Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 05/22/22 in all areas

  1. Dziś Andżela oprócz wypadu do lasu, zaliczyła spacer po mieście i odprowadziła z nami Miriam do busu w dużym centrum przesiadkowym. Autokary i busy oraz dużo ludzi z walizkami czy wózkami nie zrobiły na niej jakiegokolwiek wrażenia. Jest świetnym psem towarzyszacym. Była też przy kfc, co prawda zamówionymi cebulką i frytkami nie była zainteresowana, ale też zachowywała się bardzo grzecznie przy tylu kuszacych zapachach.
    4 points
  2. Czakuś jeszcze raz ślicznie dziękuje cioci Aska7 za dowiezienie go do DT, mężowi Toli za zawiezienie do Murki a Murce za nocleg:). A teraz Czako melduje że wykąpany i najedzony idzie spać
    4 points
  3. Kikou, chciałam napisać, że jesteś wyjątkową osobą i Bonusek ma duże szczęście, że trafił właśnie do Ciebie. Są na tej ziemi ludzie, którzy znienawidziliby go za to, co zrobił, są i tacy, którzy wymierzyliby mu jakąś srogą karę, inni jeszcze pewnie wyrzuciliby go z domu. Ty kochasz zwierzęta, próbujesz go usprawiedliwiać. Prawda jest taka, że nie wiemy dlaczego to zrobił, co siedziało wtedy w jego głowie. Może chciał na niego zapolować, ale może poczuł zagrożenie bo coś się szybko zbliża... Przykro mi z powodu kotka. Nie znam Bonuska osobiście, ale z Twojego opisu wynika, że to mądry pies. Nie znamy dokładnie jego przeszłości i nie wiemy jakie wzorce zostały mu przekazane przez człowieka przed schroniskiem, co wyrządził mu człowiek przed niewolą i jakie doświadczenia miał już w samym schronisku. Dlatego też nie można jednoznacznie oceniać go, że jest złym psem. Myślę też, że gdyby zachowywał się agresywnie w schronisku, byłby odizolowany od innych psów, a może i uśpiony. Ten niewidomy psiak spędził w tym schronisku trochę czasu i by przetrwać musiał sobie jakoś radzić... Tak miło było oglądać na filmiku jego zabawę z innym psiakiem. Nie wygląda na nim na agresywnego psa. Mój ostatni piesek też miał instynkt łowiecki, w szczególności w stosunku do ptaszków. Ale ja to wiem, że mój Skarb w wieku szczenięcym cierpiał głód i aby przetrwać łapał sobie ptaszki, żywił się też mrówkami, odchodami ptaszków, jadł też ziemię. Nie chciałybyście widzieć jak wyglądał Tofik jako czteromiesięczne zagłodzone szczenię, któremu udało się wydostać od swojego dotychczasowego właściciela, trzymającego go na działce razem z gołębiami. Wychudzony, zapchlony strasznie, zjawił się pewnej lipcowej nocy pod moim blokiem.
    3 points
  4. Witam, Nie wiem, czy ktoś jeszcze pamięta Moriska, czy kogoś ciekawi, co u tego cudownego Psa, ale czułam się w obowiązku dopisać, że dziś poszedł hasać za tęczowy most. Dziękuję tym, którzy zrobili post o Nim, inaczej bym nigdy nie znalazła Go na świecie. Dziękuję tym, którzy pomogli w Jego drodze do mnie. Był to naprawdę wyjątkowy charakter: oddany, wierny, kochający całym sobą, radosny, dobry, wpatrzony w swojego człowieka. To był zaszczyt być jego właścicielem. Spędziliśmy ponad 14 lat razem, o kilka przynajmniej za mało...
    2 points
  5. Tak, jest w domu na noc, daje go na wybieg tylko jak moje male wychodzą, bo boje się, że zrobi im krzywdę. W dzień drzwi są otwarte, wiec wchodzi i wychodzi kiedy chce. Wczoraj przy misce w sekundę sponiewierał Andżelę, tak że ona przewróciła sie, a jedzenie rozprysło się na kilka metrów wkoło. Daje mu osobno, pierwszemu jesc i byl juz po posiłku, ale widocznie wyczul i przyszedł, a Andżela nie jest chętna do usunięcia sie od miski. Coraz większy zakapior z niego, jak odżywa. Juz zapomnial o stresie i traumie schroniskowej, tarza sie w trawie, podskakuje nieporadnie na swoich szczudłach i bawi się z psami. Wczoraj na weekend przyjechala corka, to radośnie witał ja od bramy. Ma jednak jakieś uciski na nerwy czy zmiany zwyrodnieniowe, bo przy lekkim dotknięciu łap piszczy i skomli. Linda np. też ma taka przeczulicę. Cudów sie nie zrobi, bo cudem juz jest ze udalo sie tak dużego, starego psa postawić na łapy.
    2 points
  6. 1 point
  7. To prawda, moment pożegnania zawsze jest strasznie bolesny. I ciężko się pozbierać. Dużo siły życzę Ludziom Moriska.
    1 point
  8. Tak, Elu, źle wstawiony jest kocurek nr 3, one są bardzo podobne, zaraz zmienię
    1 point
  9. I tak wyglądają o niebo lepiej. czy one mają tylko KK czy może też lamblie i dlatego nie przybierają na wadze. Tak było z naszą Kulką, KK i lamblie do pary . Umierała, dopiero kuracja przeciw lambliom postawiła ją na łapki.
    1 point
  10. Na wcześniejszych zdjęciach Szymuś głównie leżał, na tych ostatnich siedzi albo stoi i patrzy jakby wyczekująco, jakby wiedział że coś tam się dla niego już dzieje, że pomoc nadchodzi - trzymam mocno kciuki za psiaczka , wiem że taki okres przed zabraniem ze schroniska jest stresujący .
    1 point
  11. Wczoraj otrzymałam wiadomość, że kolejna sunia uratowana przez Basię - Lola - potrzebuje pomocy .... Wiem że to wątek Sabinki, ale sunie przebywają razem w DT i pomyślałam, że Sabinka użyczy Loli trochę miejsca .... Lola podobnie jak Sabinka jest bardzo wycofana, nie nadaje się na chwilę obecną do adopcji, nie wiadomo czy kiedykolwiek będzie się nadawać ..... Nie miała watku, Basia sama znalazła jej sponsora i umieściła w DT, lecz osoba finansująca pobyt Loli może to robić tylko do lipca br. Sunia nie może wrócić do schroniska, nie wytrzymałaby tego, już podczas pierwszego pobytu nie dawała sobie rady, dlatego Basia szukała dla niej ratunku. Mam nadzieję że ktoś zechce wesprzeć Lolę w jakikolwiek sposób .... wiem że ostatnio wszystkim jest żyje się ciężej, a z każdej strony prośby o pomoc, ale jak zostawić Lolę samą ..... Mam też nadzieję, że darczyńcy którzy przekazali wpłaty na moje konto dla psików Basi, zgodzą się by skorzystać z nich na wsparcie dla Loli. - taki jest stan konta na dzień 31.03.2022r. - 2298 zł Umieściłam ten wpis róznież na wątkach Odisia i Sabinki, bo to też wątki sierot po Basi .... Jeśli ktoś jest w stanie pomóc, bardzo proszę ....
    1 point
  12. Miałam dziś telefon w sprawie Buni z ogłoszenia na Poznań jako Kulki. Młoda dziewczyna ( dla mnie ) czyli 36 lat jutro przyjedzie pociągiem, żeby poznać sunię. Jeżeli zaiskrzy, to za tydzień Bunia by pojechała. Będziemy kombinowac przewóz samochodem. Chętna mieszka sama na 7 piętrze w bloku z windą. Sunia by zostawałaby sama na ok. 6,5 godzin . Zależy jej, żeby mogła od czasu do czasu pojechać z Bunią pociągiem do Szczecina, bo tam ma rodziców. Zobaczymy co się wydarzy.
    1 point
  13. Oczywiście wpłata od dawna na koncie tylko ja jak zwykle spóźniona :). Bardzo dziękuję :).
    1 point
  14. 1 point
  15. Wyjątkowe, jedyne szczeniaczki z lisiej nory mają też wyjątkowe i cudne domki!! Pani Basia, domek Kapri wpadła na pomysł, aby założyć prywatną grupę na FB, na której rodzinki będą pokazywały zdjęcia, filmiki swoich psiaczków. Grupa nosi nazwę "Szczeniaki z lisiej nory w swoich domkach" Domki chcą się wymieniać pomysłami, doświadczeniem, radami, wzajemnie się wspierać. W przyszłości jest plan spotkania Na grupie jest już Kapri vel Kreta, Koszałek vel Bambi, Kimbo, Kaprys vel Kropek. Czekamy na Barbi i na Karolcię
    1 point
  16. Dzień dobry, wszystkich zainteresowanych losem rudej Molci która była na tymczasie u Dory, informuję że dziś kotka została pełnoprawną Gliwiczanką. Wizyta PA wypadła super - w tym domu to Molcia jest panią, a człowiecza pani tylko płaci rachunki A tak serio - adoptująca bardzo sympatyczna, chętna do poszerzania wiedzy na temat kotów i ich potrzeb, balkon osiatkowany przez profesjonalną firmę, w każdym pomieszczeniu drapaki, legowiska, zabawki .... Molcia jest u pani Ani krótko około dwóch miesięcy, ale jest już w pełni zaaklimatyzowana, swobodna. W trakcie rozmowy chodziła po oparciu kanapy na której siedziałam, po stoliku, po pani Ani ..... Pełen luz. Zdjęcia marne, bo Molcia ciągle w ruchu ale trochę widać. Pani Ania bardzo dziękuje za Molcię, a Molcia pozdrawia ,
    1 point
  17. Białasek przekazany Murce. Jest chudziutki, na pysiu sporo blizn... Nieśmiało machał ogonkiem przy pożegnaniu.
    1 point
  18. Guciuś wreszcie został zaszczepiony na wirusówki. Była już najwyższa pora, na początku zbyt duże ryzyko było z ładowaniem mu jeszcze dodatkowych atrakcji, ale teraz kiedy wydobrzał już trzeba było. Anecik zapłaciła zbiorowo za kilka psiaków, ale da mi znać ile wyszło za Gucia. A tak w ogóle to nasz hrabia i szlachcic stał się baardzo przytulastą wyższą sferą. Innych psów nadal raczej unika - zwłaszcza przy misce - ale do człowieka przykleił się już zupełnie. Domaga się pieszczot i głasków. Śmiałam się wczoraj do anecik, że on po prostu sprawdza najpierw czy obiekt jest godzien jego uczuć i dopiero jak się przekona, że tak - raczy je okazywać
    1 point
  19. Ostatnio mała mordka chce więcej dreptać. Do tego stopnia, że ciężko zdjęcie zrobić. Trzeba Gajulkę posadzić Podczas weekendowego pobytu na działce też tak było. Po dreptaniu, pod wieczór Gajka sobie odpoczywała na ogródku Chyba przedawkowaliśmy dreptanie, bo dzisiaj Gajulec padnięty. Właściwie śpi od powrotu. Mam nadzieję, że łapinki nie przeciążyliśmy.
    1 point
  20. Dzień dobry! Czy to miało się na jakimś bazarku znaleźć? Dziękuję, że pytasz Ogólnie wszystko idzie bardzo dobrze No prawie bo starzenie się mogłoby się cofać, ale trudno. Ale poza tym to jest bardzo pozytywnie bo Bajutek nie wykazuje oznak bólu i w poniedziałek byliśmy na kolejnym zastrzyku Libreli i przy okazji zrobiliśmy baanie krwi bo Bajutek miał to mieć zrobione po 3 miesiącach. Samą wątrobę bo tylko z tym miał problemy. Ku sporemu zaskoczeniu alat wyniósł 106 U/L przy normie 10-125 Ostatni raz w normie zmieścił się pewnie ze 2 lata temu lub jeszcze dalej. Widać teraz jak go Trocoxil obciążał. Wetka zaleciła zmniejszenie dawki Hepatoforce z 2 do 1 kapsułki, a Heparegen zostawić tak jak jest czyli 1 tabletkę. Ma to brać aż nie zje wszystkiego, a później już nie musi i kontrola za pół roku. Bardzo mi z tym dziwnie, że on może nie dostawać leków na wątrobę Jednak mam tego dość spore zapasy więc skończą mu się za dobre 2 miesiące. U reszty zwierzaków też wszystko w porządku, na szczęście Niestety nie mamy na to czasu bo podwórko przechodzi generalne porządki i przemeblowanie więc od tygodnia już z tym walczymy w wolnym czasie. Ale na las też przyjdzie pora Bajutek oczywiście też pomaga, a żeby go słońce nie przypiekło to dostał kapelusz
    1 point
  21. Jak jest słoneczko i trawka, nic Henia nie rusza. No.. Prócz jedzenia
    1 point
×
×
  • Create New...