Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/04/22 in all areas
-
Zlałam się potem, bo była nizła akcja. Andrzej ma jutro odstawić auto na warsztat, ale liczyliśmy, ze da radę jeszcze dziś jechać nim do przychodni, ale niestety po włączeniu silnika okazało się, że nic z tego. Musiałabym odmówić operacje, bo o ile niektóry taksówkarz za dopłatą zgodzi się wziać jednego malenkiego pieska, to żaden nie zgodzi sie na trzy psy. Zadzwoniłam odmówić zabiegi i pani doktor była tak miła, ze poprosiła p. Natalię pracującą w przychodni, żeby przyjechała do nas po psy. Teraz muszę poszukac kogoś, kto zgodzi się jechac po to całe towarzystwo, jak będą po operacjach. Bedę musiała zapłacić za transporty, ale mysle, ze lepiej tak, niż czekac z trzema psami z operacjami dwa tygodnie. Pojechała Tusia, Masza i Złotka.4 points
-
Już niedługo stukną dwa latka u nas. Lilek na golasa. https://images91.fotosik.pl/588/868efff788e3b5e1gen.jpg https://images89.fotosik.pl/589/abd1e8f3e940dc29gen.jpg https://images91.fotosik.pl/588/2386945538d906d9gen.jpg3 points
-
Niestety. Rzeczywistość skrzeczy. Wszystko dobrze, jak pies zdrowy, a opiekun również. Ubiegłej wiosny oboje z mężem nie dawaliśmy rady włożyć umierającej Bliss do auta, żeby pojechać do weta, jak dostała porażenia spastycznego na skutek ucisku mózgu/rdzenia przez masy nowotworowe..... O wnoszeniu i znoszeniu psa po schodach do domu, tak jak to było przez wiele miesięcy z poprzedniczką Bliss - 14 letnią Buką( byliśmy o te naście lat młodsi), też nie mamy co marzyć, a nie ma gwarancji zdrowia u psa. No i my teraz, szybko zmierzamy w stronę 80. Wyżej d.. y, nie podskoczysz. Dlatego teraz tylko małe i stare pieski. Kundelki. Też warte miłości, jak ONki, a nie przekraczające naszych możliwości udzielenia im pomocy.2 points
-
To chyba inteligencję mają w genach, bo dzisiaj pani Kimbo tak napisała:) Dzień dobry. Muszę się pochwalić Kimbo nauczył się chodzić na smyczy, przychodzi na zawołanie i wchodzi po schodach Po tygodniu poczuł się już jak u siebie - rozrabia, podgryza, co się da, szczeka i szaleje, ale jest bardzo grzeczny. Na działce pracuje razem ze mną- kopie, plewi niekoniecznie chwasty i bierze czynny udział w podlewaniu Uwielbia wodę, więc już nie mogę się doczekać, bo w czerwcu jedziemy nad morze. To dopiero będzie szaleństwo Wszyscy jesteśmy absolutnie w nim zakochaniMam nadzieję, że Karolcia i Koszałek też znajdą swój domek. Pozdrawiam2 points
-
2 points
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Też tak myślę. Jeszcze gdyby nie było przeciwwskazań.... choć nawet bez ostrych przeciwwskazań staruszka bym nie poddawała zabiegowi z celów tylko "estetycznych", przez te wszystkie lata przekonałam się, że u staruszków jeśli zabieg nie jest konieczny, lepiej nie "zaczepiać", bo można "obudzić" jakiś proces i skrócić życie psiaczkowi... U mnie z takim samym oczodołem jest Miluś (też zamojszczak) i nic złego się nie dzieje.1 point
-
Diagnozy nie ma, ortopedycznie Odisia leczyć nie trzeba. Niestety jest duże prawdopodobieństwo zespołu końskiego ogona i konieczność konsultacji u neurologa. No i na kastrację czekamy, 9 maja ten wielki dzień Odisia. Te wolne dni były pracowite, uświadomiły mi, jak bardzo moje zdrowie szwankuje i sił zaczyna brakować. Starałam się cały ten czas poświęcić pieskom. One powinny mieć człowieka "do podziału" z max dwoma psami, a u mnie to niemożliwe. Czasem, kiedy widzę, jak się tłoczą do głaskania i przytulania, to siedzę i ryczę pośrodku nich.... żal mi ich. Nawet młodziutka Tina niby ostatnio miała szansę na dom u dobrych ludzi...bardzo dobrych.... i warunki dobre, i serce...wciąż ma tą szansę.... ale psiaka, który od szczeniaczka spał w łóżku mam oddać do domu, gdzie ma miejsce i specjalne przejście w ogrzewanym garażu????? No serce by mi chyba pękło1 point
-
1 point
-
1 point
-
Może to jakaś nieznana rasa? I jaka diagnoza? Liczę, że będzie ciąg dalszy wyłącznie dobrych wiadomości na wątku bo szkoda byłoby to przerywać1 point
-
Tak to jest, jak piesek starszy Ale nie ma co się martwić na zapas, mój Dżeki bierze vetmedin od trzech lat, to dobry lek. Ja bym nie ryzykowała narkozy, Guciuś ma się dobrze, cieszy się życiem, szkoda podejmować ryzyko w sumie głównie dla estetyki, bo nic złego się z oczodołem nie dzieje ... Guciu, synku, zdrowia dużo1 point
-
No i niestety przeciwwskazanie do zabiegu jest spore - jak widać na wyniku badania. Martwi też, że Guciuś musi przyjmować leki już na stałe Bidak. W tej sytuacji czekamy na drugie badanie, ale chyba nie ma co ryzykować. Oczodół wygląda całkiem przyzwoicie, od czasu do czasu można go przemyć, nie jest to już otwarta rana, więc nie ma co narażać Gucia. Jak myślicie?1 point