Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/24/22 in all areas
-
Tak, juz wszystko piszę. Spotkalam sie z Panem na naszych łąkach, zeby Miszek nie byl zestresowany ruchem osiedlowym. Ogolnie cale spotkanie przebieglo naprawde fajnie- Michu najpierw w ogole nie reagowal na obecnosc pana, ale potem zaczal powolutku go zauwazac,a juz szczegolnie w momencie kiedy pojawily sie smakolyki:)). Pan poprowadzil sam Micha na smyczy, kucnał praktycznie do Micha nos w nos, wymasowal go po szyi, wyglaskal - Michu zaakceptowal to wszystko bez problemu, nawet polizal pana po ręce. W pewnej chwili podbiegl do nas rozbawiony border collie- Miszek zareagowal na niego super- bez zadnych zamiarow ataku, pieknie sie przywitali i gdyby Michu nie byl na smyczy to bylaby na pewno gonitwa i zabawa. Spotkalismy rowniez panstwa z shiba inu, to maly piesek, wiec dysproporcja wielkosci i wagi spora - ale i tutaj rowniez Miszek pieknie sie zachowal, polozyl sie na ziemi merdajac ogonem i z tej pozycji zapoznawal sie z malcem. Tak ze ogolnie naprawde dobrze wszystko przebieglo, spaxerowalismy 40 minut, wiadomo - Michu byl pobudzony emocjami, bo i nowa osoba i psy i ogolnie duzo sie dzialo jak na niego. Na koniec zaladowalam Micha na tylne siedzenie w aucie, ale jeszcze chwile rozmawialismy z panem przy otwartych drzwiach samochodu, i wtedy Michu zaczal znow wysiadac, ja go powstrzymalam, pan chcial poprawic mu lape przednia, zebym mu jej nie przytrzasnela i wtedy Michu zlapal pana za rękaw. Nie chcial ugryzc, a jedynie postraszyc. Sadze ze moze znalazl sie w sytuacji gdzie nie mial drogi ucieczki i sie przestraszyl. Nic nikomu sie nie stało, nawet material kurtki nie zostal naruszony, tylko obsliniony, wiec to nje bylo nic na powaznie, niemniej Michu nadal jeszcze ma rozne swoje odruchy i reakcje ktore trzeba obserwowac i je uprzedzac. Zobaczymy czy pan sie jeszcze skontaktuje, niezaleznie od tego ja jestem bardzo zadowolona, bo takie doswiadczenie dalo znow kolejne informacje o Michu. U mnie na osiedlu na przyklad ciężko o konfrontacje z innymi psami, bo z reguly właściciele Pikusiow w postaci yorkow czy maltanczykow uciekają na druga strone jak widza duzego psa.3 points
-
Spakowany, będzie wieczorem. Gwoli wyjaśnienia - nie jadę na Lazurowe Wybrzeże, tylko coś mi dokucza, a Elik podjęła zająć się Malutkiem aż stanę na nogi, mam nadzieję, że szybko. Trudno byłoby znaleźć Malutkowi lepszą opiekę!3 points
-
2 points
-
Rzeczywiście nie ma opiekuna, bo decyzja o jej zabraniu była praktycznie natychmiastowa ze względu na transport rodzinki. Nie dam niestety rady zbierać na swoje konto pojedynczych wpłat. Może Limonka80 dałaby radę zostać skarbniczką Tusi? Najlepiej zebrać deklaracje dla niej i Tola wstawi je na pierwszą stronę. Tolu może zaktualizuj tytuł i dopisz, że Tusia potrzebuje deklaracji?2 points
-
SMS sprzed chwili: Kimbo mówi dobranoc! Pierwszy dzień już pokazał, że to było przeznaczenie. Cudowny szczeniak, upodobał sobie córkę, cały czas za nią chodzi. Wystarczy, że straci ją z oczu już piszczy. A jak Agatka "się odnajdzie", to ogonek szaleje. Przepraszam, że piszę tak późno, ale chciałam podzielić się dobrymi wiadomościami Do Pani Jagny też wyślę tego SMSa. Dziękuję jeszcze raz!2 points
-
1 point
-
Malutek jest super. Zasuwa po całym mieszkaniu z nosem przy podłodze i węszy na potęgę Trochu mnietu nie było, ale to z tego powodu, że musiałam poobserwować relacje Sonia - Malutek i Malutek - Sonia. Z przeprowadzonych obserwacji wyciągam wniosek, że dzieci z tego nie będzie, ale i się nie zagryzą. Kością niezgody może być micha. Co prawda każdy ma swoją, ale tu chodzi o zasadę - jak pańcia daje, to mi daje, cokolwiek by to nie było. Wodę możemy pić z jednej michy, ale wszystko inne jest na wyłączność. Z tego powodu jedli (tak jedli, bo tak się umawiałyśmy ) w osobnych pokojach i tak pozostanie, ale to drobiazg. Na razie Malutek jest grzeczny, niczego nie obsikał i mam nadzieje, że tak pozostanie. Sowo Ty odpoczywaj i przede wszystkim zdrowiej! Fotki będą jutro.1 point
-
Pozdrawiam najmocniej z modlitwa za zdrowko Wasze i za spokojnosci a mnie tez sie tak dzieje tez eliczkowa ciociu , wiec napewno nie tylko nam sie tak zapisuje czasem dziwnie1 point
-
Też tak myślę, że lepiej byłoby Sowie na Lazurowym Wybrzeżu, ale co się odwlecze, to nie uciecze Też się zaopiekuję w razie czego. Dzięki za miłe słowa1 point
-
Sowo kochana zdrowiej, a Malutek zostanie u mnie ile będzie potrzeba. Cieszę się, że nie boisz się powierzyć mi Maluszka Będą relacje, będą zdjęcia1 point
-
1 point
-
1 point
-
bardzo fajne. i fajna wizyta1 point
-
Jadziunia ma śliczny pyszczek Bardzo mi jej żal Padaczka to okropna choroba1 point
-
1 point
-
Fela zamieszka w Zielonej Górze z panią Magdą i panem Miłoszem. Państwo niedawno stracili swoją sunię adopowaną ze schroniska. Pani Magda postanowiła dać domek, cudowny domek kolejnej skrzywdzonej istocie. Długo rozmawiałyśmy. Dzisiaj państwo byli u Szafirki. Fela skradła serca państwa i już w poniedziałek pojedzie do swojego domku. Wizytę zrobi Szafirka. Według mnie to tylko formalność.1 point
-
1 point
-
Ale dzień. Bolo z panią byli u mnie z wizytą.Potem powstawiam jakieś zdjęcia.1 point
-
Przelałam na Micha konto pieniądze na konsultację u okulisty1 point
-
Zdecydowanie tak, Odiś się zadomowił i zaczyna rządzić trochę czasem powarkuje na Kajtusia, być może dlatego, że Kajtunia bardzo bolą łapki i często noszę go po schodach, a cycuś sam musi biedny po tych schodach swoim tanecznym krokiem chodzić :) Co do zdrowia - mam dokładnie tak samo, choruję ostatnio i sił mi coraz bardziej brakuje. Życzę Tobie i wszystkim zdrowia!!! A teraz "gwóźdź" wczorajszego dnia Odiś miał badania krwi. Ze względów rodzinnych Beata nie mogła w tym tygodniu go zabrać, więc poprosiła mnie o zrobienie mu podstawowych badań przed wtorkowym wyjazdem do doktora Bieżyńskiego. Udało się nam - trzem kobietom poskromić niesfornego pacjenta, obyło się nawet bez kagańca, bo moja wetka ma naprawdę sprytną metodę obezwładniania takich niepokornych łobuziaków. Pobrano krew (cukier 94, na resztę wyników czekamy) i sprawdzono uszy (grzyb! ) Co do zachowania - Odi jest posłuszny wobec osób, które wzbudzają respekt, tj. mężczyzn, stąd podczas badania u doktora Bieżyńskiego był grzeczny, a nam "słabym kobietom" stawiał opór. Zdobył mimo tego kolejne kobiece serca, obie wetki są nim zauroczone. Słodziak już w progu gabinetu wchodząc zobaczył rezydenta Mruczka i "start" przypieczętował zgubionymi "klockami", musiałam najpierw posprzątać, w tym czasie Odi rozczulał serca wetek. To naprawdę przekochany gaduła1 point
-
potwierdzam oficjalnie: kanapowy cycuś mamusi! :) :) dzisiaj wychodząc do pracy zatrzymałam się na podwórku, bo sąsiad mnie zagadnął....a Odiś słysząc, że mamusia na podwórku a dziecko zamknięte w domu.... zaczął szczekać, a w końcu cieniutko wyć :) On wogóle dużo ze mną rozmawia, jak widać nawet przez zamknięte drzwi :) Wczoraj wieczorem znów drapał uszy, więc chciałam zajrzeć...kłapnął zębami, więc za karę kazałam mu zejść z łóżka na posłanko, posłusznie zszedł i tak leżał, starałam się na niego nie patrzeć, bo mi się serce krajało, ale postanowiłam "wychować" synusia....położyłam się spać, on został na posłanku.... w nocy obudził mnie ból i ciężar na plecach.... to Odi z głową obok mojej na poduszce i tułowiem na moich plecach....:) I jak go nie kochać ????1 point
-
Odiś jest przeuroczy. Maminy cycuś.1 point
-
Wesołych świąt od Lolusia Loluś ma gości, nie wiem czy znajdzie chwilkę .......1 point
-
Nasze słodkości Kochane , najsłodsze , wciąż rozczulające i zmiękczające serce . Wszystkiego dobrego Basiu dla Was . Uściskaj Cięciunia .1 point
-
w DS nie jadł suchej karmy :) a tu zobaczył, z jakim apetytem inni jedzą, spróbował.... i smakuje :) On do psów nie szczeka, tylko ze mną rozmawia, bardzo kontaktowy, kochany słodziak, rozczulający i pocieszny z tą swoją niezdarnością. Bawi się piłeczką nawet znaczy "kapciem", który z piłki został on chyba nie lubi zdjęć, zawsze jest uśmiechnięty, a poważnieje, jak widzi, że robię zdjęcia1 point
-
Cudak jest kochany, słodki, do tego łobuziak :) Przyjechał ze swoim kocykiem, chyba wykorzystam dla siebie i pójdę spać na psie posłanko, bo na łóżku zaczyna brakować miejsca :)1 point
-
Niezmiennie Ciebie podziwiam, Mari. Wiem o Odisiu, bo podczytuję jego wątek i wiem, w jakiej trudnej sytuacji znalazły się osoby, które się nim zajęły. Rzeczywiście, z Nieba Im spadłaś. No i Odiemu. Ogromne podziękowania za serce, które masz (jak zwykle), przeogromne.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Chętnie skorzystam. Ostatnie wydarzenia w życiu i osobistym (śmierć ukochanej suni, zespół cushinga u drugiego pieska) i tym światowym strasznie mnie zdołowały. https://www.youtube.com/watch?v=A4XmVDirqOk&ab_channel=Sasana.pl1 point