Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 04/11/22 in all areas

  1. Miałam dzisiaj telefon o Cudna z Katowic. Pan żałował, jak usłyszał, że sunia już zarezerwowana. Państwo pojadą po Cudną w czwartek, o 11-12.
    3 points
  2. No i rozdzwoniły się telefony o Kapri!! Na razie biorę pod lupę dwa: jeden z Częstochowy drugi z Zabrza. Pani z Wrocławia...hmmm (Tola wie, o czym myślę)
    2 points
  3. 500 zł od agat21 wpłacone 04. 04. na potrzeby szczeniaków z lisiej nory w porozumieniu z Jaaga przeznaczamy na potrzeby tych maluchów, są w większej potrzebie. Jeszcze raz bardzo dziękujemy
    1 point
  4. w DS nie jadł suchej karmy :) a tu zobaczył, z jakim apetytem inni jedzą, spróbował.... i smakuje :) On do psów nie szczeka, tylko ze mną rozmawia, bardzo kontaktowy, kochany słodziak, rozczulający i pocieszny z tą swoją niezdarnością. Bawi się piłeczką nawet znaczy "kapciem", który z piłki został on chyba nie lubi zdjęć, zawsze jest uśmiechnięty, a poważnieje, jak widzi, że robię zdjęcia
    1 point
  5. 1 point
  6. Martwi mnie ucho. Nie da się kagańca założyć ? Czy ktoś zechce zajrzeć mu do uszu, gdy będzie po "Jasiu" do RTG? elik i anica, oprócz biżutków mam jeszcze ciuszki. Mogę dać, bo ja dostaję tyle, że nie dążę wystawiać.
    1 point
  7. Gdzieś musiała zawieść informacja, bo przecież Basia nie wyadoptowałaby świadomie niewykastrowanego psa. Jaką gehennę musiał biedak przeżywać przy każdej cieczce suni No to czeka nas jeszcze kastracja, ale to chyba na końcu kolejki spraw do załatwienia. Biorąc pod uwagę, jak opiekował się nim dotychczasowy DS, w kolejce do wykonania przydałoby się też umieścić badanie krwi.
    1 point
  8. I tak było, Najpierw wsiadł do samochodu pan z Kajrą, a potem pani, do której wskoczyła Cynka sama. W rozmowie gdzieś przemknęło szkolenie, więc państwo chyba byli z Kajrą na szkoleniu, ale i tak ją rozpuszczają. Dzwoniłam do Cynki. Państwo są nią zachwyceni. Zachowuje się tak, jakby zawsze u nich była. ładnie je, chodzi na spacery, zachowuje czystość. Bawią się z Kajrą łącznie z szaleństwami na łóżku. Cynka warknęła z zazdrości na Kajrę. Poradziłam pani jak mają ustawić Cynkę w szeregu, żeby relacje suczek się nie popsuły. Wygląda na to , że pani jest podatna na sugestie.
    1 point
  9. Biedny ten Odiś, taki młody piesio, a tyle różnych dolegliwości ... Piszesz o nim tak ciepło, z taką serdecznością, bardzo dziękuję że Odiś może u Ciebie pobyć i zaznać tego ciepła... i porozpychać się na łóżku
    1 point
  10. Mysle, że Basia-ewu czuwa nad Odisiem Po jedzeniu Odiś podchodzi do drzwi, więc go wypuszczam od razu, rano też od razu biegnie do drzwi, raz tylko zanim otworzyłam, kupka została na progu, zauważyłam, jak już wybiegł. Myślę, że przy częstym wychodzeniu nie powinno stanowić to wielkiego problemu, ale chyba trzymać długo nie potrafi. Po schodach radzi sobie bardzo dobrze, na łóżku coraz bardziej się rozpycha :) Odi bardzo trzepie głową i drapie uszy, szczególnie prawe. Byliśmy w gabinecie, dostał kropelki (podejrzenie grzybicy w uszach), ale nie dał sobie zbadać Beata obiecała poprosić o zbadanie uszu, kiedy będzie już uśpiony do RTG/rezonansu (wyjazd w czwartek, na 7 rano mam dostarczyć Odisia do Beaty). Ze względu na prawdopodobieństwo narkozy wetka nie zaszczepiła Odiego, zrobimy to już po diagnostyce. Zaobserwowałam, że często kładzie się w tzw. pozycji bólowej, na klatce piersiowej pomiędzy przednimi łapami ma trochę wytartą sierść. Ogonek podnosi, ale kiedy idzie - końcówka ogona ciągnie się jak tren, przy kroku w tył sam sobie przydeptuje ten "tren". Myślę, że to wszystko zdiagnozuje w czwartek dr Biezyński. Poza tym jest cudowny, kochany, przyzwyczaił się do odgłosów ptaków i już tak gwałtownie nie reaguje. Z psami to przyjaciel najlepszy P.s. On nie jest kastrowany, nie wiem czemu bardzo często liże sobie "klejnoty", dlatego zwróciłam na to uwagę.
    1 point
  11. Z Sonią byłam u psiego dietetyka i ma specjalną, napisana dla niej dzienną porcję jedzenia. Nie pomaga. Dzisiaj idziemy po raz kolejny oddać krew do badania - trzustka, wątroba, tarczyca... Może coś z tego wyniknie. Ale to nie pierwszy raz będzie badanie krwi i jak na razie nie na diagnozy A Buni oczywiście dobrego domku razem z Sonią życzymy.
    1 point
  12. Muffinka i Pajda z młodą nową przyjaciółką z Ukrainy, która od jakiegoś czasu z nimi mieszka i rozpieszcza dziewczyny bardzo
    1 point
  13. U Gosi mieszka młoda Ukrainka z córką. Rozpieszczają Pajdę bardzo. Spacery po kilka razy dziennie No i ostatnio Pajda zdradziła pańcia na rzecze dziewczyn z Ukrainy - to pod ich pokojem czeka na wpuszczenie na nocleg! Pańcio jest obrażony!
    1 point
  14. No nie chcę zapeszać, ale jeśli Pan jutro zadzwoni, to Cymoteuszek będzie miał super domek w okolicy Ojcowa Pan mieszka z rodzicami, a wkrótce do domu wprowadzi się narzeczona Pana, już jako żona. Państwo mieli przez 14 lat pieska, który był przygarnięty w wieku kilku lat i umarł w ubiegłym roku mając około 17 lat. Cymuś jest do niego podobny. Podałam nr telefonu do Pani Kasi, żeby dopytał się dokładnie o Cymusia. Pani Kasia także uznała Pana za sympatycznego. Jutro Pan ma do mnie zadzwonić. Jeśli zdecyduje się na adopcje Cymusia, to czeka go wizyta przedadopcyjna. Będę chciała zrobić ją w przyszłym tygodniu, jeśli Państwo będzie to odpowiadało. I to by było na tyle. Reszta jutro, po telefonie Pana
    1 point
  15. Wiadomości od p.Zosi: U Dżekusia wszystko OK.Spacery sprawiają już mu przyjemność,chętnie wychodzi na dwór,a w domu szaleje.Właśnie wyciągnął że swego legowiska wkład i przytargal na łóżko.Jak on to zrobił? nie wiem.Jak poleciałam za nim to już było pościelone.
    1 point
  16. Państwo mieszkają w kamienicy, 70 m na parterze. Oboje pracują, pani ma 50 a pan 52 lata. Oboje aktywni, uwielbiają wycieczki, wyjazdy. Oboje pracują, ale mijają się, sunie nie będzie zostawała długo sama, albo wcale. W razie W jest ciocia, która mieszka obok i zajmie się sunią. Pisałam już na poprzedniej stronie i wkleiłam zdjęcia poprzednich pasiaków państwa: Fireneusza ze schroniska w Bielsku Białej i Rozalki, kalekiej suni z Radys. Rozalka to była staruszka, schorowana, była z państwem tylko 5 miesięcy. Państwo bardzo przeżyli jej śmierć. Pani Iza z mężem chcą jechać po Cudną w czwartek. Mają 2 tygodnie urlopu aby pobyć z sunią, tzn tydzień pan, tydzień pani. Mam obiecane zdjęcia i relacje.
    1 point
  17. Witamy się na wątku Shiluni . Bardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa , Iwonka, Limonka , elik , Jo37, Tysiu, Domku Ogórka - dziękuje . Chciałam tu dziś napisać kilka słów , głównie na temat transportu - tak jak wcześniej napisała Onaa , Shila mogłaby przyjechać po świętach , dziś już wiem na pewno ,jak będzie wyglądała moja najbliższa przyszłość, dlatego mogę napisać dokładnie co i jak . Sytuacja wygląda następująco - od 18 do 23 kwietnia, z przyczyn osobistych, jestem we Wrocławiu ,w związku z czym, mogę za zwrot kosztów, odebrać Shilę gdziekolwiek na trasie Wrocław - Zamość . Pisaliście o Zgierzu - może być Zgierz, może być Kraków, Katowice, czy jak będzie dla Was najkorzystniej . Z Wrocławia, zabrałabym ją po prostu do domu . Czy odpowiadałoby Wam takie rozwiązanie ?
    1 point
  18. Wczoraj Michu ulozyl sie w pontonie, Karat oczywiście tez chcial wlasnie TAM spac, wiec wlazl do Micha, Michu cos tam pomarudzil ze Karat mu usuadl na ogonie, ale ogolnie chlopaki sie lubia jak widac:D .. Z Keria nie byloby to mozliwe, bo stearza dystans, ale Karatunio jest ogolnie bezproblemowy:D:D
    1 point
  19. Właśnie wróciłam.Wrażenia z wizyty bardzo pozytywne.Państwo sympatyczni,psiolubni.Byłam z moją sunią dużą i kudłatą.Została dokładnie wygłaskana,co uwielbia.Państwo mają też ogród i psy w rodzinie to Cudna będzie mogła się wybiegać.Ogólnie jestem za.
    1 point
  20. No i pojechał mój Maxiulek do domku!! Pani Agnieszka ubrała go w śliczne szelki, przypięłą adresatkę. Chętnie wsiadł do samochodu. Teraz są na mega długim spacerze nad Zalewem Zemborzyckim. Jak wrócą do domu, pani Agnieszka wyśle zdjęcia. Bardzo wszystkich kibicujących Maxowi proszę o kciuki i ciepłe myśli. Stresuję się, ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze!! Za pobyt Maxa marzec 600zł + 10dni kwietnia 200zł + kąpiel 70zł = 870zł Tyle przelewam na konto hoteliku.
    1 point
  21. Pojechała. Reszta potem. Spotkaliśmy się z państwem punktualnie na obrzeżach Wrocławia i pojechaliśmy do Cynki. Pochodziliśmy tak jak radziła Sowa, a potem dziewczynki się zapoznały na smyczach. Cynka, jak ma w zwyczaju parę razy burknęła. Doszliśmy do wniosku, że może spuścić je ze smyczy na łące. I wtedy zaczęły się gonitwy . Mimo, że Kajra jest dużo większa, to Cynka ją prześcigała. Potem zaczęło się przekupywanie Cynki smakami przez przyszły DS. Obie dziewczyny są bardzo łakome na smaki. Obie strony i ja uznaliśmy , że dziewczynki powinny się dogadać. Podpisali papiery. Państwo poszli po posag Cynki, na który się składały wypełnione karton i torba. Nowy DS przejął smycz Cynki i we czwórkę poszli szybkim krokiem , a stary DS w pewnym momencie się schował. Był to bardzo przykry moment. Stary DS płakał, Cynka jak się zorientowała, że nie ma jej ludzi zaczęła zawodzić. No ale nie było rady. Wsiedliśmy do samochodu. Pan z Kajrą z tyłu, pani z Cynką z przodu. Cynka w samochodzie była bardzo spokojna. Niedawno zadzwoniłam d DS i pani powiedziała, że jest nad podziw dobrze. Obie sunie zaanektowały po spacerze łóżko, Cynka odstąpiła Kajrze swoją zabawkę. Oby Cynka nie przeżywała kryzysu za 2 -3 dni jak się zorientuje, że poprzedni właściciele nie zabierają jej. Cynka K Kajra i Cynka Cynka Co tam masz pańcia?
    1 point
  22. Zmieniłam na Toruń, Dorota jest z Torunia i zna lokalne organizacje, jakby coś na pewno pomoze w znalezieniu kogos do wizyty. Jednak ogłoszenie nadal jest niewyróznione, więc zmiany nic nie dadzą, bo jest daleko w tyle. Tolu, rób wyróznienia na fakturę na fundację. Inaczej nikt go nie dostrzeże, a ja nie mam niestety czasu usuwac i robić od nowa ogłoszeń. Zrobiłam zdjecie typu wzruszające i dałam w swoim jako pierwsze.
    1 point
  23. Tak go kochała, że wcale o niego nie dbała Nawet obowiązkowych szczepień nie wykonała. Wyjątkowo troskliwa miłość. Jak to dobrze, że sama się ujawniła. Gdyby nie to, nie wiedziałybyśmy, że psiak jest tak zaniedbany.
    1 point
  24. W DS nie był szczekliwy, bo może nie miał tyle konkurencji. Piesio na metry
    1 point
  25. Jeszcze ryczę, ale może dam radę napisać. Doczytałam w umowie, że Odiś jest od ewu[*].... no i ryczę... ale doczytałam też w książeczce, że ostatnie szczepienie było..... w dniu adopcji, w 2018 !!!! "troskliwa" właścicielka nie zaszczepiła psa, nie ma też adnotacji o odrobaczaniu, odpchlaniu itp.... ech A Odiś jest cudowny, pokochałam go już tak bardzo, że będzie problem z oddaniem.... zobaczcie, jak on się do snu układa z kocykiem w pysiu ( koło moich nóg oczywiście) , nie gryzie, trzyma w pysiolku
    1 point
  26. Lolusiu, pokaż się pięknotko Nasza :))) Po świętach postaram się ruszyć z badylkami. Ciekawe czy będą chętni ?
    1 point
  27. Tez dostalam wczoraj od pani sms. Musze odpisać, bo nie zrobilam tego i teraz przypomniałam sobie, jak zobaczyłam zdjęcie. Mam szczeniaka sercowego, czekajacego na operacje, którego stan znacznie się pogorszył , wiec na szybko dobijaliśmy się o wizytę do innego kardiologa, żeby drugi specjalista postawił niezalezna diagnozę. Nie mam głowy do innych rzeczy, jak mała dostaje ataki kilka razy na dobę. Powiem Wam, ze bez "świerzbów" w domu jest cisza i spokój. Sa rewelacyjnymi szczeniakami i z energią nadrabiały czas choroby, niedożywienia oraz życia przy łańcuchowej mamie. Ich nowi opiekunowie są zadowoleni i szczęśliwi, choć musze przyznać że w kupie nieźle dały czasem popalić Szczególnie jak zaczynały się między sobą gryźć lub wokalnie cos wymusić. Najważniejsze, że udało się aż 6 suniom zmienić na lepsze życie
    1 point
  28. Pajda od wczoraj ma lekkie powody do zazdrości, bo zamieszkała z nią Uffinka - niewidoma koteczka, którą przywiozłam od znajomych Tyśki spod Tomaszowa
    1 point
×
×
  • Create New...