Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/20/22 in all areas

  1. O matko!! Biedny psiak, tyle lat w schronisku. Deklaruję 50 zł miesięcznie dla Rudego, począwszy od marca . Na jakie konto wpłacić ? A pokrzywę, zdrową , mogę do Warszawy podrzucić jak tylko się pojawi. Moje warzywka rosną na gnojowicy z pokrzywy właśnie.
    4 points
  2. Info z pobytu Maxa w domku adopcyjnym oraz z zapoznania z kotami: Pierwsze zdjęcia są z długiego spaceru po lesie. Max zachowywał się tam bardzo dobrze, było sporo spacerowiczów, na których reagował tylko zaciekawieniem, a na psy nawet nie szczekał, tylko też był bardzo ciekawski i chciał do nich ich. Trochę rwał do przodu, ale się słuchał i większość drogi ładnie przeszedł Podczas jazdy samochodem się przytulał i zachowywał wzorowo. Jak przyjechaliśmy do domu, to najpierw siedliśmy z nim w kuchni i daliśmy jeść, położyłam Salema (czarnego kota) na parapecie nad nim, bo to on jeszcze nie jest przekonany, ale poza tym, że trochę powarczał, to później już tylko cały czas go obserwował. Mia (drugi kot) sama podchodziła trochę bliżej jak widziała, że Max śpi, a tak to obserwowała z odległości. Max trochę unikał Salema wzrokiem, ale czasem też na niego patrzył (chociaż głównie na Mię) i machał ogonem chcąc się bawić Potem Max trochę spał na kanapie, a kiedy nie spał, to sam się dopominał pieszczot. Zaczęłam go uczyć komendy siad Jedyne co, to jak wychodziliśmy, to nasikał na kuwetę kotów, ale to zrozumiałe, bo czuł tam intensywny zapach. Ale ogólnie jest o wiele lepiej, niż myśleliśmy Jedyna kwestia jest taka, żeby Salem się do niego przyzwyczaił, bo Mia już jest na drodze do zaakceptowania go. Więc myślę, że to tylko kwestia czasu, aż Max u nas zostanie na stałe
    3 points
  3. Już mówiłam Sue, że zapłacę za paliwo na transport, ale sama niestety nie mogę zawieźć. Zobaczymy, co pokaże wtorkowe badanie, miejmy nadzieję, że operacja będzie możliwa. I koszt będzie mniejszy niż 5 tys.
    3 points
  4. Jestem po rozmowie z p. Agnieszką. Państwo są zdecydowani na adopcję Maxa. Proszą tylko o możliwość adopcji na początku kwietnia. Muszą zalatwić sobie urlop, aby przez tydzien być cały czas z Maxem. Proszę o kciuki i ciepłe nyśli, aby adopcja doszła do skutku.
    2 points
  5. Bardzo słusznie. Jak dla mnie Max jest zupełnie bezproblemowy, a kot się nie przyzwyczai dopóki Max nie zamieszka z nimi. Na pewno wizyty Maxa nie spowodują, że kot się przekona do niego. Do gościa nie trzeba się przekonywać. Czeka się, aż sobie pójdzie..
    2 points
  6. Na zbyciu nie nam, bo w sumie każdą złotówkę mogłabym wydać wielokrotnie tyle jest potrzeb, ale dorzucę 10 zł stałej dla staruszka. Dajcie znać na jakie konto wpłacać.
    2 points
  7. Bardzo piękny psiak, chociaż ja osobiście nie przepadam za takimi "przyciętymi pod linijkę" - tak, jak nie lubię idealnych trawniczków o wysokści 2 cm nad ziemią i klombiczków w dziwnych kształtach. Ale wiem, że jest wielu amatorów takiego właśnie wyglądu psiaków i może to pomoże znaleźć dom Cymusiowi. Oby!
    2 points
  8. Przepraszam ze tak przepadlam ale czas jakos dziwnie ucieka.. Dokladnie tak jak elik juz napisala - dzisiaj zawiozlam Micha na podanie zastrzyku - drugiej dawki librelli, i przy okazji Micha zwazylam, na tej samej wadze co zawsze, Michu wazy 41,9 kg, czyli znow urosl o kolejne 2 kg:)), wyglada juz calkiem przyzwoicie i humor mu tez dopisuje. Hot spot zaleczony i zarasta futerkiem. Michu jest wesoly, zarłoczny i zabawowy. Z moimi psami relacje ze strony Micha ocenilabym naprawde jako wzorowe - nie zdarzylo sie zeby Michu okazal niezadowolenie, o agresji nie wspominajac. Zabawki nie sa koscia niezgody, nie ma zadnych awantur o miske, smaczki, nawet moja uwagę. Michu okazal sie bardzo ustępliwym psem, nie prowokuje napięc i nie szuka zaczepki, wiecej nawet- unika konfliktow, nawet obszczekany odwraca glowe i odchodzi. Ogolnie wieksza przyjazn jest z Karatem, ale to raczej ze wzgledu na zabawowe usposobienie Karata; z Keria tez bardzo sie lubia, tyle ze Keria ma swoje humorki i nie zawsze pragnie towarzystwa:D. Z Potrkiem moim tez juz bardzo do przodu- generalnie przebywa w kagancu glownie na prosbe Piotrka niz ze wzgledu na swoje zachowanie.. Natomiast poniewaz Michu czuje sie juz silniejszy, zaopiekowany i wzmocniony, ma tez znacznie wiecej energii wiec zabawy trwaja na calego. Lubi tez oczywiście spacerki, niestety nadal widze u niego duzy dyskomfort gdy na osiedlu wzmaga sie ruch- szczegolnie gdy jedzie za nami jakis samochod to Michu nerwowo sie oglada, tuli uszy i przyspiesza:(. A ze samochodow u nas sporo wiec takie malo relaksujace te spacery i widac ze Michu pedzi do domu, gdzie czuje sie bezpiecznie. Ogolnie to przekochany psiak jest , widac ze sie otworzyl, mimo ze jest tu dopiero dwa miesiace, a proces adaptacji bedzie na pewno trwac nadal i za kilka miesiecy to bedzie zupelnue inny pies:D
    2 points
  9. Jak dla mnie to jest post roku! :))))) ps.tylko nie zapomnij,że się pożegnałeś...szkoda byłoby dalej sie kompromitować i popisywać arogancją... Paaaa.
    2 points
  10. Szczeniaki - same dziewczynki - urodziły się 24.12. na podzamojskiej wsi, ich matką jest średniej wielkości, szorstka suczka. Bardzo chciałabym im pomóc, aby nie powtórzyły życia swojej mamy i resztę życia spędziły na łańcuchu. Szczeniaki trzeba zabrać z obecnego miejsca, podleczyć i szukać odpowiedzialnych domów, a ja nie mam gdzie ich umieścić tutaj w Zamościu. Z pomocą przyszłą Jaaga i zgodziła się zabrać je do siebie, koszt pobytu to 10 zł.doba; dzięki pomocy Aska7 mogą już jechać w środę, 23.03. Jednego malucha wezmę ja pod opiekę, drugiego zgodziła się zaopiekować helli, trzeciego Alaskan, pomoc obiecała też agat21. Jakby ktoś jeszcze chciał i mógł wspomóc psie dzieci nawet najmniejszą wpłatą, bazarkiem, będę bardzo wdzięczna. Ten wyjazd to dla szczeniaków ogromna szansa na inne życie, bezpieczne, godne i pełne miłości. Zaglądajcie proszę na wątek, wspierajcie poradami, przesyłajcie ciepłe myśli - aby maluszki już nigdy nie były same - na pewno to odczują:) Matka szczeniaków VEGA - suczka pod opieką helli Zamieszkała w Bytomiu MIMI - zamieszkała w Krakowie DAMA - suczka pod opieką Poker Zamieszkała w Katowicach WIOLA - suczka pod opieką Alaskan malamutte Zamieszkała w Mysłowicach WIKI - suczka pod opieką Tola Zamieszkała w Wadowicach KIWI - zamieszkała w Poznaniu
    1 point
  11. Przepraszam ostatnio ja trochę choruję i nie zagladalam na dogo. A nasz Franio w znakomitej formie, on jest u nas takim "kierownikiem zamieszania", jest jednym ze sprawniejszych piesków, pierwszy biegnie szczekać do bramy jak ktoś idzie, rządzi się w domu i na podwórku. (W sumie też nieźle chodzi na smyczy)
    1 point
  12. W czasie pierwszej wizyty w lecznicy okazało się, że szczeniaki mają świerzbowca. Dostały leki, zostały zaszczepione; 22.03. tuz przed wyjazdem będą na kolejnej wizycie i zobaczymy, czy jest poprawa. Mamcia Maluchy w lecznicy
    1 point
  13. Napiszę co było u mnie. Kot wychodzący wcześniej czy później straci życie. U mnie były dwa wzięte spod bloku. Pierwszy był to już kot starszy. Wzięłam go z litości bo był bardzo chory. Po pewnych perturbacjach nauczył się korzystać z kuwety. Jednak nie wysiedział w domu dłużej niż kilka dni. Dostawał wariacji. Musiał być wypuszczany. Któregoś dnia ktoś poczęstował go trutką. Drugiego karmiłam dobre pół roku. Później został wykastrowany na koszt miasta i kiedy został przywieziony z lecznicy wzięłam go do domu. Wychodził na noc, wracał rano o 6-tej i cały dzień spał. Nie łaził po meblach, nigdy nie słyszałam aby miauczał czy mruczał. Czułości nie lubił. Pierwszy raz wskoczył na kanapę z własnej woli po upływie ponad roku. Nie tolerował kuwety, uciekał od niej jak oparzony. Był u mnie prawie trzy lata. Pewnego sobotniego wieczoru wyszedł i już nie wrócił. Wpadł pod samochód. Dowiedziałam się o tym po tygodniu. Syn sąsiada który był łapaczem własnie wtedy w sobotę w nocy został wezwany przez Straż Miejską do sprzątnięcia zwłok kota. Był to mój Ciciek. Taki jest los kotów wychodzących. Jeżeli chodzą na gołębie to też stracą życie. Radzio od sue jest niewychodzący. Jeszcze teraz są takie chwile, że chce mu się wyjść. Jednak przystosował się do życia w domu.
    1 point
  14. Pelagia strasznie mi się podoba. Kombinuję jak jej dom zapewnić. Czy myślicie, że mogłaby być kotem wychodzącym, czy zdecydowanie to zły pomysł.
    1 point
  15. Zrobiłam w nocy. Pierwsze propozycje pięknych imion już są Czujne dogomaniaczki się zjawiły wczesną porą Zapraszam i pozostałych. Imienny dla rudego psiaka
    1 point
  16. Super, szczęściarz z Brego. Bardzo się cieszę.
    1 point
  17. Brego trafił do wspaniałych Ludzi o wielkim sercu dla zwierząt i morzu cierpliwości. Na pewno nie będą Brego w niczym popędzać. Dadzą mu tyle czasu, ile będzie potrzebował.
    1 point
  18. Trzeba byłoby zabrać Odisia z tego domu. Szukam dla niego miejsca, może jutro będzie założony wątek, będziemy zbierać dla niego deklaracje. Jak będzie miejsce i deklaracje, będziemy się zastanawiać jak bezpiecznie odebrać Odisia od tej niezrównoważonej kobiety.
    1 point
  19. Gabi, wyrazy współczucia. A co do tej pani to trzeba koniecznie odebrać Odiego bo ona wyraźnie jest niezrównoważona i nie powinna mieć żadnego zwierzaka. Szkoda tego biedaka tylko sama nie wiem jak możecie tego dokonać. Czy jest możliwość po prostu do nie pojechać i odebrać psa?
    1 point
  20. Myślałam, że Ania sama będzie chciała "pochwalić"się swoimi sukcesami, ale chyba jest bardzo zajęta więc ja pokrótce powiem co mi przekazała, bo chyba za długo już czekacie, a w końcu to znowu nie takie rewelacje, jak można by się spodziewać po tak długim okresie czekania Michu dostał dzisiaj drugi zastrzyk Libreli. Asiu dziękuję za załatwienie tego leku, który jest trudny do osiągnięcia w całej Polsce więc tym większa Twoja zasługa w tym, że Michu mógł dostać dzisiaj drugą dawkę i to za cenę dużo mniejszą niż zapłaciliśmy za pierwszą. Aniu dziękuję Ci za dowiezienie Micha na zastrzyk i za wspaniałą opiekę, jaką go otaczasz. Pięknie wygląda i jest radosny, co widać na filmikach. Jak pisałaś, od poprzedniego ważenia przytył o 1,9 kg i waży już 41,9 kg. To dla Was kochane Dziewczyny
    1 point
  21. Cudna zostala odrobaczona i zaszczepiona na wirusówki. Koszt 95zł W poniedzialek ma być psi fotograf, nasza gwiazda też się zalapie. Jak tylko dostanę zdjęcia to zaraz wstawię. Myślę że powolutku przymierzę się do oglaszania Cudnej.
    1 point
  22. Oczywiście zrobię zdjęcia do ogłoszeń na początku tygodnia. Wiolhelm podaj swój nr tel., a jeśli ktoś sensowny będzie chciał zapytać o coś co nie napisałam, to przekaż mój nr. Zaszczepię w tygodniu, zapłacę, załączę fakturę tutaj na wątku i przelejesz mi tą kwotę. Pocieszcie oczy, tak jak ja https://youtu.be/BNWxJs8TmvA
    1 point
  23. Gdyby panie chciały jechać dalej to mam linki o mieszkaniach, BE, FR, , trochę UK DE, na FB są też strony pomocowe z info, Pociągi darmowe Www Berlin i potem dalej Np. w BE rejestracja ( to co PESEL w PL) wiaze sie z nabyciem praw do opieki med., do zasiłku i potem dana dzielnica czy gmina będzie dostawać środki z budżetu, potem będzie uzyskanie statusu uchodźcy, w danym kraju, co pewnie trudno zmienic tu chyba wszelkie info https://www.facebook.com/groups/683793819641997
    1 point
  24. Cieszę się bardzo I pomysł na "bazarek" genialny Jeszcze muszę się wziąć za doczytanie zaległości, choć wiem, że nie zawsze będą przyjemne I oczywiście teraz trzeba wpadać tu na bieżąco
    1 point
×
×
  • Create New...