Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/05/22 in all areas

  1. Trzy bite godziny popijaliśmy kawkę. To warszawiacy oczywiście. Swój swojego pozna. Dobrze, że przygotowałam gar wegańskiej zupy. Ada trochę wystraszona, ale bawiła się z przyszłym bratem. Mają być zdjęcia.
    3 points
  2. To ja tak ogólnie, zaoferowalam opłacic 3mies all inclusive jakiejś psinie, w miarę adopcyjnej, z jakąś ewentualną nawiązką, czy to gdzieś jest uwzględnione czy dopiero liczyć, zbierać, jak dojadą? Chyba, że wolicie abym dawala mniej, ale dożywotnio i ktos jeszcze będzie finansował, czyli mniej adopcyjnemu
    3 points
  3. Pani Magdalena Ł.H. z FB, ktora wspierała Brego daje 30zł/msc do końca roku. Poproszę numer konta.
    2 points
  4. Sunieczka troszkę lepiej się zachowuje, już na mój widok leciutko merda końcem ogonka, nie jest tak bardzo przerażona.... jednak wciąż jeszcze się boi w domu kiedy zostawiam ją poza kennelem, nawet nie próbuje zwiedzać pokoju. Ale i tak widać poprawę jej stanu psychicznego. Apetyt jej dopisuje, pchły i robale już wytępione, pora nabrać wagi i odwagi :)
    2 points
  5. Dziewczyny, z calego serca dziękuję za taki oddźwięk na moją prośbę Na razie mam 4 kontenerki, jutro ZEA też mz cos podrzucić do punktu. Za pieniązki przekazane przez Was zakupię też karmę i podklady do kontenerków. No i zamowię na Allegro, bo tam taniej. Mam dyżur jutro od 14, będę wiedziala co i jak i czego potrzeba. Koleżanki, które mają tam dyżury dzwonią do mnie jeśli jakiś zwierzak potrzebuje pomocy. Przpraszam cię Cudna, że zaśmiecam twój wątek, ale te psiaczki i kotki też potrzebują pomocy...
    2 points
  6. Z Ukrainy przyjeżdżają do mnie tylko psiaki niepełnosprawne, m.in. trójłapki. Niestety nikt z nas nie wie, kiedy transport będzie znowu możliwy, ale jestem przygotowana na ich przyjazd. W lutym udało się wyadoptować od nas 5 psów. Aktualnie czekam na Felcię i dwa inne psiaki z Zamościa. Dogomania ma u nas zniżkę, więc cena za dobę to 12 zł w tym jest sucha karma.
    2 points
  7. Wciąż nie mogę uwierzyć w ten cud..... Basia jednak przyjechała po sunię, zdecydowała się dać jej dom tymczasowy i pracować nad jej strachem. Nic lepszego nie mogło spotkać tej "smarkatej". Imię "Nana" przepadło, mąż i syn Basi mają inne pomysły, dyskutują, które imię ładniejsze....a ja podpowiedziałam "bazarek imienny" który da więcej na smakołyki dla suni ten nadaje imię :)
    1 point
  8. Jest wpłata, bardzo dziękuję i przepraszam, że nie zapisałam wcześniej. Minęła mi inna wpłata dla Sabinki na innym koncie, sprawdzałam i to mnie rozproszyło. Zapisuję więc z naddatkiem a nie deklarację za dwa miesiące i b. Dziękuję
    1 point
  9. Byliśmy na działce i dlatego dopiero teraz weszłam na wątek. Na działce już zakwitły przebiśniegi.
    1 point
  10. Ja też kocham czarne, całe życie mam takie tylko podpalane. W kwietniu postaram się wspomóc bo w tym miesiącu wydałam ponad 4 tys. na ratowanie swojej biedy a jestem emerytką więc na razie jestem pod kreską. Po pierwszym będzie lepiej to poproszę o konto dla Nutki.
    1 point
  11. Ja też kocham czarnusie.Coś wpłacę dla Nutki. Tola,nie zostawimy Cię samej. Nutka jest śliczna,oby jeszcze taki sam ujawnił się charakter.
    1 point
  12. Miałam dzisiaj telefon o Miszka. Pani przed 40-tką z Wrocławia dość interesująco brzmiała, ale niestety mieszka z mężem na 4 pietrze Pani bardzo chciałaby adoptować naszego Miszę, do tego stopnia, ze gdy wyjaśniłam czemu nie może zamieszkać tak wysoko, powiedziała, że zamienią mieszkanie na parter Trata tata... dobre chęci nie wystarczą. Powiedziałam, że muszę mieć stu procentową pewność, że Michu ma wszystko tak, jak musi mieć więc proponuję, żeby zadzwoniła jak już będą mieszkać na parter. Jeśli Michu jeszcze będzie do wzięcia, to możemy kontynuować rozmowę o adopcji. Była bardzo zdeterminowana, ale jednak wątpię, żeby z tego powodu zmienili mieszkanie na parter. Szkoda, bo dobrze brzmiała.
    1 point
  13. EDzi8ś (po raz drugi) zobaczyłam Lalę i Aresa leżących wspólnie na posłaniu (oczywiście aresowym). Kiedy wstawałam to po chwilki Lala zeszła. Ale teraz znów ulokowała się w tym samym miejscu. Tak więc nadal leżakują wspólnie.
    1 point
  14. Wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przysłużyli się do tego, że Brego zmienił schroniskowe życie w cudowną sielankę u boku swego człowieka chciałam bardzo serdecznie podziękować Dziękuję ! Alaskan malamutte za całokształt - Asiu Jankamałpa za pilnowanie finansów Bregusia Pani Karolinie za spontaniczną akcję transportową i przygarnięcie wielkopsa Dexterce za to, że podarowała mu spokojny azyl Wszystkim, którzy finansowali i kibicowali Brego
    1 point
  15. Witam się na wątku Cudnej, na pewno po pierwszych zabiegach nie będzie można od niej oczu oderwać. Jest piękna, ma tez cudowny charakter, więc nie zagrzeje długo miejsca w hoteliku. Jeśli chodzi o kontenerki to dzisiaj TZ zawiezie te zakupione wczoraj (na jeden przyszła wpłata 50 zł od malti, bardzo dziękuję) i podkłady dla zwierzaków. W lecznicy, z którą współpracujemy, zamówiliśmy też na poniedziałek popakowaną po 0,5 kg suchą karmę. Alaskan na pewno da znać, ile jest tych kontenerków, bo wczoraj u nas na profilu ZEA i u innych psiolubów z Zamościa ukazały się apele z prośbą o dostarczanie kontenerków, był spory odzew, ludzie dzwonili i deklarowali pomoc; ile z tych osób dostarczy je - czas pokaże.
    1 point
  16. Ja też zaglądam do Erniego, jutro ich wielki dzień. Bardzo się cieszę, że znowu będziemy częściej spotykać się tutaj na forum i ze kolejny piesek trafił pod Wasza opiekę. Jak psy dojadą szczęśliwie na miejsce dam znać, jak będziemy mogli pomóc. Wiem od wolontariuszki, ze piesek bardzo zabiega o kontakt z ludźmi, ale jest zazdrosny o uwagę człowieka.
    1 point
  17. Witam. Nie jestem w temacie i nie widziałam wyników krwi, moczu pieska. Nie wiem też czy biedaczek miał robione usg, żeby sprawdzić stan nerek. Mój Tofik chorował na przewlekłą niewydolność nerek. Końcem 2019 wybrałam się z nim do weta z innym problemem, a po badaniach krwi i usg okazało się, że nerki mu wysiadają. Podwyższone parametry mocznika i kreatyniny. Niewydolność może być ostra albo przewlekła. Ta pierwsza wymaga bardziej intensywnego leczenia, ale ponoć lepiej rokuje. Mocznik najlepiej zbijać kroplówkami(najlepiej dożylnymi, ale można również je robić podskórnie) ale pies musi mieć zrobione badania żeby wiedzieć jak go "wypłukiwać" i czy można bo chyba przy anemii kroplówek się nie stosuje. Ponadto dieta - ja próbowałam z puszkami i suchą karmą RENAL (dla nerek bezpieczniejsza jest mokra), ale ostatecznie Tofik dostawał "normalne " jedzenie - gotowany np. kurczak, indyk, warzywa plus ryż, czy makaron i do tego IPAKITINE. Z tego co czytałam (bo weci w mojej okolicy nie potrafili mi podać konkretów co i jak, kazali tylko ograniczać ilość białka w diecie) na każdy 1 kg masy ciała pieska powinno podawać się ok 2,2 - 2,5 g białka więc przeliczałam w zależności od rodzaju mięsa ile ma go być. Dodatkowo dowiedziałam się, że gotowane ziemniaki podawane oczywiście zaraz po ugotowaniu i dokładnym utłuczeniu obniżają mocznik. Ale najważniejsze, żeby psiak dużo pił. Jeśli nie miał ochoty na samą wodę to dostawał mocno płynne posiłki - 3 razy dziennie. Ale podwyższony mocznik zatruwa coraz bardziej organizm, podejrzewam że powoduje dyskomfort, może i ból a psy potrafią swoje cierpienie maskować. Jeśli komfort psa będzie taki, że właściwie nijaki trzeba pozwolić psu odejść, żeby nie cierpiał. Bo pod koniec mocznicy to już jest duże cierpienie, a taki pies ze schroniska, myślę że ma duży próg bólu...
    1 point
  18. A może udało by się porozmawiać z panem,że wysterylizujemy sunię,niech jakiś czas ją przetrzyma w domu po zabiegu.Przynajmniej był by czas na szukanie jakiegoś miejsca dla suni.Jeżeli jest w zaawansowanej ciąży to nie ma na co czekać.
    1 point
  19. A lekarz podał przyczynę proponowanej eutanazji? Pewnie nie, skoro nie można się z nim skontaktować. Myślę, że Drugi sam pokaże czy i ile ma siły do życia. Nie mam doświadczenia z mocznicą. Postaram się poczytać.
    1 point
  20. Mazowszanko w przyszlym tygodniu posle jeszcze dwie dyszki dla Aduni z tego kramku zakonczonego dzis
    1 point
  21. Śliczna, przerażona sunie. Dobrze, że już jest lepiej.
    1 point
  22. Zrobiłam rozpiskę na 2 tygodnie. Mam nadzieję , że jest zrozumiała. Na pewno wiesz, że Euthyrox podaje się na czczo. Ja dawałam Dolarkowi przed spacerem , a potem wieczorem ok. 1 - 2 godzin po kolacji, ale żeby był zachowany odstęp 12 godzin z tolerancją do 1/2 godziny. Alfik i Sonia codziennie Euthyrox g. 8 i 20 Na czczo NAC 1 x dziennie 1 kapsułka Olej z łososia 1 łyżeczka ALFIK codziennie Vetoryl 2 x dziennie Boswelia 1 x dziennie 1 tabletka Kreon ½ kapsułki do posiłku Alfik i Sonia 06.03. Wit. D3 1 pompka 07.03. Wit.B12 1 kropla 08.03. 1 łyżeczka oleju z wątroby dorsza 09.03. Wit. D3 i Wit. B12 10.03.tylko stałe leki 11.03. Wit. B12 12.03. Wit.D3 13.03. Wit. B12 14.03. tylko stałe leki 15.03. wit. D3, wit. B12, 1 łyżeczka oleju z wątroby dorsza 16.03. tylko stałe leki
    1 point
  23. Co ona z życia miała Ale wygląda na to, że jest bardzo bystra i szybko się uczy Może już nawet za tydzień będzie innym psem.
    1 point
  24. Byłem wczoraj z Lucusiem na kontroli z tymi małymi wyłysieniami punktowymi-podobno to zarośnie -najważniejsze ,że się nie drapie! Może to być związane z trzustką ale wcześniejsze badania tego nie wykazały.Najważniejsze,że Lucuś jest wesoły,ma apetyt i widać szczęście na Jego Pysiu !
    1 point
  25. Rośnie, nie tyje, bo widać żeberka. Już po zabiegu, jest senna i lekko popiskuje. W sobotę rano mamy jechać na kontrolę. Obcieliśmy też pazurki za 20 zł. Kubraczka Pani doktor nie zakłada. Podczas zakupów w LIDL-u, kiedy czekaliśmy na Adę dostałam sms-a z przyszłego domu Ady z zapytaniem jak poszło i czy w weekend zobaczymy się. To miło, bo już się bałam, że zrezygnują w tych ciężkich czasach. Dam znać po sobotniej wizycie. Przyjadą z psem w sobotę, bo w niedzielę nie mogą. Pies Państwa je mokrą Dolinę Noteci i suchy Fitmin, więc rewolucji gastrycznej nie będzie. https://images90.fotosik.pl/575/222629607822a70agen.jpg
    1 point
  26. No tak, ja nie oswajam tych moich dzikusków, tylko chcę stworzyć im jak najlepsze warunki na czas rehabilitacji po zabiegu, a po 7 dniach wypuszczam, dlatego na te 7 dni daję im azyl pod kocem. Ale Twoja sunia ma się oswoić ze światem, a to zupełnie coś innego. Nie wzięłam tego pod uwagę Życzę jak najszybszych postępów. EDIT Czy mogłabyś zerknąć w wolniejszym czasie i powiedzieć co myślisz o zaleceniach dietetyczki dla moich psiaków. <link>
    1 point
  27. Trzymam w kennelu dzikie kotki po sterylizacji i żeby się nie stresowały tak bardzo, okrywam kocami klateczkę, zostawiając tylko lukę z jednej strony, tej z której nikt nie chodzi. Kotki szybciej przychodzą do siebie, bo mniej się stresują. Myślę, że gdyby 2/3 klateczki zakryć czymkolwiek, łącznie z górą, to sunia miałaby swój bezpieczny azyl, z którego mogłaby zerkać na to co się wokół dzieje. Taka odkryta klatka nie zachęca jej do śledzenia i bardzo ją stresuje.
    1 point
  28. Zagladam z wielka modlitwa za wszystkie lapunki za cale Marysienkowo
    1 point
  29. Biedna ślicznota. Może w ogóle nie miała kontaktu z człowiekiem.
    1 point
  30. Dziewczyny pewnie zasugerowały się tym, że ja ją nazywam ,,Malutka".
    1 point
  31. sunia wygląd na młodą. A klub seniora trochę "zgrubł ". mari ma za dobre serducho i nie żałuje papu.
    1 point
×
×
  • Create New...