Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/08/22 in all areas

  1. elik bbbb dziekuje za przelew! Pieniazki przeznacze na moja tymczasowiczke w hotelu pod Trojmiastem, Dianke. Teraz troszke o Michu. Miszek to nie ten sam pies ktorego przywiozlam z poczatkiem stycznia do mnie. Bardzo sie zrobil przytulasty i miziasty, cieszy sie na spacery przeogromnie, sprobuje tez nagrac jaka jest radosc przy wydawaniu zarcia:D. Mysle ze ochlonał ze schroniskowego stresu, zobaczyl ze nikt go tu nie krzywdzi to zaufal. Niemniej pseudo zabawek jeszcze troche broni - ostatnio zabral mokrą (!) materialowa nakladke na mopa i nie chcial oddac:D. Ale wystarczy smakolyk zeby odciagnac jego uwage. Mysle ze obecnie spokojnie moglabym mu kroplic uszy bez problemu i bez dodatkowych atrybutow ostroznosci w postaci kaganca. Troszke tez poprawil sie wizualnie, łopatki nie stercza juz tak dramatycznie - w sumie to w ogole nie stercza, zebra tez juz sa malo widoczne, niestety to duzy pies wiec nabieranie masy moze trwac dlugo. Siersc tez musi sie jeszcze poprawic - moze jak zacznie na wiosne zmieniac futro to ta stara zniszczona juz wypadnie, a odrosnie odzywiona. Z psami moimi dogaduje sie bardzo fajnie - powiedzialabym nawet ze sam jest najwiekszym inicjatorem zabaw:D, ozyl bardzo, tak ze nieraz nawet musze towarzystwo uspokajac bo gonia po calej chałupie:d; Kerusie szanuje i respektuje jej prawa, z Karatem relacja jest w sumie zagadkowa - moze ktos tutaj bedzie w stanie sie wypowiedziec. Michu Karatowi nie robi krzywdy absolutnie, kladzie sie kolo niego, zaczepia łapą, merda i zaprasza do zabawy. Karat natomisat jest troche nieswoj, nie wiem czy sie czegos obawia, czy jest zazdrosny o uwage i glaskanie, ale jakby na te zaczepki Michowe go oniesmielały, odwraca glowe czesto, albo lezy taki przytłamszony. Szkoda mi go bo zauwazylismy ze nie jest tak bardzo radosny i zywiolowy jak kiedys.. Miszek jest od niego wiekszy, starszy, moze tu lezy problem. Natomiast radoscia napawa mnie, ze Michu juz spi spokojnie, jego napady frustracji wieczornych sie nie powtarzaja juz wcale od pewnego czasu, jest pogodny, ufny, i ciagle podąza za mna wszedzie - to taka przypadlosc wszystkich psow po schronisku niestety, ale z czasem nie bedzie juz potrzebowal wiedziec ciagle gdzie jestem:D.. Ogolnie moge z czystym sumieniem napisac, ze zrobil sie z niego bardzo fajny i kochany psiur, przylgnął do nas przez ten miesiac, wiadomo - adaptacja nadal trwa, z czasem powinno byc jeszcze lepiej, bo Michu nie chce byc psem złym tylko psem przytulnym. Zazwyczaj nie wchodzi na sofe gdy ja na niej siedze, ale ze dwa razy mu sie zdarzylo, widac ze chcial sie przytulic, ale jeszcze zachowal dystans, chociaz podczolgiwal sie do mnie coraz blizej:D Kochany jest! // wczoraj i dzis podalam mu tabletke cimalgexu - podam mu jeszcze jutro jedna i zrobimy przerwe. Tym samym na razie jutro zostanie mi w zapasie 7 tabletek, wiec mysle ze na razie zakup nie bedzie potrzebny na cito//
    9 points
  2. Zapoznanie przebiegło bardzo dobrze. Dianka spodobała się Pani i jej buldożkowi, zresztą z wzajemnością- Dianka zareagowała wesoło na nowego kolegę, bawiła się z nim. Pani mieszka sama, nie ma dzieci, w lecie przeprowadza się do większego mieszkania z dużym balkonem i łąkami pod blokiem. W piątek po 15 odbędzie się kolejne spotkanie, najpierw spacer, a potem odwiedziny w mieszkaniu. Jak tam będzie ok to Dianka już tam zostanie. Potrzebne kciuki nadal.
    7 points
  3. Ogromnie się cieszę Trzeba ogłaszać w całej Polsce, bo większe szanse na dom, a ja zawiozę
    6 points
  4. Jeszcze nie wierzę, ale to się dzieje naprawdę!!!! RUNO MA DOM!!!!! ZAMIESZKA W POZNANIUU!!
    6 points
  5. Dzisiaj o 16 Dianka ma spacer zapoznawczy z pewnym psiakiem i jego Panią, proszę o kciuki
    4 points
  6. Tak, dokladnie! Michu robi sie powoli dostojny i majestatyczny, jest spokojny bardzo, nieklopotliwy zupelnie, pies idealny wg mnie, w porownaniu do np Karata, ktory wymusza wiele rzeczy nudzeniem i rzępoleniem, Miszek jest naprawde bardzo cierpliwy, zrownowazony, dostosowuje sie do opiekuna z trybem spacerow.. Kochany, wspanialy pies.
    3 points
  7. Dzisiaj ok 16-tej w 3 osoby "przeczesywaliśmy" Ogródki Działkowe- ogromny teren -kilka osób przez moment Ją widziało przez chwilę ,a potem Ona znika jak kamfora-tam jest mnóstwo różnego rodzaju domków ,szop,szopek itp.kryjówek.Spotkaliśmy faceta,kóry Nam przekazał,że tej/? / Suni szukał ok. miesiąca temu jakiś Pan-twierdził,że Mu zwiała-ale już potem się nie pokazał- ale czy to chodziło właśnie o Naszą Czarnulkę -tego nie wiemy.Gdybym ja był w takiej sytuacji to bym był bardzo często na tym terenie-chyba bym tam zamieszkał w samochodzie i bym ustalił czy to mój piesio,czy nie !Ja Sunię dokarmiam ponad 3 tygodnie i przez ten czas spotykałem i rozmawiałem z wieloma ludżmi,którzy przekazywali różne informacje-mnie to już znają i pozdrawiają.Dzisiaj jedna Pani przyniosła mi do domu karmę dla Niej-podziękowałem Jej za troskę i zapewniłem,że Ona ma teraz wszystko co najlepsze i w wystarczających ilościach !Ja chodzę wyposażony w lornetkę i dzisiaj jeden Facet też miał jak było szukanie. Musi ta Sunia być wybitną spryciulą ,ale wierzę,że zakończymy akcję pomyślnie-wiesz ,że jestem urodzonym Optymistą Już idę na górę odpocząć ,bo jestem trochę zmęczony-Lucuniek śpi już po Kolacji- Dzisiaj nie śpię już od 4,00-śniła mi się Sunia jak leży zwinięta w kłębek przed moją furtką-obudziłem się i już nie zasnąłem .Poszedłem za to wcześniej z Lucusiem nakarmić Czarnulkę.Potem jak jechałem na zakupy to poszedłem sprawdzić czy już zjadła-nic nie było ruszone ,więc pojechałem z drugiej strony Ogródków Działkowych by z samochodu Ją poobserwować jakby przyszła !Czekałem ponad godzinę-bez rezultatu,bo zaczął padać chwilami grad lub deszcz,więc pojechałem po chlebek,a po powrocie ok.12,00 poszliśmy z Lucusiem sprawdzić-już było wszystko zjedzone ! Jak rozmawiałem z Panem Działkowcem to zobaczyliśmy z daleko Sunię jak biegła przez alejki.No ale dobrze,że ma dobre wysokokaloryczne jedzonko na te ciężkie zimne czasy.Po 16-stej znowu przeprowadzimy z Lucusiem lustrację.Dzisiaj jest wietrznie i temperatura nie przekracza 5 stopni-to i tak dobrze jak na pierwszą dekadę lutego. Właśnie Pani z Urzędu Miejskiego przyniosła do domu Decyzję o Podatku od Nieruchomości - Lucuś Ją obszczekał i zadowolony wrócił do domku. Właśnie wróciliśmy z Działek -widzieliśmy Ją jak biegała po posesjach i alejkach -coś jadła i z daleka obserwowała Lucusia/z drugiej alejki /.Ciekawe ,że nie widziałem ,żeby miała wyciągnięte sutki jak 3 tygodnie temu ! Spotkaliśmy dwóch pracowników ze Złomowiska-Jeden widział Sunię w drodze do pracy o 6,30 i też to samo zauważył ! Ona pobiegła na teren zakładu-magazynu materiałów budowlanych .Zapowiedzieli pojutrze temperatury w dzień 11-12 stopni-będzie ciepło,więc porozmawiam z Eko-strażą o klatce -łapce i próbie odłowienia -ustalą też chyba czy ma laktację ! Ja przypilnuję,by wszystko przebiegło normalnie bez zbędnych emocji-będę z daleka pilnował klatkę.Gdyby się złapała to przy Niej będę, by starać się Ją uspokoić-tak myślę,chyba,że to by Ją denerwowało, to zadziałam inaczej .
    3 points
  8. No i jeszcze jednego lajka chciałam Ci Aniu dać, bo zasługujesz nawet i na więcej za to co robisz dla Miszka kochanego, ale już nie mam więcej, to był ostatni. Dziękuję Aniu także za odwagę
    2 points
  9. Byłoby cudownie, trzymam kciuki i ja za najlepszy domek dla kochanej Dianki! I Aura też trzyma ile sił w łapkach.
    2 points
  10. Siedzę i od 15 minut płaczę ze szczęścia. Runo to mój ulubieniec, wiedziałam, że gdzieś są ludzie, na których czekał. Dodatkowo wzruszają mnie fotki byłych i obecnych rezydentów. Powodzenia kochany piesku!!!
    2 points
  11. Jestem naprawdę sama zdziwiona, że tak widać ten efekt. Pogoda jest okropna dla starszaków, (w domu mamy istny błotny armagedon - 80 nóżek roznosi nam brunatną paćkę, rąk brakuje zeby się choćby trochę dosprzątać ) Deszcze, wiatry, zawieje, zadymki, kałuże, a Makuś chodzi dobrowolnie po podwórku. Jeszcze kilka tygodni temu musiało byc idealnie sucho i ciepło żeby kawalek się przeszedł, niechętnie nawet szedł siusiu. Także lekarstwo Makusiowi służy póki co.
    1 point
  12. przepraszam, widziałam że post jest z dzisiaj, dlatego załozyłam, że dziś.... Jeśli będziecie zbierały na kwiaty to prosze dac znac, także chciałabym sie dołozyć
    1 point
  13. Aaa i Pani mieszka też w Tomaszowie, więc sunia byłaby na oku. I jak widać na zdjęciu, Dianka przjeta przez Panią na smyczy była rozluźniona i nie unikała wzroku Pani.
    1 point
  14. Tulam pozdrawiam calunia druzyneczke
    1 point
  15. Przyznam się, bardzo lubię takie łobuziaki ,) Pikunia w wannie już po pucowaniu dupci..., zostawiłam dosłownie na chwilę..., zapomniałam gaci. W łazience - suszenie, ubieranie- koleżeństwo nie przeszkadza.
    1 point
  16. Fajna, i naprawdę bardzo miła Straciła wszystkie ząbki :< Kły wydawały się w porządku ale okazały się też wyruszane. Już się wybudziła i powoli ogarnia. Prawdopodobnie teraz będzie lepiej z jedzeniem
    1 point
  17. Gabi, jak dostałam sms z zapytaniem o Runo, to myślałam, ze dalszego ciągu nie będzie... Pani zadzwoniła drugiego dnia i tak jakoś się potoczyło....rozmawiamy codziennie, pani dopytuje o Runo..sa zdecydowani na adopcję.. Ogłoszenie wypatrzył pan. Na początku zastanawiali się, czy to dobry pomysł, ze taki podobny, że będą porównania..., Zdjęcia domowe bardzo rozczuliły panią i wtedy zapadła decyzja... Gabi, ja odsapnę dopiero jak Runuś pojedzie. Zdjęcia i relacje będą na bieżąco.
    1 point
  18. Niestety, daleko jest malutka :( Pani z Krakowa podesłałam szczeniaki z innego stowarzyszenia. Najwyżej panu z Katowic przekażę info o suczkach ze Zwierzecej Arkadii. Małe sa przesłodkie. Poczekam jednak na wynik wizyty PA w domu, jaki wybrało stowarzyszenie Lepsie Życie.
    1 point
  19. Runo ma na olx promowane do 25 lutego ogłoszenie, jak pojedzie do domku, podmienię na innego psiaka.
    1 point
  20. Panie Jurku, jest Pan Wspaniałym Człowiekiem. Wielka szkoda, że nie ma Pan tam do wsparcia kogoś równie empatycznego. Życzę gorąco, żeby udało się złapać sunię. Czy są jakieś plany odnośnie egzystencji suni po złapaniu jej?
    1 point
  21. 1 point
  22. Szkoda, że u mnie trzy sztuki na pokładzie, więcej nie dam rady. Cudny jest. Mogę jedynie pomóc finansowo. Biedna psina, starość schronisko.
    1 point
  23. 1 point
  24. Potwierdzam. W życiu już nie adoptowałabym szczeniaka.
    1 point
  25. Blablador nad morzem wygląda tak: I jeszcze Gajulka na deser
    1 point
  26. Napisze tu,bo nie mogę edytować.Za karmę zapłaciłam 141,40. Poproszę Bożenę o wstawienie. Zostało jeszcze 108.60.Do równego 110. Zamówiłam karmę za 115,20. Na koncie kotów 0.
    1 point
  27. Pan Jurek to wspaniały facet nad facety. Przydałaby się klatka łapka. Dokarmianie może okazać się za mało, gdyby przyszedł mróz
    1 point
×
×
  • Create New...