Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/25/21 in all areas
-
Miałam zaszczyt poznać Miłą :-). Niestety, zupełnie nie przypadł jej do gustu mój pies i oboje bardzo głośno wymieniali psie poglądy. Samo życie, pewnie Figo był za mały dla Miłej, ot, taki kurdupelek... Miła spokojna, grzeczna, super sunia. Zakumplowana z kotami, nawet tym maleńkim. Zrobiłam jakieś fotki ale nie wiem czy uda mi się wstawić :(. Wszyscy z dogo mają serdeczne pozdrowienia od Pani Anny i od Miłej oczywiście też :-). I wielki kolega...3 points
-
Kciuki pomogły (i to bardzo) chłopak jest zdrów! I kał i krew - wszystko w porządku. Jak to powiedział lekarz - fuksnęło mu się (podałam do badań imię Fuks, ale zarejestrowany będzie w bazie czipów dopiero po zakończeniu bazarku). Dziś zaszczepiony na wirusówki, sprawdzone gruczoły okołoodbytowe (niewiele było). Zęby do czyszczenia, ale to razem z kastracją. Jednym słowem - FUKS. Jutro wstawię wyniki badań, teraz muszę jechać załatwić swoje spraw bo prawie do południa byłam uziemiona w domu przez kuriera. Chociaż część zdążę załatwić.3 points
-
Larry już w DS. Dostalam pięknego długiego maila. Psiak jest przełagodny i przyjacielski, domu nie zna (ma opory przed wejściem i nie umie w domu się położyć), ma obcięty ręcznie ogon. Chyba życie miał fatalne :( Na ogrodzie je trawę jak szalony, na punkcie zapachów jedzeniowych zresztą ma bzika. Psy kocha i tylko wypatruje te przechodzące obok płotu i probuje zaczepiać je do zabawy. Do ludzi cudo, Pani już wycięła filc na zadzie, aby mieć po czym czochrać :). Na drób na razie psiak się aż trzęsie, zabawek nie zna. Na smyczy nie szaleje, widać że jak ma możliwość biegania swobodnie po ogrodzie to i nie ma tyle energii i chęci do ciągnięcia człowieka jak worka kartofli. Pani napisała, że to kawał świetnego psa :)2 points
-
W Warszawie, na Polach Mokotowskich, działa Psorbona. Prowadzone są zajęcia z socjalizacji dla psów i ich właścicieli. Bo nasza reakcja na zachowanie psa w takich sytuacjach, też jest bardzo ważna. Polecam z pełnym przekonaniem. Wiele psów z mojej Rodziny, ukończyło Psorbonę, z b dobrym wynikiem i.... skutkiem. Mają swoją stronę www i na fb2 points
-
Dziękujemy Ciociu Nadziejeczko za życzenia i także Ciebie tulamy i Twoją ukochaną suczunię burzunię2 points
-
2 points
-
Limonko, jako osoba od lat "robiąca" w staruszkach napiszę Ci, że dobry DS to jest to co staruszkowi potrzebne najbardziej. Żaden hotelik, nawet najlepszy, ale mający pod opieką kilka czy kilkanaście zwierząt nie da tyle uwagi, serca i opieki co własny DS. Oczywiście, początki są z reguły trudne ale później jest dobrze. Trzymam kciuki za Krecika i domek :-).1 point
-
Z tym jedzeniem wszystkiego, kubek w kubek, jak Lerka . One są bardzo do siebie podobne, tyle, że Lerka jest płowa. Z jedzenia, to były różne szmatki, chustki, szyszki na działce (mniejsze w całości), różne śmieci na spacerze. Dlatego w domu, wszystko musi być podniesione z podłogi i schowane. I chyba przez to podobieństwo do Lerki : zewnętrzne i z charakteru, tak bardzo mnie Suzi urzekła1 point
-
Decyzja o adopcji staruszka jest trudna... Wczoraj w południe rozmawiałyśmy z anecik czy w ogóle ogłaszanie Krecika ma sens... i nagle ten telefon - wydaje nam się, że trzeba dać szansę. Oczywiście, że każda zmiana dla staruszka jest trudna (mocno!) i obiecuję Wam, że przy jakiejkolwiek wątpliwości dziadzio wróci z anecik i wtedy pousuwam ogłoszenia. Ale jednak z drugiej strony tam będzie sam, będzie miał spokój od energicznych psiaków, troskliwą opiekę jeden na jeden - to dla niego szansa.1 point
-
I znów nie mam lajków! Granda. Ona jest niesamowita.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
A jaką piękną kitkę ma i jak ją dumnie nosi1 point
-
oj, wypiękniał !!! Wszystkie cudne są!!! <31 point
-
1 point
-
Nawet, jeśli ostatni - dla niej być może najcudowniejszy - przepełniony czułością i miłością....czyż można sobie wyobrazić piękniejsze zakończenie tak pechowo rozpoczętego psiego życia..... We wszystkich Twoich zdjęciach widać wrażliwą duszę - czy to psiaki, czy morze, czy wiejski krajobraz... masz i talent, i piękne serce !!!!!1 point
-
Dzisiaj spotkałam się z moim dobrym Aniołem Rafałem, który wspiera nasze psiaki:) Zachwycił się kolejny raz Luką. Ma już w domu dwa psiaki, więc ten zachwyt nie pociągnie za sobą adopcji. Za to przekazał dla Luki 200 zł, za co jestem mu wdzięczna bardzo. Czekają nas badania kontrolne kału u suni. Mały łobuz tak się dzisiaj rozbawił z Balusiem, że wskoczyli na nasz niski stolik rozwalając wszystko co tam stało. Zajęta sprzątaniem dopiero po chwili usłyszałam jakiś dziwny odgłos. Podniosłam się i widzę jak Luka zjada małego pilota do światła, wisi jej tylko łańcuszek. Udało się jej go wyjąć z pyszczka, oczywiście pogryziony, ale szczęśliwie nie połknęła go, bo to by było nieszczęście. Tam w środku jest bateria. Musimy wszystko zabierać ze stolika teraz, bo nie wiadomo co jej jeszcze wpadnie do tego młodego łebka.1 point
-
1 point
-
Oj kochana to Ty dzisiaj małe pół dnia na dogo spędziłaś A kotecki, to nie pamiętam czy pisałam, że te dwa ostatnie znalazły wspólny dom i to z ogrodem w Krakowie Dobrze kiciusie trafiły. Wszystkie trzy1 point
-
Tak wstępnie oceniła wetka, ale jak zdejmie kamień, może się okazać, że jednak jakiegoś zęba trzeba usunąć. Mam nadzieje, że to nie będzie jednak konieczne.1 point
-
Też przyłączam się do życzeń zdrowia. A ta pseudowrażliwość jest powalająca. Ja wprawdzie nie mogę już brać piesków bo mam dwa w domu i prawie 81 lat ale mimo emerytury ciągle staram się pomagać na ile mogę choć drobnym groszem bo jak czytam o tych biednych psiakach to łzy same mi lecą.1 point
-
1 point
-
Oj, tam ; ) ja kiedyś na identyczne pytanie odpaliłam wskazując na grubaska Puszka: "o, ten na przykład na smalec będzie". Mina pana (dobrze wiedzącego dlaczego są u mnie te psy) - bezcenna! ;) Do wieczora śmiałam się z jego " karpia" ;) Zajrzałam i łzy mi ze wzruszenia kapią - JAK TU NIE BYĆ ZDROWĄ, skoro tyle życzeń od Was? Dziękuję, obiecuję, że się postaram ;) W sobotę omal zawału nie dostałam, choć myślałam, że to Kubuś ma zawał jakiś i odchodzi. Wchodząc z podwórka znalazłam go leżącego w przedpokoju. Natychmiast pojechaliśmy do wetki, w samochodzie już troszkę "ożył", okazało się, że zawał to mnie grozi, Kubuś leżał z powodu kręgosłupa. Dostaje zastrzyki, nie powinien chodzić po schodach, jest dość długi... a u mnie inaczej się nie da :( noszę go, więc oboje z Kubuniem zaniemogliśmy na kręgosłup :( Kubuś zauroczył nową, przesympatyczną panią wet, która niedawno dołączyła do ekipy w przychodni.1 point
-
Uffff jesteśmy po wizycie u wetki. Suzi ma baaardzo duży kamień z lewej strony pysia. Wetka odsłoniła jej zęby te całkiem z tyłu i pokazały się zęby całkiem pokryte kamieniem Jak wróci mąż z pracy to poproszę go, żeby pokazał te ząbki to zrobię zdjęcie i pokażę Wam jak duży jest ten kamień. Na szczęście nie wydaje się na razie, żeby jakiś ząb był do usunięcia, ale pewne będzie to dopiero po zdjęciu kamienia. Wetka oglądnęła wyniki z badania krwi te pierwsze i te drugie. Stwierdziła, że przy pierwszym badaniu były złe wskaźniki odpowiedzialne za stan dróg żółciowych. Wskaźniki wątrobowe przy drugim badaniu poprawiły się, ale nie były powtórzone wskaźniki dróg żółciowych i nie wiadomo czy też się poprawiły. Stwierdziła, że należałoby przy okazji usuwania kamienia nazębnego pobrać krew do badania w kierunku dróg żółciowych. Wizyta gratisowa 31.08. godz. 9:00 usunięcie kamienia.1 point
-
O Kamę mam same beznadziejne zapytania. Typu: czy jest naprawdę za darmo, czy nadaje się do hodowli, czy może ktoś tego psa przywieźć... :( Zero konkretów, ludzie nawet nie czytają krótkiego opisu o psie... :(1 point
-
1 point
-
1 point
-
ja też tego zyczę :) Nasza wspólna znajoma z Dogo opiekuje się starymi psami, zabiera je z Palucha "na dożycie", i nieważne, ze mieszka w starej kamienicy w centrum Warszawy. I kiedyś sąsiad zapytał: po co pani tyle starych psów? Wanda odpowiedziała: To nie JA ICH, ale ONE mnie potrzebują.1 point
-
i to jest bardzo przyjemne: jedzonko podane, i dobre, i dużo :) Wieści z domu o Mysi: Mysia to wariatuńcio i ADHD - ciagle w ruchu, rozbiegana, poszczekująca, niezmordowana. I tak jak Wikuni (o niebo spokojniejszej) trafiła się starsza i spokojna pańcia, tak tu potrzeba kogoś energicznego, żeby ją zmęczył porządnie. To nie jest sunieczka na kolanka, podusię, czy na rączki, tylko na spacery, zabawy, wycieczki. Jest przekochana i urocza do tego. I może fajnie, jakby był drugi pies do towarzystwa i zabawy. Może być w domu kot.1 point
-
Wspaniała myśl, a lajki się skończyły.1 point