Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/25/21 in all areas

  1. Jutro Panstwo z Bielska-Bialej przejeżdżają całą Polskę, aby adoptować Larrego Potwierdzili przyjazd i proszą o kciuki :-).
    5 points
  2. Miałam zaszczyt poznać Miłą :-). Niestety, zupełnie nie przypadł jej do gustu mój pies i oboje bardzo głośno wymieniali psie poglądy. Samo życie, pewnie Figo był za mały dla Miłej, ot, taki kurdupelek... Miła spokojna, grzeczna, super sunia. Zakumplowana z kotami, nawet tym maleńkim. Zrobiłam jakieś fotki ale nie wiem czy uda mi się wstawić :(. Wszyscy z dogo mają serdeczne pozdrowienia od Pani Anny i od Miłej oczywiście też :-). I wielki kolega...
    3 points
  3. Kciuki pomogły (i to bardzo) chłopak jest zdrów! I kał i krew - wszystko w porządku. Jak to powiedział lekarz - fuksnęło mu się (podałam do badań imię Fuks, ale zarejestrowany będzie w bazie czipów dopiero po zakończeniu bazarku). Dziś zaszczepiony na wirusówki, sprawdzone gruczoły okołoodbytowe (niewiele było). Zęby do czyszczenia, ale to razem z kastracją. Jednym słowem - FUKS. Jutro wstawię wyniki badań, teraz muszę jechać załatwić swoje spraw bo prawie do południa byłam uziemiona w domu przez kuriera. Chociaż część zdążę załatwić.
    3 points
  4. Ale przed chwilą, kiedy wracał z dworu, przyuważył kocią miskę, coś w niej jeszcze zostało. Zdążył złapać chrupkę i ją pogryźć zanim go odciągnęłam. To już nie jest źle. Trzymajcie dziś kciuki za wizytę u weterynarza, zobaczymy co ma w środku.
    3 points
  5. Krecik jutro wyrusza w drogę. Bardzo dziękuję anecik i Jej Mężowi, że potrafią tak przeorganizować życie, aby jak najszybciej zawieźć psiaka do domu. Pani od jutra ma wolne, więc będzie i więcej czasu na dziadusia.
    2 points
  6. Zapraszam do pomocy na bazarku cegiełkowym który ma na celu zebranie środków na spłatę kocich długów w Izbicy i u Murki KLIK
    2 points
  7. Larry już w DS. Dostalam pięknego długiego maila. Psiak jest przełagodny i przyjacielski, domu nie zna (ma opory przed wejściem i nie umie w domu się położyć), ma obcięty ręcznie ogon. Chyba życie miał fatalne :( Na ogrodzie je trawę jak szalony, na punkcie zapachów jedzeniowych zresztą ma bzika. Psy kocha i tylko wypatruje te przechodzące obok płotu i probuje zaczepiać je do zabawy. Do ludzi cudo, Pani już wycięła filc na zadzie, aby mieć po czym czochrać :). Na drób na razie psiak się aż trzęsie, zabawek nie zna. Na smyczy nie szaleje, widać że jak ma możliwość biegania swobodnie po ogrodzie to i nie ma tyle energii i chęci do ciągnięcia człowieka jak worka kartofli. Pani napisała, że to kawał świetnego psa :)
    2 points
  8. W Warszawie, na Polach Mokotowskich, działa Psorbona. Prowadzone są zajęcia z socjalizacji dla psów i ich właścicieli. Bo nasza reakcja na zachowanie psa w takich sytuacjach, też jest bardzo ważna. Polecam z pełnym przekonaniem. Wiele psów z mojej Rodziny, ukończyło Psorbonę, z b dobrym wynikiem i.... skutkiem. Mają swoją stronę www i na fb
    2 points
  9. Dziękujemy Ciociu Nadziejeczko za życzenia i także Ciebie tulamy i Twoją ukochaną suczunię burzunię
    2 points
  10. Szczęśliwy Edurek vel Cookie ślicznie dziękuje ciociom: Nadziejce (bazarki), Nesiowatej, Anuli, Gabi79 (bazarek), limonce80 i maarit za wsparcie finansowe. Cioci Ellig i b-b za pomoc w ogłaszaniu
    2 points
  11. Udało się nam wyrwać nad morze, ze smutkiem zdaję sobie sprawę, że to ostatni wyjazd Zulci... Ona bardzo lubiła te nasze wyjazdy, bardzo dobrze czuła się nad morzem, biegała, nosiła patyki, zawsze była taka radosna. To drugi wyjazd, kiedy morze ogląda na naszych rękach. I Florka
    2 points
  12. Limonko, jako osoba od lat "robiąca" w staruszkach napiszę Ci, że dobry DS to jest to co staruszkowi potrzebne najbardziej. Żaden hotelik, nawet najlepszy, ale mający pod opieką kilka czy kilkanaście zwierząt nie da tyle uwagi, serca i opieki co własny DS. Oczywiście, początki są z reguły trudne ale później jest dobrze. Trzymam kciuki za Krecika i domek :-).
    1 point
  13. Z tym jedzeniem wszystkiego, kubek w kubek, jak Lerka . One są bardzo do siebie podobne, tyle, że Lerka jest płowa. Z jedzenia, to były różne szmatki, chustki, szyszki na działce (mniejsze w całości), różne śmieci na spacerze. Dlatego w domu, wszystko musi być podniesione z podłogi i schowane. I chyba przez to podobieństwo do Lerki : zewnętrzne i z charakteru, tak bardzo mnie Suzi urzekła
    1 point
  14. Decyzja o adopcji staruszka jest trudna... Wczoraj w południe rozmawiałyśmy z anecik czy w ogóle ogłaszanie Krecika ma sens... i nagle ten telefon - wydaje nam się, że trzeba dać szansę. Oczywiście, że każda zmiana dla staruszka jest trudna (mocno!) i obiecuję Wam, że przy jakiejkolwiek wątpliwości dziadzio wróci z anecik i wtedy pousuwam ogłoszenia. Ale jednak z drugiej strony tam będzie sam, będzie miał spokój od energicznych psiaków, troskliwą opiekę jeden na jeden - to dla niego szansa.
    1 point
  15. c.d. Nasza sunia ma wysublimowany smak, lubi czosnek i angielskie ziele. Wyjęła sobie z torby z artykułami przygotowanymi do zabrania na działkę.
    1 point
  16. Pokażę Wam kilka ujęć dziewczynki Było możliwe zrobienie jej zdjęć, bo wreszcie odważyłam się spuścić ją ze smyczy. Była bardzo zadowolona z wolności, ale grzecznie przybiegała, gdy ją wołałam.
    1 point
  17. Nawet, jeśli ostatni - dla niej być może najcudowniejszy - przepełniony czułością i miłością....czyż można sobie wyobrazić piękniejsze zakończenie tak pechowo rozpoczętego psiego życia..... We wszystkich Twoich zdjęciach widać wrażliwą duszę - czy to psiaki, czy morze, czy wiejski krajobraz... masz i talent, i piękne serce !!!!!
    1 point
  18. Dzisiaj spotkałam się z moim dobrym Aniołem Rafałem, który wspiera nasze psiaki:) Zachwycił się kolejny raz Luką. Ma już w domu dwa psiaki, więc ten zachwyt nie pociągnie za sobą adopcji. Za to przekazał dla Luki 200 zł, za co jestem mu wdzięczna bardzo. Czekają nas badania kontrolne kału u suni. Mały łobuz tak się dzisiaj rozbawił z Balusiem, że wskoczyli na nasz niski stolik rozwalając wszystko co tam stało. Zajęta sprzątaniem dopiero po chwili usłyszałam jakiś dziwny odgłos. Podniosłam się i widzę jak Luka zjada małego pilota do światła, wisi jej tylko łańcuszek. Udało się jej go wyjąć z pyszczka, oczywiście pogryziony, ale szczęśliwie nie połknęła go, bo to by było nieszczęście. Tam w środku jest bateria. Musimy wszystko zabierać ze stolika teraz, bo nie wiadomo co jej jeszcze wpadnie do tego młodego łebka.
    1 point
  19. Hana dała się dzisiaj wyczesać i wygląda teraz tak
    1 point
  20. Oj kochana to Ty dzisiaj małe pół dnia na dogo spędziłaś A kotecki, to nie pamiętam czy pisałam, że te dwa ostatnie znalazły wspólny dom i to z ogrodem w Krakowie Dobrze kiciusie trafiły. Wszystkie trzy
    1 point
  21. Tak wstępnie oceniła wetka, ale jak zdejmie kamień, może się okazać, że jednak jakiegoś zęba trzeba usunąć. Mam nadzieje, że to nie będzie jednak konieczne.
    1 point
  22. Też przyłączam się do życzeń zdrowia. A ta pseudowrażliwość jest powalająca. Ja wprawdzie nie mogę już brać piesków bo mam dwa w domu i prawie 81 lat ale mimo emerytury ciągle staram się pomagać na ile mogę choć drobnym groszem bo jak czytam o tych biednych psiakach to łzy same mi lecą.
    1 point
  23. Oj, tam ; ) ja kiedyś na identyczne pytanie odpaliłam wskazując na grubaska Puszka: "o, ten na przykład na smalec będzie". Mina pana (dobrze wiedzącego dlaczego są u mnie te psy) - bezcenna! ;) Do wieczora śmiałam się z jego " karpia" ;) Zajrzałam i łzy mi ze wzruszenia kapią - JAK TU NIE BYĆ ZDROWĄ, skoro tyle życzeń od Was? Dziękuję, obiecuję, że się postaram ;) W sobotę omal zawału nie dostałam, choć myślałam, że to Kubuś ma zawał jakiś i odchodzi. Wchodząc z podwórka znalazłam go leżącego w przedpokoju. Natychmiast pojechaliśmy do wetki, w samochodzie już troszkę "ożył", okazało się, że zawał to mnie grozi, Kubuś leżał z powodu kręgosłupa. Dostaje zastrzyki, nie powinien chodzić po schodach, jest dość długi... a u mnie inaczej się nie da :( noszę go, więc oboje z Kubuniem zaniemogliśmy na kręgosłup :( Kubuś zauroczył nową, przesympatyczną panią wet, która niedawno dołączyła do ekipy w przychodni.
    1 point
  24. Uffff jesteśmy po wizycie u wetki. Suzi ma baaardzo duży kamień z lewej strony pysia. Wetka odsłoniła jej zęby te całkiem z tyłu i pokazały się zęby całkiem pokryte kamieniem Jak wróci mąż z pracy to poproszę go, żeby pokazał te ząbki to zrobię zdjęcie i pokażę Wam jak duży jest ten kamień. Na szczęście nie wydaje się na razie, żeby jakiś ząb był do usunięcia, ale pewne będzie to dopiero po zdjęciu kamienia. Wetka oglądnęła wyniki z badania krwi te pierwsze i te drugie. Stwierdziła, że przy pierwszym badaniu były złe wskaźniki odpowiedzialne za stan dróg żółciowych. Wskaźniki wątrobowe przy drugim badaniu poprawiły się, ale nie były powtórzone wskaźniki dróg żółciowych i nie wiadomo czy też się poprawiły. Stwierdziła, że należałoby przy okazji usuwania kamienia nazębnego pobrać krew do badania w kierunku dróg żółciowych. Wizyta gratisowa 31.08. godz. 9:00 usunięcie kamienia.
    1 point
  25. O Kamę mam same beznadziejne zapytania. Typu: czy jest naprawdę za darmo, czy nadaje się do hodowli, czy może ktoś tego psa przywieźć... :( Zero konkretów, ludzie nawet nie czytają krótkiego opisu o psie... :(
    1 point
  26. Nadmorskie klimaty, kocham te chwile Mój wnuczek pierwszy raz widzi morze, może pokocha je tak jak babcia;)
    1 point
  27. Widzę, że Marysi ostatnio nie było... niestety zdrówko się odezwało. Ślijcie cioteczki pozytywną energię Mam nadzieję, że nie będzie mi miała za złe, że napisałam. A z takich ostatnich "pieskich wieści" to mam info, że Tosiek pojechał do stolicy (ale szczegółów nie znam).
    1 point
  28. ja też tego zyczę :) Nasza wspólna znajoma z Dogo opiekuje się starymi psami, zabiera je z Palucha "na dożycie", i nieważne, ze mieszka w starej kamienicy w centrum Warszawy. I kiedyś sąsiad zapytał: po co pani tyle starych psów? Wanda odpowiedziała: To nie JA ICH, ale ONE mnie potrzebują.
    1 point
  29. i to jest bardzo przyjemne: jedzonko podane, i dobre, i dużo :) Wieści z domu o Mysi: Mysia to wariatuńcio i ADHD - ciagle w ruchu, rozbiegana, poszczekująca, niezmordowana. I tak jak Wikuni (o niebo spokojniejszej) trafiła się starsza i spokojna pańcia, tak tu potrzeba kogoś energicznego, żeby ją zmęczył porządnie. To nie jest sunieczka na kolanka, podusię, czy na rączki, tylko na spacery, zabawy, wycieczki. Jest przekochana i urocza do tego. I może fajnie, jakby był drugi pies do towarzystwa i zabawy. Może być w domu kot.
    1 point
×
×
  • Create New...