Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/12/21 in all areas
-
Mnie się wydaje, że to "sprawka" znajomej mojej znajomej. Jest wolontariuszką w schronisku. Jak wstawiłam post na FB i moja znajoma napisała na pw do wolontariuszki to ta obiecała że psiaka przeniosą do indywidualnego boksu, jak tylko się zwolni - aby nie był już atakowany przez samca dominanta. Obiecała, że dopilnuje tego. I nagle Białasek jest w boksie z suczkami - może już rozmawiała z dyrekcją? Mam nadzieję, że to to, a nie że coś mu się stało.7 points
-
6 points
-
Pani Magda przywiozła mi posłanko. Przy okazji zapakowała tez nie moją smycz i obrożę łańcuszkową. Smycz czerwona w kratkę:) Co mam z nią zrobić? Powiedziałam Pani Magdzie, że dopóki mam pracę zdalną, a ona miałaby jakieś dłuższe wyjście z domu, to mogę przechować Amberka. Pani się ucieszyła, bo myślała już nad tym, co w razie jakiegoś pilnego wyjazdu zrobić i myślała o wiezieniu Amberka do rodziców do Włocławka, a potem zabieraniu go stamtąd. Do mnie ma 5 minut. jedyne co trzeba sprawdzić, to czy Amberek zaakceptuje moje sunie, bo one jego na pewno tak.4 points
-
Nawet nie myslę o innej opcji. Jak bo zobaczyłam go, to mnie powalił. Krótkowłosa wersja naszego Kaja. Nie zawsze mam czas śledzić wątki, ale gdyby żaden rozważany hotelik nie wypalił do czasu zaplanowanego transportu, to dajcie znać. Nie wybaczyłabym sobie, gdyby stracił życie w schronisku. To opcja taka bardzo awaryjna. Na zasadach hoteliku może wzięłabym do siebie do domu chociaz na czas, aż znajdzie się jakies inne domowe miejsce. Tylko ze względu na to, że pies u nas musi być w domu, bo nie mam kojca dla psa, musiałby miec zbadany kał i profilaktykę. Po zamojskim Solarze z lambliamii i pchłami musiałam zabezpieczyć w tym kierunku moje psy, a przy tak dużych to naprawdę spory koszt. Zresztą wiem z DS Solara, ze nadal walczą ze schroniskową giardią, dlatego pytałam Tole, czy ten biały psiak jest w poblizu kojca Solara. Pora i temperatury niestety nie sprzyjają duzym psom w szukaniu ciepłego schronienia.4 points
-
Witam serdecznie, mam na imię Ewa. Zbytnio nie udzielam się na dogomanii, ale czasem podczytuję wątki. Napisałam z początku prywatnie do Agat21, ale poprosiła, żebym to zamieściła na wątku, więc przeklejam swój wpis: Do rzeczy: mam psa z alergią. Aby ją zwalczyć, zaliczyłam paru osiedlowych wetów (pies dostawał sterydy, które pomagały, póki się je brało), potem byłam u "sławy" w tej dziedzinie, dr. Karaś-Tęczy - drogo i nieskutecznie. Według sugestii wetów przerobiłam najwymyślniejsze karmy. Najbardziej pomógł nam pan z lecznicy Jelonek na ul. Świętochowskiego 2 w Warszawie. On mi wyjaśnił, że większość alergii u psów to alergie wziewne. I zrobił psu taki prosty test (za kilkadziesiąt zł) obrazujący, czy to w ogóle jest alergia wziewna, czy pokarmowa. Od tego powinnam była zacząć, oszczędziłabym sobie tych karm z pasikoników... Zdaniem tego pana testowanie psa pod kątem alergii pokarmowych w ogóle nie ma sensu, bo nie ma takich testów specyficznie pod kątem psów, robi im się testy zaprojektowane dla ludzi, przez co nie wychodzi to miarodajnie. U nas wyszła alergia wziewna, pies dostał Encorton, który teraz stosujemy okazjonalnie, gdy wracają objawy, w dawkach rozpisanych przez lekarza. Ten Encorton nie jest drogi (coś ok 30 zł na miesiąc) i ma niewiele skutków ubocznych, najpoważniejszy skutek to ew, wzrost apetytu i tycie, ale u Amberka to chyba nie problem ;) Gdyby pies tył za bardzo, można zamiast tego stosować odpowiednią maść. Gdyby się okazało, że to nie alergia wziewna, tylko pokarmówka, wtedy Encorton nie zadziała. I wtedy faktycznie trzeba stosować dietę eliminacyjną (jeden rodzaj białka jako wyłączny pokarm przez dłuższy czas i jeśli jest ok, dodajemy w charakterze "prowokacji" kolejne składniki). Ale, jak pisałam, ponoć prawdziwe alergie pokarmowe u psów są rzadkie. Tak więc polecam rozpoczęcie diagnozowania Amberka u tego pana, naprawdę jest to niedrogi i sensowny weterynarz z pojęciem o alergiach. Tyle, że przyjmuje z drugiej strony Warszawy, bo na Jelonkach właśnie... Oczywiście, podsumowałam tu tylko swoje własne doświadczenia, znam się na tym tyle, co przeciętny właściciel alergika "po przejściach" ;) Życzę wszystkiego dobrego Amberkowi i Jego opiekunom.2 points
-
Amberek bardzo grzecznie zniósł wizytę u weta. Ma tam już ksywkę maratończyk, bo to ten sam gabinet, w którym był z p. Niną :) Krew została pobrana, ale badanie nie będzie pod kątem alergii - okazało się, że koszty takiego badania idą w tysiące, ale podstawowe z dodatkami. Jutro będą wyniki. Na drapanie dostał zastrzyk przeciwświądowy. Koszt wizyty 72 zł. Za resztę z przelanych 200 zł prosiłam p. Magdę, żeby domówiła karmy Amberkowi, bo się w przyszłym tygodniu skończy. Zatem jutro wyniki będą.2 points
-
Aurora dziś miała sterylkę, wszystko ok:) 4 kotki dobrze, już nie kitają, wszystko w kuwecie. Bawią się, są aktywne, uszy Bezy wróciły do normy. Beza i Karmel mają zwyczaj delikatnego podgryzania gołych stóp:) Apetyt mają spory i musiałam dziś wziąć od weta opakowanie 1,5 kg karmy, bo się skończyła, a ta, którą kupiłam (5 kg) jeszcze nie doszła. Nie chciałam im nic innego dawać, żeby biegunka nie wróciła. Mufinek się delikatnie zatacza, ale poza tym wszystko ok (nie ma biegunki, ma apetyt, łasi się i bawi), więc uzgodniliśmy z wetem, że na razie damy mu spokój. Gdyby się pogarszało to wtedy będę się z nim zgłaszać. Reszta kotków ok.2 points
-
518 zł spadku po Mani rozliczam na koncie Korci :) https://www.dogomania.com/forum/topic/352320-mania-z-fundacji-jedno-serce-nie-da-rady-pod-moja-opieką-błagam-o-pomoc-w-szukaniu-domu/ Rozmawiałam dziś z Państwem którzy chca adoptować Korcie. czekają na nią :) już sie nie moga doczekać :) Bardzo się ciesze ! w sobote jestesmy wszyscy wstępnie umówieni :)2 points
-
❤ Z calej duszy pozdrawiam i sciskam za wszystkie tygrysiatka i psinunie guciowe Zaczarowany Nadziejkowy Sercem Dla Tygrysiow Naszej Guccio Zajrzyj Dobraduszko do 23,01..2 points
-
Teraz trzymajcie kciuki , żeby adaptacja Lusi i jack russel teriera przebiegła pomyślnie. Pan Arek pojechał odwieźć sunię, żeby od razu zrobić wizytę w domku. Sunia pojechała. Państwo bardzo fajni, ogarnięci, 27 i 29 lat. Psiaki na czas pracy będą pod opieką "babci"czyli mamą pana. Między psami zaiskrzyło. Zobaczymy czy dwa żywioły nie rozniosą chałupy.2 points
-
Jej nowa pani widzi w niej charcie cechy ;) A pan zakochany, że z pracy najpierw się z sunią wita, potem z żoną :) ;) Oczywiście odpoczynek to coś nie dla mnie :( prawdopodobnie trzeba odebrać dwa malutkie ( wielkością, nie wiekiem) pieski i wogóle wezwać jakąś dużą organizację do "gospodarstwa", tam jeszcze duży pies i 18 krów pomocy potrzebuje...szok! Te małe psiaczki pan deklaruje, że odda...wielkoduszny s......2 points
-
Hura, jest 100 % na zbiórce. https://www.ratujemyzwierzaki.pl/wychudzonyjasminek?fbclid=IwAR3BcYoOA74ihqPbmRmUo_1ibyHbYZDkT6ZcMbzHji7EsWKVR2jDD8xtytA2 points
-
Ja bym Jaśminka nie oddała... To nie jest kwestia stereotypowego myślenia nt takich rodzin, ale zwyczajnie nie widzę tam Jaśminka. On potrzebuje teraz troskliwej opieki, możliwości wyciszenia i zbudowania poczucia bezpieczeństwa. Do adopcji chyba jeszcze daleka droga.2 points
-
2 points
-
2 points
-
Byłam w schronisku - Białas jest, oddzielony w damskim boksie, nie wiem z jakiego powodu, Widziałam go z daleka, zdjęcia niestety nie udało mi się zrobić. Przeżyłam ogromny stres jak nie znalazłam psa w boksie, to straszne uczucie:(. TZ rozmawiał dzisiaj z wetem schroniskowym - Zea pokryje koszt badań psa i jutro wet ma pobrać Białemu krew, jak tylko będzie wynik - będzie dzwonił. Trzymajmy kciuki!2 points
-
Trochę mniej fajne info: rozliczenie za leczenie kotków... Tutaj faktura łączna: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/88d820144c53f02c Rozpiska: Kociaki- leczenie łącznie 1175,30zł (Beza, Karmel, Mufinek, Pianka) Milpro 2 tabl 20,72zł (Cherry, Berry) Kotka sterylizacja 151,20zł (Aurora) wizyta: Szczepienie ch.zakazne 4x30zł tj 120,00zł (3 szczeniaki Saby, Popo) szczepienie p.wsciekl 2x 26zł tj 52,00zł (Kaśka, Samba) czipowanie 3x40zł tj 120,00zł (3 szczeniaki Saby) dojazd 27zł (szczeniaki Saby, Popo, Kaśka, Samba) Dla kotków jest to co pogrubione. Ta suma 1175,30 zł to za wizyty i leczenie od początku roku (dosłownie od 1 stycznia, bo wtedy też z nimi jechałam), leki, kroplówki, Selehold, karma (2 x 1,5 kg Calibra Gastro), pobyt u weta. Tabletki Milpro dzisiaj podałam jako drugie odrobaczenie 2 kociaków, a sterylizacja to oczywiście Aurora.1 point
-
Udało się! Mam wizytatorów ze Świdnicy, podjadą w piątek po południu/wieczorem. Właśnie e-mailem wysłałam im dane o psiaku i o panu, i jakie mam wątpliwości, na co powinni zwrócić uwagę. Panu podesłałam umowę e-mailem, a wiem od Rafała, że pan już i z nim się kontaktował. Bardzo, bardzo się stresuję. Adopcja Amika kosztuje mnie wiele nerwów.1 point
-
Trzymam kciuki za Twoją rękę Małgoś. Przykładaj na noc kompres wysychający z sody ( łyżka sody na szklankę przegotowanej wody, dobrze nawilżyć gazę, zabandażować, żeby nie spadło). Ważne jest, żeby rana była otwarta, wilgotna( nie zasklepiła się), bo to ułatwia jej głębokie oczyszczenie. Teraz, z mojego ulubionego riwanolu, chirurdzy się wycofali i na topie jest soda. U Mazowszaki, włączył się tryb kobiety walecznej : "czekaj ch....o, ja ci pokażę, kto tu rządzi!" I to prawda, psy akceptują ten rodzaj przemocy i nie mają żalu. Gorzej z naszymi pogryzionymi rękami, ale moje ręce zagoiły się bez śladu, to i Twoje też :*)1 point
-
Dziękuję.Na próbę biorę jutro do siebie jednego, zobaczę jak w warunkach domowych i czy oddzielony od gromady nie zamialczy się na śmierć.Moze od razu uda się z wetem.i zaczynam,czas nagli1 point
-
Dzięki :) Przelew już poszedł - 100 zł. Nawet dostałam potwierdzenie.1 point
-
Cud nad cuda i przeurocza duzutka lalunia pregunia Niechaj sie wiedzie w kazdenkim dniu w cieple radosci wszekiej i zdrowiu Wsyzstkim lapenkom mari stokrosci stokrosci zdrowka1 point
-
Łaskawa pani z Rozi ;) Na poważnie, jednak wiem o co chodzi. Kiedyś na FB nie miałam opcji blokowania drastycznych zdjeć czy filmów, bo nie wiedziałam, że tak się da i po wejściu tam rąbały mnie po oczach okrucieństwa, których nie chciałabym widzieć. Które przezywałam tygodniami, miesiacami, które zostały już w mózgu. Wiem ze zdarzają się takie koszmarne sytuacje. Tylko mimo wszystko one są w Polsce piętnowane, nagłaśniane i psiaki zostają zaopiekowane. A na Ukrainie bestialstwo ma społeczne przyzwolenie i robią to tam chyba dla przyjemności. U Amely większosć ludzi pisała, że pewnie była na sznurku czy łancuchu. Po badaniach , RTG, bolesności i ubytku w tkance miesniowej wiemy, że jednak ktoś ją specjalnie naciął i to głęboko. Linda do teraz nie reaguje normalnie, na widok obcej osoby czy samochodu na zewnatrz ucieka. Kaj nie cierpi cbcych i nie toleruje smyczy. Baryton też ma swoje lęki. Sama znalazłam kotkę sasiadki zakatowaną przez gołębiarza, z wydłubanymi oczami. Widok zostanie ze mną na zawsze. Jednak pocieszają mnie reakcje ludzi. W zeszłym tygodniu jakiś gnój wyrzucił sunię na skrzyżowaniu pod katowickim schroniskiem. Sunia koczowała w jednym miejscu (pod domem mojej mamy) kilka godzin. Mama z kierowcą schroniska próbowali ją złapać, ale ze względu na jej agresję lękową nie dali rady, bo rzucała się na nich. Ona uciekła na droge szybkiego ruchu i tam rąbnęło ja auto. Sprawa była naglośniona na FB. Jadący pan zabrał ją do bagaznika zanim dojechał kierowca schroniska i sunia trafiła do kliniki. Z urazami wewnętrznymi, peknięta wątrobą, krwotokiem. Przeszła od razu operację, fundacja działająca w schronisku zaoferowała oplacenie kosztu operacji i leczenia, udostępniłam konto fundacji do zbiórki panu, żeby podał je oferujacym pomoc finansową, a on wyszukał jej DT, do którego może trafić po szpitalu.1 point
-
W odpowiedzi na ogłoszenie psiaka Grzesia, który jako zdjęcie główne ma zdjęcie z... poprzednimi kotkami, dostałam zapytanie o adopcję rudego kotka. Jakaś pani chce rudaska na dokocenie dla swojej szalonej, zabawowej koteczki :D Podsunęłam ogłoszenie Rudzika/Mruczka oraz kotków murkowych. + dodatkowo, koteczkę Zosię od p. Krysi (kicia nie jest ruda ani nie jest kocurkiem, ale jest bardzo zwariowana, przebojowa). Może któremuś z kotków się uda :)1 point
-
Witaj księciuniu w trochę mroźny czarny wtorkowy poranek. Całkiem przyjemna pogoda . Może w ciągu dnia pokaże się choć ciut słoneczka? Trzymaj się zdrowo Czarnulku i pilnuj kociaków.1 point
-
Dzięki za rady. Obserwuję uważnie to miejsce przy gipsie, jak się zacznie pogarszać, pojadę do lecznicy. Bez potrzeby nie chcę tam jeździć, bo nie wiem co dla mojego psa gorsze :/ Odebrałam dziś książeczkę zdrowia od mamy Agi, przywiozła ją do Warszawy. I zawiozłam od razu pani Magdzie, żeby już miała. Amberek przywitał mnie już na korytarzu :) To się robi bardzo towarzyski pies :D Wygląda już troszkę lepiej. Nadal oczywiście jest chudy, ale już nie tak zapadnięty. Pysio trochę się zagoiło, nie drapie się po nim tak bardzo, ale rozgryzł sobie trochę jedno miejsce na grzbiecie. Porozmawiałam z panią Magdą o badaniach, planowała zrobić je w piątek, wziąć w tym celu urlop, bo lecznica otwarta dopiero od 11.00, ale za namową Ewy Marty poradziłam wieczorne badanie po odpowiedniej przerwie w karmieniu Amberka. Zaraz też dzwoniła do lecznicy i umówiła się jutro na 16.00. Do tej godziny przyjmują krew do badań. Także już jutro! To dobrze. Może coś więcej się okaże.1 point
-
Wcześniej były wpisy,że Argus po przerwie może nadal być w tym hoteliku w którym był.Czy coś się zmieniło?1 point
-
Na koncie Kory 20 zł od koja, bardzo dziekuje <3 Jutro sunia jedzie na czyszczenie zabków. Jak niektórzy już pewnie wiedzą, prawdopodobnie Korcia będzie miała cudowny dom stały, który po porstu spadł nam z nieba- tak dosłownie wręcz :D kto śledził watek Balbinki ten wie- Tysia, mdk8 i kochana Basia-ewu- dziękuje Wam, że pomyślałyście o Korci :) Jutro będziemy ustalac transport. Mam nadzieje, że rodzinka sie nie wycofa, bo to cudny dom <31 point
-
No i już w DS ! Taka słodka, kochana sunia długo na dom czekać nie mogła :) To właśnie jej cudowny charakter spodobał się pani Kindze strzygącej psy w naszym gabinecie, wczoraj wieczorem przyjechali oboje z mężem...no i się facet zakochał :) chcieli już wczoraj brać, ale ona miała dzisiaj wizytę kontrolną po sterylce, więc dzisiaj pojechała prosto z gabinetu....buziaka dostałam na pożegnanie, byłam dzielna, choć łzy miałam tuż,tuż...1 point
-
Znowu była okazja pobyć na świeżym powietrzu. Oczywiście nie mogło się obyć bez drobnych wędrówek. Szkoda tylko, że śniegu nie było. Oprócz wędrówek bliższych były też dalsze :) Na zdjęciu to akurat pakowanie mokrych psów do samochodu. I zamyślona mina Gajulca na chwilę przed ruszeniem ;) Teraz Gajka z Lepszą Połową w domu, ale jest szansa, że jeszcze uda się na chwilkę ruszyć. Na deser Iguś I oczywiście pozdrowienia dla wszystkich fanów małej mordki :D1 point
-
1 point
-
O rany, Polcia ma jak pączek w maśle. :) Nie dziwcie się nam, proszę, bo tutaj nie chodzi o to, że mogłoby być coś nie tak, ale... Pola nigdy nie była TAK kochana i zaopiekowana! I dobrze jest czytać o tym, jak się jej powodzi! Oczy same napływają łzami wzruszenia :) <3 Jesteście cudowni. Trzymam kciuki za szczęśliwą przeprowadzkę. Co do karmy, Purizon ma świetne opinie (mam teżkota na tej karmie), a jeśli Polci pasuje i dobrze się na niej czuje to znaczy, że naprawdę trafiliście z karmą. I jej opinia (wyrażana również w kondycji i wyglądzie kupek) jest najważniejsza :) DZIĘKUJĘ Wam za Polcię.1 point
-
1 point