Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 05/18/20 in all areas

  1. Wieści z ostatniej chwili od Pajdy: "Wszystko super! Podobno jestem aniołem!" :DDD
    5 points
  2. Wspaniałe wieści od ewu po wizycie! Jest państwem zachwycona. Ludzie mądrzy, otwarci, psiarze od lat. Ich sunia zadbana, szczęśliwa, jej posłania są w całym domu. Bardzo przeżywają to, co się stało z ich młodym psiakiem. Teren wokół domu starannie ogrodzony. Pani jest ciągle w domu, więc Rufik nie zostawałby sam! Ewu powiedziała, że dawno nie czuła się tak dobrze u kogoś i chętnie sama by tam została. Na pewno też dałaby im jakiegoś "swojego" psiaka. W razie potrzeby pisze się na wizytę poadopocyjną :) Ewu, bardzo Ci dziękuję! Bardzo bardzo!
    4 points
  3. Rozmawiałam właśnie z Panią Anną zdrową godzinę, w związku z tym nie pamiętam o czym :) W tym czasie Ogórek leżał na łóżku, przekręcając się na boki, czasem na plecki łapami do góry. Pani Anna mówi, że jak czyta pierwszy opis Ogórka, to chichocze. Poczciwina, ostatni w kolejce... :DDD No zdecydowanie rozkwitł Ogóś nasz w tym Domu. Zdjęcia będą za parę dni.
    3 points
  4. Dzisiaj kolejny problem odhaczony. Nie było załatwiania się w domu ! Lilek coraz dalej wypuszcza się na zwiedzanie, był w sadzie, zajrzał do komórki, a nawet wskoczył do skrzynki z kompostem szukać jedzenia (?). Lubi moje towarzystwo i w odpowiedniej odległości chodzi za mną po terenie. Ale wychodząc/wchodząc z domu nie lubi gdy ktoś stoi na jego trasie. Przechodzi wtedy kiedy droga jest wolna. Czasami chowam się za drzwi lub odwracam od niego plecami i wtedy przemyka chyłkiem. No i nadal nie da się dotknąć.
    3 points
  5. To ja dorzucę jeszcze jedną fotę, bo też dostałam wieści od Pajdy :) Mi też Pani Małgosia napisała, że sunia jest aniołem ;) Błyskawicznie się aklimatyzuje i że są z nią szczęśliwi :)
    2 points
  6. Minie zapewne sporo czasu, gdy wspomnienie o Imbirku nie będzie tak bolesne,jak w obecnej chwili. Napiszę ogólnie bez cytowania Waszych wpisów bo jest ich bardzo dużo: Bardzo Wam kochani dziękuję za ciepłe słowa i za zrozumienie.Nawet sobie nie wyobrażacie ile one dla nas znaczą! Dzięki Wam nie czujemy się osamotnione i pozostawione same sobie z kłębiącymi się myślami,a także dręczącymi wyrzutami.Także dzięki Wam, będzie nam na pewno lżej przez to przejść,dlatego jeszcze raz z całego serca bardzo dziękuję! :)
    2 points
  7. Trochę zdjęć z DS Włoczykij, jeden z moich pierwszych wyadoptowanych na koniec świata czyli do Gdańska Jest bardzo gruuuby i ciągle bezczelny bo włazi na stół, czuje się świetnie i korzysta z życia :) A taka łazęga podwórkowa była :( Lusia/Luna I nasza Ineczka w DT u Kasi
    1 point
  8. Esmeralda Nie było widać jaka jest śliczna, gdy siedziała pod szafą ;) Teraz widać. Kiedyś miałam bardzo podobną koteczkę.
    1 point
  9. Fajny jest, bardzo sympatyczny! :) Podeślę go pani, która chciała Pieguska. Może jej serce zadrży :)
    1 point
  10. Pani Asia zadzwoniła do mnie po wizycie u weta. Szwy wyciągnięte, wszystko ok, wetka zapodała preparat na pchły i kleszcze i niestety kazała pobrać 3 razy pod rząd kupki do badań :( podejrzenie robaków :( Sunia zmieniła imie na NELA :)
    1 point
  11. Tobiś, kochany dziadeczek na filmiku, który zaraz podeślę, i nie tylko na filmiku wcina paróweczkę jak najlepszy smakołyk, a świeżą trawkę traktuje jak matę węchową, albo jakby nie mógł się nacieszyć jej zapachem. Byłam dzisiaj u weterynarza, by podpytać o nadal luźne kupy Tobisia. Zasugerował, że może karma mu nie służyć. Otrzymałam trochę suchej karmy royal gastro i saszetkę probiotyku typowo dla zwierząt. Ząbki i dziąsła są w nie najgorszym stanie, więc royala ma schrupać, a mokrą karmę odstawić. Jutro albo pojutrze mam zanieść kał do badania.
    1 point
  12. Mam również wiadomość od Patrycja96, że zgadza się na taki podział Mimisiowego majątku :) Dodam również, że syn Patrycji96 przez cały czas wspierał finansowo Mimi :) Dziękujemy
    1 point
  13. A dzisiaj było tak.:) Niebieska smycz dojrzewa (nabiera znajomego zapachu). https://images89.fotosik.pl/367/74ab12260c168279gen.jpg
    1 point
  14. witam wszystkich, czy ktos z was moglby mi powiedziedziec jak sie zachowuja psy po kastracji? wiem ze temat byl maglowany wiele razy, jakkolwiek w zadnym z poruszanych juz tematow nie znalazlam odpowiedzi na moje pytanie: czy kastracja zmieni/uspokoi dominujacego psa? jak na niego wplynie? Problemem jest pies rodzicow, ktory stale trzyma na oku naszego Azziru. Kilka razy doszlo do malych styczek, na szczescie zawsze bylam w poblizu by sie upewnic ze sie chlopaki rozlacza na czas. Teraz zaczynam myslec, ze dla nich obu byloby najlepiej, gdyby Tabris zostal wykastrowany. PIes ma 6 lat. Czy ktos moze mi pomoc? LIcze na wasza wiedze:) Sylwia
    1 point
  15. Dianka bez gadania przyjęła kolejnego tymczasowicza, Wiruska :) Dobry, mądry pies! A tak się czeka na obiad, nieważne, że nie ma jeszcze południa, a obiad około 15.00........
    1 point
  16. Tego nie wiem. Nie sprawdzałem w trakcie spotkania z Radkiem :)
    1 point
  17. Też to zauważyłem. A potem myślałem że podpis pod ostatnim zdjęciem jest do tego zdjęcia. Mi generalnie to pasuje :)
    1 point
  18. Chłopaki wyglądają super. Prawie takie same pozy : )
    1 point
  19. I już po weekendzie:/ Weekend spędziliśmy pracowicie, pomimo że na działce. Koszenie (trawa długa, bo pierwszy raz w sezonie), usuwanie usterek i inne takie. Psy też nie próżnowały. Iguś musiał biegać jak nakręcony po całej działce, a Gajulka musiała go (głośno) strofować. Na szczęście chwilka na dalsze wyprawy się znalazła A i w domu było nieźle. Gajka mogła się potarzać (co bardzo lubi) Iguś natomiast integrował się na sofie Psiaki, rzecz jasna, po powrocie zaległy.
    1 point
  20. Dzwoniłąm do Pani Asi od Tinki :) jest zadowolona z suni ogromnie. Wszystko fajnie, bardzo się już zaaklimayzowała, szaleje w ogrodzie z psami siostry pani Asi- Daszką i Rico. Uwielbiają się, biegają tak szybko podobno, że trudno nadązyć. Tinka lubi sobie tez pokopać i poryc troszke w ziemi. W domu ok, śpi ładnie albo w Pani sypialni, albo z synem- jak na zdjęciu niżej, Na spacerki wychodzi jedynie bardzo boi się ulicy i nie przejdzie na druga strone- trzeba ją przenosić. Jutro Pani Asia jedzie z nią do weta na ściągnięcie szwów po sterylce i ogólny przegląd. Są z niej zadowoleni, zwłaszcza że tak dobrze dogadala się z psami siostry, bo też dużo czasu będą razem np. teraz cały wekend Pani Asia będzie mieć trójke bo siostra wyjeżdża.
    1 point
  21. Anula, Bogusik - nie możecie się obwiniać - ratowałyście życie starszego, wyniszczonego psa, który w schronisku nie miał szans, miałyście jak najlepsze intencje, ale niestety po drodze coś poszło nie tak, trudno było to przewidzieć; przecież w sprawie oceny stanu zdrowia psa trzeba komuś ufać, w tym wypadku wetowi. Gdyby nie Wasza decyzja Imbir prawdopodobnie odszedłby samotnie w schronisku, dzięki Wam miał szansę zaznać ciepła i troski. Wiem, że jest Wam ciężko, bardzo żal, że nie spełniły się marzenia o podarowaniu Imbirkowi szczęśliwego życia, każda taka bezsensowna śmierć zwierzaka bardzo boli. Współczuję też Hani, bo to straszne doświadczenie. Padło tutaj wiele słusznych uwag; myślę, że na przyszłość trzeba na pewno, jak to napisała chyba Poker, być bardziej czujnym i- wstrzymać się z wszelkimi zabiegami u psów, których stan zdrowia budzi wątpliwości, pilnować kolejności odpchlania, odrobaczenia i szczepienia. Trzymajcie się kochane.
    1 point
  22. Cieszą oczy i serce takie zdjęcia :) Jest sens w tym wszystkim ! I moc! Kiyoshi, kolejny pies dzięki Tobie ma wspaniały dom :)
    1 point
  23. Czy ktoś jest ciekawy co u Trekusia? Tak? To uwaga! werble.... i tadam! :))) Przedstawiam Wam ..Lako! Tak teraz nazywa się nasz szczęściarz. Przywykł już do nowego imienia. Swojego pana słucha się wyśmienicie, jest bardzo posłuszny, chodzi nawet już bez smyczy. Tęskni za nim oczywiście jak zostaje sam w domu, ale pan do sklepu już wyjść może :D No i - jak widać - pozwala spać panu na swoim łóżku :DDD
    1 point
  24. Nie ma tu winy opiekunek,w żadnym wypadku.Zrobiłyście dla Imbira bardzo dużo,ostatnia jego ścieżka była radosna i kolorowa,pełna ulgi po wcześniejszych przezyciach.I za to Wam chwała i podziękowania. Nie ukrywałam nigdy,że nie mam zaufania do wetów i przeważnie z nimi dyskutuję i polemizuję,jak już muszę,ale...Przyznać trzeba,że nikt nie mógł przewidzieć,że dorosły pies może mieć parowirozę,jego stan zły przecież nie był,a żaden wet nie robi chyba badań na parwo "na dzień dobry". Zrobiłyście wszystko dla Imbira,zdarzył się wypadek i nieszczęśliwy bieg zdarzeń...anemia była widoczne,no ale czego wymagać po schroniskowym psiaku...to przecież prawie standart,że im wszystkim coś dolega. Nie ma tu winnych,naprawdę...
    1 point
  25. Źle się wyraziłam ale ona składa się z kilku wirusów np.Biocan HHPPI jest przeciw nosówce,zakaźnemu zapaleniu krtani i tchawicy,zakaźnemu zapaleniu wątroby,parwowirozie,kaszel kenelowy. I tu pytanie dlaczego akurat parwowiroza a nie inna choroba.No ale na to pytanie nie ma odpowiedzi.
    1 point
  26. Acha, i to pierwszy pies po przejściach, jakiego wzięli pod dach. I bardzo z tego faktu się cieszą, że nie zdecydowali się na żadnego rasowca i dali dom właśnie komuś, kto tego bardzo potrzebuje. Czasem jednak rozmowy z ludźmi dają owoce. Może nie od razu, ale jednak .. :)
    1 point
  27. "KASTRUJEMY PODLASIE Właśnie sfinalizowaliśmy umowę na kastrację psów/kotów z Gminą Gródek https://www.grodek.pl/ Oficjalna strona - Gmina Gródek Oficjalna strona Gminy Gródek prowadzona przez urząd gminy. Gródek to gmina wiejska w Polsce położona w województwie podlaskim, w powiecie białostockim. grodek.pl Połowę płaci Gmina, połowę my. Dzięki temu mieszkańcy Gminy mogą kastrować swoich pupili za darmo. Zachęcamy do skorzystania z darmowych zabiegów ! Brawo Gmina Gródek, kolejna gmina na Podlasiu, która chce rozwiązywać u podstaw problem bezdomnych zwierząt. KASTRACJE = ZAPOBIEGANIE BEZDOMNOŚCI Fundacja Bonifacy"
    1 point
  28. Kochani, dziekuje wszystkim za pomoc i tak dlugie wypowiedzi. Decyzja zostala juz podjeta: Tabris zostanie wykastrowany. Dam wam znac jak sie po tym bedzie miewal. Masza, dzieki, ze napisalas. Troche sie wahalam z racji jego wieku, ale skoro twoje pies to przezyl bez problemu, to chyba nie ma co odwlekac. Jeszcze raz serdeczne dzieki
    1 point
  29. to ja jak zwykle dlugo: nie slyszalam, nie czytalam, ani nie widzialam ani jednego wypadku, w ktorym agresja psa po kastracji sie ZWIEKSZYLA.(podobnie u kotow zreszta ;) Natomiast owszem czytalam i slyszalam o zwiekszeniu sie/pojawieniu agresji u suk po sterylizacji. To spora roznica. Moj pies nigdy nie byl dominantem, ale za to amantem :-? (nigdy nie dopuszczonym) w czasie cieczek nie jadl, nie pil, siedzial pod drzwiami i wyl, nawet gdy bylismy w domu.) zostal wykastrowany baardzo pozno, bo w wieku 7 lat, glownie z powodu powaznych klopotow z ..prostata. Jak zmienilo to jego zachowanie? 1. bardzo zwieksza apetyt (na jedzenie :wink: ) 2.zwieksza ochote do zabawy z psami/sukami 3.znacznie zmniejsza ochote do walesania sie, na rzecz galopu w strone kuchni. (nie walesal sie w zyciu sam, ale zdarza mu sie teraz na spacerze po prostu isc przy nodze, wypatrujac pileczki w mojej rece, podczas, gdy przed kastracja latal jak wariat wylizujac wszystkie ekhm urynżady z trawy, prawie niezaleznie od przysmakow i zabawek w moich rekach.) 4.problemy z prostata itd zniknely bez sladu, tfu tfu! i pies nabral energii do zabawy- zarowno ze mna, jak i z inymi psami/sukami, cos jakby z przeproszeniem zdziecinnial... przypominam, ze zostal wykastrowany w wieku 7 lat, teraz ma ponad 9, na spacerze pytaja mnie, czy to mlody piesek i ile ma latek, pewnie ze 2, haha. reasumujac: nie bylam zwolenniczka kastracji, uwazajac, ze wystarczy psa pilnowac (to nie reproduktor), ale teraz NIE WIDZE ZADNYCH PRZECIWSKAZAN. baa, widze tylko jedną wade: zwiekszenie apetytu, no ale to mozna kontrolowac, ja swojego psa nie zapaslam, a za to jada teraz: jablka, marchewke, gruszki, melony itp itd, slowem rozne zdrowe psakudztwa, na ktore wczesniej nawet by nie nasikal ;). Jesli moj nastepny pies nie zostanie wartosciowym dla rasy reproduktorem z pewnoscia zostanie wykastrowany i to duzo wczesniej niz ten. pozdrawiam serdecznie, zycze slusznej decyzji i pożądanych efektow ;)
    1 point
  30. powiedzialam o pomysle kastracji mojemu znajomemu (wloch), a on na to, ze to zly pomysl, bo pies stanie sie jeszcze bardziej agresywny. Po tym co juz przeczytalam nie bralabym tej wiadomosci na serio, gdyby nie fakt, ze on sam jest doswiadczonym hodowca. jego pies (akita inu) jest zwyciezca swiata....juz sama nie wiem.
    1 point
  31. dzieki Ela jak wspomnilam kazda wypowiedz sie liczy. MIlo slyszec, ze twoj pies sie troszke uspokoil, na to wlasnie licze. Planujemy pomieszkac u moich rodzicow przez kilka tygodni i chcemy uniknac problemow z zazdroscia Tabrisa i z ewentualnymi styczkami. jeszcze raz dziekuje
    1 point
  32. Moj pies zostal wykastrowany jak mial 2,5 roku. Byl psem dominujacym i niestety agresywnym (co pewnie w duzej mierze jest z mojej winy). Moge tylko poewiedziec ze po kastracji troche sie uspokoil, nie zaczepia innych psow, nie zaczyna awantur, chyba ze z psami z ktorymi "mial na pienku" jeszcze prze zabiegiem. Nie wiem czy moja wypowiedz ci pomioze ale mam nadzieje ze tak...:P
    1 point
  33. Ja Ciebie tez witam Buldogu, Milo tu znowu zajrzec i szkoda tylko, ze nie mam juz tak dlugo czasu... Ah przede wszystkim kongratulacje z okazji zostania moderatorem! to juz pewnie zostalo nie raz oblane, ale niech tam Buldogu :drinking: Dzieki za odpowiedz. Czytam juz "kastracja pro i anty", jak przygotowac psa do operacji, widzialam zdjecia z samej operacji i przeczytalam cala mase zamieszczonych tu postow, ale kazda opinia sie liczy, wiec czekam na wiecej:) Mysle, ze dla Tabrisa, bedzie to rzecz kozystna. Kazdej wiosny znika na okolo tydzien, po czym wraca caly pokieraszowany, na opuchnietych lapach. W domu nic go nie utrzyma (do lancucha go w koncu nie przywiaze) a pod ogrodzeniem zawsze sie przekopuje. Poza tym te jego wojownicze zapedy, gdy nikt nie patrzy... Ale jak mowi stare porzekadlo: jaki pan taki pies:) A ja sie wlasnie dowiedzialam, ze bede miala kolejana siostre. Straszne jest to, ze bede od niej starsza o tyle lat (24)!
    1 point
  34. witaj w nowym roku dawno niewidziana kolezanko ;) trudno powiedziec, zeby Spike byl jakis "dominujacy" (bo jesli psiur mu "powiedzial", ze ma dosc, to zaczynal udawac szczeniaka), ale w kazdym razie jego podstawowa i ulubiona zabawa bylo wspinanie sie na wszystko, co nie dalo rady uciec, albo zameczyl gonitwa. po kastracji (koniec maja zeszlego roku) robi to bardzo, ale to bardzo rzadko i wlasciwie tylko w stosunku do najdluzej mu znanej suki - jeszcze dlugo przed jego kastracja sie znali. przy czym nie przeszkadzalo mu, ze ona byla (tez od poczatku) wysterylizowana. ale to suka, wiec raczej taka dygresja nie bardzo na temat. jak by nie bylo, asortyment rodzajow zabawy mu sie w stosunku do wszystkich spotykanych psow znacznie poszerzyl. mieszaniec AST-szarpej znajomych, ktorzy mieli z nimi poprzednio spore problemy (duzo zadym), uspokoil sie znacznie po kastracji, z tym, ze zostal wykastrowany w wieku 2 lat.
    1 point
×
×
  • Create New...