Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 05/14/20 in Posts

  1. Przed chwilą dzwoniła Pani Małgosia - sunia jak na pierwsze chwile ma się bardzo dobrze, w samochodzie była spokojna, teraz zwiedza dom :) Napiła się wody, zjadła kolację zagląda we wszystkie kąty i jest raczej spokojna, nie sprawia wrażenie bardzo zestresowanej. A Państwo już są w niej zakochani. Kamień z serca :)
    4 points
  2. Kochani Pajda pojechała. Bidula była zdezorientowana, nie wiedziała co się dzieje aż mi się łzy zakręciły, że malutka po raz kolejny traci poczucie bezpieczeństwa i to co znała. Ale to już ostatni raz, teraz będzie już tylko lepiej. Będzie miała swój dom i kochającą rodzinę na zawsze :) Miłości na pewno jej nie zabraknie. Państwo obiecali dawać znać jak przebiega aklimatyzacja :) Bądź szczęśliwa moja śliczna, ruda dziewczynko :)
    4 points
  3. Rodzina tak się już nie może doczekać Pajdy, że przyjeżdżają po nią dzisiaj wieczorem :) Dokumenty i kocyk od nas przygotowane. Jest trochę zdenerwowania jak mała sobie poradzi, ale jestem dobrej myśli. Bardzo prosimy o kciuki! :)
    3 points
  4. To i ja dorzucę swoje 5 groszy. Niby na emeryturze jestem od 15 lat , ale ciągle pracuję w niepełnym wymiarze. Działalność na rzecz psów pochłania mi ogrom mojego czasu. Do tego ciut opieki nad wnukami, prowadzenie domu , 4 psy +kot, ogródek , szkolenia zawodowe i stale jestem w niedoczasie. Niestety wydolność i tempo pracy maleje , a chciałabym zrobić jeszcze tak wiele rzeczy łącznie ze studiami dziennymi na uniwersytecie . Zdaję sobie sprawę z tego , że życie jedzie już z górki , szykuję się do godnej i spokojnej starości , ale staram się tak postępować jakbym miała żyć zawsze. Nie wyobrażam sobie tylko siedzenia przed telewizorem, czytania książek i wychodzenia po zakupy. Dziewczyny, głowa do góry , tyle jeszcze jest przed nami roboty i różnych radości. Byle zdrowie dopisywało.
    3 points
  5. No i bardzo dobrze, bo przecież jest już u siebie :)
    3 points
  6. maltese - zadaj to pytanie sobie.Nikt tu nie chce Cię obrażać,ani zrobić Ci krzywdy...Są tu doświadczeni hodowcy i psiarze.dla których Twoje postępowanie jest naganne."Przypadkiem" Twoje pieski się rozmnożyły...Nikt tu nie będzie dywagował na temat konieczności sterylizacji,jeśli nie prowadzi się hodowli, (zaraz....piszesz coś o "obrażaniu hodowli i wiedzy",a zatem masz hodowlę?Zarejestrowaną?W pierwszym poście piszesz,że "nie jesteś hodowlą",więc ? Teraz i tak jest już pozamiatane...Sunia urodziła,a Ty - zamiast konsultować się ze swoim wetem - szukasz porad w internecie...i kompletnie nie rozumiesz oburzenia na swoje postępowanie i na swoje teorie o konieczności sterylizacji choć jednego psa z pary.Mieszasz do tego jeszcze lekarza...w sposób dość nierozsądny :P Życzę zdrowia maluchom,a przede wszystkim suni i - proszę - daruj sobie kolejne odpowiedzi,nie kompromituj się - temat dla Ciebie "nieistotny" jest na tym forum podstawą do działania na rzecz dobra zwierząt. To tyle.
    2 points
  7. witajcie Kochani, kilkanaście razy brałam się za rozliczenie Ralfiak , długo to trwała, przepraszam za to ale gdybym miała więcej czasu ...... ale tego zawsze brakuje. dziękuję Wam wszystkim za wsparcie dla tej cudnej psiny , gdy o nim myślę ciągle chce mi się płakać , tak jak i o Dieselku bo obydwa odeszły w ciężkiej chorobie
    2 points
  8. Psiarze są w komfortowej sytuacji, bo łatwo nawiązują kontakty i znajomości. Pomaganie psom też przysparza przyjaciół. Wiele osób z dogo znam osobiście i tylko odległość nie pozwala na tak częste kontakty jak bym chciała.
    2 points
  9. Nie przejmuj się emeryturą, ja już na niej jestem 25 lat a mam 80 i żyję a wszystko dzięki psom bo mam je ponad 53 lata i daję radę a jestem już niestety samaale nie samotna. Mam wiele przyjaciół i to dużo młodszych, oczywiście też psiarzy.
    2 points
  10. Dzisiaj równo tydzień jak Lilek jest z nami. Zanim podsumuję napiszę o moich spostrzeżeniach. Przekonanie do dotyku na poziomie zero, dlatego postanowiłam zmienić kolejność i najpierw wypuścić go do ogrodu bez smyczy. TZ ma obawy, że ucieknie lub gdzieś się schowa, ale ja tych obaw mam coraz mniej. Zainstalowaliśmy bramkę dla dzieci w drzwiach wyjściowych, aby Lilek zapoznał się z sionką. Do tej pory siedział pod drzwiami w kuchni, jakby chciał wyjść, ale jak otwierałam drzwi , to odchodziła mu ochota pójścia dalej. Teraz, kiedy my i psy jesteśmy w ogrodzie Lilek siedzi pod bramką. Jak wróciliśmy to na nas naszczekał (nowość !), jakby chciał powiedzieć: dokąd chodzicie beze mnie. Gdy wróciłam do domu już nie siedział pod bramką, tylko poszedł się położyć. Tak jakby (myślę nieśmiało) mnie wyczekiwał. Jutro następny krok, zabezpieczymy zejście z werandy resztką metalowego płotu. Na pewno pójdzie o krok dalej. Po co to robimy ? Aby znał drogę odwrotu (najbezpieczniej czuje się w naszej sypialni na swoim posłanku) w razie "niebezpieczeństwa" i sam wrócił do domu bez chowania się pod stosem belek czy gdzie indziej. Minus tej metody ? Przeciągi !
    2 points
  11. Kupią. Mają jechać z nią i kupić na wymiar. Nie ma wielkiego problemu z Fionką, bo ona nie ciągnie na smyczy, ale mają kupić szelki. Moje sunie chodzą w obrożach, ale też sporadycznie są przypinane do smyczek, więc obróżki są wygodniejsze. Fionka już się zadomowiła, zaczepia do zabawy i czuje się już u siebie w domu:) Dzisiaj opłaciłam jej pobyt w hoteliku do 12 maja i transport do weta na zdjęcie szwów. Razem 190 zł.
    2 points
  12. Kochane. Część pieniążków dla Poli wstrzymajcie jeśli to możliwe. Tzn pPole zabieram :) to się nie zmienia ALE jeśli Agat21 będzie zabierać Rufika to chyba jej się bardziej przydadzą te pieniążki bo Rufik nie ma nic
    2 points
  13. Na koszty weterynaryjne staruszków u Kasi przelałam dziś 670zł od Ogósia PIENIĄŻKI OGÓRKA .
    2 points
  14. Już zdaję relację, Państwo przyjechali troszkę później, potem rozmawiałam jeszcze z Tolą dlatego dopiero teraz. Państwo przyjechali całą rodziną, rodzice i nastoletni syn. Spotkaliśmy się w ogrodzie Pajda w pierwszej chwili zareagowała nieufnie, nie chciała podejść, nawet szczeknęła. Państwo się nie zrazili, dali suni czas, naprawdę długą chwilę siedzieli w kucki na kamiennej ścieżce podając suni przyniesione przeze mnie parówki, mówiąc do niej spokojnie i czekali aż się do nich przekona. I faktycznie po chwili Pajda przełamała obawy, najpierw brała z ręki parówki a zaraz potem pozwoliła się głaskać, cały czas machała ogonkiem. Potem poszliśmy wspólnie na spacer, początkowo mała nie bardzo chciała iść, była trochę zdezorientowana (reszta psów nie brała udziału w wizycie ;)), ale też po chwili się ośmieliła, najpierw szła na smyczy ze mną, potem kolejno z Panią Małgosią, chłopcem i na koniec z Panem. Państwo zrobili na mnie bardzo dobre wrażenie, wzbudzili zaufanie. Powiedziałam im wszystko co wiem o Pajdzie, nie przestraszyli się jej obaw przed zostawaniem samej, na razie przez dłuższy czas ktoś cały czas będzie w domu i w tym czasie Państwo są gotowi stopniowo oswajać ją z sytuacjami, kiedy zostaje sama. Widać było, że bardzo im się sunia podoba, ale też działali w jej tempie, nie narzucali kontaktu. Uważnie słuchali wszystkich moich wskazówek i uwag. Są na Pajdę zdecydowani, najchętniej zabraliby ją już dzisiaj do domu ;) Mieszkają w domu z ogrodem, od bardzo dawna myśleli o psie, decyzja jest przemyślana. Dostałam też zdjęcie płotu, jest bardzo szczelny, wysoki, z podmurówką. Podjęłyśmy wspólnie z Tolą decyzję, że Pajda pojedzie do domu już teraz, pomimo braku sterylizacji. Skoro dom nie budzi wątpliwości, Państwo są gotowi wziąć małą teraz, wykonać sterylizację u siebie i zapewnić bezpieczeństwo w tym najbliższym czasie, nie ma sensu, żeby Pajda miała spędzić kolejne 2 miesiące u nas. Szczególnie, że jest typem psa, który bardzo się przywiązuje i po tak długim czasie u nas może być jej naprawdę trudno. Państwo zadeklarowali, że sterylizację na pewno wykonają, podpiszą zobowiązanie, będziemy też oczywiście się kontaktować i "pilnować" tej kwestii. No i na pewno Agat będzie trzymała rękę na pulsie :) Za chwilę przekażę Państwu naszą decyzję i umówimy się na odbiór Pajdusi, sądzę, że bardzo niedługo, jak tylko skompletują wyprawkę :)
    2 points
  15. a czemu się oburzasz? Za to że ktoś pisze ci prawdę? Zabierasz się za hodowlę, co prawda napisałaś że ale pozwalasz na powołanie na świat szczeniaków, nie mają bladego pojęcia o prowadzeniu takowej. Chcąc mieć hodowlę, trzeba mieć pojęcie o pomocy suce w odchowywaniu i wychowaniu szczeniaków. A kiedy pojawia się problem, szukasz pomocy na forum, i jeszcze masz pretensje że ktoś śmie ci zwrócić słusznie uwagę. tak jak napisała bou, konsultuj się ze swoim weterynarzem odnośnie odchowania szczyli, a nie szukaj porady tutaj (to też dowodzi braku twojej odpowiedzialności) Raczej tu nikt nie będzie cię prowadził za rękę mówiąc i tłumacząc krok po kroku co i jak masz robić
    1 point
  16. 1 point
  17. Razem z białaczkowym Maciusiem wzięłam też białaczkowego Czarka-czarnego jak smoła,typ pantery.Oczy jak koła młyńskie.Cudny kot.
    1 point
  18. W moim przypadku to staram się uczyć psy, ze cokolwiek by się działo mają absolutnie nie atakować ludzi -jedynie mnie wcześniej informować jeśli coś jest nie tak -według nich. Nie znają się na obronie i z ich samodzielnych akcji więcej byłoby problemu niż pomocy. Odpowiada im to. Często jestem z psami wśród ludzi i nie potrzebuję,żeby psy żle zinterpretowały jakieś zachowanie jako atak. Ludzie machają rękami i czasem zachowują się dziwnie, podbiegają znienacka, ćwiczą sztuki walki nagminnie latem w parku.,machają jakimiś pochodniami, kijami,mieczami, bija się., chodzą na szczudłach, albo wpychają się na mnie z wielkim plecakiem w jadalniach w schroniskach górskich. Czasem przechodziłam w schroniskach z psem nad śpiącymi na korytarzu na podłodze ludźmi, którzy nagle wstawali i przywalali niechcący mnie albo psu ręką czy butem. Pies patrzył na mnie,mówiłam w porządku i sprawa załatwiona. A w mieszkaniu to całkiem szczerze zawsze miałam nadzieję, że gdyby ktoś się włamał pod moja nieobecność -to się schowają pod łzko i w ciszy, schowane przeczekają niebezpieczeństwo.
    1 point
  19. Nie rozmawialiśmy o tym, ale zapewne będzie to standardowy plan, czyli dwukrotne szczepienie na choroby zakaźne i po czwartym miesiącu na wściekliznę. Jutro jadę z kotką na zdjęcie szwów po sterylizacji, to dopytam jeszcze o odrobaczenie, myślę, że trzeba będzie je powtórzyć zanim będzie szczepienie.
    1 point
  20. Z zaproszenia, dzień dobry, na razie mogę tylko poudostępniać w grupach na fb. Trzymam kciuki za chłopaka.
    1 point
  21. 1 point
  22. Super Jagusko ;) Mini była Wam pisana ;) Nie miałam jak wpłacać niestety w ostatni czas, więc jeśli o mnie chodzi rozdysponujcie finanse jak uważacie za słuszne :)
    1 point
  23. To ja dopiszę, że mam wiadomość od jaguski, b-b i elik, że zgadzają się na taki podział.
    1 point
  24. No tak, Grześ by sie tam wykończył:( ale te głośne bliźniaki martwią mnie jakoś do każdego psa:(
    1 point
  25. Na bazarku imiennym dla Binia Uzbieraliśmy 341 zł Link do bazarku Poproszę o nr konta i potwierdzenie na wątku jeśli pieniądze dojdą :)
    1 point
  26. Fajnie ,że malutka ma już swój domek :) A może panowie by kupili dziewczynie szeleczki zamiast obróżki. Jak patrzę na obroże to już mnie w gardle dusi ;)
    1 point
  27. Ja wczoraj rozmawiałam z Panią Anną. Ogóś ma swoje nowe sprawy, wygląda na to, że nie tęskni już, znaczy na wierzchu. Zainteresował się kotami, pewnie by pogonił, ale posłusznie odpuszcza :)
    1 point
  28. Dopisz :) Mój chyba trochę podobny, też ma okrągłą buzię :) Z resztą on jest cały okrągły :D
    1 point
  29. Do hoteliku dotarła paczka dla Bixi i Reszki od pańci zamojskiej Bezy vel Moli:). Pani Magda obiecała jeszcze jedna przesyłkę:)
    1 point
  30. Pienia ma wiele z gończych, mnie się skojarzyłam z foxhoundem. Znajdzie swojego Człowieka, ale takie psy czasem muszą dłużej poczekać. Trzymam kciuki.
    1 point
  31. Ojej, szkoda. A nie masz, Murko innego pieska który by pasował do rodziny?
    1 point
  32. Ech los. Jak ktoś sensowny, to nie dla Grzesia.
    1 point
  33. A nie może być młody piesek mały Iwo? Jest z M.(śląsk) https://www.olx.pl/oferta/iwo-cudny-mlody-maly-piesek-CID103-IDDhOJZ.html
    1 point
  34. Fionka błyskawicznie przyzwyczaiła się do nowego miejsca. Już po drugim spacerze wskoczyła na kanapę, rozciągnęła się leżąc na boczku i poszła spać:) Później wgram zdjęcia, które dostałam. Zjadła ze smakiem kolację i wygląda na to, że zaakceptowała swoją nową rodzinkę:) A telefony o nią urywają się. Staram się odsyłać wszystkich do schroniska albo na stronę wolontariatu na FB, żeby wybrali jakiegoś psiaka. Ludzie szukają małej suni. Jeśli macie jakieś linki do ogłoszeń takich suniek w okolicach Katowic, to poproszę. Będę przekazywać sensowniejszym domkom:)
    1 point
  35. Teksty ogłoszeń są bardzo dobre, zdjęcia znakomite. Na pewno ktoś się odezwie.
    1 point
  36. ok Tysiu, myśle, że tak będzie najlepiej, ALE proszę- zajmiemy się tymi rozmowami w przyszłym tygodniu :) Teraz juz to zostaw kochana. Ja sobie zadzwonie do Pani Gosi dopytać o sunie. Co do transportu to też prosze na razie to zatrzymajmy. Ja jednak rozważam transport bezpośredni. Przepraszam, że zmieniam zdanie co chwile i zawracam głowe ale po prostu myśle, jak to wszystko dobrać, zgrać...i jednak jestem zdania że zamówimy transport bezpośredni. Skoro mamy praktycznie komplet deklracji na hotelik, to myśle że na transport z jednorazowych plus jakiś bazarek- spokojnie dozbieram... Jesli chodzi o skarbnikowanie- ja ogólnie na wszystkich swoich wątkach sama zajmuje się finansami, mam wtedy cały czas w głowie ten ogląd sprawy- tzn. ile na plusie/ na minusie, gdzie musze bazarkiem ratować, gdzie co ewentualnie przenieść... Wiec jeśli to nie będzie dla nikogo jakąś przeszkoda, to bym chciała zostać też skarbnikiem Poli. Tysiu. Dziękuje Ci za wszystko <3 I Aldrumce i elficzkowej, i deklarowiczom...na pewno wszystko się uda. Jeszcze dziś musze tylko zobaczyć co ze zdrowiem Tonia i tez co z ta adopcją Tinki ;) i juz od jutra załatwiam sprawy z Polą
    1 point
  37. Anulko kramcik zakonczony leci ku Tobie wplatenka od naszej Kamilki 25 zl jeszcze razem wiec 58 zl z kramku dla Imbirka https://www.dogomania.com/forum/topic/351813-imbirku-tobie-modlitwa-i-kramik-do-805-dobreduszenki-zajrzyjcie/
    1 point
  38. Tak Mazowszanko, na dogo „nie widać” mnie od prawie trzech lat, zaglądam, czytam i śledzę wiele wątków, czasem coś napiszę, ale udzielam się bardzo niewiele. Dużo się przez ten czas w moim życiu pozmieniało, również jeśli chodzi o psy. Od maja 2018 w ciągu półtora roku straciłam cztery suczki - najpierw dość nagle i pomimo leczenia odeszła na serce buldożka Figa, potem kolejno Jagoda i Borówka - obie po operacjach guzów nowotworowych miały przerzuty, w przypadku obu musiałam podjąć w pewnym momencie niebywale trudną decyzję o pomocy w przejściu za TM. W grudniu zeszłego roku, tuż po Świętach pożegnaliśmy również mopsicę Pestkę. Była najstarsza z nich wszystkich, miała prawie 17 lat (byłam dzieckiem kiedy jako cudny mały szczeniaczek pojawiła się w mojej rodzinie) i już od dłuższego czasu był z nią bardzo ograniczony kontakt, żyła w swoim świecie. Nie chorowała, odeszła ze starości. Z dużego psiego stada została z nami tylko Czika. Również ze względu na nią od stycznia jest z nami Agrest adoptowany z Fundacji Pan i Pani Pies. To tak w skrócie historia zmian w moim stadzie. Przepraszam za prywatę na wątku Reszki i Pajdy, ale skoro Mazowszanka zapytała to chciałam napisać co i jak, zresztą może ktoś jeszcze pamięta moje stado z „dawnych czasów”.
    1 point
  39. Taka oto wiadomosc napisala Marzena M dzis z rana :)) ,,Wczoraj Bożenka zawiozła Belle do domu który czekał na nią od tygodni. Oprócz Belli państwo mają inne adoptowane pieski. Jesteśmy pewne że to jest dom Belli na zawsze. dziękujemy ,, Bardzo dziekuje wszystkim za pomoc dla Belli.
    1 point
×
×
  • Create New...