Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/20/19 in Posts
-
Miałam okazję poznać Fado osobiście. I muszę powiedzieć, że to spotkanie wstrząsnęło mną jak mało co. Fado jest straszliwie skrzywdzonym psem i po tym spotkaniu myślałam głównie o tym, że nie uda mu się znaleźć domu, że tak strasznie cierpi i boi się w kontakcie z człowiekiem, że może lepiej byłoby.... A potem pomyślałam o wszystkich wspaniałych ludziach, którzy poświęcają swój czas, pieniądze i energię dla Fado. Pomyślałam, że w ten sposób pośrednio spłacamy dług, jaki ludzkość zaciągnęła u Fado tak potwornie go krzywdząc. Są potwory na tym świecie, ale są też cudowni ludzie, którzy oddali serce temu psu. Gdyby Fado był w stanie to dostrzec, byłby z niego prawdziwy Kopciuszek :) A tak - ma święty spokój, nie cierpi, może cieszyć się jakąś swobodą. To bardzo dużo. Dopóki z nim jesteśmy i dajemy radę. Wielki szacun dla wszystkich! Jeśli nie będzie innego wyjścia, jeśli będzie cierpiał - będę z pełną odpowiedzialnością popierać eutanazję.3 points
-
AnaGD :,, 3 łapy w niczym nie przeszkadzają by cieszyć się leżingiem na polanie :) nawet do góry łapami,, ,,Moje! I ani rusz! ,,2 points
-
Funiu, nie zamierzam nikogo linczować, komu na sercu leży dobro tego skrzywdzonego psa. Wiem, że to, co napisałaś płynie właśnie z troski o niego. Jego sytuacja jest wyjątkowo trudna - to prawda. Nigdy nie miałam pod opieką tak trudnego psa. Wyciągając Fado ze schronu nikt z całego grona ludzi dobrej woli, którzy w tym uczestniczyli, nie zdawał sobie sprawy, jakiego psa przyszło nam ratować. Mnóstwo ludzi zaangażowało się w jego sprawę, poświęciło czas, energię, pieniądze, kibicowało całej sprawie. Myślę, że wszyscy mamy jednak nadzieję, że zdarzy się jakiś cud i znajdzie się miejsce najlepsze z możliwych dla niego i znajdzie się człowiek, który spróbuje go do siebie przekonać. Na razie Fado jest w miejscu, gdzie ma spokój, ma swój kąt, który jest jego azylem, jeśli tego potrzebuje, ma miejsce do pochodzenia, pobiegania nawet, zna już to miejsce, zna innych domowników, ma pełną miskę. Wiem, że nie wiadomo co się dzieje w jego głowie, w jego duszy, czy nie cierpi fizycznie. Ale trzeba dać mu szansę. Póki nie będzie oznak, że on może cierpieć, póki dam radę, póki będą osoby, które tak wspaniale w tym pomagają, będę szukać tego najlepszego dla niego miejsca na ziemi i jego człowieka. Jeśli jego stan pogorszy się - wiadomo, trzeba będzie pomyśleć co dalej. Na razie niech ma chociaż taki swój kawałek spokojnego świata, wierzę, że on też czuje różnicę między schronem i tym miejscem, i jest choć trochę szczęśliwszy.2 points
-
Szczoteczka pozdrawia :). U niej wszystko dobrze. Była u fryzjera na lekkim podcięciu, troszkę jej chyba gorąco w mieszkaniu i jej ulubionym miejscem jest wylegiwanie się na podłodze pod drzwiami balkonowymi. Uwielbia chodzić na spacerki, jutro wybiera się w góry :). Imię Szczotka pozostało bo Państwu się spodobało :)2 points
-
Lakcky ,pozdrawia :) widać ,że jest trochę spięty ale .... pychol uśmięchnięty :)) Pierwszy dzień ,czyli 'Poznajemy się' Gizmo na przywitanie oczywiście obszczekał Lakusia, który go kompletnie zignorował, gdzieś od wczoraj, 'poznikały' koty ale poza tym, wszystko OK :) I ... dzisiaj był już pierwszy spacer po lesie, Lacky spokojnie chodził z Małgosią nie było to długo ale spisał się na medal, po drodze obszczekały go psy sąsiadów co zupełnie zignorował :))2 points
-
1 point
-
1 point
-
Od razu napiszę , że nie mam na myśli eutanazji w tej chwili. Zadam natomiast pytanie co to jest cierpienie? W większości bierze się pod uwagę cierpienie fizyczne, a wydaje mi się , że gorsze jest psychiczne. Dopóki Fado je, biega , to znaczy , że w jakiś sposób życie go cieszy. Myślę , że przenoszenie go z miejsce na miejsce zadaje mu ból psychiczny i tego dobrze by było uniknąć , mimo wielu trudności.1 point
-
Ojej ,ale się porobiło :( Pelisiątko , trzymam kciuki by wszystko dobrze się skończyło i szybko wróciłeś do zdrowia.1 point
-
1 point
-
Jaaga,oryginał badań niech będzie wysłany do hoteliku do szafirki.Podam adres. Przelałam 40,00zł na Twoje konto za Hepatil Forte. Przelałam także 295,00zł do Fundacji ZEA za badania.1 point
-
Pelisiu kochany zdrowia życzę. Nie daj się choróbsku paskudnemu. Poślę dodatkowy grosik.na zdrówko.1 point
-
Trzymaj się wszystkimi łapkami Pelikanku.1 point
-
Najserdeczniej dziękuję - zaraz wysyłam numer konta. Dziekuję bardzo, że chesz pomóc, by wyleczyć i uratować naszego kochanego Pelikanka. Stan "Pelikankowej skarbonki" na dzisiaj, czyli dzień 20.10.2019 wynosi tylko: 237 zł. A właśnie w tej chwili jest znowu u weterynarza.... Rokowania dla Pelikana są dobre i warto walczyć.1 point
-
Trzymaj się dzielnie biedulinku. Poproszę o nr konta.1 point
-
Witaj blond kruszynko w niedzielę. mam nadzieję, że problemy zdrowotne już za Tobą daleko. Musisz przegnać to dziadostwo jak najdalej od siebie, nie strasz nas. Korzystaj Blondynku z ostatnich, być może, promieni słoneczka.1 point
-
Tyś(ka), ćwiczenie wychodzenia można przenieść dokładnie na sytuacje w samochodzie - nauka siadania w aucie, siedzenie w aucie nagradzane, po wysiadaniu siad bez nagrody, z powrotem do auta, nagroda w aucie, ponowne wysiadanie, chwila porządnie na smyczy i dopiero większy luz. Jak zajrzysz kiedyś do Krakowa, zajrzyj do mnie, pokażę kilka podobnych skutecznych ćwiczeń.1 point
-
Grześ jakoś sobie upodobał wieczorne pory na harce, może w dzień się wstydzi?:) Wczoraj rozsiadł się na samym środku sterty liści i tak sobie siedział jak król na tronie:) Póki co historyjka z innej bajki; Grześ lubi wygrzewać się na słoneczku, także w domu: Problem w tym, że nie tylko on to lubi...1 point
-
Tak. Wszystko w najlepszym porządku. Nagrzewanie żelowym okładem i wcierki Amolu z masażem pomogły. Wolniutko się zmniejszały, aż zniknęły prawie zupełnie.1 point
-
Aron - prawdziwy pan na włościach. Pięknie wygląda i ma super towarzystwo :-).1 point
-
Weekend mamy nie działkowy, bo Iguś ma zajęcia. Dzięki temu Gajulka może sobie odpocząć od miłego kolegi. Żeby się zbytnio nie nudziła zrobiłem dzisiaj dłuższe wyjścia:) Piękna pogoda powodowała, że wcale nie chciało mi się wracać do domu. Po porannym wyjściu Gajulka spała prawie do wyjścia popołudniowego (trochę krótszego). Gajulec w jesiennej scenerii wygląda tak.1 point
-
Pamiętam, że swego czasu na grupie kynologicznej była ciekawa dyskusja nt. ochrony podłogi przed szczeniakami - chodziło o materiał łatwy do czyszczenia, wytrzymały i antypoślizgowy. Stamtąd zanotowałam sobie w głowie, że najlepiej sprawdza się wykładzina pcv (chropowata) oraz mata z pianki (taka pianka jak puzzle dla dzieci). Ktoś też podrzucił taką wykładzinę, od dołu jest gumowana: https://www.ikea.com/pl/pl/p/narup-dywan-z-krotkim-wlosiem-szary-wielobarwny-50391478/?fbclid=IwAR3Tvnd1GhfMQw7IcUSKz20yYVmTgt1ML-ZzD871ToAdvrZuhFyXO5vx0_E - spokojnie wchodzi do pralki. Może coś z tego? I życzę Ci dużo zdrowia, mam nadzieję, że z kręgosłupem to nic poważnego.1 point
-
1 point
-
Także zrobiłabym to co radzi wet a ryzyko istnieje zawsze u każdego i w każdym wieku. Mizianko dla Pelisia :)1 point
-
1 point
-
Witaj Blondynku, mamy sobotę. Mam nadzieję, że pogoda dopisze. Może uda mi się dziś odpocząć? Relaksuj się i wracaj szybko do zdrowia, jeszcze dużo, dużo dni przed Tobą.1 point
-
Tak sobie czytam i doszłam do wniosku, że Blondynek w porównaniu z moim Miśkiem to młodziak. Mój Nestorek ma już 15,5 roku. Wzrok, słuch już nie te, na wyżyny trzeba mu pomóc bo już sam się nie wdrapie. Sama nie wiem kiedy te lata minęły.1 point
-
Zdrówka życzę psiaczkowi kochanemu1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dziękuję Poker za numer telefonu :) Pojawiła się nadzieja dla staruszka, Sznaucery w Potrzebie poprosiły o filmik z psiakiem... Tymczasem proszę o wyróżnienie ogłoszenie Lolki. Z dwa dni temu była jeszcze w przytulisku, a teraz Pani Marzenka zawiozła ją do hoteliku. Pierwsze dwa tygodnie są darmowe. Sunia cudna, ja się w niej zakochałam... Więc po prostu MUSIAŁAM ją ogłosić. Pilnie potrzebny domek, bo na jej miejsce są jeszcze trzy psiaki z przytuliska miejskiego + psy z gminnych kojców, które w tym tygodniu mają wyjechać do Zamościa... Pani Marzenka mówiła mi, że jak wychodziła z przytuliska z Lolcią to płakała jak bóbr musząc zostawić pozostałe... Zwłaszcza wyjącego z żalu Azorka. https://www.olx.pl/oferta/sliczna-lola-mix-jamnik-spaniel-rodzinna-lagodna-sunia-CID103-IDC4y77.html Dziewczyny zaraz mają wrzucić Lolę na stronę na FB, z moim opisem... Więc oby ktoś wypatrzył kochaną suńkę.1 point
-
1 point
-
Z Mimiśkowymi pazurami to nie taka prosta sprawa, ona ma bardzo dziwną budowę tych paluszków i stópek ;), jakieś takie jak nie psie. W przyszłym tygodniu mogę ją zabrać przy okazji Jeżynki do weta i skrócić pazurki, ale ona i tak nadal będzie miała szpony jak jaszczomp ;) Prastara skrzynia posagowa, pamiętająca może i rejmontowskie Lipce i Cerber, ewentualnie Gorgona, do wyboru ;)1 point
-
Kenzo już po zabiegu, wszystko jest ok.:) Przed kastracją miał badanie krwi, wszystko dobrze; zabieg był pod narkozą wziewną, bo w tej lecznicy tylko taką teraz stosują. Po ranach na szyi Kenzo nie ma śladu, wszystko pięknie zarosło. No i niespodzianka - szykuje się domek dla psiaczka;)1 point
-
Zagladam odwiedzam Faduniu mialam poczynic wielki kramik Faduniowi ale ze moj stacjonarny komp przestaje dzialac mimo wielu ostatnio naopraw .. ani zdjec ani linkow .. niczego nie sposob wklejac wiec poczekam jeszcze ale za jakis czas napewno napewno poczaruje dla Fadunia sciskam stokroc sciskam za niunia a moze kiedys Jamor zdecyduje , zeby Fadun modl ostac na zawsze z nimi kiedys lata temu byl u Jamora maly rudunio chyba bez oczenka po jakims czasie ostal z Jamorami na zawsze1 point
-
Dziewczyny moim zdaniem.Fado powinien zostac poddany eutanazji. Kolejny hotel i co uwazacie ze nastepny da rade? Nikt nie zechce miec u siebie psa ktory moze ugryzc i ktorego byc moze cos boli ale nie wiemy co .... Mozecie mnie zlinczowac ale takie jest moje zdanie. Przerzucanie go jak worka kartofli z hotelu do hotelu to jest dla niego kolejna trauma . Moze to okrutne ale moze dla.niego najlepsze wyjscie...1 point
-
1 point
-
1 point