Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/03/19 in all areas
-
Aruś ma sie nieźle, zważywszy na okoliczności, macha ogonkiem, brzuszek dzisiaj nie jest napięty, zrobił prawie "ładną" ;-) kupkę. Mam nadzieje że wróci do formy. Sarunia też nieźle, karma jej służy. Ona nawet łobuzuje troszke jak nie czuje sie źle, wczoraj wdrapała sie do szafki kuchennej (nic tam nie bylo szkodiwego ani do jedzenia) ale porozrzucala sciereczki. Mała jest ciagle glodna przez ta cukrzycę i kierujac sie noskiem natychmiast jest w kuchni jak tylko cokolwiek sie gotuje.5 points
-
Bardzo dziękuję za wklejenie filmików. Widac ,że piesio oswaja się coraz bardziej. Rozmawiałam dziś z Anecik. Mówiła , że Marlonek macha już ogonkiem, nie ucieka przed dotykiem. Apetyt ma wielki i dobrze, bo jest chudziutki. Miał bardzo dużo pcheł , dlatego na filmiku widać jak się drapie. Jeszcze trochę ich ma. Mąż go teraz widział i jest zachwycony.Stwierdził ,że tylko całować go można.4 points
-
Dostałam bardzo fajne filmiki od Anecik z prośbą o wstawienie na dog, co czynie z radością:) Czekam na takie same z naszą maleńką. Zobaczcie, jaka metamorfoza:)4 points
-
Kofi/Sofi żyje w wielkiej przyjaźni z synkami państwa ,a szczególnie z młodszym Sanderem. Sunia nie odstępuje go ani na krok na spacerach. A tu widać wielkie łoże dla królewny , które zrobili jej chłopcy. Stwierdzili ,że sunia ma za małe legowisko i zbudowali większe. Postawili też czerwony słupek , który zakazuje wstępu , gdy Kofi śpi , żeby jej nie przeszkadzać. Dom jak marzenie.3 points
-
Marlon to cudowny psiaczek. Za chwile będzie do niego kolejka:)2 points
-
Oj nie ma szczęście kocinka. Co już się umówię na oglądanie zabezpieczenia, to mam telefon, że ..... Co nie nawymyślają te ludziska. Kicię chce, ale zabezpieczyć, żeby kocia nie wypadła, to już nie za bardzo chcą. Tłumaczę, że kotka w genach ma włóczęgostwo, że tylko czyha, żeby oknem lub drzwiami wydostać się na pole, ale to do nich nie dociera. Chcą mieć kota, ale bez zabezpieczenia. Czyli w nosie mają jej bezpieczeństwo. To tego kota nie dostaną!!!2 points
-
Dzień dobry Nesiu. Mimi jest zawsze chętna wyjść, niestety tylko ze mną. Nie straszny jej deszcz, wiatr i chłód, chociaż za mrozem nie przepada, taka też jest Jeżynka, tylko burzy się boi, widać że ani jednej ani drugiej życie nie oszczędzało, z tym że Jeżynka przeszła 8 lat podłego życia, a Mimi chyba tylko rok. Dobrego dnia :)2 points
-
Prześliczny Marlonek - prawie Lolek :) U anecik wyjdzie na piesie i będzie wszystkim kradł serca.2 points
-
Witajcie na wątku małego , przerażonego piesia zabranego ze schronu w M. Maluch trafił do hoteliku, a ja podjęłam się opieki nad nim zarówno finansowej jak i szukania mu domu. Decyzje taką podjęłam ze względu na stan naszego Dolarka , który na razie uniemożliwia mi tymczasowanie. Koszt pobytu Marlonka to 400 zł miesięcznie z karmą. Chłopak jest wykastrowany , zaczipowany i zaszczepiony. Koszt transportu poniosła Ewa Marta za co bardzo jej dziękuję. Ona też będzie skarbnikiem piesia. Rozliczenia będą w drugim poście. Pierwszy miesiąc zobowiązałam się opłacić. Zostały mi pieniądze po Kofi, resztę dołożę. Ale na kolejny miesiąc będę prosiła o deklaracje. Moja stała będzie wynosiła 80 zł. Będę robić bazarki. Ale dobrze by było uzbierać deklaracji na około 250 zł. Pomożecie? Marlon jeszcze w schronie.1 point
-
Tak już dotarła! Dziękujemy! Dziękuję za wpłaty: - christo_fair - 20zł - 28.08 - Olena84 - 30zł - 30.08 - Olena84 - 12zł - potrzebne do zapłacenia miesiąca - 30.08 - mama Oleny84 - 80zł - 30.08 - LupusNord - 20zł - 02.09 - Radek - 10zł - 02.09 - 322zł - mniej dzięki wpłacie Lipsik - 50zł Przepraszam że dziękuję też sobie, ale potem łatwiej mi kopiować.1 point
-
1 point
-
Witaj śliczny Czarnulku w pochmurny i wilgotny poranek. Chłodno, ale przyjemnie. Ale ciężko jest przestawić się na taki przeskok temperatur. Polarowa bluza niezbędna. Pokazuj się wszędzie i wszystkim - niech wreszcie los się odmieni i ten Twój ludź pokaże swoje oblicze.1 point
-
Cieplutenkich militenkich snow Gajuni Igusiowi zimnosci nadeszly okropne z roku na rok dziwniejsza gorsza coraz pogoda musimy sie przyzwyczajac a moje ukochana cudowna lalunia nie moze zadnuskich przysmakow noc a nic ..boc zaraz byly rewolucyjki jelitkowe1 point
-
1 point
-
Rozmawiałam z Anecik o chłopaku. Dziś jest znacznie lepiej. Zjadł, wypił. Wyglada na to ,że jest młodziutki , bo siusia jak sunia. Zachowuje czystość, na smyczy chodzi coraz lepiej. Na razie ogonek schowany. Ale jak na 2 doby jest całkiem nieźle.1 point
-
Zapraszam na szybki (bo tygodniowy) bazarek Fejsbukowy, z którego zysk zostanie przekazany w 100% na Fado: << Fejsbukowy bazarek na Fado>> Aby móc odpisywać na dany post i licytować należy kliknąć "Dołącz do grupy" i czekać na akceptację (zazwyczaj wpuszczam od razu każdego). Regulamin bazarku jest w przyczepionym poście, a po zakończeniu licytacji należy spodziewać się wiadomości od Karoliny, która prowadzi bazarek (może trafić do kategorii "Inne"). Bazarek jest już otwarty i można licytować, ale w trakcie trwania bazarku będą pojawiać się nowe fanty (zaobserwowałyśmy, że jak nie wrzucamy wszystkicg fantów na raz, ale co parę dni to lepszy wynik bazarku). Po rozliczeniu bazarku zamykamy komentowanie. Każda edycja ma różne przeznaczenie, dzieki poprzedniej mogliśmy zakupić kojec dla naszych tomaszowskich bid. Tym razem, mimo swoich podopiecznych postanowiłyśmy wesprzeć Fado.1 point
-
Dostałam SMS-a od Kasi. Aruś ma wdrożone nowe leczenie, ma zmieniony antybiotyk i odstawione przeciwbólowe. Ma zapalenie uszek. Jest brązowy odczyn zapalny, ale ropa się nie leje, jak było mówione.. Dostał do uszu maść Oridermyl. No i enzymy i ścisła dieta. Na początek Royal Canim Low Fat, a potem można będzie przejść na tańszy odpowiednik z Rinti. Zaostrzenie choroby mogła wywołać nawet jakaś bzdura - choćby cukierek, czy kawałek wędliny z solą i przyprawami. Kasia pisze, że chłopaczek jest aktywny, nie ma wymiotów, ani biegunki. Zjadł śniadanie zapożyczone od chorego kolegi z wrocka :) Mamy nadzieję, że jego stan jeszcze ulegnie poprawie :) HURA!!!!!!!!!!1 point
-
Dzień dobry:) Marlonek podobno dużo lepiej i nawet lepiej radzi sobie na smyczy niż nasza Usia:) Zniknęło to przerażenie w oczkach i jest szansa, że nauczy się chodzić na smyczy. Zaczął jeść i pić!!!1 point
-
Witamy wszystkich w "normalny" poniedziałkowy poranek. Aż chce się wyjść na powietrze, nic niem pali, można normalnie oddychać. Jednym słowem -, pełen komfort. Może nawet jakaś woda spadnie z nieba. Wczoraj nie dało się żyć, nawet w domu. Jakoś (na razie) nie tęsknię za słońcem, jest mi dobrze. Trzymajcie się zdrowo. Niech ten dzień będzie dla wszystkich oazą spokoju.1 point
-
Witaj kary księciuniu w nie wiadomo już który poniedziałek. Tym razem, na szczęście, dający wreszcie ulgę od dotychczasowego upału. Chyba nawet można liczyć na jakiś deszczyk. Skończyły się wakacje, może wreszcie odezwie się "widzący" człowiek, który pokocha Grzesia?1 point
-
Skoro miejsce już zajęte, wieści mogą być tylko dobre :) tego życzę i serdecznie pozdrawiam!1 point
-
Bo to jest "wyżeł" a roślinkowy Lolcio to "niżeł".1 point
-
Bo to jest nowa odsłona Lolusia.1 point
-
Oj Pokerku, ale masz cudnego chłopaka :) Przycupnę sobie ....1 point
-
Ostatni z trzech muszkieterów dziś pojechał do domu. Bardzo bałam się momentu rozstania i pozostawienia w nowym domu. Pożegnaliśmy się z nim u nas w domu, żeby nie robić łzawych pożegnań w nowym domku i nie narażać Mazurka na dodatkowy stres rozstania. Wyszliśmy kiedy był zajęty rozpracowywaniem jak dostać się do swojego ulubionego przysmaku czyli kurzych łapek, które z nim pojechały na pocieszenie. Nie zauważył momentu naszego wyjścia. Wiem, że to zabrzmi może okropnie, ale poczułam ulgę, że nie było płaczu, wyrywania się, patrzenia w oczy... Poczułam jakby wielki kamień spadł mi z serca, nawet cieszyłam się, że ma fajny domek. Niestety kiedy wróciliśmy, już nie było mi tak radośnie... strasznie pusto i smutno się zrobiło bez niego :( Na pocieszenie dostałam SMS od Pana wiem, że nie płacze, nie szczeka. Będzie miał dobry dom, będzie kochany, to najważniejsze i chociaż bardzo mi teraz smutno wiem, że to była dobra decyzja. Obcowanie z tymi maluchami, patrzeniae jak się zmieniają to była przyjemność. Kto wie, może za jakiś czas pomyślę o jakimś tymczasie ;)1 point
-
Maxowi bez ucha kończą się fundusze, bardzo prosimy o pomoc - udostępnianie zbiórki, rozsyłanie do znajomych, rodziny. https://www.ratujemyzwierzaki.pl/owczarekbezucha1 point
-
Nie tylko słuchowo. I ma to swoje plusy, bo ochłodziło się z lekka. Po wczorajszych upałach psiaki były ledwo żywe.1 point
-
Grześ - cudny psiak. Tyle, że od początku ktoś go zauroczył. Wybitnie silny mag.1 point
-
1 point
-
Oruś bardzo pozytywnie reaguje na dotyk, nawet juz ze dwa razy nadstawił brzusio do drapania. To dla niego naprawde sukces bo to bardzo lękliwy piesek i nie w pelni sprawny intelektualnie, przeważnie unika kontaktu, ucieka przed wszystkimi psimi kolegami. Nadal nie jest w stanie sam wyjść czy wejść do domu, mimo że cały dzień sa otwarte drzwi i każdy piesio chodzi swobodnie w tą i z powrotem. Ale apetyt dopisuje, nawet szczeka żebym pospueszyła sie z szykowaniem, jak czuje zapachy, kiedy rozdaję jedzonko. Chetnie biega na dworku, mam nadzieję że jest szczęśliwy nieboraczek.1 point