Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/23/19 in Posts

  1. Cudna ta rodzinka, przesłodka! A nasze koty, za które dziękować nie przestanę, tak czekają na deszcz (susza u nas okropna)
    5 points
  2. Tolu, o Małym czytałam już wcześniej, na zamojskim wątku. Jednak widok pieska w takim stanie sprawił, ze nie wiedziałam, co napisać. Brak słów po prostu, by wyrazić, co się czuje. Ale będzie już dobrze. Już jest dobrze i to jest najważniejsze. Wierzę, ze mimo wieku, (moze wcale nie tak zaawansowanego ) znajdzie się ktoś, kto Małego prawdziwie pokocha i da mu wszystko, o czym ten biedak nawet nie mógł marzyć.
    3 points
  3. Gabryniu koniecznie szelki, nie obrożę i to te quard, bo one są najbezpieczniejsze z tych w miarę tanich. Można zamówić szelki na wymiar i z adresówką umiejscowioną na klamrze - nigdy się nie odczepi, nie rozkręci. https://www.ohmypet.pl/dla-psa/szelki-guardy,khj/twoj-projekt-szelki-guardy-z-adresowka,pbcah
    2 points
  4. Pięknie dziękujemy! Za głaski to on by Cię calutką wylizał :-). On jest tak niezmiernie wdzięczny jak się na niego zwraca uwagę, jak się go głaszcze, jak się do niego mówi, że całym sobą okazuje radość i ogonek mało mu nie odpadnie :-).
    2 points
  5. A ja tak, ku pokrzepieniu serc... Pamiętacie? Wakacje :) Zumi miał trochę problemów z agresją, ale Państwo pracują z behawiorystą i już jest lepiej :) Rodzina zakochana po uszy w puchaczu.
    2 points
  6. nigdy przenidgy nie zapomne na zawsze w sercu bolu nie da sie opisac zadnemi slowami zadnemi .. szkoda ze swiat coraz podlejszy ludziska wysnute z wszelkiego serca ....
    1 point
  7. To spokojnie czekamy kiedy chłopaczek pozwoli się zmierzyć :)
    1 point
  8. Ja tez miałam zapytanie o Kessi na OLX: Dzień dobry. Mieliśmy foxia szorstkowłosego do listopada ubiegłego roku. Czy ten piesek lubi podróżować ? i czy są z tym jakieś ewentualne kłopoty? Mieszkamy w domku jednorodzinnym. Pozdrawiam Małgorzata Odesłałam panią do Hani, nie wiem, czy zadzwoniła...
    1 point
  9. To zdjęcie mówi samo za siebie. Powtórzę się - mała wspaniale trafiła! :)
    1 point
  10. Niestety prawdziwych wetów jak lekarzy na lekarstwo :/ Dobrze ,że małej nic nie jest i apetyt wrócił :) Jak będzie potrzebna pomoc w ogłoszeniach to proszę daj mi znać :)
    1 point
  11. Z Twojego Elu opisu, faktycznie moglo tak byc. Nie najlepiej to swiadczy o wetce. Dobrze,ze zabralas Eskę do domu. U Ciebie bedzie jej 100 razy lepiej niż w tym szpitaliku. Najwazniejsze,ze kicia nie jest chora.
    1 point
  12. O kurcze... Moze to taka reakcja na nagłą zmianę. Zawsze byla z innymi psimi kumplami, teraz jest sama w nowym miejscu, z nowymi ludźmi. Wydawaloby sie,ze łatwo zaaklimatyzuje się. Zobaczymy po kilku dniach,może powoli zaakceptuje nowy dom.
    1 point
  13. Z każdym dniem Miś czuje się lepiej..., je z apetytem, pije wodę i zaczyna nabierać ciała :) Szew po kastracji goi się bardzo ładnie, zero zaczerwienienia, opuchlizny, wysięku. Chętnie wychodzi na krótkie spacerki, lubi poleżeć na trawce na słoneczku w ogrodzie. Z psami żyje w zgodzie. Niestety z gipsem będę musiała jechać do weta, psa więcej i coraz bardziej naciska / wbija się krawędzią w ciało. Jeszcze nie przeciął powłok skórnych ale to kwestia czasu :(
    1 point
  14. I jak mała Eska? Coś się zmieniło w kwestii jedzenia? Życzymy wszystkim udanego dnia, choć pogoda zachęca (i to bardzo) do pozostania) w łóżku.Od świtu jest pochmurno. Wprawdzie dość ciepło, ale ale nie chce się człowiekowi nawet patrzeć za okno. Wczoraj znów przytargałam trochę moreli i papierówek. Część powiesiłam sąsiadom na płocie, ale z resztą muszę się rozprawić sama. A, przyznaję, nie mam na to zbytniej ochoty. To jednak siła wyższa, owoce nie mogą czekać. A do tej pory jeszcze leżą cukinie, czekają na zmiłowanie. Dobrze, że one nie psują się tak szybko.
    1 point
  15. Witaj Pelikanku w taki jakiś trochę dziwny - niby pochmurny, jakby zapowiadający deszcz - poranek. Tylko twego deszczu nie widać, podobnie jak słońca. Ale spacerować można bez problemu, jest całkiem przyjemnie. Trzymaj fason Blondynku.
    1 point
  16. Cyt. Dziś 2 malenkie kroczki do przodu - u Nadii. Nie chowala sie miedzy krzakami oraz gdy kucnelam i wzięłam Florke na ręce kilkakrotnie podbiegla i polizala mi rękę.Pieski są piękne i mądre. Wspomagają sie wzajemnie. Na dziś kończę.Pozdrowienia z Katowic.
    1 point
  17. W psich zabawach woli pełnić rolę obserwatora, ale czasami też sobie bryknie:) Poniżej poznaje się z nową suczką Roxi.
    1 point
  18. I turlanko... aż Roxi przyszła sprawdzić czy wszystko ok z dziadkiem:)
    1 point
  19. Taki to pieszczoch, tuli się przy każdej okazji i nie odstępuje na krok:
    1 point
  20. Miałam zapytanie na olx o Kessi. Tradycyjnie odpisałam, aby dzwonić pod podany numer telefonu.
    1 point
  21. Mam informacje z domku Morelki. Sunia bardzo grzecznie jechała autem. w domku pozwiedzała, zjadła, wypiła i polożyła sie na kanapie. Na smyczy chodzi bardzo ładnie, boi sie przejeżdżających aut. Uczuliłam państwa, aby byli czujni, spacery na szeleczkach i obróżce, i może na początku wybierać spokojniejsze miejsca. A oto nasza zamojska Morelka na kanapie!! Na ostatnim zdjęciu po spacerku, troszkę zmęczona...
    1 point
  22. Wiele lat temu w zamojskim schronisku zobaczyłam Baja; agusiazet zalożyła mu wątek Najprzystojniejszy pies na dogo... Baj już dawno ma wspaniały dom u Maćka 777, a ja teraz w lecznicy, w oczach Małego, zobaczyłam to spojrzenie Baja sprzed lat... Baj ma teraz około 12 - 13 lat; tak przemknęła mi myśl, ze może Mały to brat Baja, stąd podobny tytuł...
    1 point
  23. Jesteś genialna..., wielkie dzięki :) proste jak konstrukcja cepa..., hihi coś dla mnie, "geniusza" komputerowego ,)
    1 point
  24. Oby koteczka szybko doszła do siebie :Elu jesteś WIELKA :***
    1 point
  25. Dzieciaki zaliczyły pierwszy spacer :) Najstraszniejsza była klatka schodowa, na dworze początkowo niepewne, ale szybko rozmerdały się. Na szeleczkach szły ładnie, Pączek zaliczył swoje pierwsze psipsi na smyczy. Żywo interesowały się otoczeniem, nie bały się ruchu ulicznego, przywitała z kolegą, zaczepiały przechodniów, wyglądały na bardzo z siebie zadowolone :)
    1 point
  26. Dzięki Elu za wskazówki, tak właśnie chciałam zrobić, ale Gacuś jest niedotykalski. Próbowałam mu założyć smycz, bez obroży, tak na próbę, warczal na mnie i szczekał. Poszłam z Kajunią na spacer, Gacusia zamknęłam w pokoju, wracamy, a Gacuś leży sobie na poslanku, wtulony w pluszaki
    1 point
  27. Gacuś już u mnie. Zwiedza mieszkanie, przygląda się Melci, jak Kajunia do niego podejdzie boi się, ale nieśmiało merda ogonkiem. Słodki jest!!!
    1 point
  28. Może z Poznania? Na nowo się tam pokazuje ;)
    1 point
  29. Dzwonia przed chwilą miła Pani , nota bene z Gliwic. Jutro wizyta.
    1 point
  30. Nie moge z telefonu skasowac cytatu, ale chciałam napisać , ze Pani Jola to cudowna, madra i kochana osoba. Z takim uczuciem opowiada o suniach, z takim zrozumieniem podchodzi do Nadii. Jestem zachwycona tym domkiem:)
    1 point
  31. No, jednak nie sprawdziłam, przeceniasz mnie Aniu ;) ale Dziękuję za pomoc , zaangażowałam się znowu w sprawdzanie warunków / a raczej brak warunków / tam na wsi, gdzie jeździmy, stodoła z desek czy coś w tym rodzaju a przy tym buda i pies, wyglądało to ... koszmarnie :( zauważyłam to w czasie jazdy, później zaciągnęłam TZ / pomimo, ''znowu szukasz problemów" mało ci tych , które już masz" itp / żeby razem ocenić sytuację, niestety jak spod ziemi ,pokazał się pan na rowerze i poprosił ,żeby przejść na drogę , ponieważ tutaj jest teren prywatny! muszę poczekać do kolejnego wyjazdu i próbować podejść do tego miejsca ,gdzie jest ten pies, dobrze że jest lato Ja chyba już każdego dnia powtarzam.... Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta!
    1 point
  32. Poniedziałkowy poranek... Duże siusiu, kupka... , wodę pije..., je szybko z apetytem :) Skóra w pachwinie w okolicy gipsu bez otarć, szew suchy.
    1 point
  33. Spotkanie / kontakt z nieznanym człowiekiem nie spodobał się Misiowi..., było delikatne buuu i wrrr. Oparty o moje nogi pozwolił się pogłaskać ale zachwycony nie był. Burzy nie boi się. Czuje się dobrze.
    1 point
  34. Dziękujemy Eluniu,że zaglądasz i zostawiasz wspaniałe życzenia psiaczkom :) Jeszcze pokażę trochę Atilki :) Jak przystało na członka rodziny,ma także swoje krzesełko w ogrodzie,jak reszta domowników :) Tak sobie słodko śpię...:) I tak trochę akrobatycznie...:)
    1 point
  35. Miśki wyjątkowo grzeczne (bo one zawsze grzeczniejsze były) od kiedy Andrucik wyjechał, widać kto podburzał braci do rozrabiania ;) Świetne psiaki cała trójka fajna, każdy trochę inny. Wczoraj cały dzień chodziłam jak otumaniona, straszna pustka nastała kiedy Andrucik pojechał. Go zawsze wszędzie było pełno, ciągle łapek pracował jak tu narozrabiać z przerwą na ciumkanie kostki. Dziś dochodzę do siebie, im dłużej psiaki u mnie tym boleśnjejsze późniejsze rozstanie :(
    1 point
  36. Nie no, przecież nie ma tragedii, naprawdę:) Chronimy Gajulkę przed natarczywością Igusia, a poza tym staramy się zapewnić czas spędzany osobno. Dzisiaj pojechałem z Gajulką do taty, a Iguś miał czas z Lepszą Połową. Gajulec u taty czuł się bardzo dobrze. Miała możliwość się wyszczekać Czas na relaks też był, można było sobie poleżeć na trawie. Po powrocie Gajka miała zrelaksowaną mordkę i szybciutko poszła spać na fotelu (brak zdjęcia bo nie chciałem budzić)
    1 point
  37. A ja wlatuję i miziaki dla królewicza zostawiam :D
    1 point
×
×
  • Create New...