Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/21/19 in Posts
-
wiem:( dla mnie też bardzo smutne, tym bardziej, że sunia taka "moja"...eh....juz mam dwie sunie w kolejce...jutro będe robić rezerwacje- jesli tamte ktos już zajął to zabiore Fruzie...jeśli nie, to zabiore ją jak tylko zwolni sie miejsce....6 points
-
6 points
-
Lego ma dom. Pojechał do ds w Mysłowicach. Skromna ale bardzo miła Rodzina. Jestem z Państwem w kontakcie.4 points
-
3 points
-
Uwierz, że jeszcze gorzej je robić. Musiałam troszkę odczekać, żeby zabrać się za jej leki i je pochować. Niestety, trzeba to zrobić bo leki mogą się przydać innym psom, szkoda żeby leżały i skończył się termin ważności. Podobnie pieniądze, jakie na nią były zbierane, mogą pewnie uratować innego, jeśli zrobi się ostatnie rozliczenie. Nikt nie zgłosił się w sprawie leków przeciwzapalnych. Nie kojarzycie tu żadnego dużego psa, który ma problem np. z kręgosłupem czy stawami?3 points
-
I jeszcze taka historyjka, która rozczuliła mnie maksymalnie: "(Mąż) pracował z drewnem w sobote, a mały asystował, M cos tam zaznaczał ołówkiem jak deski przycinał, nagle rozglada sie i szuka - gdzie ołowek ??? a Zefirzysko siedzi przed nim a ołówek w pysku trzyma :-) i patrzy .... M poprosił o oddanie ołowka - dostał, zaznaczył co chciał, ołowek odłozył i za chwile Zefir siedzi z ołowkiem w pysku patrzy i czeka :-) ..taki asystent! :-) "2 points
-
A mój pies 1szego Sylwestra oglądał z ciekawością "race" za oknem, a od następnego zaczął się trząść A dotykania, wycierania łapek nie lubił, bo to wrażliwa część, I co? I nic. Heh, został.2 points
-
Mówiłam, że leoś :)) Piękny! Miał ogromne szczęście, że został wypatrzony.2 points
-
Byłyśmy dzisiaj z sunią na kontroli, udało się ściągnąć część szwów. 2 szwy "puściły"tak jakby na skrzyżowaniu szwów i teraz ranka będzie się goić przez ziarninowanie. 2 razy dziennie mamy przemywać płynem i smarować maścią z antybiotykiem. W czwartek jedziemy ściągnąć pozostałe szwy i sunia dostanie coś na robaki. Szczepienie za 2-3 tygodnie, sterylka najlepiej za 1,5-2 miesięcy. Sunia była bardzo grzeczna, obyło się bez straszenia zębami i warczenia.2 points
-
Dziewczyny zakladajcie watek. Potwierdzone w Radysach- Czester i Kormoran wyjezdzaja 23go. Zaraz napisze jeszcze Patrycji ze oba jada do Dexterki i sprobuje dowiedziec sie o cene chociaz przyblizona2 points
-
Witaj Tobciu, miłego dnia. Tego słodkiego kurdupla można zacałować2 points
-
Biedny maluch jest w silnym stresie. Może nigdy nie był w mieszkaniu. Zdarzało się ,że moje tymczaski nie siusiały po 2 - 3 doby.2 points
-
A teraz parę cytatów z pani, u której w hoteliku jest Zefirek "mam jeszcze takie uwagi co do charakteru - TO JEST BARDZO ZROWNOWAZONY PIES, wybitnie zrownowazony, lezał przy działajacej pile, nie uciekał, ja dzis przenosiłam te 2m witki, grabiami obok niego zbierał resztaki - siedział spokojnie i patrzył, nie odskawił, nie uciekał spłoszony. W kojcu - jak wychodze czy wchodze do domu siedzi cichutko, albo lezy i patrzy - nie ma nawoływania szczekiem i szaleństw w boksie" "jedyny minus jaki zauwazyłam to skoki .... to mozna skorygować oczywiscie bez wiekszego problemu, nie jest to dyskwalifikacja :-) ale uciazliwosc :-)" "schylic sie nie da, ukucnac, pacha sie łapami na człowieka :-) do twarzy z całusami, głowe pod pache wciska i cału pod reke sie łąduje :-) tylko te skoki sa do skorygowania - reszta super, spokój, opanowanie, nie podnieca sie byle czym, nie jest szczekliwy i pilnuje sie cały czas człowieka, Bela i Budrys go nie interesują"1 point
-
Powodzenia Magda i powodzenia dziewczyny.Sunie powinny poznać Was.1 point
-
1 point
-
O bosiuniu.... Fruzia i te jej oczy....Łzy same kapią....:(1 point
-
IPO (a teraz już IGP :D) robimy pod okiem Marka Fryca. Handling sama, chociaż byłam na jednej lekcji z trenerką Everest. :P Dopiero teraz tak naprawdę zaczynamy poważnie się szykować na wystawy, bo mi znajoma hodowczyni hovków strzeliła mowę motywacyjną. Zresztą Asioka zbyt łatwym materiałem nie jest. :F1 point
-
1 point
-
1 point
-
I ja przywitam się z Pelikankiem, dobrego dnia1 point
-
1 point
-
Wczoraj miałam jechać do schroniska, porobić trochę zdjęć, zajrzeć do biedaków, ale u nas w nocy było 11 stopni mrozu:( Zrezygnowałam, muszę poczekać na cieplejszy dzień, natomiast z bólem serca myślę o psach, jak sobie tam radzą z tym zimnem; no i o innych porzuconych - przy takich temperaturach to każdemu bezdomniakowi ciężko:(1 point
-
Witamy w poniedziałek, trzymaj się Blondynku cieplutko.1 point
-
Tobiś zdecydowanie preferuje warunki domowe! I ma rację, po co się włóczyć po zimnie skoro można siedzieć w cieple i do tego jeszcze bawić się.1 point
-
No to zdrówka :* niech "kolega" o Ciebie dba ! :D1 point
-
Dexterka zgodziła się przetrzymać Czestera do czwartku,za co bardzo dziękujemy :) Czekamy tylko na jutrzejsze info od Izy potwierdzające jego rezerwacje w schronie i Anula założy mu wątek.1 point
-
Bardzo serdecznie dziękuję za ogromną pomoc, bez której nie byłabym w stanie utrzymać Teosia. Teosia szczęśliwie wyszukali i pokochali wspaniali Ludzie i zaprosili go do swoich serc i swojego domu, za co jestem Im bezgranicznie wdzięczna. W związku z powyższym Teoś nie potrzebuje już naszej pomocy finansowej więc bardzo proszę o wstrzymanie wpłat na jego konto. Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję Wam za pomoc dla Teosia. A Rodzinkę Teosia bardzo proszę o informowanie nas od czasu, do czasu o tym co u Teosia i pokazanie go nam czasem. Będziemy za nim tęsknić :(1 point
-
Na Gratce w ogłoszeniu można wstawić fimiki, na olx warto zaznaczyć w tekście, że istnieje możliwość przesłania filmików mailem. Filmiki sporo dają, przynajmniej przy moich rasowych szczeniakach był zdecydowanie większy odzew. Ludzie chcą wiedzieć, jak pies się zachowuje i wygląda. Tak samo na FB, wstawiane filmiki miały dużo wyświetleń, więc warto je dodawać np na profil fundacji.1 point
-
1 point
-
:)))) a nieeee... Sama się zaczęłam zastanawiać :)) te malutkie zdjęcia, to Benio. Bo mi poleciała większość Benia z telefonem, te posciagalam z wątku Tomaszewskiego..nie wiem czemu, ale z wątku też znikły - znaczy większa część. Obaj mieli w szarym kocyku, pod kołdrą prawie identyczne, no i z łapkami w tych bandażach uciskowych na wenflonie.. Pan Benkowy dziś też życzył żeby jakiś cud się stał i Filcusia guz znikł.. od Zbója chłopak też.. Beniowa rodzinka jest bardzo prozwierzęca...I Łatką się interesowali, ale oni też takie starszaki szczególnie lubią, a szczególny sentyment mają do takich szczególnie bidulków. A czemu z choinki :) ? U mnie tak wcale kolorowo nie jest..z resztą pewnie jak w każdym zafutrowanym domu.. chomik każdy powinien z godzinę dziennie być na wybiegu, jak jednego któregoś raz na dwa dni dopadne, to i tak dobrze..A na wybieg mam 3 /Krzykaczowi odpuscilam, on nie jest zachwycony jak za blisko podchodzę/.. koty, kiedy były dwa, w tym jeden w łazience, to u Filcaka więcej było żwiru na kafelkach niż w kuwecie (nie że raz, on prawie zawsze miał pustawą kuwete)...wtedy z resztą było pobojowisko wszędzie takie, że jakby ktoś powiadomił TOZ czy coś tam innego, to zapewne grubo bym się musiała tłumaczyć..Łatka przeraźliwie płakała w łazience kiedy się orientowala, że życie jest poza nią.. do tego przez ten czas, co z Filckiem była mogła złapać białaczkę.. ten jasny poleciał kiedyś z karniszem na podłogę - wtedy już oglosilam kapitulacje, że nie da się go do niewychodzenia przekonać.. koci pokój, to tak naprawdę sypialnia, tu nawet kocio nie ma gdzie się rozpędzić.. Filcuś się tak bawi "statycznie", znaczy podrzuca myszy, piłeczki, ale jak mi prysnął raz do chomiczarni, to się okazało że biegać też potrafi, aż na zakarecie się zakurzylo, może mu też tego brakuje.. staram się to jakoś poogarniać, ale zdarza się że brakuje mi czasu, siły, że o czymś zapominam. Filckowi z 5 dni uszy czyscilam, aż w końcu wyczyscila mu wetka. Ostatnio, aż głupio się przyznać, totalnie zapominam przy zamówieniu o paście dla Filcaka, a to (odpukać) jedyny dotąd niezawodny sposób podawania mu leków (proszek z kapsułek), a na jakieś 10 dni już tylko mam.. mi się trafiają takie cudowne z charakteru zwierzaki, to słodko na zdjęciach wychodzą, ale jakiegoś raju to tu wcale nie ma.. co jakiś czas zachodzi mi w głowę, czy to dobra decyzja że Filcak zostaje, bo i może gdzieś jest dom, gdzie by miał więcej przestrzeni, opiekę bardziej na nim skupioną, może kogoś w domu kto nie pracuje, może innego kociego towarzysza też z bialaczką, ale dziś też dał koncert w lecznicy jak weszłam do poczekalni i wiem, że jest na tyle przywiązany, że zmiana nawet na lepsze mogłaby się na jego zdrowiu odbić.. Filcak przekonuje się do mięsa, ja BARFowych mieszanek nie mam, trochę mi wetka swoich odsypala..podworkowce jedzą puszki ze smalcem, bo nie mam kiedy po 2-3 razy dawać mokrego, jak niektórzy inni karmiący.. dużo by tu wymieniać, ale do raju to u mnie daleko :)1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point