Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/22/18 in all areas
-
Z testamentu psa::Wybierz samotnego,niekochanego psa i daj mu moje miejsce..Guciu,przyjechał Toffiś.7 points
-
A my powinniśmy się od takich cudownych istot uczyć jak cieszyć się każdym dniem fragment ze strony Animal Pastor ANIMALPASTOR jest przekonany, że zdecydowanie więcej nas ze zwierzętami łączy, niż dzieli, że tak naprawdę bliżsi sobie jesteśmy, niż nam się często wydaje. I nie o kodzie genetycznym tu mowa. Zdecydowanie więcej nas łączy, niż dzieli, a to, co na pierwszy rzut oka dzieli, tak naprawdę głęboko łączy. Jestem głęboko przekonany, że jesteśmy wraz z nimi, zwierzętami, na wspólnej drodze w stronę Słońca nie znającego zachodu – Jezusa Chrystusa... I albo dojdziemy tam wszyscy razem, albo odtrącając je, czy spychając z drogi, zadając im ból, wyciskając łzy z ich oczu naprawdę sami nigdy tam nie dojdziemy… Nie dojdziemy, gdyż okaże się, że poszliśmy nie tą drogą, nie tą w każdym razie, która prowadzi do nieba5 points
-
Opcja domu z ogrodem u starszej pani jest dobra dla Frezji. Tylko w przypadku starszych osób jest większe ryzyko pogorszenia stanu zdrowia, sprawności fizycznej i umysłowej, czy nawet śmierci. Dlatego niezwykle ważna jest postawa syna, z którym pani mieszka i jego stosunek do adopcji Frezji. Syn musiałby się zobowiązać do przejęcia opieki nad Frezją w razie takiej potrzeby. Stan zdrowotny Frezji jest stabilny. Czuje się bardzo dobrze. 9 września miała lekki i krótki atak, właściwie nieodczuwalny. Bardzo chętnie zjada karmę Fitmin Dog For Life Adult Mini z dodatkiem oleju z łososia i nie ma po niej żadnych problemów gastrycznych. Z zachowaniem jest bardzo dobrze.3 points
-
W brązach też Pelikanek dobrze wygląda...3 points
-
2 points
-
Anula i Bogusik- bardzo, bardzo dziękuję za wzięcie pod opiekę tę radyską rodzinkę, za to że nigdy nie odmawiacie pomocy i za znalezienie tak wspaniałych domków dla mamusi i jej synka <3.2 points
-
Kochani po konsultacjach z Tolą,Anulą i Hanią uzgodniłyśmy,że Nutka pojedzie do p.Beaty i p.Wojtka,którzy w 100% są zdecydowani na danie jej domu i obdarzenie taką miłością jak Nelli.Pani Beata nie ukrywa,że jak zobaczyli Nutkę na udostępnionym prze zemnie olx, to obojgu mocno zabiły serduszka. Dom mają spory więc starczy miejsca dla takiej małej kruszynki a i stać ich aby zapewnić obu suniom odpowiednią opiekę i egzystencję.Z wstępnych ustaleń wygląda to tak,że ze względu na wyjazd Państwa niedługo na kilka dni na Majorkę,dopiero po ich powrocie Nutkę przywiozłaby córka z mężem,którzy planują właśnie 13-14 wyjazd do rodziców.Wszystko jest jednak uzależnione od tego czy nic nie wyniknie i dostaną w tym czasie urlop.Kolejne rozwiązanie brałyśmy pod uwagę,że Szafirek mógłby podwieźć sunię gdzieś na trasę za zwrot kosztów,a Państwo by ją odebrali.Państwo opłacą pobyt Nutki w hoteliku w październiku i oczywiście pokryją koszty czipa i paszportu.Pytałam jak zachowuje się Nelli jak np. jest u pana i ona podchodzi?Czy nie ma oznak zazdrości?Otrzymałam odpowiedź,że reaguje jedynie merdaniem ogonka i nie pokazuje niezadowolenia.Tak samo reagowała jak była córka z przyjacielem i wydawało się,że nie widzi ich po raz pierwszy tylko znają się całe wieki.Mimo wszystko,doradziłam aby zapoznanie z Nutką odbyło się na zewnątrz,na terenie neutralnym.Poinformowałam o problemie podczas zabiegu i p.Beata poprosiła aby wet najlepiej zrobił zapis w książeczce zdrowia, jaką narkozę otrzymała i o wąskiej tchawicy aby w razie czego inny wet miał taką informację Dzisiaj rozmawiałam długo z p.Beatą i jestem przekonana,że podjęłyśmy słuszną decyzję i Nutka trafi do dobrego i sprawdzonego domu.Mam kontakt i zdjęcia jak również nieustanne zaproszenie do odwiedzin. Myślę,że skoro decyzja zapadła to trzeba usunąć ogłoszenia aby niepotrzebnie wprowadzały zainteresowanych w błąd o adopcji a także zaoszczędziły czas dziewczyn na odpisywanie i odbieranie telefonów. Dodam jeszcze,że wykonałam kilka telefonów do domków z ogłoszeń ale niestety żaden z nich według mnie nie jest odpowiedni dla Nutki2 points
-
Kolejna cudowna istota przypomniała ludziom o wartości i kruchości życia...2 points
-
Zw zdjęć Blondynka można zrobić wystawę fotograficzną. Trzymaj się zdrowo modelu, bo podobno jesień nadciąga na dobre.2 points
-
Aż trudno uwierzyc,ze taka psia perełka zaliczyła Radysy ! Gdyby jednak nie caly splot wydarzeń, nie mialaby dziś takiego DOMU.2 points
-
Wiadomości z domku Nellci :) Nelli jest kochaną przytulanką. Nauczyła się już dość dobrze chodzić na smyczy. Nie boi się już tak wchodzić na trawnik za potrzebą. Wcześniej strasznie się bała. Po schodach już sama wchodzi. I najważniejsze śpi całą noc u siebie w legowisku. To bardzo inteligentna i kochana :) sunia. Tylko chciałaby się bawić i przytulać. Jest bardzo grzeczna. Nie niszczy w domu nic, a tego najbardziej się bałam. Córka z chłopakiem byli w tygodniu ją zobaczyć. Zakochali się w niej i chcieli ją zabrać ....:). Lubi czesanie. W samych superlatywach można o niej pisać :):):)2 points
-
Witamy sie witamy kochani dzis dowiedzialam sie o tak starsznem zyciu .. strasznej histori zycia pieska ...ze omalom nie wyladowalal w szpitalu przed praca ... juz bezpieczny i wyratowany w razie czegos bede watus zakladac pomocowy dla ludzi serc wielkich ktorzy nie baczac ze za drzwiami mieszka potworny ssman , wyrwali od niego biedaka ktorrego juz potwor zywcem zakopywal ... daleko od nas daleko .... wszytko zycie cale glodowal ,zamarazal ...teraz na starszosci czekal taki los ......miasto i to ladne b miasto .... matko jedyno ja nie umialam uz nic dzisiaj .... ale najpiekniejsze ze skonczylo sie dobrusko i tydzien nie chodzil nie wstwaal teraz juz wstaje cieszy zaczyna zyc domus ratujacy ma swoje 4 psie serca ...2 points
-
Dobrej nocki i miłych snów dla kochanych Przyjaciół i Opiekunów.2 points
-
Kasiu myślami Cię chyba ściągnęłam:):), miałam zamiar dzwonić w poniedziałek. Kochany nasz dziadziuś, ale radzi sobie z Twoją pomocą. Niech jak najdłużej jeszcze sobie je, wącha i patrzy na ten niedoskonały świat. Dziękujemy za fotki:)1 point
-
Taak,Już kilka godzin.Przywiozła Bożena z Olgą.Była Ewa z córką.Jest uroczy,mądry.Zmieniłam nr telefonu.podam na priv.1 point
-
1 point
-
Pani była :) Pani Ada równie cudowna i delikatna jak Tigrunia. Tigra oczywiście wyczula że jest ktoś obcy i nie chciała wyjść z domku. Nie pomogło nawet wyprowadzenie kilku innych odważnych. Koniec końców jakoś - w szelkach oczywiście - wyszłyśmy. Tigra troszkę się miotała na smyczy ale w końcu się uspokoiła i zaległa pod drzwiami domku. Powolutku pozwalała się głaskać bacznie mnie obserwując. Po jakimś czasie wyszłam z wybiegu. Tigra nie uciekała w panice. Zobaczymy co będzie. Pani powiedziała że przyjedzie jeszcze z dziećmi (nastolatki|) bo wiadomo że decyzja musi być wspólna. To byłaby fajna Pani dla Tigry.1 point
-
I ja także witam sie z pięknym, delikatnym i lapiacym za serce Swym ogromnym wdziękiem i pokorą, Bialaskiem. Zdrowia Pelikanku i tego o czym, być może, marzysz... :) Niech Ci się spełni!1 point
-
Nie mogę się nadziwić jak Michałek szybko rośnie. A bursztynowe oczy Henia jak zawsze bardzo mądre.1 point
-
Dorzucam z nowości - A. Horowitz - "Nosem psa". - więcej o możliwościach ludzkiego, nie psiego nosa, ale przynajmniej sporo o zapachach. Chociaż tak naprawdę o zapachach to my wiemy mniej niż ktoś pozbawiony wzroku o światłocieniach na obrazach impresjonistów. Frans de Waal - "Bystre zwierzę. Czy jesteśmy dość madrzy, aby zrozumieć mądrość zwierząt" - koniecznie!!!! choć o psach akurat tu niewiele. Ch. Jung, D. Portl "Człowiek i pies. O głaskaniu, stresie i oksytocynie" - absolutnie koniecznie. Dla wszystkich, a także, może przede wszystkim dla tych trenerów, którzy ciasteczkami czy klikaniem chcą sprowadzić psa do roli robota, zapominając o tym, że psy potrafią współdziałać i że są zorientowane na cel. Na końcu ostatniego poradnika Mrzewińskiej "Zwykły niezwykły przyjaciel" - lista książek, które warto poznać najpierw, przed fascynacją informacjami o neuronach lustrzanych, o teorii umysłu i świadomości trójstronnej, czyli przed lekturą książek de Waala, Junga i Portl. Szczególnie polecam: Konrad Lorenz, I tak człowiek trafił na psa Temple Grandin, Zwierzęta czynią nas ludźmi, Zrozumieć zwierzęta Vitus Droscher, Rodzinne gniazdo Hugo i Jane van Lawick-Goodall, Zabójcy bez winy Mark Rowlands, Filozof i wilk. Krystyna Chwedończuk - Pies czy wilk, Psy i psowate. Roger Fouts, Najbliżsi krewni. Lech Wilczek, Opowieść o kruku. Stacey O’Brien, Sowa Wesley.1 point
-
Tak, Nadziejko... Spokojnej soboty dla Wszystkich od naszego Grzesia. Jesień się zaczyna...1 point
-
Ale tu pięknie... Tak, Nesiowata. Piękny Pelikanek i super Pani Fotograf z Krakowa. No i ta bajkowa oprawa od Moniki. Dobrej soboty dla wszystkich Pelikankowych. Chyba mamy już jesień...1 point
-
1 point
-
Aneciu wdzięczna jestem Ci bez granic za wspaniałą opiekę nad dziewuszką i za wyposażenie jej na nową drogę życia :) Dostałam już zdjęcia z podróży i z pierwszych chwil do domku. Pan Kamil wyraził zgodę na zamieszczanie na wątku zdjęć, które mi przysyła. poprosił o link do wątku, może więc nie tylko będzie czytał, ale i sam zaloguje się na Dogomanii i będzie sam pisał, co u nich nowego :) Byłoby miło :) Piękne dziewczyny w podróży :) Malwinka to faktycznie dzielna dziewczynka i bez żadnych problemów już zadomowiła się w DS-sie, ku zadowolenie Pana Kamila. :) Zobaczcie sami :)1 point
-
Tyle co wiem od Hani to Nutka nie bardzo chciała wyjść na dwór ale je,pije wodę i zrobiła co trzeba.Hania ma urwanie głowy z telefonami i smsami z ogłoszeń i nie dziwię się,że nie ma czasu wejść na dogo. Ja natomiast dostałam niespodziewaną wiadomość,że Pani Beata wraz z mężem,którzy mają Nellcię są zdecydowani zaadoptować też Nutkę :)1 point
-
1 point
-
Żabcia jest cudna i niewiarygodnie podobna do mojej Zulci, życzę najwspanialszego z domów!1 point
-
1 point
-
Malwinka/Luna już u siebie. Pan przyjechał z córką - Leną notabene :) - przygotowany jak mało kto. Z obróżką, szelkami, wygrawerowaną adresówką, w domu czeka legowisko, karma ta którą jadła u nas. Jeszcze ma dojść smycz i szczotki do czesania :) Trochę ją wyczesałam żeby pokazać Panu jak to robić. Wszyscy zachwyceni - Malwinka też bo ich poznała i pamiętała pewnie o smaczkach którymi ją futrowali podczas poprzednich odwiedzin. Dałam jej piłeczki z zapachem i powłoczkę na kocyk na pierwsze dni.Myślę że jednak nie będą trudne bo Malwinka to dzielna dziewczynka i da sobie radę. Powodzenia kruszynko :)1 point
-
U chłopaka wszystko dobrze, łapki się goją i chyba będę musiała zmienić tytuł wątku... Bo Forest ma dom!!!! Pani Magda, która go go wzięła pod swoje skrzydła po wyjściu ze szpitala, znalazła mu domek :) Kobieta prowadzi edu-farmę, zatrudnia ludzi, m.in. pana który zakochał się w Foreście z wzajemnością :) Pani Magda ma wszystko pod kontrolą. Forest pozdrawia.1 point
-
Zaglądam z pozdrowieniami i życzeniami zdrowia. Dość juz chorowania Maluchy! A dobry, prawdziwie z powołania wet, to oczywiście mega ważna sprawa. Bo przez rzetelne podejście do kazdego pacjenta, człek ma doń pełne zaufanie, co także jest ogromnie ważne i cenne.1 point
-
1 point
-
Wieści są niezbyt sympatyczne, chyba trzeba będzie szukać nowego DT :(, trzeba to przemyśleć, czekamy na Tysię. Niechęć dziewczyn do siebie przybiera zadziwiający obrót, nie wiem czy jesteście w stanie w to uwierzyć, ale one potrafią sobie nawzajem nasikać do misek na jedzenie, jak tylko nie zabiorę natychmiast po zjedzeniu, teraz tylko czekam kiedy zaczną sikać na łóżko. Oczywiście nie jest to takie sikanie-sikanie, bo Mimi ładnie załatwia się na spacerach, tylko takie znaczenie i złośliwość. Trzeba je rozdzielić, nie widzę innego wyjścia. Nie rzucają się na siebie z jakąś złością, potrafią nawet posiedzieć na jednym fotelu, ale są dla siebie złośliwe, wyjątkowo, co rykoszetem trafia w nas, domowników. "Na oko" wszystko jest ok, ale pod dywanem trwa wojna podjazdowa dwóch rudzielców. Poza tym Mimisia jest bardzo kochana, pocieszna, ciekawska, uparta, wesoła i energiczna. Zresztą to widać po zdjęciach. Przez weekend będzie mnie mniej. A tu nasza grzeczna ruda pocieszka:1 point
-
Jeszcze i to ... biedna Dysieńka. Ja pozostawiłabym decyzję przede wszystkim lekarzom. Jeśli są przerzuty ( czego nie daj Boże) to nie sądzę by lekarze podjęli się kolejnej operacji a w każdej innej sytuacji warto zawalczyć. Trzymam kciuki za sunię1 point
-
Zostawiłabym ją w spokoju, do tej chemii chyba jest za slaba, nie wiem jakie są rokowania u zwierząt1 point
-
ojej, jak mi przykro... to zysk z bazarku poślę do kikou na innego jej pieska Jest ich tam sporo1 point
-
Odprowadziłam Gucia za Tęczowy Most.Zasypiał wtulony we mnie,drapany za uszkami,po brzusiu,pod paszkami,tak jak lubiał.1 point
-
Po prostu nie wiem co napisać... Może póki co tylko podziękuję Kasi, za wspaniałą opiekę nad Gapulciem, Marudzi i Sonkowi za to, że tak często wyręczały mnie w moich zadaniach, wam wszystkim, którzy wspieraliście Gapcia i kibicowaliście mu. Nie mogę uwierzyć, że go nie ma :(1 point
-
Dziękuję Nesiowata :) Będzie dobrze. Cieszę się, że Masia nie poddała się chorobie. To zapewne dlatego, że ona nie spoufala się tak z Emi, jak Alfik. Masia trzyma Emi na dystans i dzięki temu pewnie, nie załapała tak dużej dawki wirusów, jak Alfik. Alfik jest ciągle atakowany przez Emi. Gryzie go, na szczęście delikatnie, po pyszczku i jak tylko Alfik zacznie bawić się jakimś pluszakiem, natychmiast staje się on (pluszak) obiektem zainteresowań Emi :)1 point
-
Guciątko[*] kochane jeszcze rano byłam pełna nadziei ,że będzie dobrze że dasz radę ale Twoja droga dobiegła kresu ,wróciłeś do Domu. Teraz tulą Cię anielskie ramiona ale kiedy moja droga dobiegnie końca to Cię odnajdę i przytulę mocno , bardzo mocno jak robiłam to wirtualnie. Byłeś krótko w moim życiu ale wryłeś się głęboko w serce i w nim pozostaniesz. Tolu, guccio bardzo Wam współczuję i dziękuję że byłyście tutaj jego aniołami ... żal, ogromny żal ,po prostu brak mi słów1 point
-
1 point