Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/12/18 in Posts

  1. b-b wydaje mi się, że nie możemy dopuścić aby Abi wróciła do schroniska. Ona chyba się już troszkę otwiera do ludzi. Wyjazd do hoteliku jest jej jedyną szansą, a całe życie przed nią. Nie możemy pozwolić, żeby zmarnowała je w schronie. Chciałabym Ci pomóc, tylko powiedz mi co mogłabym zrobić. Mogę przejąć opiekę finansową nad sunią. Natomiast poproszę o pokierowanie wyjazdem Abi i o kontynuowanie rozmów z p. Jolą. Wysyłam Ci kontakt na priv. Kochane ciocie nie możemy przecież pozwolić wrócić do schronu, bardzo proszę pomóżcie!!!
    5 points
  2. Pomadka i spokój to delikatne sprzeczności :-) Ciężko zrobić jej dobre zdjęcia bo najchętniej nie schodziła by z kolan:-)
    4 points
  3. Alga nic się nie zmienia, więc myślę, że można zacząć myśleć o ogłaszaniu dziewczyny. Zrobiłam kilka fotelowych zdjęć, u Sary też ładne wyszły. Sunia jest grzeczna, spokojna, subtelna, radzi sobie ze smyczą, utrzymuje czystość, aczkolwiek czasami jej się zdarzy zrobić coś w domu. Jest wielkim przytulasem, uwielbia być głaskana, toleruje każdego człowieka, również tego malutkiego. Nie jest szczekliwa, ani wyjąca. Może zamieszkać z psem i kotem.
    3 points
  4. Od rana jestem w domu i mam okazje obserwować pierwsze kontakty Mani z Sali, strasznie się śmieje, Sali znosi wszystkie zabawki Mani z koszyka, nawet takie małe myszki dla kotków, wtedy Manianka od razu obserwuje bo widać, że chciałaby podbiec i się bawić ale jeszcze jest niepewna. Mamy tutaj straszny ubaw :) Sali przez całą noc spała ze mną w jednym pokoju a Bartek z Manią w drugim. Sali oczywiście jak królewna na łóżku obok mnie :P
    3 points
  5. Informacje ode mnie pojawiły się wtedy, kiedy pojawiły się wątpliwości co do kwalifikacji znanej mi doskonale trenerki. W podejmowaniu żadnych decyzji gdzie przekazać Abi nie uczestniczyłam; więcej, uważam, za co pewnie będę zlinczowana, że w pierwszej kolejności ze schronów powinno się wyciągać zwierzęta łatwe, mające najwięcej szans na szybki stały dom. Gdy uczestniczyłam w ratowaniu belgów, najpierw zbierałyśmy stałe deklaracje, potem wyciągałyśmy psa, a dopiero po znalezieniu domu stałego - wyciągałyśmy kolejnego psa. Prawda, że niewielu psom tak dało się pomóc; ale wtedy nie było internetowej komunikacji. Abi ma minimalny cień cienia szansy na rehabilitacje i dom - to jej ciekawość otoczenia. I dla tej ciekawości deklaruję dla niej 20 zl do końca roku, ale tę kwotę, czyli 120 zl mogę wpłacić tylko jednorazowo z góry i tylko dziś lub jutro, o ile dostanę numer konta osoby decyzyjnej. I jeszcze jedno pytanie - czy p. Jola została zawiadomiona już, że Abi do niej nie pojedzie?
    3 points
  6. Grześ już czasami zaszczyca mnie machaniem ogonka:) Ma już przebłyski normalnego psiego zachowania: podchodzi do mnie normalnie, ale wpół kroku przypomina sobie, że jednak jest przecież wycofanym psiakiem i się zatrzymuje:) Dziś był u nas wet, zaszczepił Grzesia. Nie wiem jaki wiek miał wpisany Grześ w książeczce, nasz wet ocenia go na minimum 8 lat, a nawet na ok. 10 lat:(
    2 points
  7. 2 points
  8. Mamy nowe zdjęcia Beni :) Pięknego i miłego wtorku Faneczkom i wszystkim odwiedzającym Benię
    2 points
  9. Brzmi bardzo fajnie i mam nadzieję,że po Twojej telefonicznej rozmowie też będzie ok.Kolejna opinia to wizyta p/a za którą trzymam mocno kciuki!
    2 points
  10. Każdy post można edytować(na dole po lewej stronie kliknąć). Astrunia ma wspaniały dom i wspaniałych ludzi wokół siebie i to jest najważniejsze.Nigdy już nie wróci do swojego marnego życia jakie zgotował jej człowiek.Każda wiadomość,zdjęcie ogromnie cieszy.Miło jest oglądać szczęśliwą Astrę.
    2 points
  11. Czekam, dziękuję. Dziękuję ze zaglądacie do Guciątka. Gutek boi się burzy, więc wczoraj chował się do szafy Gutek znowu prosi o smaczki Ale było smaczne
    1 point
  12. Odkąd rozlicza nas firma księgująca, faktury otrzymywane droga mailową ze sklepów internetowych lub gabinetów wet nie muszą posiadać podpisu i pieczęci firmowej. Nasza księgowa poinformowała nas, że ustawa o VAT (art. 106e) dopuszcza taką formę i taka faktura jest dowodem księgowym.
    1 point
  13. dobrze,że sunia juz w hoteliku...czekam na pierwsze obserwacje hop! i mam jakąś wielką nadzieje w sercu, że sunia okaże się zdrowym psem... Przytulam Mariola- wyobrażam sobie, żę Ci cięzko
    1 point
  14. W tak trudnej dla mnie sytuacji życiowej w jakiej się znalazłam jestem bardzo Wam wdzięczna ,że zmobilizowałyście się Kochane Dogomanki i Abi nie straci szansy na swoją zmianę życia. Bardzo się cieszę, że suniai jest nadal bezpieczna i , że dostanie możliwość nauczenia się bycia psem -towarzyszem człowieka. Ten wyjazd to dla niej wielka szansa. Nie będzie mnie w najbliższym czasie na dogo tyle ile bym musiała i chciała być ale obiecuję, że nie zostawię Abi. Będę w miarę możliwości robić i dla niej bazarki aby pomóc w jej utrzymaniu a jak Mikusia znajdzie domek wtedy już wszystkie swoje siły i możliwości „oddam” dla Abi. W Was, w nas jest siła, która pomaga ratować naszych przyjaciół mniejszych. Dziękuję Wam Kochane wszystkim razem i każdej z osobna! Pieniążki , które posiada Abi przeleję Eli, która została jej skarbnikiem .
    1 point
  15. Pierwsze dni dla Sali są trudne,może tego aż tak bardzo nie okazywać ale są trudne.Na spacery trzeba wychodzić częściej z początku aby Sali poznała teren, zapaszki i gdzie ma załatwiać swoje potrzeby.Sali zmieniła swoje otoczenie,najpierw przebywała w schronisku(wcześniejszej historii życia jej nie znamy),później w domku z ogrodem(swoboda ruchu,ogród) a teraz przebywa w bloku w dużym mieście i ze sporym nasileniem hałasu.To wszystko ma jakiś wpływ na Sali.Musi się do tego przyzwyczaić,nauczyć,zrozumieć. Kilka fajnych rad do poczytania w wolnej chwili: Żeby wyobrazić sobie co przeżywa pies zabrany przez Ciebie ze znanego wcześniej miejsca wyobraź sobie, że porywają Cię kosmici. Wyglądają jak ludzie, ale mają zieloną skórę i duże oczy. Zabierają Cię do statku kosmicznego i unieruchamiają na obco wyglądającej platformie. Statek rusza. Jesteś przerażony. Nie wiesz dokąd lecicie i co się będzie działo dalej. Możesz zacząć panikować, nawet wymiotować ze strachu... Nagle statek ląduje i otaczają Ciebie inni kosmici, którzy na powitanie wkładają Ci palce do uszu. Głaszczą też po brzuchu i podnoszą za ręce do góry. Czy czułbyś się dobrze w takiej sytuacji? A co to ma wspólnego z psem? Bardzo wiele. Zbierasz psa do samochodu, lub do pociągu, autobusu, tramwaju... To dla niego zupełnie nowe miejsce, z nowym człowiekiem, którego jeszcze nie zna i nie ma do niego zaufania. Stres jaki pies przeżywa jest ogromny. Może zwymiotować, może się trząść ze strachu, możesz zobaczyć, że sierść wypada mu całymi garściami a na skórze pojawia się łupież. Przez pierwsze dni może mieć biegunkę. Dlatego najlepiej jeśli nie będziesz powiększać tego stresu swoją nadgorliwością. Tulenie psa, uspokajanie go, głaskanie może mu wcale nie pomagać w tym momencie. Najlepiej, jeśli po przybyciu do domu pozwolisz psu odpocząć przez kilka dni. Zaaranżuj dla niego jakąś „norkę” - coś w rodzaju azylu, gdzie jest cicho i bezpiecznie. Może to być miejsce pod stołem, legowisko, klatka przykryta kocem. Nie zmuszaj go do wejścia, niech sam sobie znajdzie miejsce, które jest dla niego optymalne. Nie wołaj psa, nie zapraszaj znajomych, żeby zobaczyli jakie to cudowne stworzenie masz w domu, nie zachęcaj dzieci, żeby się pobawiły z pieskiem. Nie przywołuj psa. Daj mu spokój i wodę do picia. Początkowo pies może odmawiać jedzenia, bo poziom stresu jest dla niego zbyt wysoki. Nie martw się tym i poczekaj. Jak się uspokoi, to sam poprosi o jedzenie. Postaraj się nie zmieniać gwałtownie diety psa. Duży stres i gwałtowna zmiana diety mogą obniżyć odporność na choroby. Pies może się łatwo przeziębić. Jeśli musisz psa wykąpać to trudno-siła wyższa. Najlepiej jednak, gdybyś mógł poczekać z kąpielą przynajmniej 2 – 3 dni, aż pies się trochę oswoi z nowym miejscem. Nowo przybyły do domu pies może reagować gwałtownym szczekaniem i niepokojem na wszystkie dźwięki, które są dla niego nowe: ruch na klatce schodowej, bicie zegara, odgłosy ulicy. Pierwsza noc może być dla Ciebie trudna, bo za bardzo się nie wyśpisz. Ale niebawem pies przyzwyczai się do nowych dźwięków i zapachów i uspokoi się na tyle, że zacznie sam nawiązywać kontakt z otoczeniem. Staraj się wykorzystać każdy moment, gdy pies z własnej inicjatywy podchodzi do Ciebie. Nagradzaj go karmiąc z ręki i spokojnie chwaląc. Na początku dobrze jest „spalić miskę”, pożywienie podawać psu z ręki, w zamian za podejście do Ciebie, a potem za podejście gdy psa zawołasz. Nie musisz podawać psu jedzenia w jednej porcji, jeśli chcesz – możesz go karmić podając po jednej granulce lub po jednej garści. Taki sposób karmienia przekonuje psa, że opłaca się do Ciebie podejść, a poza tym daje mu czytelną informację, że od Ciebie może spodziewać się tylko dobrych rzeczy i że to, co dostaje ma związek z jego zachowaniem. W ten sposób stajesz się dla psa źródłem najważniejszych dobrodziejstw – bezpieczeństwa i pożywienia. Może się zdarzyć, że w pierwszych dniach pies będzie bał się wychodzić na dwór, albo że z powodu stresu załatwi się w domu. Nie denerwuj się i nie krzycz na psa. On nie zrobił tego „złośliwie”. A może wcześniej nie miał inne warunki bytowe i nie wie jeszcze gdzie ma się załatwiać? Pierwsze spacery Zanim spacery z twoim psem staną się przyjemnością włóż trochę wysiłku, by poinformować psa, jak mają one wyglądać. Przede wszystkim na początku miej psa zawsze pod kontrolą. Staraj się wybrać na spacer w miejsce bezpieczne, z dala od ruchliwej ulicy, niekoniecznie do najbliższego parku gdzie mnóstwo psów, dzieci i innych osób będzie zainteresowane poznaniem Twojego nowego przyjaciela. Do obroży (zwykłej, gładkiej obroży!) przyczep długą linkę, która swobodnie może wlec się po ziemi za psem. Gdyby pies postanowił gdzieś odbiec od Ciebie – zawsze możesz zareagować stając nogą na lince. W ten sposób masz psa stale pod kontrolą co zapewnia wam bezpieczeństwo. W kieszeni miej przygotowane smakołyki. Może to być coś ekstra super pysznego (pierś z kurczaka, żołądki kurze, ciasteczka wątróbkowe...). Gdy przywołasz psa, a on podejdzie – natychmiast chwalisz go i dajesz smakołyk. Powtarzaj to jak najczęściej, żeby uwarunkować przywołanie i imię psa. Jeśli pies ma tendencję do ciągnięcia na smyczy - kup dla niego halter (obrożę uzdową) odpowiedniego rozmiaru i zacznij jej używać. NIGDY nie stosuj kolczatki, łańcuszka zaciskowego czy innych podobnych narzędzi, które sprawiają psu ból i są świadectwem Twojej nieudolności w szkoleniu. Jeśli już musisz kogoś ukarać – to siebie. Jeśli pies robi coś nie tak, jak tego oczekujesz, to znaczy, że nie dowiedział się od Ciebie co i jak powinien robić. Nie jest to jego wina, lecz Twoja. Przemyśl jeszcze raz Twoje postępowanie i spróbuj w inny sposób uzyskać od psa to, czego od niego chcesz. Stwórz rytuały Pies jest zwierzęciem uwielbiającym zachowania rytualne. Jeśli od początku wie, że na kanapę w salonie się nie wchodzi, że smycz wisi w przedpokoju, że po powrocie do domu wyciera się łapki – to będzie bardzo szczęśliwym psem pod Twoim dachem. Poproś wszystkich domowników, żeby postępowali z psem według stałych zasad, które sobie ustalicie. Jeśli nie chcesz, żeby pies np. żebrał przy stole – nie pozwalaj mu ćwiczyć się w takim zachowaniu.Podaj mu pożywienie w tym samym miejscu gdzie je. Pierwsze dwa tygodnie psa w nowym domu to okres adaptacji, w którym warto ustalić zasady. Potem, gdy pies poczuje się pewniej w nowym domu, mogą pojawić się zachowania, które będą reminiscencjami dawnego życia, a które niekoniecznie będą się Tobie podobać. Jeśli zbudujesz mocną więź z psem – większość tych niepożądanych zachowań uda się zastąpić innymi. Problem z samotnością Wiele psów nie lubi samotności. Źle znosi oddzielenie od właściciela i wykazuje albo tendencję do niszczenia różnych rzeczy, co jest przejawem frustracji, albo też wyje godzinami, co doprowadza sąsiadów do furii. Dlatego dobrze by było, gdyby pies podczas nieobecności właściciela miał swoje bezpieczne miejsce, w którym może spokojnie przebywać. Najlepszym wyjściem jest nauczenie psa wchodzenia do legowiska albo klatki, która kojarzy się mu z norką i w której nie ma zbyt wielkiej możliwości ruchu. W klatce można tylko leżeć i odpoczywać. Wiele psów przystosowanych do klatki wybiera ją jako idealne miejsce, gdy w domu dzieje się coś nieoczekiwanego, pojawiają się goście lub gdy zabieramy psa w obce dla niego miejsce. Legowisko,klatkę można spakować i wziąć ze sobą. Pies będzie się czuł doskonale mogąc leżeć w miejscu, które zna które jest jego azylem.
    1 point
  16. "18 mieć lat to nie grzech!" ... tym bardziej 8-10 ;) na osiedlu Ovo wzbudza zdziwienie - "prawie 7 lat (pół roku brakuje, ale się nie wykłócamy), a charakter i radość życia, jak u szczeniaka!"
    1 point
  17. Już miałam zamykać komputer, a tu taka niespodzianka. Kasiu, może trudno zrobić Pomadce zdjęcia, ale są jak zawsze cudne. No i muszę... Moje!
    1 point
  18. PRZEPRASZAM ZE DOPIERO TERAZ DOPADLA MNIE CHOROBA A POTEM SKOMPLIKOWANE SPRAWY RODZINNE I NIE MIALAM JAK WEJSC NA DOGO MAM JESZCZE SRODKI Z BAZARKU GDZIE SRODKI CZESCIOWO BYLY PRZEZNACZONE DLA PSIACZKA JAK COS PROSZE INFO Z DANYMI DO WPLATY POZDRAWIAM I RAZ JESZCZE PRZEPRASZAM ZA OPOZNIENIE
    1 point
  19. Dzięki, że pamiętasz o olbrzymku:) Policzki zagoiły się już całkowicie i już dawno pożegnaliśmy się z kołnierzem. Antybiotyk bierze cały czas (wraz z osłoną na żołądek i probiotykiem). Pojawił się niestety nowy malutki guzek na przedniej łapie, takie samo coś zapalne jak miał na pysku (tylko na razie malutkie). Wet radził nie ruszać tego na razie ze względu na wiek. Czarek ma już ok. 13 lat i już powoli widać po nim wiek:( Już mu się wstawać nie chce i wychodzić na ogród. Ożywia się na szczęście przy małej koleżance Kirze. Śmiesznie razem wyglądają:) Upały mu niestraszne, bo w domu mamy chłodno i przyjemnie. A na ogrodzie Czarek preferuje wylegiwanie się w trawie przy północnej ścianie domu:)
    1 point
  20. Dzisiaj przyszła paczka z karmą dla Misia... od stałego darczyńcy. Nie mam zapisanego do niego tel., żeby dać mu znać, że Misio już w domku. Karma będzie dla Apsika, czyli kolejny miesiąc ze zniżką:)
    1 point
  21. Przepięknie dziękujemy za odzew i deklaracje. Elik zgodziła się poprowadzić finanse Abi, dlatego też zaraz zacznę rozsyłać nowy numer konta z ukłonami i prośbą o wpłaty. b-b oczywiście mną pokieruje i mam nadzieję, że wybaczycie mi ewentualne błędy w prowadzeniu wątku. Mam nadzieję że szybko się zorganizujemy i na pewno, na pewno Abi nie wróci do schroniska.
    1 point
  22. Nie śledzę wątku na bieżąco, tylko tak z "doskoku" nie znam całej historii, ale wpłacę chociaż jednorazowo 30 zł żeby pomoc suni.
    1 point
  23. zwiększę swoją deklaracje z mizernych 10 zł na 20 zł. TEO znalazł dom więc i Abi znajdzie. Trzeba być dobrej myśli.
    1 point
  24. Jest tyle głosów w dyskusji odnośnie kwalifikacji lub nie p. Joli, ale nikt nie zabrał głosu w temacie najważniejszym - czy dołoży się do kosztów utrzymania suni, bo od tego właśnie zależą dalsze jej losy. Jeśli wróci do schronu, to już na zawsze. Nigdy więcej nie otrzyma drugiej szansy! Czy na prawdę nikt nie może przeznaczyć kilkunastu złotych miesięcznie, żeby uratować sunię przed spędzeniem reszty życia w schronie? Już wyszła z tego piekła, czy ma tam wrócić?
    1 point
  25. Spokojnego dnia wszystkim. A Beni - błogiego psiego życia, pełnego wzajemnej miłoście i zaufania.
    1 point
  26. Odswiezylam ogłoszenia Apsika :)
    1 point
  27. Tak uzupełniając wątek poboczny - Pani Jola znana w kręgu malamucim jest nie tylko wybitną maszerką. Jej psy zajmowały także miejsca na podium mistrzostw Polski w posłuszeństwie. I przez wiele lat nikt w Polsce nie przygotował lepiej psów do pokazów bardziej skomplikowanych niż wszelkie egzaminy na mistrzostwach. Chociażby takich pokazów, jak jednoczesna praca z koniem i malamutem.
    1 point
  28. Nie bardzo mogę sobie wyobrazić galopującą Mufeczkę :D. Ogłaszam Mufeczkę na Kraków https://www.olx.pl/oferta/piekna-mufinka-prosi-o-dobry-dom-CID103-IDsyOWN.html https://www.olx.pl/oferta/niewielka-psia-przylepka-mloda-mufka-prosi-o-domek-CID103-IDsEip7.html ale chyba zacznę na inne miasta.
    1 point
  29. Sali już w drodze do domu. Naszej księżniczce się poszczęściło, będzie miała świetnych właścicieli i fajną kocią towarzyszkę. Widzę, że nie tylko na mnie szelki zrobiły wrażenie :) W załączeniu pierwsze rodzinne zdjątko
    1 point
  30. Ja również witam serdecznie Pani Aniu :) Bardzo się cieszę,że /chyba za sprawą anica :)/ będzie Pani na wątku Sali już chyba bez pośredników udzielać o niej informacji i wklejać tak nieocenione dla nas zdjęcia :) Tymczasem ja wstawiam te,które mi Pani przesłała z drogi do domu....:)
    1 point
  31. Porownujecie kochana Mimi do Bezy czy do Gigi... Nie! Anecik mówi, że nie ma totalnie porównania. Mimi to niemal normalny pies. Oczywiście, delikatny i wrażliwy, ze złymi wspomnieniami, ale aklimatyzuje się w dobrym tempie. Odkąd odkryła kanapę, bardzo lubi tam siedzieć. Psy ignoruje faktycznie, jedynie zareagowała na Tycinke, która burczy na kogo chce i kiedy chce, wiec Mimi pokazuje, że ona też potrafi burczeć. Do anecik podejdzie na głaski, na smyczy chodzi ładnie - chociaż oczywiście na krótkiej smyczy troszkę się plącze. Nie szaleje jak u Jaguska, tylko takie drept, drept, jednak nie ma co oczekiwać cudów - wakacje dopiero się rozpoczely. Niestety unika mężczyzn, boi się ich, unika kontaktu z mężem anecik, dzisiaj został z Mimi na cztery godziny, więc zaszyła się na wszelki wypadek pod kanapą. Przynajmniej taki był meldunek TŻta anecik jak rozmawiali, dopiero anecik wraca do domu. Mimi dzisiaj była spuszczona na dworze, to była troszkę zdziwiona że nikt nie trzyma tej smyczy i nie wiedziała co robić. Siadla i czekała na dalsze wskazówki. :) Niestety, pojawiła się luźniejsza koo, na razie nie panikujemy, może to stres wychodzi, ale trzeba obserwować. Anecik uważa, ze spokojny dom, najlepiej zdominowany przez kobiety poradzi sobie z Mimi, o ile nie będzie nacisku.
    1 point
  32. Dzisiaj jeszcze Kora została odrobaczona więc może na przyszły tydzień umówię się na badanie krwi. Takie ogólne? Korunia radzi sobie całkiem nieźle. Musieliśmy trochę przeorganizować w domu bo Kora nie ma wstecznego ( jak wejdzie w jakąś szczelinę to nie wycofa ). Słabo też raczej widzi bo wchodzi często do miski, taranuje psiaki śpiące w legowisku. I tak dreptać potrafi bardzo długo - jak już się zmęczy to zwija się w kłębek i śpi. Nigdy natomiast nie śpi w legowisku, zawsze na podłodze. Teraz co prawda upały więc płytki przyjemnie chłodzą ale i tak przenoszę ją jak dobrze zaśnie na legowisko ( rano i tak znajduję Korę śpiącą na płytkach). Zjada tylko gotowane jedzenie Zamówiłam jej specjalne mięciutkie krokieciki dla seniorów - inne psy szaleją za nimi - Kora tylko wącha:-) Mamy też nowego podopiecznego - szczeniaka Bolka - uwielbia Korę;-) Bardzo często śpi "na Korze" :-) Wstawiam paragony za szczepienie, odrobaczenie. Postaram się szybko o nowe fotki Kory ( te dwa są dzisiejsze:-) )
    1 point
  33. A zostawiałaś jej konga albo matę węchową? przed popołudniowym wyjściem żeby ją zmęczyć spacerem i potem lizaniem i tropieniem ?u mnie było to samo a teraz mały pada i śpi :)a ja wychodzę :)
    1 point
  34. Misiek, już z trudem mieści się na tym krześle, hehe, chyba lubi jeść, hehe
    1 point
  35. Nutka na stronie :) Daj znać, kiedy zdjąć Lexi z Rydzem. wciąż nie wysłałam do Ciebie paczki :( w środę wyślę Patryka na pocztę! My żyjemy, Janek jutro skończy 5 tygodni ! Jak ten czas leci... Syneczek mamusi, uwielbia spać...na mnie ;) a tak sobie pozujemy z Pesteczką :)
    1 point
  36. Dzień mieliśmy długi, bo nie tylko lecznica, ale i inne sprawy. Gajula w lecznicy nie była raczej zbyt grzeczna. Przy ogólnym badaniu było jeszcze w porządku, za to przy pobieraniu krwi był atak paniki. Gajka piszczała i narzekała tak, że serce mi się krajało, a trzeba było pobrać krew dwa razy. Na morfologię i biochemię. Przy badaniu wszystko wyglądało w porządku. Pan doktor (naszej pani doktor nie było) nie zauważył nic niepokojącego, poza tym że wygląd sierści może wskazywać na zbyt wiele przysmaków w diecie małej mordki. Po badaniu powędrowaliśmy troszkę i pojechaliśmy do domku, gdzie Gajka mogła odpocząć. My czekaliśmy na wyniki drogą elektroniczną. W oczekiwaniu pojechaliśmy załatwić parę spraw. Wyniki nie wyglądają źle. Są trzy wskaźniki delikatnie przekraczające normę, są to jednak nieznaczne odchylenia. We wtorek będziemy na konsultacji wyników u naszej pani doktor. Oczywiście po konsultacji napiszę co i jak:) Pogodę mamy raczej niezbyt fajną, w związku z tym Gajulec ma teraz urlop. Po południu wyekspediowaliśmy psinkę na działkę, gdzie posiedzi kilka dni z mamą Lepszej Połowy. Dla Gajki radocha, a dla mnie raczej dni, w których będę tęsknił za małą mordką. Gajce zdaje się to nie przeszkadzać, co widać na dzisiejszych działkowych zdjęciach:) Nadziejko, czy USG było tylko profilaktycznie, czy były jakieś powody? Cieszę się, że USG w porządku.
    1 point
  37. Boguniu w imieniu Agnieszki, która przysyła mi co miesiąc pewną kwotę dla wsparcia potrzebujących psiaków, deklaruję 50,00 zł miesięcznie dopóki będę otrzymywać od Agnieszki wsparcie. Agnieszka zaznaczyła, że będzie przysyłać, dopóki będzie ja na to stać. Oby jak najdłużej :) Proszę o nr konta na PW. Będę przysyłać około 15-go każdego m-ca, bo tak dostaję od Agnieszki.
    1 point
  38. Wow, bardzo cioci Bakusiowej dziękujemy:):) Tak na to samo konto do "księgowej' :):)
    1 point
  39. Nie widzę powodu do tak dramatycznych wyborów Figuniu... Można czytać i oglądać fotki przecież :)
    1 point
×
×
  • Create New...