Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 05/16/18 in all areas

  1. Raczej już cztery Aniu :) Dziewczyny nie dajmy się pesymizmowi!!! Tysia do roboty precz ze smutkami!!! ;)
    3 points
  2. Bardzo dziekuje Baltimoore za oplacenie trasportu 220zł kociej rodzinki do Madie:) to juz dzisiaj jada pod Warszawę i również wielkie dzieki dla Baltimoore za zakupienie karmy dla kotków:) dziekuje takze bakusiowej za wpłacenie 150zł na karme dla zwierzków:) pisze zwierzaków,bo dokarmiam jeszcze 2 psy,nie wiem skąd sie biorą,ale codziennie przychodza o godz.19 na jedzenie,kóre zostawiam przy bloku kilka razy pudełka z jedzenie zostały zniszczone,ale ja jestem cierpliwa i uparta bakusiowa wpłaciła również 100zł do Madie dla kociej rodzinki na karmę bardzo jej za to dziekuję:)
    3 points
  3. Jeszcze te smutne nocki, Beniusiu... I będzie dobrze. To czekamy cierpliwie na fotki z Domku naszej Beni kochanej, Eliczku. Super fotka. Brawo, Kiciu. Tylko skąd będziemy teraz wiedzieć, kto pisze posty pod nickiem elik i komu dajemy lajki?
    2 points
  4. W rozliczeniu proszę uwzględnić moje dzisiejsze 50.00 zł. jako jednorazową, a od czerwca 50.00 stałej do grudnia
    2 points
  5. Dzisiaj zadzwoniłam. Pani Agnieszkla chętnie odpowiadała na moje pytania. Benia w ciągu dnia już zachowuje się normalnie, nawet nie boi się odkurzacza :) Bez problemu zostaje sama w domu sama, gdy jest taka potrzeba. Nocami jeszcze trochu płacze. Pani Agnieszka określa to jako ciche wycie. Na spacerach jest grzeczna. Czasem zaprze się jak kózka, to wtedy Pani Agnieszka odczekuje chwilę, albo bierze ją na ręce i przenosi kawałek. Zdjęcia będą :)
    2 points
  6. O Uli wiem niewiele – trafiła niedawno do schroniska i być może powiększyłaby grono suczek latami oczekujących na dom, gdyby nie zwykły, a może niezwykły przypadek. Podczas ostatniego pobytu w schronisku prosiłam pracownika o zczytanie czarniutkiej Sali, która trafi pod opiekę Anuli i Bogusik; przy okazji wypytywałam też o Ulę, bo tak podbiegała do mnie do siatki… Pracownik nie bardzo miał czas, więc po informację o wiek Sali miałam zadzwonić wieczorem. Gdy wieczorem Tz zadzwonił do schroniska usłyszał, że jak najbardziej obie suczki są już zabrane z boksu ogólnego i czekają na wyjazd. Nie mogłam tego zrobić suni i odstawić ją z powrotem do boksu ogólnego... I takim sposobem jutro po nowe życie wyruszają 2 zamojskie sunie – Sali i Ula – obie jadą do hoteliku do szafirki. Zostało trochę pieniążków po Vanilce – myślę, że darczyńcy pozwolą, aby teraz pomogły odmienić życie Uli. Gdyby ktoś jednak zechciał przeznaczyć jakąś część bazarku dla Uli - będę bardzo wdzięczna. Ula ma ok. roku, jest nieduża, przyjazna i podobnie jak wiele istot na świecie najbardziej potrzebuje akceptacji i miłości. Na więcej informacji musimy poczekać, aż suczki dojadą do hoteliku. ULA w zamojskim schronisku
    1 point
  7. Miałam parę telefonów w sprawie suni, jeden nawet z Anglii, ale to nie były dobre propozycje. No i wreszcie zadzwoniła pani Iwona i pan Krzysztof z Niemiec - mieli 13 lat sharpeikę, znają rasę - konkretni, wypytywali z troską o sunię. Wymieniłam rodzinę telefonami z p. Sylwkiem który znalazł sunię i teraz się nią opiekuje - ma pozytywne wrażenia po rozmowach. Skontaktowałam się z Bogusik w sprawie wizyty i okazało się, że ma znajoma p, Kamilą, która mieszka 1,5 km od tej polskiej rodziny. Wizyta odbyła się dzisiaj i wszystko wskazuje na to, że sunia ma dom. Państwo mają 2 dorosłe córki, które mieszkają w pobliżu, w razie wyjazdu zaopiekują się suczką, chociaż poprzednia jezdziła z nimi często. Bogusik - bardzo dziękuję za tak szybką pomoc i rozmowy z p. Kamilą, ja nie byłam w stanie:(
    1 point
  8. Marysiu, nie zaglądam, ale dostaję stosowne powiadomienia :-) Pokrz jest wyjątkowa, mówię to ja (i się dziwię) ale też mówią wszyscy, którzy ją poznali! Dziękuję za zaufanie! Nauczyłyśmy się od siebie mnóstwo i nie wyobrażam już sobie życia bez Chwaścika :) Jeśli macie dostęp do FB, to pod linkiem Pokrzywa w psim zaprzęgu (uroki mieszkania blisko gór) Pozwolę sobie wrzucić kilka świeżych fotek z tego tygodnia :)
    1 point
  9. Kochani - wygląda na to, że Vanilka trafiła do wspaniałej rodziny i zostanie tam już na zawsze. Tej wspaniałej odmiany losu Vanilki nie byłoby bez Waszej kochani pomocy - z całego serca bardzo, bardzo dziękuję wszystkim, którzy byli tutaj z nami, a więc przyczynili się do Vanilkowego szczęścia. Dziękuję przede wszystkim za Waszą tutaj obecność; również za wpłaty, bazarki, pomoc w ogłaszaniu, ciepłe słowa, myśli i tą troskę o los suni. DZIĘKUJĘ!
    1 point
  10. Zaglądam do Gwiazdki choć się nie odzywam. Gdybym nie miała trzech psow w bloku i 77 lat to bym ją wzięła ale na więcej to już sąsiedzi mogliby zaprotestować. U mnie teżź leje i to dobrze bo już wszystko robiło się żółte więc trochę wody się przyda byle nie za dużo.
    1 point
  11. Zrobiłam Mimi ogłoszenie na olx (w wersji łagodnej) na Warszawę - KLIKNIJ i udostępniłam na FB.
    1 point
  12. Będzie:) Pani też musi poznać Benię... żeby móc opowiadać:). Może na razie nie wie do końca CO ma mówić. A może da się zaprosić na dogomanię? Bardzo chętnie Was pozarażam :) Zaglądam do Beni.
    1 point
  13. Witaj Grzesiu późniejszą porą. Dziś zawiodla mnie technika.
    1 point
  14. Gdyby nie osobiste przeszkody życiowe(nad czym ubolewam),Czesio byłby zaadoptowany przeze mnie.Jest wspaniałym psem.
    1 point
  15. Jestem trzecia... Tysiu, dobrze, że jesteś tu z nami ze swoim optymizmem. Musimy się od Ciebie szybko zarazić. Dobrego dnia kochanym Fankom.
    1 point
  16. Helli, jest w tym coś :) Jaga rzeczywiście jest łatwa do odczytania. Bacznie nas obserwuje. Mam wrażenie, że stara się odczytać nasze intencje i zadowolić nas. Robić to, co właściwe. Pracować dla dobra swojego stadka.
    1 point
  17. Tak, już zmieniam w tytule wątku:)
    1 point
  18. Anulko to też moje marzenie,na razie ciesze sie,że kolejny raz miał szczeście trafiając pod cudowny dach :) Aldona kupiła pieluchy dla Czesia 38 zł -koszt Skarpety.
    1 point
  19. Bogduniu, zabraniam tak myśleć!!! Pamiętaj: "Czujesz, tak jak myślisz" Dlatego włączamy pozytywne myślenie!! Czasami tak jest, że trudności się piętrzą...Ale za chwilkę będzie z "górki", zobaczysz... Wszyscy tu kibicujemy Abi i Mikusi.... Bobiś się dogada, zobaczysz.... Masz teraz pod opieką bardzo trudne psiaczki...To ogromne wyzwanie!!! ale pomyśl, co by się z nimi działo, gdybyś ich nie wzięła pod swoje skrzydła....Bogduniu, JESTEŚ WIELKA!!!
    1 point
  20. b-b, każdy ma prawo mieć czasem dołek! To nawet potrzebne dla zdrowia psychicznego! Znasz powiedzenie: "Chcesz rozśmieszyć Pana Boga? Opowiedz mu o swoich planach!" ? Nie zawsze idzie po naszej myśli, ale każda historia może mieć szczęśliwe zakończenie. I wierzę, że w przypadku Abi tak będzie. Trafi teraz do Pani Joli, Osoby z ogromnym doświadczeniem, która zjadła zęby na psach (podziwiałam jej poczynania już jako mała osóbka, lat 10). Upora sobie z Abi, wiem że wyciągnie z niej wszystko, co najlepsze. Bobiś dogada się z Gabi, też w to wierzę :). Może nie od razu będzie to gorąca miłość, może początkowo oziębłość, ale z czasem... :) Mika też znajdzie domek. Poczekaj cierpliwie. :) Zobaczysz, niedługo podzielisz się z nami dobrymi nowinami... na obu wątkach.
    1 point
  21. Najważniejsze, żeby stłumić u Abi agresję lękową, opanować ją, nauczyć czegoś. W trudnych przypadkach behawioryści zalecają wprowadzenie leków psychotropowych jako wsparcie terapii behawioralnej. Trzymam kciuki za to, żeby Abi szybko zaaklimatyzowała się w nowym miejscu i zmieniła się na pozytyw chociaż w podstawowym zakresie. A może wszystkich zaskoczy i pod opieką p. Joli zmieni się nie do poznania? Oby!
    1 point
  22. Pysia raczej zawsze będzie zazdrosna o swoją pańcię.Ona kocha bezwarunkowo,taka jest.Bardzo swoim zachowaniem przypomina Sawanię.Kto zaadoptuje Pysię będzie miał wspaniałego oddanego przyjaciela.Trzymam kciuki aby wreszcie pojawił się domek.
    1 point
  23. Dalej gada, teraz o pogodzie - czy jak odwrócę głowę pomyśli by dać mi spokój? Nic to nie dało... kompletny dramat:( To chyba potrwa - położę się Czasem jak zapomnę jestem wesoły Grześ! Ładny mam profil też!
    1 point
  24. Wiem, ze sie nie znamy ale jestem ostatnia osoba, ktora robilaby cokolwiek ze zwierzakiem z powodu estetycznych zachcianek. Pomysl nie wpadl mi do glowy nagle na widok yorka sasiadki, ale jest wynikiem naszych wspolnych obserwacji z DT Tobiego. Tobi prawdopodobnie spedzil cale zycie na dworzu, wiec natura na zime wyposazyla go w futro z grubym podszerstkiem, ktore raczej nigdy nie bylo odpowiednio pielegnowane i w obecnej postaci jest nie do okielznania. Ja wiem, ze psi fryzjer kojarzy sie z warkoczykami i kokardkami ale sa sposoby na to, zeby ulzyc takim psiakom jak Tobi bez robienia z nich grzywaczy i narazania na poparzenia. Do tej pory misio jest chyba niezle prowadzony, wiec prosze o odrobine zaufania :)
    1 point
  25. Dzien dobry dzisiaj bylam z karmelkiem na kontroli rana ladnie sie goi powiedzial pan Doktor we wtorek lub srode bedzie mial karmelek sciagane szwy .Tak wiec na razie jest wszystko ok .Pozdrawiam
    1 point
  26. Dzisiaj Gajula miała dzień pełen wrażeń:) Z rana była z Lepszą Połową na tropkach, po powrocie troszkę odpoczęła i pojechaliśmy połazić po lesie na Radiowie. Podczas wędrówki nie mogłem napatrzeć się na ucieszone pyszczydło Gajulca. Mała mordka tak się dziś zmęczyła wrażeniami, że w tej chwili śpi i nie reaguje nawet na otwieraną lodówkę:) Pozdrawiamy zaglądaczy.
    1 point
  27. Jej nawet obroży nie da się założyć na tym etapie. Obrożę, którą ma na sobie zakładał jej wet kiedy była pod narkozą. Poza tym ona na bank szelki rozgryzie. Abi jest mimo wszystko psem zrównoważonym. Boi się i wycofuje, nie atakuje bez powodu. Atakuje tylko kiedy wysyłane przez nią sygnały, że nie życzy sobie tego czy owego, nic nie dają. Zaczyna od szczekania lub trącania/kąsania. Dopiero jak to nic nie daje, to gryzie na serio. Jak się już całkowicie wkurzy to łapie i nie puszcza, rozgryzając w międzyczasie. Najgorzej reaguje na kije. Muszę uważać, kiedy wchodzę do boksu z miotłą, żeby Abi nie pomyślała, że to na nią ten kij. Bardzo, bardzo źle się jej kojarzy.. Biedna ta sunia, zastrachana, zestresowana i w napięciu cały czas kiedy człowiek jest obok. Myślę, że za szybko próbowałam ją zapiąć na smycz. Póki co karmimy się i jest ok. Myślałam, że się wycofa po tych moich podchodach ze smyczą, ale przychodze teraz bez żadnych sprzętów i Abi jest spokojniejsza, obwąchuje mnie, zjada jedzonko z rąk.
    1 point
×
×
  • Create New...