Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/04/17 in all areas

  1. Od czasu do czasu zaglądam na Wasz wątek, od kiedy szukałam dla mamy malutkiej sunieczki. Do mamy w końcu trafiła staruszka z Wojtyszek z 11-letnim stażem schroniskowym,, ale pozostał mi nawyk zaglądania tutaj. Jestem pod wrażeniem ogromu pomocy, jakiej udzielacie zamojszczakom i tego, jak Wam sprawnie to wszystko idzie. Z radością czytam o kolejnych, którym udaje się Wam pomóc. Na ostatnim zdjęciu poruszyła mnie ta czarno-zbrązowiała sunia, Pewnie niewidoczna w schronisku. Niestety mogę tylko kibicowć Wam i psiakom, bo sama mam 9 psich i 7 kocich adopciaków, w tym dwie sunie z Wojtyszek, którym szukam domu. Dla mnie straszny jest ogrom bezdomności i fakt, że jeśli człowiek chce pomóc, to musi wybierać któremu może pomóc, a które zostaną nadal bez wsparcia. Życzę wszystkim tutal dalszej takiej zgodnej współpracy, wytrwałości w tym, co robicie i tego, zeby było coraz mniej psów wymagających pomocy. Pozdrawiam serdecznie
    4 points
  2. MUSI być dobrze! MUSI być dobrze! MUSI być dobrze! MUSI!
    3 points
  3. A ja dzisiaj miałam gości :) był u mnie Albinek z Julitą i Arkiem. Mam kilka zdjęć wkleję jutro jak przerzucę z komórki. Albin fantastyczny, byliśmy na spacerku, do psów idealny, do ludzi też. Kochany, zadowolony, usmiechnięty. Był z państwem Paryżu na wycieczce :) przesle mi p. Julita zdjęcia. Zadbany, grubiutki w miarę, spokojny, taki "siła spokoju", grzeczny. Państwo Albinkowe zadowolone z Albisia, a ja bardzo zadowolona z Państwa :) Uroczy, ciepli, mili ludzie. Bardzo mi wielką radość sprawiło to spotkanie. Bardzo.
    2 points
  4. Dziewczyny, jestem pełna podziwu! Jeśli mogę jakoś pomóc, pamiętajcie o mnie. Jeśli będziecie robić bazarek, mogę zrobić maty węchowe, które nieźle się sprzedawały (wrzuca się między paski polaru smaczki dla psa, a ten ma za zadanie szukać i zjadać. Sprzedawałyśmy je po cenie wyjściowej 25 zł + 10,90 za wysyłkę). Dajcie mi tylko znać, a zabiorę się do roboty. Bardzo się cieszę, że kolejny zwierz został uratowany. I nie martwcie się, że za dobrze idzie. Czasami zły los się zagapia i pozwala, by wszystko szło jak po maśle. Mam nadzieję, że to właśnie ten przypadek. Wyglądają mniej więcej tak (kolor zależy od barwy kocyka, który uda mi się kupić)
    2 points
  5. Mam nadzieje, ze Henius pojdzie na jakis kurs opieki nad niemowlakami :) zeby wiedzial co i jak :)
    2 points
  6. Po trudach i znojach mozemy juz chyba sie pochwalic, ze Heniek niedlugo zostanie wujkiem :) I razem z nami prosi o trzymanie kciukow, bo bardzo nam sie przydadza :)
    2 points
  7. My znów z rana. Pogoda nadal nie dla psów - Miśka musiałam wyciągnąć za kark żeby się chociaż wysikał. I powoli zaczynam wierzyć w cuda. Dziś już nie było gotowanego jedzenia i mała obwąchała miskę i odeszła! Miały do jedzenia mięsko z puszki! Moje wylizały i patrzyły ze zdziwieniem, co się dzieje. Zapraszanie nie działało, ona nie będzie jadła i już. Dopiero kiedy dodałam trochę chrupek - zrobiło się dobre. Zaskoczyła mnie totalnie. A noc przespała ze mną i Miśkiem w łóżku. Ponieważ tym razem dziadek znalazł sonie miejsce nad moją głową, Lalka spała w nogach. I na razie tyle. Dzień przed nami.
    2 points
  8. Najnowsze wieści od naszego przystojniaka: Huzarek miewa się dobrze, zdrowie dopisuje, już nie jojczy gdy człowiek wychodzi z domku. Do szaleństwa zakochany w piłeczkowaniu. Piłeczki to jest to, co Huzio lubi najbardziej. I tylko domku stałego wciąż nie ma, a to taki kochany pieseł. Trzymajmy kciuki za domek dla Huzarka.
    2 points
  9. Czas wszystko pokaże.Jeżeli tak będzie to właśnie wczoraj rozmawiałam z Murką o tym,że te dwie poprzednie rezygnacje z adopcji Liki może nie były bez przyczyny? Obie przyjechały do hoteliku i być może obie z niego wyruszą do swoich domków.Tak jak by jedna nie chciała zostawić drugiej...Trzymam mocno kciuki aby dziewczynkom się to udało!
    2 points
  10. Cóż pogoda nieciekawa to i psy zmęczone. Ona akurat leży koło moich nóg pod biurkiem. Wszystkie zaspane, czekają abym i ja się położyła. Trochę to jeszcze potrwa, muszą poczekać. Ponieważ już drugi dzień pada - nie ma łażenia po polach i łączce przy trasie, pozostaje chodnik i ewentualnie akurat wykoszony rów. Pewnie trochą za mało. Zwłaszcza, że trawa mokra i wszystkie psy nie są zachwycone kontaktem z takim czymś. Dobrze, że przed wieczorem nie padało i można było chociaż trochę się przejść. Niestety - wszystkie kiedy wystawią nos za drzwi i poczują wilgoć po prostu cofają się. Francuskie pieski, czy co? Jakby życia nie znały. No, ale do dobrego wszyscy przyzwyczajają się szybko, nawet psy. Rano wyciągnęłam ja na smyczy. Dobrze,że ona nie zbyt wiele siły. Misiek wyskoczył tylko na chwilę, wysikał się i momentalnie siedział pod drzwiami, Neska podobnie a Lalka musiała trochę pochodzić. Ale załatwienie swoich spraw i jej nie zabrało dużo czasu. Tylko ja przy okazji co nieco zmokłam. Śniadanie błyskawiczne i dalej w pieluchy. Muszę przyznać, że mała zaczęła trochę wolniej jeść. Już nie jest pierwsza z pustą miską. Misiek wrócił na pozycję lidera w tym temacie. Nawet jeszcze uda mu się coś w jej misce znaleźć. Neska zawsze była powolna i teraz też jest "za Murzynami". Pozdrawiamy wszystkich i do jutra!
    2 points
  11. A jednak cioteczki się zleciały. Fajnie jak ktosik czyta, ale jeszcze fajniej jak napisze parę słów wtedy DT ma poczucie ,że z kimś dzieli radości czy smutki. Sowa, pani już dostała instrukcję jak ma postępować , by sunia oddawała zabawkę i już jest poprawa. Mona jest niezwykle mądrą sunią.Łapie wszystko w mig. Po przeczytaniu dzisiejszego mejla poryczałam się z rozczulenia i szczęścia , no i żalu ,że to nie my mamy Monę. Nawet nie śniłam ,że jeszcze taki DS mi się trafi. Dzień 4. Dzień dobry. Dziś dłużej pospaliśmy ,więc spacer był później i wszystkie rejony podwórkowe nasze. W nocy Mona spała bardzo spokojnie, nawet na spacer nie bardzo chciała wyjść z łóżka. Aleksa i męża traktuje już jak swoich, więc już nie występują nerwy u Mony przy próbach głaskania. Już tylko na spacer zakładam szelki. Myślę ,że Mona będzie szczęśliwa po zdjęciu kubraczka, który ją ogranicza w zabawie. Powiem szczerze że nie myślałam, że Mona będzie tak spokojnym, łagodnym psem, pełnym miłości i ciepła. Ja wierzę w to co jest nam pisane i tak właśnie jest z Mona, gdzie my dojrzeliśmy do tego ,by mieć psa i w tym czasie pojawiła się Mona. Tak miało być , bo teraz jesteśmy rodziną. Bardzo serdecznie pozdrawiamy.
    2 points
  12. Gratulacje. Henius bedzie super wujkiem. Juz widze jak bedzie sie przygladal z ciekawoscia :)
    1 point
  13. Tyś(ka) poczekajmy na finał adopcji Liki tj.na wizytę. Hania mi puściła wiadomość,że P.Piotr może pojechać po psy.Nie wiem jeszcze jak Murek może też będzie mógł jechać.Transport by się rozłożył na kilka psów.Gabi pisała o tym jasnym psiaczku może by jechał do anecik właśnie.Też pytała o psa z Zamościa.Musimy chwilkę poczekać.W każdym razie mam już jedną konkretną ofertę od TZ szafirki z pomocą w transporcie obojętnie czy Lika będzie jechała czy nie.
    1 point
  14. MONA, PANDA, FAUNA i CHLEBEK - już poza schroniskiem :)
    1 point
  15. Oooooo piękne zdjęcia :) Lalunia kolorowym akcentem wyraźnie ożywia Twoje stadko :)
    1 point
  16. Bardzo dobra wiadomość :) Skromne wsparcie finansowe dla psiaka jest w drodze.
    1 point
  17. Gratulacje ! Kciuki trzymamy i na dzidziusia czekamy Ja myślę, że z Henia będzie super wujek !
    1 point
  18. Tak cieszy, że Reksio powoli się otwiera na otaczający świat, zaczyna być ciekawy, zaczyna czuć się bezpieczniej. Z drugiej strony też ciężko mi powstrzymać łzy, jak widzę wciąż jeszcze tyle smutku w jego oczkach, jak czytam to, co napisałaś Pyra. Skąd tyle podłości w niektórych kreaturach, że muszą krzywdzić słabszych i zupełnie zależnych od siebie?
    1 point
  19. Piękne wieści - i od suńki, która powoli staje się Jej Królewską Mością, która za "bele co" już się nie chwyci ;) - i od maluszków, które wyglądają coraz lepiej. Faktycznie żebra już tak nie sterczą, no i na wadze przybierają :) Hurra!
    1 point
  20. Biedactwo :( Tyle złego na jednego :( Trzymaj się okruszku, trzymaj się Basiu. Dla Was obojga duuużo siły życzę. Niech wreszcie skończą piętrzyć się problemy maluszka. Niech już idzie ku lepszemu !!!
    1 point
  21. Tysiu, warto podkreślić jeszcze, że Huzio jest, cyt. za Anią75, "zakochany w piłeczkowaniu", potrafi poszczekiwać i domagać się rzucania piłeczek, krótko mówiąc, urodzony czworonożny piłkarz z niego :D
    1 point
  22. WiosnaA, tak Pani wiedziała jaka jest Sonia, znałą jej przeszłość, bo było wiele rozmów i ze mna i z Pauliną o Sonia, był czas aby poukładac sobie wszystko w głowie,zrobić plan , znaleźć pomysł na Sonię. Zmiana nie odbyła się z dnia na dzień. Ja podejrzewam, ze taki pies jak Sonia nieśmiały i bardzo wrażliwy psychicznie a przy tym w stresie potrafiący się wypiac z szelek w mig trafił się Pani po raz pierwszy. Ubieranie Soni w tę specjalna uprząż , w której Sonia chodziła z Paula po Warszawie i która to uprząż jest na 300% bezpieczna dla psa , założenie tego dla obcej osoby z pewnością łątwe nie było, co zresztą otwarcie Pani przyznałą. Sonia napewno się wzbraniała , uciekała , chowała , ale na pewno nie była agresywna, bo taka nie jest. Zabrakło Pani cierpliwości i tyle. Wiec aby szybko i skutecznie wyprowadzić Sonię na siku potrzebny był dławik, który Pani nazywała smyczą behawioralną. Może do tej pory ta Pani zajmowałą się psami o innych charakterach, może używała dławika i wiedziałą już że to działą..............nie wiem tego. To wygadana i pewna siebie osoba, przekonana o swoich umiejętnościach w postępowaniu z psami, może i tak jest nie wiem, nie oceniam jej całościowo a tylko w odniesieniu do postępowania z Sonią. Z pewnoscią nie byłaby dobrą opiekunka i trenerką akurat dla takiej delikatnej sunieczki jaka jest Sonia, dlatego Sonia wróciła. Paula nie obserwuje u Soni na szczęście jakiejś większej traumy, sunia jest tylko bardziej czujna niż zwykle i baczniej obserwuje co się dookoła dzieje, ale się ucieszyła ze wróciła, nosi ogonek w górze. Zdaniem Soni........wróciła do domu.
    1 point
  23. Rozliczyłam bazarek i dla Teo przypada 50% udziału 475,90zł :) Bardzo proszę o potwierdzenie,jak pieniążki wpłyną :) http://www.dogomania.com/forum/topic/339783-mix-domowych-rózności-zapraszam-do-180817/
    1 point
  24. Maluszek kochany zrobil siusiu, kupke i poszedł spać dalej. Ja bardzo wierze w to, że będzie dobrze!!!!
    1 point
  25. Trochę faktycznie nie mam teraz czasu bo spędzam większość z rodziną,która do mnie przyjechała.Ale udało się wszystko jakoś ogarnąć i rozmawiałam z p.Anią w sprawie wizyty p/a.Zrobi ją prawdo podobnie jutro jej koleżanka,która mieszka w Ustroniu.Jak tylko coś będzie wiadomo to p. Ania zda mi z niej relację.Trzymajmy kciuki aby wszystko wypadło dobrze i obie dziewczynki mogły pojechać do swoich wyczekanych domków! Anecik bardzo dziękuję kochana za pomoc i Poker,która też próbowała się ze mną skontaktować :)
    1 point
  26. No i juz po wielkim szczęsciu Soni.........niektórzy bechawioryści, nawet ci polecani, nie powinni zajmowac się psami trudnymi, o ile mienią sie jedynie znawcami psiej psychiki. Po dwóch dobach pobytu Soni i obserwacji Pani wydała werdykt, ze Sonia po pierwsze jest kompletnie dzika, po drugie osiagnęłą juz szczyt swojej socjalizacji i nic wiecej nie nadrobi, a po trzecie powinna zyc na ogrodzonym jakims terenie, gdzie ktos jej miske poda i nic od niej chciał nie bedzie, bo to jest dla takiego psa jak Sonia najlepsze. Pozwoliłam sobie nie zgodzic się z werdyktem Pani a napewno wydanym po tak krótkim czasie. W dodatku nie pozwole aby ktokolwiek ciągnął moja Sonię na dławiku i trzymał ją w kenelu...........do Soni nie wolno podchodzic z przemoca ją trzeba po prostu rozumieć. Ona ne jest ani agresywna ani żle wychowana zeby trzeba było ciągac ja na dławiku i podduszac. Boże......... Jednym słowem po stwierdzeniu, ze Pani pracować z Sonią nie zamierza bo i tak nic z tego nie bedzie, ale oczywiście Sonia moze u niej zostac na zasadzie dt, Paula dzis zabrałą Sonię z powrotem do siebie. Moze Sonia i jest trudnym psem ( napewno nie jest dzika ) , ale u Pauli czuje sie dobrze, chodzi swobodnie po domu i po podwórku i jest szczęśliwa bo dom Pauli zna zna jej rodzine i traktuje to wszystko jak swoje włąsne. Pełni nadziei czekaliśmy na tę zmianę a okazała sie porazka i niepotrzebnym stresem dla Soni.
    1 point
  27. Na pewno przydadzą się deklaracje stałe,jednorazowe,bazarki i inna wszelka pomoc.Michaś będzie potrzebował pieniążków nie tylko na opłacenie hoteliku ale także inne wydatki.Trzeba będzie zaprosić jeszcze więcej osób do pomocy(nawet jest mile widziana obecność na wątku ale to także jest pomoc)Ja deklaruję,że nie opuszczę Michasia i jak tylko to będzie możliwe to wspomogę.Najlepiej na pierwszej stronie umieścić post rozliczeniowy i aby był przejrzysty. Czy z tego Hoteliku będą jakieś zdjęcia Michasia? Są one bardzo potrzebne w dalszej kolejności do ogłaszania.Wiadomości zapewne będą bo wystarczy zadzwonić. Zaproszę na wątek DONnka.Chyba prowadzi skarpetę owczarkową.
    1 point
  28. Tobi jestobecnie ogłoszony na Wrocław: https://www.olx.pl/oferta/sliczny-tobiaszek-czeka-na-nowy-kochajacy-domek-CID103-IDoswu6.html i na Kraków https://www.olx.pl/oferta/piesek-tobi-bardzo-potrzebuje-milosci-i-domu-CID103-IDlmscM.html
    1 point
  29. I ja nie zawsze się wpisuję, ale jak większość tuta,j lubię zaglądać na wątki Poker , oprócz miłej atmosfery jeszcze można liczyć na jakąś dozę wiedzy/ i jak tu nie kadzić;) / przyznam się ,że moja Tasia ,również nie zawsze oddaje zabawki, nie sądziłam ,że to jest ważne... wiem, wiem! należy kochać mądrze! .. staram się! już na którymś wątku podziwiam rady Sowy, jestem pod wrażeniem , podziwiam ogrom wiedzy! Szacun poszperałam w necie i o to jak się naumiałam, zaraz przechodzimy do treningu, czy tak to ma wyglądać? czy może są jeszcze jakieś rady? Jeśli pies ma coś w buzi, na przykład aport, frisbee czy zabawkę, stajemy koło psa i pokazujemy mu smakołyk. Pies powinien automatycznie wypuścić coś, co trzymał w buzi, aby zjeść smakołyk. A jednocześnie uczy się też, że wyplucie czegoś, powoduje nagrodę pozytywną. Zaczynamy też w mniej więcej tym momencie wprowadzać słowo "oddaj", "puść" lub "daj". Gdy już się nauczy znaczenia jednego z tych słow następnie - ważne by pies już nie widział smaka -mówimy owe słowo, i dopiero gdy wypluje, jego oczom ukazujemy smakołyk i oczywiście go dajemy.
    1 point
  30. Dziewczyny, wybieracie się może do schroniska? Interesuje mnie ta szara, odwrócona sunieczka po lewej stronie Chciałabym, aby pojechała do anecik
    1 point
  31. Mnie się wydaje, że wielkim atutem Jaśminka jest to, że ma długi włos i może uchodzić za mixa norweskiego leśnego. Trzymam kciuki za zdrowie Pucka i pozostałe maluszki, za kochające domki.
    1 point
  32. Dzisiaj tj. 1.09.2017 r. na koncie Huzara miały miejsce dwa wydarzenia :) - wpłynęła kwota 50,00 zł od ania68 - deklaracja VIII Bardzo serdecznie dziękujemy - wypłynęła kwota 300,00 zł do D.T. za m-c sierpień
    1 point
  33. Po wizycie Heniek poznał nowe kolezanki i odbyl dzika gonitwe na spacerze :)
    1 point
  34. HURRRAAA!!! Koniec biegunki! Rokus w lepszej formie, ma apetyt i dobry nastrój!!!
    1 point
  35. Kajtuś będzie miał dom, Państwo zdecydowali się go adoptować :). Mam troszkę jeszcze obawy związane z małą Córką Państwa, ale myślę że trzeba dać Kajtkowi szansę. Państwo zostali uprzedzeni o zachowaniach Kajtusia, widzieli jaki potrafi być w stosunku do innych psów. Państwo mogą zabrać Kajtusia do siebie w przyszły piątek, wizytę przedadopcyjną zrobię tak jak było u Alfika, pójdziemy razem z Kajtusiem i jak wszystko przebiegnie pomyślnie to Kajtuś tam zostanie. Także za tydzień znowu kciuki będą bardzo potrzebne :)! Biedny Kajtek :(, znowu będzie przeżywał rozstanie, kolejną zmianę w jego życiu w tym roku. Dla mnie to strasznie trudny moment, bo wiem że taki biedny psiak bardzo to przeżywa a przecież nie rozumie, że to wszystko to dla jego dobra. Dopiero jak się poczuje kochany i bezpieczny w nowym domu to jest szczęśliwy.
    1 point
  36. Tak wygląda Henio kiedy czeka az Pani wyjdzie z pracy.
    1 point
  37. Musimy go bronić ! Nagranie - jestem pewna - jest fałszywe ! Heniek - całuski dla ciebie !
    1 point
  38. 1 point
  39. 1 point
  40. Kurdeee, na takie dictum muszę coś wkleić, choć tu gdzie jestem mam ciągłe upośledzenie zasiegu, a jak mam, to korzystam żeby dzwonić. No ale dobra, proszę: To na razie, pa pa
    1 point
  41. Moze apoquel chcesz? XD
    -1 points
×
×
  • Create New...