Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/13/17 in Posts

  1. Albinek ma sie dobrze,troszkę sie stresował nowym miejscem nowymi ludźmi nie miał apetytu dużo spał,rozmyślał,był smutny ale wszystko zaczyna sie układać apetyt wrócił, uśmiech i pewność siebie także ;)bardzo podoba mu sie jazda samochodem wskakuje do środka bez namysłu leży grzecznie i podziwia widoki w około ;) memlania pościeli tez juz go powoli douczamy dostał dwie maskotki którymi sie teraz zajmuje ;)pozdrawiamy wszystkich ;)
    9 points
  2. Hop, hop. Czy zaglądacie jeszcze do Zuleczki. Mam najnowsze wieści i fotki: "Witam po małej przerwie. Sytuacja się stabilizuje, rewolucji nie ma ale co rusz jakieś drobne postępy są, że wymienię te z ostatnich dni: * Wracając ze spaceru bez strachu wsiadła z żoną i obcą osobą do windy. * Przychodzi do przedpokoju na jedzenie i tam je razem z Dafi – wcześniej dostawała jedzenie przy legowisku bo nie bardzo pewnie po mieszkaniu chodziła a i jakby się trochę… wstydziła Dafi. * Nadal najbardziej lubi „swój” pokój (ten z kanapą i posłankiem) ale robi już wycieczki po całym mieszkaniu z kuchnią i WC włącznie * Tak ogólnie jest coraz śmielsza w zachowaniu, i wobec Dafi, i wobec nas, i wobec… kanapy * A na koniec takie dziwno-zabawne coś. Zula nie garnie się do głaskania, owszem pozwoli ale trochę się odsuwa i raczej słabo reaguje na swoje imię, tzn. popatrzy i tyle. Ale czasem jak ją zawołać to biegnie wesoło machając ogonem jak pies z jakiejś reklamy i dopiero w ostatniej chwili przystaje i nie wie co ze sobą zrobić bo „przecież ja zapomniałam, że jestem Zulka Strachulka” "
    3 points
  3. Dasz, dasz. To ja poproszę, o konto, żeby obiecaną 100 wpłacić.
    2 points
  4. Dziękuję za zaufanie, ale mam mnóstwo różnorakich wątpliwości, czy dam radę. Nigdy nie byłam skarbnikiem na żadnym wątku itd itd... Ale, jeżeli nikt się nie zgłosi na skarbika, to zgadzam się ( z trwogą, co z tego wyniknie).
    2 points
  5. Ciocie drogie, skarbnik musi być w miarę często na dogo, a ja bywam sporadycznie. Proponuję jolantinę (o ile się zgodzi - proszę, proszę...) bardzo sprawnie jej wychodzi zarządzanie finansami :)
    2 points
  6. Grafi zachowuje się jakby był w tym domu od zawsze. Dzisiaj naszczekał na mnie i to wydawało się dość poważnie, jakby bronił swojego domu przed intruzem :) Potem oczywiście było przymilanie, upominanie się o głaskanie. Grafiś zupełnie nie reaguje na swoje imie. Muszę zapytać Angeliki jak go wołała. Na razie więc akcja ADRESÓWKA wstrzymana, bo nie wiem jakie imie na być wygrawerowane. Chyba jednak nie będzie to Grafi. \Na kota w dalszym ciągu nie zwraca uwagi, za to kot na niego tak :) Wczoraj była w odwiedzinach mama Pani Niny i Grafiś bardzo się spodobał. Grafi to kawał psa. Na zdjęciach nie wygląda na takiego przypakowanego, jak jest w istocie. Będzie dobrze :)
    1 point
  7. No i masz babo placek. Jedno krótkie, zdawałoby się niewinne, słówko - a tyle znaczeń! Irenasku, masz za dużo słowników w domu... albo w internecie!
    1 point
  8. Ewu wszystkie. 1 pakiet to tylko 5 str, ale te najważniejsze. Chciałam ogłaszać owczarki, ale czekam już miesiąc na info o psiakach. Jak je dostanę, to znajdę nowy bazarek. Tym maluchom zimą gorzej w schronisku niż dużym ONkom. Może im się uda poprzez ogłoszenie znaleźć dom. To mogę dać znać Kejciu, że poślecie 6 "moich" piesków? Na 1 str bazarku podane są wszystkie namiary, co i do kogo wysłać.
    1 point
  9. Zobaczcie jak nasza Śnieżynka zapoznaje się z kolegami.........spokojnie krwi nie było........., to tylko mina mająca na celu zaznaczenie , ze ona też tam jest i ma swoje prawa. Ustawia sobie chłopaków, hi..hii... I już po zapoznaniu....każdy wie jaka jest jego pozycja w stadzie. ciag dalszy oswajania smyczy.......
    1 point
  10. Narazie nikt nie pyta o naszego słodziaczka. Ale dopiero skończyły się ferie w Małopolsce, może teraz będzie czas na to aby poszukać psiego przyjaciela..
    1 point
  11. Propozycja świetna. Mam nadzieję, że jolantina się zgodzi. Paragon z dnia przewozu Misia (za szelki x2 i smaczki) wysłałam do kolejnej kobietki z prośba o wstawienie. W piątek jedziemy z Misiem do okulisty. Na razie miał przegląd bardzo ogólny i dostał na odrobaczenie. Jego bdt zapłacił i nie chciał zwrotu :) Są jeszcze ludzie super porządni, tylko że tu znów jest taka sytuacja, że to osoba znajoma, a nie taka, co się sama zgłosiła. Bo choć mnóstwo osób przeczytało na fb apel o dom tymczasowy,nie było chętnych Przeglad wypadł bardzo dobrze. Za stan skóry odpowiadają pchły. Dostał spot na tę skórę.. Pies jest jak się wyraził wet "w zadziwiająco dobrym stanie" jak na warunki, w jakich żył. No ale za jakiś czas trzeba badanie krwi zrobić. Ale to dopiero po odrobaczaniach i po aklimatyzacji pełnej :)
    1 point
  12. Biegniemy odebrać przesylkę od pana listonosza :)
    1 point
  13. Nie inaczej! :) Misiak do kochania. Oj kradnie serce ten dziadeczek bardzo :)
    1 point
  14. Misiaczka poczciwinę tylko całować w przepiękny nochal i kochać,kochać.Jest śliczny.
    1 point
  15. Patrycja pisala ze potwierdza dzisiejszy transport takze sunie wyruszaja dzisiaj po nowe zycie!
    1 point
  16. Miłośniczka - zabrała jedną, drugiego zostawiła. Brak słów: Alina Jarosz-Szereszewiec 8 lutego o 06:27 · To jest Ostatni post który napiszę. Gdybym wiedziała i była świadoma tego, że psy mają trafić do schroniska nigdy bym ich od siebie nie oddała, na pewno znalazłabym im inne miejsce . Osoby które wypowiadają się na temat zachowań psów dzikich widać nigdy z nimi nie miały nic wspólnego. Psy takie w większości przyzwyczajają się do jednego człowieka i jemu tylko ufają, co pokazała Jadzia w dzień kiedy je zabierano ode mnie, przybiegła do mnie gdy ją chciał Adam, jego ojciec i pani Ewa złapać. Do dziś nie daje mi to spokoju, ona czuła a ja tego nie zrozumiałam. Lubię to! Lubię to! Super Ha ha Wow Przykro mi Wrr Komentarze Udostępnij Komentarze Agnieszka Dreger Brawo Pani Alino i wszyscy zaangażowani w rozdzielenie. Brawo! Tylko suni Pani pożałowała? Ot, miłośniczka :( . Ja zwyczajnie nie mogę tego ogarnąć. Były u Pani tyle czasu, zdecydowała się Pani na zabranie jednej????? Dla mnie to dowód na co??? Ech, chyba kżzdy ma takie samo odczucie....
    1 point
  17. Poker,pewnie tak by było, to naprawdę jest mądry psiak....ale ja muszę Moriskowi dom znaleźć,nie mogę mieć kolejnego psa na stałe. Taka mamy nadzieję,.. w mieście mieszkamy i wychodzić poza podwórko będziemy musieli. Miło nam,że odwiedzacie Agnieszko. A Tinko,widać wysłuchał, co mu do ucha ostatnio nagadałaś i wziął się do roboty...zobaczysz na zdjęciach. I my pozdrawiamy cieplutko. Wiosna,próbuje "czas dogonić" i prawdziwą Wiosnę złapać,..ale się nie udaje,..chyba za dużo tych wiosen ma na karku...hihi Przepraszam najmocniej,że troszkę się "opuściłam",ale siła wyższa...ostatni tydzień miałam dużo pracy i nawet z Moriskiem tyle co spacerek zaliczaliśmy -tu powolutku Morisek coraz lepiej się sprawuje. Postępów większych na razie specjalnie nie ma ,bo niestety malutko ćwiczymy,ale ważne,że Morisek się nie cofa. I małe ciekawostki z życia. Mąż ostatnio więcej z Morisem "rozmawiał" i chyba już ze dwa razy się zdarzyło ,że Moris słysząc jak mąż drzwi otwiera,... nie uciekał jak do tej pory,a stał i czekał w korytarzu!..prawie jak prawdziwy pies!...a mąż jaki zadowolony był..hihi...może Morisek niedługo załapie i nie będzie zwiewać,bo póki co zawsze udaje się szybciutko na dół. Moris i Tinko -chłopaki ładnie zachowują się przy rozdawaniu smaczków.Jeden drugiego przestaje się bać, jak było do tej pory,ale Morisek wciąż jeszcze ma lekką rezerwę do Tinulka.W każdym razie są na dobrej drodze.Z tamtą dwójką nie miałam czasu na próby oswajania. Zaraz wstawię trochę zdjęć.
    1 point
  18. Misio Bibi bardzo do niego pasuje, bo on jest właśnie taki misio :) Wątek bardzo przydałby się. A skarbnik myślę , że też - jakieś większe kwoty można wpłacać od razu do weta - ale bez skarbnika tak w ogóle byłoby ciężko ;)
    1 point
  19. Bedę miała na uwadze! Ale dojazd we własnym zakresie :P Tak jest!! Ale no własnie jak ania pisze zima sie kończy :P Ooooooooo możesz własną na łopatce :P Jaszczurka nie jest wymogiem :P : D
    1 point
  20. Oj Ciocie Drogie ... kolano ma sie nieźle , przybrało tylko inny niż zwykle odcień wrzosowo- śliwkowy ;) U Jędrusia po tym zdarzeniu zaszła duża zmiana w zachowaniu. Nie umiem jednoznacznie powiedzieć czy na lepsze . Teraz pilnuje się baaardzo mnie i drzwi wejściowych do domu . Nie mogę mu nie daj boże zniknąć z pola widzenia na podwórku . Jak idę po podwórku to Jędruś dosłownie zagradza mi sobą drogę domagając sie zainteresowania z mojej strony albo może upewnienia się że jestem i go pilnuję . Taki maminsynek się zrobił . Niestety szelki i smycz jest dla niego dużo większą trauma niż było do tej pory :( Dziś dosłownie na siłę wyciągnęłam go na smyczy za ogrodzenie ale przyznam że teraz sama się boje chodzić z jakimkolwiek psem , nie tylko z Jędrusiem . Wzięłam też na smycz Misia żeby Jędrusiowi było raźniej . Ale było bardzo ciężko . Jędruś bardzo się boi . Pewniej się czuje tylko na podwórku a najlepiej w domu jak przy nim siedzę . Mam nadzieję że mu ta trauma przejdzie bo ewentualna adopcja będzie mocno utrudniona :( Ewidentnie widać po postawie psów , który czuje się pewnie a który sie boi :( W tym tygodniu po raz drugi zaszczepimy Jędrusia
    1 point
  21. Najspokojniejsza z miotu, delikatna. Moja faworyta :) Rodzynek: spokojny, proludzki, mocno przytulaśny i proludzki.
    1 point
  22. Panny dowiezione do Warszawy, do hotelu Glee. W drodze aniołki, spokojne, żadnego ślinienia sie lub wymiotowania czy piszczenia. Perełka w połowie drogi juz podawała mi łapke i domagałą się glasków. Fajna z niej sunia, mądra i bardzo milusińska. Śnieżka bardziej wystraszona, zdystansowana ale myślę,ze to kwestia czasu i z nią tez będzie dobrze. Sunie bez oporów pozwalaja sie glaskac i dotykac, pokazują brzuszki, można z nimi robic dosłownie wszystko. W nowym miejscu wiadomo....szok dla suczek bo po raz kolejny wali im się świat na głowę. Śnieżka jutro jedzie do weta w Warszawie bo chyba ma uczulenie na szwy pooperacyjne, w miejscach gdzie siedzi szew ( rozpuszczalny ) są takie zaczerwienienia i ja to swędzi i pewnie dokucza. Trzeba szwy wyjąc i nie czekać zanim sie rozpuszczą do końca. Zreszta wet obejrzy i zdecyduje. Perełka byla szyta takimi samymi nićmi i u niej ładnie zagojone.
    1 point
  23. Suszą sie po kąpieli. Te jej oczy.......mądre i dobre i takie piękne. Zmokła kurka....czyli Śniezka po kąpieli.
    1 point
  24. O tak, to trafne określenie-diabełek :). Poranne harce z Sarą.... Odpoczynek (chwilowy).... "Leniwa" asysta podczas gotowania obiadu :). A nóż widelec coś skapnie.
    1 point
  25. Jaś ma małego przyjaciela do wspólnych zabaw:
    1 point
  26. Tak więc byłam, zobaczyłam, poznałam i jestem na tak. Młodzi, przed trzydziestką,otwarci, sympatyczni, a co najważniejsze - zakochani w Grafisiu. Wyobrażacie to sobie ? Zakochani w naszym Grafisiu, na którego nikt nie zwracał uwagi przez blisko 4 lata ! Na razie tylko tyle., bo już jestem spóźniona do pracy. Zaczynam o 18-tej, a jeszcze jestem w domu.
    1 point
  27. Już donoszę co następuje.Kajtek jest psem zapasionym, waży ponad 50 kg, tak mi mówiła Aga.Biedne psisko było tak przerażone, że nie chciało iść, kładło się na podłodze i trzeba było go nieść.Aga kupiła mu największe szelki, jakie były w sklepie i jakoś we dwójkę dotargali psa na miejsce.To tak w skrócie.Kajtek jest już w DT, leży na podłodze w przedpokoju i śpi, odreagowuje stres.Oczy ma fatalne, będą wymagały długiego leczenia, a co jeszcze mu dolega to się dopiero okaże.Aga napisze wszystko, ale teraz musi się zająć psami. Napiszę teraz to, co było tutaj, na miejscu.Pies był w tym warsztacie od szczeniaka, czyli 12 lat.Miał budę i kojec, nie miał możliwości wybiegania się.Kojec zlikwidowano, a psa postanowiono uśpić, o czym już pisałam.Sprzeciwił się temu ochroniarz, który obiecał, że spróbuje mu znaleźć dom.Próbował, ale z marnym skutkiem.Ów ochroniarz to jedyna osoba, która pokochała tego psa.Z wzajemnością.Pies nie chciał wejść do samochodu bez niego, tylko jemu ufał.Ochroniarz kupił psu na drogę jakąś badziewną kiełbasę.Wzruszyłam się, bo naprawdę on sam nie ma często co jeść, pracuje dopiero od niedawna, ma bardzo zaawansowaną cukrzycę.Jest samotny, a teraz jeszcze traci tę pracę.Płakał jak dziecko po odjeździe Kajtka i mówił, że będzie grał w totka, wygra, kupi dom i pojedzie po psa.Nie wiem, czy to nie on tak Kajtka zapasł.Piszę o tym, żeby pokazać jak empatyczni bywają ludzie, którym doskwiera bieda, a nieczuli ci, którzy mają sporo pieniędzy.Brakiem empatii wykazały się również stowarzyszenia, z założenia prozwierzęce.Jak po maśle spłynęła po nich informacja, że pies zostanie uśpiony.No to co? Stary i chory, niech go więc uśpią, prawda? OK, rozumiem, że nie mają miejsca, ale mogła chociaż paść propozycja, że pogadają z tym pseudoopiekunem, że będą interweniować, że to przestępstwo...itd. Aga, wielkie dzięki, naprawdę.Psa nie widziałam na oczy, nigdy nie miałam okazji go pogłaskać,co nie zmienia faktu,że jestem bardzo szczęśliwa, że chociaż końcówkę życia będzie miał przyzwoitą.
    1 point
  28. Znowu dowaliło śniegu. Brykam troszkę ale niestety długo nie da rady, bo znowu "koń kuleje" na mrozie. Pańcię wystraszyłam okrutnie. Śmignęłam na porannym spacerze głęboko w śnieg i tak mi tam pod nim coś zapachniało, że musiałam włożyć ten zapach do głowy. Połaziłam tam, postałam, wywęszyłam tam, postałam, podumałam tam, postałam i... jak się wreszcie wygramoliłam, to jakby mi zad poraziło i przednią łapę naraz! Na jednej nie ustoję. Zwiędłam. O matko jedyno, bęc dupiną na śnieg, z dziwną miną. Pańcia: Duśka co Ci, niuńka co jest? Delikatnie mnie na ręce i dawaj łapy sprawdzać. A tam... grudy śniegu między paluszkami. Rozcieranie, masu, masu, miziu, miziu i mnie uwolniła. Podzybdzałam dalej ale już w głęboki śnieg nie lazłam :)
    1 point
  29. U Orinka wszystko ok i cały czas trwa wzajemne poznawanie :)
    1 point
  30. Nie do wiary, jutro idę na wizytę przedadopcyjną dla Grafisia. W Krakowie :) Do Angeliki przyjechali młodzi luidzie po psiaka z ogłoszenia, ale po spacerze z nim stwierdzili, że jest zbyt emocjonalny. Angelika przyprowadziła Grafisia i.... bum, zaiskrzyło. Przypadli sobie wzajemnie do gustu :)
    1 point
  31. a dziś do mnie trafiło takie cudo:
    1 point
  32. Nie może być wiadomości bo zaraz zlecą się różni porąbańcy, którzy i tak będą wszystko kwestionować.
    1 point
×
×
  • Create New...