Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 11/12/16 in all areas

  1. Anetka ma już wszystkie psiaczki. Przejęła też Sasankę, bo Kasia nieco się spóźniła. Sasanka bardzo spodobała się Anetce :) Wszystkie psiaczki wystraszone, ale nie przerażone. Sasanka pewnie jedzie już z Kasia do hoteliku, a moja Rysa i Struś do Anety. Struś jest największy, a Sasanka najmniejsza :) Taki mini bokserek :) Więcej napisze zapewne Kasia, jak dotrą do domu. Ufffff no to akcja można powiedzieć zakończona pozytywnie. Ania przywiozła nawet jednego psiaczka nadprogramowo :) Pojedzie jutro do Słomnik.
    2 points
  2. Ja tez nie mialabym sumienia odmowic Heniutkowi . No I te oczyska :) :) ;)
    2 points
  3. 2 points
  4. Przychodzi do przedpokoju jak wołamy na spacer, coś się chyba przełamuje. Dziś po raz pierwszy podeszła do mnie, żeby dostać małe co nieco, smakołyk z ręki. Czami podskoczy, zamacha ogonem, zaprasza do zabawy a za chwilę biegnie na posłanie i przywiera po prostu do niego. Może tak małymi kroczkami dwa do przodu, jeden do tyłu uda się dotrzeć do niej. Jest wrażliwa i myśląca; obserwuje otoczenie i uczy się, ma dużo cech młodego psa. Jak nabierze do nas zaufania, będzie wspaniałym towarzyszem i przyjacielem; właściwie to już daje nam dużo radości. Mam nadzieje, że będziemy mogli i my coś jej dać od siebie, nie tylko pełną miskę.
    2 points
  5. Ale brak czasu :P Ciesz się, że kukurydzę zobaczyłaś :P
    1 point
  6. Już własnie Ani pisałam że najlepszy jest z firmy Sonax ;) i troche Nas :P
    1 point
  7. Nasz mały pomocnik <3 dzisiaj dostał nową furę :D i jeszcze jedna fota jak cieszy się z prezentu od cioci :*
    1 point
  8. Zdjęcia z dziś i niespodzianka jaka nas spotkała... czy to mały kroczek? Schodzę z góry i niespodzianka Bajeczka na kanapie, i patrzy co my na to.
    1 point
  9. Kup se suszarkę do paznokci i wsadzaj zamiast rąk łeb :P
    1 point
  10. Brzydki i ponury dzień dzisiaj. Pada deszcz ze śniegiem. Jadąc do dzikusków zastanawiałam się czy je spotkam, czy zechcą wyjść z kryjówki w taka pogodę ? Wystarczyło, że krzyknęłam jeden raz : Lisiuuu ! i Lisek po chwili wyjrzał przez dziurę w płocie , ale zaraz się schował. Pomyślałam, że nie przyjdzie ale nie ! On po prostu poszedł powiedzieć Tinusi i Rudemu, że przyszłam. Za chwile cała trójka przybiegła na plac a ja przez bramę obserwowałam jak się bawią. Widziałam, że oni tez mnie obserwują. Kupiłam dzisiaj do puszek sucha karmę. Wiem, że latem nie chciały jeść suchego ale postanowiłam, że trochę im zostawię. Ma być mróz, sucha nie będzie zamarzała. Zobaczę czy zjedzą. Jeżeli nie to trudno, będą dalej dostawały puszki i mięsko. Kochane Cioteczki zobaczcie jaka dzielna i zżyta z nas trójka. Nie damy się, przetrwamy zimę, bo wiemy, że będziecie o nas dbać. Wiemy też, że szukacie dla nas domków. Będziemy cierpliwie czekać. Kochamy Was - wasze dzikuski : Tinusia, Lisek i Rudy. ,
    1 point
  11. Nie chodzi o karę - wyrażenie czegoś w rodzaju ironicznej dezaprobaty nie jest karą, ale ostrzeżeniem. To nie pies ma prawo mnie ostrzegać - to ja ostrzegam psa, bez środków silowych, bez gniewu, że musi bardziej kontrolować swoje zachowanie. Sama ją nauczyłaś, że warknięcie przy łapach = przerwanie zabiegu i smakol. No to warto warczeć. Moja psica też nie kocha obcinania pazurów - ale jak coś tam pogadywała, nakazywałam zmienić pozycję i dalej obcinałam. Nagroda była za spokój - po zakończonym zabiegu. Ubawiłam się nieźle na widok znajomej ON-ki użytkowej - siedziała przed swoją właścicielką, trenerką zresztą, i podawała kolejno prawą i lewą rączkę do manicuru.. Mina psicy była warta wszystkie pieniądze:-))
    1 point
  12. Dzisiejszy szczęściarz:) Miesiące beznadziejnego czekania, miesiące ciszy z ogłoszeń i zawsze ta spokojna , dobra mordka wyglądająca z budy... Nazwałam go Duszek, bo był a tak naprawdę go nie było... Cichutki, nieśmiały, zawsze z tyłu. I wreszcie cudny telefon i przekochana Pani i piękny dom z ogrodem i miłość od pierwszej chwili. Duszek od dzisiaj Elvis już u siebie:) Jego Pani i Rodzina to skarb. Pani zorganizowała w swoim otoczeniu zbiórkę kołder, koców, poduszek dla "boroczków" :) ze schroniska. Wykąpałyśmy razem Elvisa , zjadł wspaniały obiadek i rozgościł się w pięknym posłaniu:) Najbardziej wzruszyła mnie lawina telefonów ( nawet z zagranicy) :"czy już przyjechał, czy już jest?" Jak wyszłam to się poryczałam ze szczęścia. Duszek-Elvis ma dom:) Mam zdjęcia z domu potem prześlę:)
    1 point
  13. Dzień doberek :) Śpieszę donieść, że adaptacja trwa. Najlepiej z całego towarzystwa zachowuje się... Nico! Ness okazała się być nieśmiałym strachulcem i póki co nie daje się wciągnąć do zabawy. Koty zachowują bezpieczny dystans. Chłopak zachowuje się bez zarzutu (no, może oprócz tego, że zaznaczył w domu swoja obecność, ale to przecież u samców normalne.;)). Nie jest namolny, nie narzuca się i subtelnie się stara wkrasc w łaski Ness i koteczek. Jest dobrze, a za chwilę będzie jeszcze lepiej ;)
    1 point
  14. Czekam niecierpliwie na wieści. Tak się cieszę, że dla kolejnej psinki zaczyna się lepsze życie :)
    1 point
  15. Powtarzam to co napisałam na wątku Rysy :) Jestem po rozmowie ze schroniskiem (musiałam sprawdzić co u psiaków) i patiC. Wszystkie pieski są zaszczepione p/wściekliźnie, podobno wetka oglądała je i nie stwierdziła nic niepokojącego. Prosiłam, żeby pamiętali o książeczkach zdrowia i nie nakarmili psiaków przed drogą. Pani powiedziała, że nasze psiaki wyjadą przed porą karmienia. No i dobrze :) Dostaną w swojej porze coś znacznie lepszego niż w schronisku. PatiC ma być w schronisku o godz. 14-tej i zadzwoni, jak już będzie miała psiaki w samochodzie. Niechby już była ta 14-ta Czekamy na 14-tą
    1 point
  16. Kiyoshi bardzo Ci współczuję. Nie Ty jedna uwierzyłaś tej kobiecie. Zapewne wiele osób było szczęśliwych z powodu tej adopcji. Nic nie wskazywało na taki finał. Jestem pewna, ze dziecko musiało dokuczać psu, jeżeli doszło do pogryzienia. Ale czytając o zamiarze uśpienia psa, nóż mi sie w kieszeni otworzył ! Co za litościwe babsko ! Całe szczęście, ze wszystko dobrze się skończyło i że nie zdążyła tego zrobić. Wszystkiego nie jesteśmy w stanie przewidzieć, nie obwiniaj się.
    1 point
  17. Za tu u mnie zamieszanie po sufit .Istny dom waryjotów. Moje poczciwe psiska uznały że Lolo przepadł na wieki wieków i nie były zachwycone jego powrotem. A Lolcio jak nowy, prawie że wonieje różami. Tu przycięty, tam ogolony, pazurki , uszka, ogonek – wszystko śliczne i pachnące , szeleczki oprane, nowa obróżka Foresto . Ledwo się zmieścił w samochodzie, który kochana oneczka03 załadowała po dach kocim jedzonkiem ( dla bielskich bezdomniaków, jakby się ktoś pytał), a Poker dopchała ‘bieliznę”. Moje Lolo kochane. No jest ta ‘chemia” między nami, jest. Kocham tego głupka posikanego , tego wariata , tupeciarza . Trata tata… Oneczka ryczy za małą kotą, którą to Lolo przytargał do Bielska , do zaprzyjaźnionego DT. :-)
    1 point
  18. Ewuniu Kochana, przytulam Cię najmocniej.... tęsknota jest wielka, i wciąż boli... moja Sarunia[*] odeszła 14 czerwca w 2010r, minęło niemal 6,5 roku, ale jak przychodzi czas Jej urodzinek (to nasza data umowna, oczywiście), albo rocznica odejścia nie zdarzyło się jeszcze, żebyśmy się nie poryczeli...Często też wspominamy naszą Niunię, raz z uśmiechem, raz płacząc.... I choć mamy w domu stadko 6, a właściwie z kociem 7 Sierot, to Miłość do naszej Córeczki jest w nas i zapewne będzie na zawsze!!! Jutro miną 2 m-ce od odejścia Semusia[*] - to wciąż świeże... tak mało, i tak zarazem dużo czasu minęło... Ściskam Was i Wasze Maluszki :)
    1 point
  19. Z czystością nie ma żadnego problemu, pięknie się suńka załatwia na ogrodzie. Ona już troszkę obcykała się ze wszystkim u weta - tam tylko pierwszego dnia się zsiusiała, ale miała wtedy jakąś infekcję.
    1 point
  20. ...dawno zesmy nie dali o sobie znac... w pracy zmienili computery i ustawienia internetowe, tak, ze tam juz nie mam szansy aby tu szybko cos napisac - a w domu zadko co internet wlaczam i tak jakos ten czas szybko przelecial... opisze wam w skrocie, co sie un nas dzialo/pozmienialo... Fistaszek jest teraz 2,5 lat u nas - dalej caly czas mnie pilnuje i nie opuszcza z oczow :-) --> juz sie zastanawialam, czy on mnie ma za glupia, bo mnie caly czas pilnuje i kontroluje :-) :-) :-) w tamtym roku na jesien Fistaszek zostal zmuszony zakonczyc swoja kariere sportowa i przejsc na emeryture - niestety tylnie nogi juz nie pozwolaja mu skokow - stawy i biodra juz nie sa takie sprawne, jakbysmy sobie zyczyli - ale Fistaszek dalej dobrze sie czuje - dla niego starosc to tez radosc, bo dalej myrta bezprzerwy ogonem, ma zdrowy apetyt i dalej bawi sie jak mlody pies, abojetnie czy z zabawkami, jego kolegami abo z ludzmi --> zaprzyjaznil sie tez z weterynarka, ktora od pojawieniu sie pierwszych objaw teraz troche czesciej widzi, aby stan sie nie za szybko pogorszyl in on jak najdluzej sie mial jak najlepiej - najwazniejsze, zeby nie mial bolow! (zmienilam veta, jest teraz pacietem kobiety, to mu lepiej pasuje, bo sie nie stresuje...da sie najpierw wymasowac, a potem tez przebadac - nawet na ultradzwieku ani nie pokazuje zebow!!!) ---> no i tak jak to czesto u emerytow bywa, szukaja innego zajecia ---> fistaszek ztwierdzil, ze teraz bedzie ogrodnikiem - przekopal caly naz teren, kopie metrowe doly (moj maz juz przestaj je zasypywac, bo nie nadgonil...), no i sadzi tez nasionka, tylko ze jego nasionka, to wszystkie rodzaje suszonych smierdzielow, ktore mu daje do gryziena (uszka od swini abo krowy, kosci, ogonki itd. itd. itd.) - w podlewaniu pomagaja mu Annie i Emma - od czasu do czasu Emma mu tam cos nie cos po jakims czasie wykopuje, to teraz zaczal swoje zakopane skarby pilnowac, jak ona sie do jakies pewnego miejsca zbliza ---> proboje byc pierwszym, aby przesadzic - jak ona jest szybsza, to mu tez nie przeszkadza-on sie zawsze wszystkim podzieli, ona potrafi mu nawet wyciagnac jego smakolyki z mordki, to jej jeszcze caluska da!!!!!! ...do dzis nie spotkalismy ani jednego psa z ktorym by sie nie zrozumial, a jak ktos zaczepia, to sie odwraca i idzie swoja droga - zaprzyjaznil sie tez z koniami, krowami, nawet ma jednego kota jako kolege (!!!) i dla was moze nie do wiary, ale bawil sie tez z dwoma fretkami i to bardzo ostroznie!!! Jedynie co dalej lubi goic, to kozy gorski i barany - do dzis widze go, jak sie w lato poraz kolejny skradnal pod plotem na pole i gonil stado baranow z lewej na prawa, z prawej na lewa itd. itd. itd. az jednego "dorwal" i tylko, zeby go "pokochac" i mu uszy wilizac ----> ten pies jest taki pelny milosci - on ma naprawde zlote serce - nie wiem jak to oposac, ale on to naprawde ANIOL ktory potrafi kazdego soba zaczarowac i sprawic uciechy... chodzi wszedzie bez smyczy (chyba, ze musimy) - w pracy to moj asystent (cala trojka juz od dlugiego czasu towarzyszy mi w robocie...) --> wszyscy wspolpracownicy go pokochali, tak jak i moji klienci, nawet te, ktore sie bali psow!!! Annie na poczatku roku stracila calkiem jej wzrok, ale sie nie poddaje, dalej depta, jak nigdy nic!!! Moje kochane seniory maja najlepsza pielegniarke, jak tylko moze byc, fakt, ze jest troche zwariowana, ale za to bardzo kochana --> Emma ich stare koscie potrafi rozruszac...dalej dziennie zaprasza ich do roznych glupotow i czesto ma w tym sukces!!! Malutko dalej jest strasznie zakochana w Fistaszku!!! Kocham moja bande - pies to takie cudowne zwierze - dziennie dziekuje moim za to, ze sprawiaja mi tyle szczescia i poprostu za ta, ze przy mnie sa!!!!!!!
    1 point
  21. Jak ja się cieszę, że zrobiłam mu wtedy zdjęcie, że wkleiłam na forum i że dostrzegły go osoby o wielkim serduchu!!
    1 point
  22. Dobry wieczorek w piąteczek :D Siostro Usiata, przyznać muszę, że masz psa uzdolnionego artystycznie. Taki mały specjalista od designu :D Drzwi wyszły mu...hm...w stylu jakimś rustykalnym, czy może new age...? Sama nie wiem, tak, tak.. A teraz zdanie swoje, pogląd i opinię wyrazić muszę na fakt znikania wątków Halinki. Myślę, że "użytkowniczkom" którym zawdzięczać możemy ich zniknięcie, powrót do PRL-u się marzy, do czasów istnienia usankcjonowanej cenzury. Do czasów zamykania ust niewygodnym czy nielubianym odgórnie :D Poza tym zauważyłam również u owych lubowanie się w donosach i skargach. Myślę, że tegoż korzenie też tkwią w nawykach z poprzedniej epoki. Tak, tak.. A jeśli napiszemy o..ja wiem..zastosowaniu bitej śmietany do smarowania zawiasów, lub też o sposobie uprawiania siatkówki plażowej w sukniach balowych i szpilkach, czy może o wulkanizacji zużytych trampek made in china - to też wezmą do siebie? I paplać będą o jakichś zrozumiałych tylko dla siebie a l u z j a c h ? Czy to nie jest, przepraszam, obsesja? Że une takie pępki świata i cokolwiek by nie napisać, to polecą naskarżyć że aluzyje koszmarne i kuriozalne jakoweś? Tak? Miłego wieczorku, nie wszystkim oczywiście :D Trolle są be. .
    1 point
  23. Dzisiaj woziliśmy meble na ogródek. Heniek sprawdzal miękkość przy piecyku :)
    1 point
  24. Karma nie jest jakaś super powalająca składem. Ok. kurczak to 1/3 składu, a reszta? Ryż i kukurydza dodana dwukrotnie, bo jaką mąka i jako całe ziarna. Po co? Pies nie kura, żeby był faszerowany kukurydzą. Skoro pies załatwia się tak często, to znaczy, że źle przyswaja karmę. A raczej w ogóle jej nie przyswaja, skoro pies jest ciągle głodny, a wszystko co zje (za przeproszeniem) wysra. Poszukaj karmy z większą zawartością mięsa. Albo gotuj, ale wtedy też ma być dużo mięsa, a ryż i warzywa tylko jako dodatek ;) Z tym że jeśli będziesz gotować psu, to należy takie jedzenie suplementować. Przecież jest napisane w tytule-12 tygodni ;)
    1 point
  25. No wiesz....Patrząc od tej strony, to własciwie powinnam się cieszyć, że wątek usunięto, bo na tamtym jawnie się przyznałam do morderstw. Ale teraz, dla własnego bezpieczeństwa nie napiszę co/kogo ubiłam:) A jak widać...nic nie możemy, bo niektórzy myślą, że są oni, oni, tylko oni i jeszcze raz oni i cały świat się wokół nich kręci i moje o Twoje i elik i gabrysi i TaTiny i Panny Marple i Hendry (przepraszamm jeśli kogoś pominęłam) calusieńkie życie kręci wokół nich. Nie mamy rodzin, pracy ani innego hobby. Czuję się jak w sekcie
    1 point
  26. Że Ty się nie boisz o morderstwach pisać. Nigdy nie wiadomo czy ktoś nie uzna tego za podstawę oskarżenia, bo Halina cechy ludzkie ma nadane, więc jak ktoś za mocno wczuje się w stany Haliny, to może chcieć bronić zaciekle ją i cały komarzy ród Może w ramach ochrony, zamknąć Halinę w sejfie. I Ty byś była bezpieczna i innym by nie zagrażała wtedy, kiedy łapie stany nalowoto-kąsające i w Rio by ludzie bezpieczni byli a że ona i w przestworzach lata, to i nie byłoby zagrożenia katastrofą lotniczą. Hmmm i tym samym przyszło mi na myśl wyjaśnienie obecnej sytuacji politycznej. Może to Halina się przyczyniła.....
    1 point
  27. Puszki dotarły do Marcelka wczoraj. Za punkty bonusowe wzięłam na spróbowanie parę puszek innej firmy, zobaczymy czy będą Prezesowi smakować.
    1 point
  28. To Ewunia na brak zajec i nude nie narzeka... :) Zycze, by Sunia w koncu sie ustatkowala, nabrala dobrych manier..., a Krabulkowi, zycze tak wspanialego domku, w jakim znalazl sie Sheldon!
    1 point
  29. Takie coś znalazłam w necie.Kopiuję Psy maja zupełnie inny profil flory jelitowej, do tego 100x uboższą W związku z czym stosuje sie INNE szczepy i w INNYCH ilosciach. Niestety ale większość lek wet zbywa ten temat bo więcej zarobi na pacjencie których po 2-3 tygodniach wróci niż nabierze rzeczywistej odporności. Teoretycznie powinienieś dostac probiotyk od weta zawierający szczep Enterococcus Faecium SF68 (zarejestrowany dla psów i kotów E1705). Mają udowodniona skuteczność i efektywność w przewodzie pokarmowym psów i kotów. Co do probiotyków ludzkich, ich skuteczność nie przekracza 7 dni, a ilość żywyczh szczepów jest często zbyt mała aby wogóle działac na florę jelitową psa czy kota., Pozdrawiam dr n.wet. wykładowca dietetyki weterynaryjnej
    1 point
  30. Można też kupić zwykłe żwacze i Lakcid dodawać do jedzonka.
    1 point
  31. Nie miałam nigdy pod opieka psa, który tak by się zachowywał. nawet jak moje psy były bardzo długo na lekach wyjaławiających organizm (Homer niegdys miał ponad pół roczną kurację antybiotykiem), to nie zjadały odchodów. Oj Ergo łatwy w obsłudze nie jest :(
    1 point
  32. Mam nadzieję, ze krakowiaczek przejmie z łatwością zasady panujące tutaj i łatwo ogarnie rzeczywistość. Chociaż to głupie, co napisałam, bo to pies przecież a one zdecydowanie lepiej ogarniają zasady współżycia niż niektóre ludzkie jednostki wątpliwej reputacji. Myślę, że skoro tak bardzo kogoś tu, na dogo gniotą z niewiadomych przyczyn wolnopisarskie twórczości zwolenników Halinki, trzeba się przenieść na facebooka. Sądzę, że tam znajdzie się o wiele więcej fanów przygód Haliny szalonej a i warto z przyczyn marketingowych rozpocząć promocję dzieła przed ostatecznym wydaniem drukiem. Od zasięgu, poczytności, lajków, udostępnień można będzie uzależnić nakład na owe dzieło. Dogomania nie jest tak popularnym portalem i przyznać trzeba, że jednak dość niszowym. Ciężko tu znaleźć chociażby dział entomologii a już o specjaliście psychologii entomologicznej pewnie nawet nie ma co marzyć. Myślę, że tam łatwiej będzie rozwinąć temat i dotrzeć do większej rzeszy odbiorców i zapewne zagorzałych fanów Haliny.
    1 point
  33. 1 point
  34. Tworzę bazarek dla Ergo. Gdyby ktoś coś :) to ja ,jak zwykle, tak :)
    1 point
  35. Jaki mądry wątek! Fajnie, że go Usiatko założyłaś :D Jestem tego samego zdania co Ty i Danusia. Na portalach internetowych niszczy się ludzi ze sloganem na piersi: "To dla zwierzątek!" Nie tak powinno być. Jeśli człowiek czasem pobłądzi, przeliczy się ze swoimi siłami, zrobi nawet coś źle dla zwierząt, trzeba to rozpatrzyć globalnie. Raz, żeby pomóc tym zwierzakom, dwa, żeby może pomóc też człowiekowi. Bo nie każdy jest z gruntu zły. Co i rusz wchodzi się na wątki gdzie ważne, by "moje" było na wierzchu. A, że przy tym ucierpi człowiek? A co tam człowiek! Przecież zwierzę jest ważniejsze!Nie! Dla mnie jednakowo jest ważny i człowiek i zwierzę.
    1 point
  36. Dzięki za założenie wątku .Dzięki poczynaniom niektórych ludzi byłam bardzo bliska odejścia z Dogo .Ale po zastanowieniu stwierdziłam że przecież powodem dołączenia do Dogomanii była pomoc zwierzakom w potrzebie . Szkoda ze nie wszyscy użytkownicy przyszli tutaj w tym celu. Pod ,zdawałoby się anonimowym nickiem ,wyładowują swoje frustracje ,niespełnione ambicje ,złość i chęć dołożenia komuś za wszelką cenę często zagłusza rozsądek. Szczęściem jest jeszcze grupa wspaniałych ludzi ,którym zależy na psiakach i którzy na pomocy zwierzakom się skupiają.
    1 point
×
×
  • Create New...