Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/13/16 in all areas
-
W schronisku zamojskim jest taka sunia - żal jak się na nią patrzy .. Długo w schronie Tyle lat w schronie BEZ SZANS chociaż podchodzi do siatki prosząc o odrobinę uwagi nieśmiało liżąc po ręce tak prosi o pomoc Sunia jest większa, z wyglądu nijaka. BEZ OKA Marzeniem jest wyciągnąć sunię i umieścić w hoteliku np u Murki , ale miesięcznie koszt to 450zł z karmą bo to większą sunia.. Miejsce będzie od 15 listopada - już wtedy sunia mogłaby dostać szansę na lepsze życie - tylko dzięki Waszej pomocy może się udać POMOC dla starszej suni bez oczka CAŁYM SERCEM Wam dziękujemy Jednorazowe deklaracje - bardzo dziękujemy ! Nadziejka - 100zł - obecnie anulowana - przeznaczyła część pieniążków z bazarku Agat21 - 50zł (wpłynęło) elficzkowa - 20zł (wpłynęło) pani Ania Szczekociny - 100zł (wpłynęło) magenka1 - 20zł (wpłynęło) pani Irena - 30zł (wpłynęło) Mela Jakimiuk - 50zł (wpłynęło) malti - 10zł (wpłynęło) mama malti - 20zł (wpłynęło) Baltimoore - 100zł (wpłynęło) MikAga - 30zł (wpłynęło) Deklaracje stałe - bardzo dziękujemy ! Janka@ - 20zł Onaa - 10zł syn Alaskan Malamutte - 50zł agat21 - 20zł Kalai - 20zł - wygasła (brak wpłat w 2018r.) yolanowi - 20zł jaguska - 20zł malti - 10zł dorota1 - 10zł Poker - 20zł (stała przez 5 m-cy) ania75 - 20zł helli - 50zł pani Ania Szczekociny - 50zł teresaa118 - 35zł KrystynaS - 30zł p.Paulina z fb - 10zł Agnieszka103 - 5zł memory - 10zł Radek - 20zł od lutego 2019r. gabim - 15zł od lutego 2019r. Dulska - 20zł od stycznia 2020r. Razem: od 2020r. 425zł. Edit. styczeń 2019r. Miesięczny koszt hotelu bez karmy to 310zł plus miesięczny koszt specjalnej karmy, która pomoże suni w jej problemach z alergią i wątrobą to ok. 175zł - np. Boscha czyli ok.485zł - brakuje miesięcznych deklaracji ok. 60zł plus miesięczne koszty leków !!! sunieczka ma chorą wątrobę i tarczycę, problemy z alergią skóry i sierścią , dochodzą więc koszty leków na wątrobę i tarczycę , specjalnego szamponu, żeby jej ulżyć - a to ponad 100zł miesięcznie ! czyli miesięcznie koszty utrzymania Miłeczki to ok. 660zł ! A że od jakiegoś czasu koszty utrzymania Miłeczki są coraz większe to przecież nie możemy jej nie pomóc, zostawić jej samej sobie, nie zapewnić jej zdrowia i komfortu życia mimo jej problemów Dlatego prosimy , błagamy o wsparcie pomoc dla Miłeczki sami nie damy rady , mimo że staramy się ze wszystkich sił jakoś jej zapewnić to co potrzebuje Śliczne podziękowania za bazarki i inną pomoc dla Miłej od: Nadziejka - bazarek Sara2011 - banerek Onaa - bazarek WiosnaA - bazarek elik - bazarek xcat - bazarek Jo37 - została skarbnikiem. 19 LISTOPAD 2016 Sunia opuściła schronisko :), została zbadana w lecznicy i przyjechała do hoteliku u Murki. styczeń 2019 Miłeczka nadal bez domu.. Miła jest przede wszystkim uczulona na roztocza oraz zarodniki grzybów. Z karmą jest tak: średnio jest uczulona na łososia; słabo na soję, ryż, tuńczyk, jęczmień, strusia; bardzo słabo na wieprzowinę, jagnięcinę, kaczkę, kurczaka, indyka, pszenicę, kukurydzę, mix ryb , królika, dziczyznę. Brak uczulenia na wołowinę, jajka, mleko krowie, ziemniaki, owies, pulpę buraczaną, proso. Jeśli chodzi o olej to, na pewno odpadają oleje rybie. Można spróbować roślinnych, np. olej lniany lub zwykła oliwa z oliwek. Sunia dostała imię z bazarku - MIŁA, MIŁKA MIŁECZKA2 points
-
2 points
-
Dokładnie tak samo myślę. Tym bardziej, ze jest schorowana i w schronie nie może liczyć na żadną pomoc. Nie śpieszyłabym się z tym wiekiem suczki. W tym schronie często są sprzeczne informacje - przekonaliśmy się o tym już kilka razy. Myślę, ze w trybie pilnym trzeba wyciagnąć ją i na razie umieścić w hoteliku. Porobić konieczne badania ale u niezależnego weta, który określi też wiek suni i zacząć leczenie. W międzyczasie intensywnie szukać DT a najlepiej BDT. Zapewne sunia jest chora i będzie potrzebowała kasy na leczenie. ZEA ma już konto na "Sie pomaga". Może wykorzystać go, jak również zrobić wydarzenie na FB, bazarki, deklaracje. Nie możemy się załamywać i "brać na przeczekanie" . Czasem życie przynosi nieoczekiwane rozwiązania, tylko nie możemy na nie biernie czekać...1 point
-
Tak :) zostaje, okazało się, że to staruszeczka, no może sunia w podeszłym wieku, wetka określiła jej wiek na ok 12,13 lat. Wtedy koleżanka postanowiła dać jej domek na ostatnie lata życia... Dziękuję Nadziejko, że chcialaś pomóc :) Najbardziej martwi mnie sytuacja Pirata i Gai. One bardzo potrzebują pomocy....Idzie zima, powinny iść do domów.1 point
-
Bardzo Wam dziękujemy Kochane! Za pamięć o Semiku i dobre słowa. Za piękny album, za wszystko. Ewuniu, to jest nowy cmentarzyk. Tak dużo zwierzaków umiera, że nagle w ponad rok zrobiło się tam ciasno. Nie ma drzew, które są na starym cmentarzu, ale powstające nowe nagrobki zapełniają to miejsce. Na starym pochowany jest mój pierwszy podopieczny z dogo - Idol. Staruteńki, schorowany psiak, który znalazł swoja przystań u nieżyjącej już starszej pani Eulalii. Znałyśmy się z psiej górki i ja w zamian za to, że przyjęła Idolka do siebie dbałam o jego finanse, wizyty u weta i często spacery. Bardzo przeżyłam jego śmierć:( Dzisiejszy dzień spędziłam przytulając się do moich psiaków. Leżeliśmy wszyscy na kanapie i przytulaliśmy się. One chyba czuły, że ja tego potrzebuję, bo nawet Rokuś cały prawie dzień spal obok mnie na kanapie.1 point
-
1 point
-
1 point
-
zrobiłam jeszcze teraz na morusku i poszło od razu na doadopcji.pl http://www.morusek.pl/ogloszenie/328558/Skazana-na-bezdomnosc-Ksenia-szuka-swojego-czlowieka/#.V_9_jMkgQdU http://www.doadopcji.pl/ogloszenie/328558/Skazana-na-bezdomnosc-Ksenia-szuka-swojego-czlowieka/ wiecie co mnie dobija w tych ogłoszeniach że robię i patrzę a po dodaniu ogłoszenie jest już na trzeciej stronie :( tyle psiaków jest w potrzebie wszyscy się prześcigują po kilka razy ogłaszają na różne miasta wyróżniają :(1 point
-
Wyjątkowa Szara Wilczyca Nie wiemy, jakie były jej losy, to dla nas zagadka. Przybłąkała się na wsi do gospodarstwa przy ruchliwej szosie. Chuda, zabiedzona, z wyciągniętymi sutkami. Trafiła do nas, do domu tymczasowego, dostała imię Hera. Suczka jest w typie owczarka staroniemieckiego o oryginalnym szarym umaszczeniu. Niezwykle spragniona kontaktu z człowiekiem i łagodna. Gotowa przecisnąć się przez kraty kojca, byle tylko móc się przytulić i bawić. Pięknie reaguje na zabawę ze sznurem, ktoś kiedyś nauczył ją przynosić aporty i siadać przy nodze. Na smyczy coraz lepiej chodzi, chce się bawić z innymi psami. Hera ma ogromną potrzebę ruchu, a przy tym jest bardzo inteligentna i pojętna. Hera ma ok. 3 lat, jest zdrowa, wysterylizowana, zaszczepiona. Szukamy dla niej domu i człowieka, który umie pracować z psem, a z tego nieoszlifowanego psiego diamentu zrobi prawdziwy brylant. Kontakt: [email protected] 692 781 7451 point
-
jakaś nowa stronka z ogłoszeniami której nie znałam tez dodałam tam Ksenię http://schroniak.pl/skazana-na-bezdomnosc-ksenia-szuka-swojego-czlowie,o921 na olx 13 osób obserwuje Ksenię może to ktoś z Was? telefonów pobrań 165 w ciągu miesiąca bo wyczyściłam statystyki i nikt nie dzwoni :(1 point
-
Grażka, czy wet wypowiedział się już w sprawie wyników Bajeczki? Wiem, że sunia jest już bezpieczna u Ciebie, że dbasz o nią, ale teraz z przyjemnością czytam o jej takim codziennym życiu w domu, nawet o tym co zjadła, gdzie była, co robiła. Chętnie obejrzałabym jej zdjęcia. Jeżeli będziesz miała chwilę, pisz o niej jak najwięcej.1 point
-
Witamy w pogodny (na razie) dzionek :) Hera po porannym spacerku, wybiegała się po ogrodzie, dostała śniadanie chrupkowe i grzecznie została w kojcu.1 point
-
Seminiu((*)), Aniołku nasz Kochany... Wspominam Cię, czytam Twoją historię... to taka pamiątka, wspomnienie... w miesiąc po Twoim odejściu...1 point
-
Zdjęłam Ergo opatrunek parę dni temu i jest ok, żadnego podlizywania:) Natomiast martwi mnie teraz coś innego: Ergo ma zaczerwienioną skórę w pachwinach, są też tam małe pęcherzyki... w dodatku Ergo teraz bardzo gubi sierść, nie tylko podszerstek - całymi garściami mu wychodzi także włos z białymi końcówkami (cebulkami chyba?). Wiele razy czesałam Erga, ale nigdy wcześniej takiego czegoś nie było. Może to jakaś alergia? Na któryś lek? A może to karma? Teraz ostatnio trochę różnej karmy Ergo dostawał... wrócę na jakiś czas do karmy bazowej, którą Ergo jadł wcześniej przez długi czas. Plus wszystkiego taki, że mam wrażenie, że trochę Erguś zrzucił masy:)1 point
-
Głodny nie jest, jedzonko dostaje chodzimy na spacerki czasami zbieramy kasztanki Iiii jesteśmy......., tylko idąc przedwczoraj na spacerek, oczywiście całkiem przypadkowo spotkaliśmy kocie maleństwo / mężuś gada, że chodzi tymi samymi ścieżkami i nikogo nie spotyka...../ i przytachaliśmy kociczkę do domku, wstępnie oporządzona z pchełek, odrobaczona i co dalej ...... Wczoraj przyjechała córcia, Lolcio zapakował się do jej łóżka i ani myślał z niego wyjść, oczywiście przespał tam całą noc, nie wiem czy nie będzie chciał z nią jechać.....1 point
-
1 point
-
Hahaha, majoka - to dlatego nic mi się nie chce w tym wrocku :D To wina powietrza! To ja tak mam z Kurzykiem: niby narzekam, niby mam go dość, ale wiem że to najlepsze słońce świata :)1 point
-
Podpisane. Może go Oneczka gdzieś do fantów spakowała i wysłała kurierem? :)1 point
-
Pięknie dziękujemy za pomoc przy spłacie długu :) W takim razie, proszę niespodzianka od Alfa :)1 point
-
Wszystkiego, Najlepsiego Neruniu, żebyś jak najdłużej cieszył się życiem w swoim wspaniałym domku!!!1 point
-
Chciałyśmy z Bajką bardzo podziękować za pomoc dobrych ludzi, którzy pomogli nam się spotkać, poznać i razem zamieszkać. Zdjęcia będą, już się robią ale rozleciał mi się adapter do karty i nie mogę jej wcisnąć do komputera; obiecuję postarać się o nowy i zaraz je zobaczycie - już się robią. Suczka jest wesoła na spacerach, buszuje w trawie; uważam tylko, żeby się czegoś nie przestraszyła - do listy strachów dodałyśmy dziś zgraję szczekających psów (daleko na horyzoncie). Trzeba uważać. W domu grzeczna i spokojna; pokłada się i wyciąga przechodząc tylko z miejsca na miejsce, czeka aż ją ktoś poczochra po brzuszku. Po aktywnych spacerach wydaje się zmęczona, choć spacerujemy w ustanowionym przez nią tempie. Nie ma kondycji. Je i pije już normalnie, z rosołków przestawiłam ją na wołowinę z ryżem lub makaronem. Rosoły i kurczaki wydawały się dla niej za tłuste, miała luźną kupkę. Już jest wszystko w porządku. Zaczęła się drapać i założyliśmy jej obróżkę przeciwpchelną. Piszę takie szczegóły bo wiem, że są osoby, które interesuje jej los. Do znajomego weterynarza wysłałam dziś wyniki badań zrobionych w hotelu i teraz czekam na jego opinię, czy wizyta w gabinecie jest konieczna. Nie chciałabym jej dodatkowo stresować. Jest bardzo delikatna psychicznie. Codziennie obserwujemy zmiany w jej zachowaniu. Jak wypuszczę ją na działkę już sama wraca do domu. Macha ogonem jak do niej podchodzimy. Wypoczywa rozluźniona i wyciągnięta. Jak przestraszyła się psów wsadziła mi głowę między nogi, schowała się. Ja dziękuję1 point
-
Eetam, po lesie spaceruję za Larą, a moja psica swoje leśne ścieżki zna na pamięć i zawsze dobrze wyjdziemy :D A wiesz, siostro TaTino, nie boję się leśnych trolli bo jeśli się na nie natknę to im zaśpiewam ze szczerego serca :D ucieczka gwarantowana :D Natomiast nie chciałabym natknąć się na ludzkie trolle bo te budzą we mnie wstręt. Nie są w stanie mi zaszkodzić, ale napawają odrazą...fuj... Taki klimat mamy, nie jest źle :) komu nie pasuje, to może przecież emigrować. Halinka niech nie będzie wybredna za bardzo, bo może teraz, to i za rodziną tęskni, (taka prorodzinna niby), ale wcześniej to rodzinę miała w ... głębokim poważaniu... tylko o siebie się troszczyła, a teraz niby tęskni... Akurat... :P, takie bajki Halinki to są dobre na jesienne słoty... :D1 point
-
Aha...cicho wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie..co to będzie? :D Aaaa..sorki, to nie nasz problem :D Przystanek całkiem, całkiem. Kurki, kogucik, sielanka normalnie. PKS to chyba tam nie jeździ, raczej na okazję czekają. Albo dumają, zwłaszcza ta jedna pośrodku, w kolorze kurzy blond, komu by tu następne zgniłe jajo podrzucić :D Siostro Usiata, jak się dobrze w Twoją fotkę wpatrzeć, to chyba paskudnego leśnego trolla widać. Prawda? Oj, uważaj na trolle, paskudne facjaty i charaktery mają. Taa... Miłego wieczorku wszystkim :D Wszystkim? Nieee... No i nie cierpię trolli :D1 point
-
A tej kurze kto uciął łebek ??? Uciąć kurzynie łebek i kazać jej czekać na przystanku na PKS razem z innymi, które mają łebki na swoim miejscu, to ewidentne znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem,. Czy wiecie jak ona tym kurom zazdrości ??? Przychodzi mi na myśl, że sprawcą tego okrucieństwa może być nie mój mój pies o czym świadczyć może zapaskudzony chodnik. Tak tylko nie mój mój pies się zachować mógł. A las tajemniczy wielce. Bałabym się po takim lesie sama chodzić1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
I jeszcze troche ogłoszeń na Lublin http://www.milosnicyzwierzat.pl/ogloszenia/6735-BĄBELEK+piesek+zabrany+z+ulicy%2C+marzy+o+domu+na+zawsze http://top-ogloszenia.net/442-18-119-594398 http://www.lubliniak.com.pl/93204_babelek_piesek_zabrany_z_ulicy_marz.html http://www.lublin.neeon.pl/2127703-babelek-piesek-zabrany-z-ulicy-marzy-o-domu-na-zawsze.html http://zoomia.pl/ogloszenie/adopcje/oddam-psa/mieszaniec/babelek-piesek-zabrany-z-ulicy-marzy-o-domu-na-zawsze-l169252.html?me=1 http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/psy/ogloszenie/494216-b-A5belek-piesek-zabrany-z-ulicy-marzy-o-domu-na-zawsze-oferta-lublin/ http://www.mamoferte.pl/ogloszenia,psy_koty,806,1,babelek_piesek_zabrany_z_ulicy_m,63770.html http://www.wstawaj.pl/ogloszenia.html?page=show_ad&adid=378246&catid=26&Itemid=43 http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/BABELEK-piesek-zabrany-z-ulicy-marzy-o-domu-na-zawsze,139482 http://www.morusek.pl/ogloszenie/326906/BaBELEK-piesek-zabrany-z-ulicy-marzy-o-domu-na-zawsze/#.V-yz8Mnak2M http://www.doadopcji.pl/ogloszenie/326906/BaBELEK-piesek-zabrany-z-ulicy-marzy-o-domu-na-zawsze/ http://www.hirosi.pl/ogloszenia/16011 http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=20260 http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,138913,Lw==.html http://www.oddam-psa.pl/oddam-psa/babelek-piesek-zabrany-z-ulicy-marzy-o-domu-na-zawsze.html#.V-yyZsnak2M http://www.e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/90342/babis-piesek-zabrany-z-ulicy--marzy-o-domu-na-zawsze/ http://www.psy.elk.pl/ogloszenia/26425,BaBELEK-piesek-zabrany-z-ulicy,-marzy-o-domu-na-zawsze.htm http://www.psy.pl/adopcje/art28194,babis.html http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/BABELEK-piesek-zabrany-z-ulicy,-marzy-o-domu-na-zawsze-id143448.html http://alegratka.pl/ogloszenie/babelek-piesek-zabrany-z-ulicy-marzy-o-28036995.html http://lublin.lento.pl/babelek-piesek-zabrany-z-ulicy-marzy-o,4811624.html Powodzenia:)1 point
-
Zarazka, piszesz, że nie zwracanie uwagi nie działa, bo pies skacze, aż się na niego popatrzy... hm - zdaje się, że Wasz pies jest samcem alfa w Waszym stadzie na Wasze wyraźne życzenie! Mało tego, wciąż go w tym utwierdzacie. Bo ja rozumiem, że to pies ma władzę nad Wami i on decyduje, kiedy macie zacząć zwracać uwagę na niego. To Wasz pierwszy w życiu pies? Czytaliście coś na temat wychowania psów? Jeśli to Ty chcesz panować nad psem, chcesz by zachowywał się według reguł ustalonych przez Ciebie, to najpierw musisz pokazać psu, że to Ty masz autorytet, Ty jesteś samcem alfa. Ale skoro nie potrafisz być konsekwentna/y, można mieć wątpliwości, czy kiedykolwiek cały ten układ się zmieni. Wychowywanie psów jest niemal takie samo, jak wychowywanie dzieci (tyle, że łatwiejsze) - bez ciągłej, mozolnej pracy (która mimo wszystko jest ogromną przyjemnością) oraz bez konsekwentnego postępowania, trudno oczekiwać sukcesów. Owszem, raz na ileś przypadków zdarzy się jakiś egzemplarz bez charakteru, który będzie ciepłą kluchą i zwyczajnie z lenistwa nie będzie robić nic złego. W zasadzie nic nie będzie robić. Myślę, że trochę mało poświęciłaś czasu i uwagi, by poznać psią psychikę. Odsyłam Cię do książki Jan Fannell "Zapomniany język psów" (można ją znaleźć w pdf na necie). Zapewniam Cię, że podczas lektury zrozumiesz swojego psa i Twój pies będzie mógł wreszcie zrozumieć Ciebie (o ile oczywiście będziesz z nim pracować systematycznie i konsekwentnie). Życzę powodzenia :)1 point
-
Większość kwestii przy wyborze psa to sprawa gustu. Jesli chodzi o obronność psa to myśle, że dużo zależy od wychowania i wyszkolenia psa. Czasem z psem mniejszym można czuć sie bezpieczniej, ale czy chow chow to taki mały pies hmmm?-1 points