Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/09/16 in all areas
-
Mądre kurki, jest ochrona przed wiatrem i deszczem, ale nie przed czyimś psem. Przyszedł, nasikał, żeby kurkom zbyt miło nie było. No ale skoro jada w nocniku, to siku musi robić na przystankach . O ile się nie mylę, to dostał super miejsce do sikania, ogrodzone, z przyciętym drzewkiem, żeby nóżkę mógł oprzeć jak będzie tracił równowagę, a on co? Woli biegać i obsikiwać co się da, taki już jego behavior4 points
-
Taka śliczna niedziela się zrobiła, że tylko na chwilkę zaglądam, bo żal w domu siedzieć :D Miałam tylko fotkę wkleić i iść sobie stąd, ale... mój/wasz/nasz/ich/jej/jego/niczyj pies przyszedł się pochwalić, jak pięknie swoje ulubione naczynie po jedzonku potrafi wylizać. No, no, pochwalić.. Dżizas, tylko proszę cię, mam nadzieję ze to piękne naczynko służy ci li tylko do jedzenia? Mam nadzieje że tak.. I obiecana fotka, w stylu bajki z mchu i paproci: Miłego niedzielnego popołudnia (nie wszystkim :D), no i mojemu psu smacznego życzę :D Pa Pa4 points
-
Nie wiem, czy uda mi się kogoś znajomego zwerbować, ale popytam... Właśnie! Czesio! Dawno nie pisałam, co u niego! To już olbrzym! :))) Do tego kipiący energią. Wszędzxie go pełno. Chłopak nie umie usiedzieć na miejscu, wszystkie psy zaczynają go traktować jak psa, a nie jak małego kluska nie-wiadomo-czego, więc się z nim bawią. Ale! i tak wymiękają, po chwili uciekają w popłochu z miną "ratunku, biją!". Straszny z niego agent, łobuz i wesołek. Totalne adhd z masą pomysłów ;)4 points
-
Panno Marple - powiem wprost - podróże kształcą na tyle, na ile REALNIE docierają do odbiorców :)2 points
-
A klopsiki w sosie koperkowym pycha! U nas w piątkowy wieczór klopsików nie było, ale też było smacznie, a poza tym wesoło :) Halinka posikała się ze śmiechu ;)2 points
-
Eeetam, Ewuniu - wyluzuj troszku... bo .. ja wiem, co jem i kto mi zapodał, i co najważniejsze - WIEM, że mi to absolutnie nie zaszkodzi... a czemu? Bo te dania są zapodawane absolutnie szczerze - od serca, składniki są znane przed warzeniem, receptura uzgadniana i wszyscy gotują w JEDNYM naczyniu :P Miłego wieczoru, Ewuniu :D2 points
-
Można by w ogłoszeniu podać, że Szara aportuje, dołączyć zdjęcie z aportem-zabawką w pysku i podkreślić, że to pies dla kogoś zainteresowanego dobrym wyszkoleniem psa, a może i zawodami sportowymi w przyszłości.2 points
-
Ja również popieram Sowę, cieszę się, że ktoś, kto posiada owczarki tutaj zagląda i potwierdził to, co ja zdołałam się dowiedzieć od owczarkowców. :) Aaaa, sam podwórek nigdy nie zastąpi spacerów, to błędne założenie, że jak jest podwórek to "pies się wybiega". Nie wybiega. Za to znam pomysłowe psy, które z nudów przerobiły podwórze na krajobraz księżycowy, więc naprawdę własny podwórek nie rozwiązuje problemu nudy i niszczycielstwa ;). Wg mnie Szara to świetny pies, ma potencjał na wspaniałego przyjaciela, ale dla kogoś, kto zna specyfikę owczarków. I trzymam kciuki za taki dom.2 points
-
Sam ruch to za mało dla dobrego ON-ka, a Szara wyglądem przypomina owczarka niemieckiego z linii pracujących - moim zdaniem mogłoby ją wyciszyć szkolenie w zakresie bodaj podstawowego posłuszeństwa i pracy węchowej. Psica, która samorzutnie aportuje, stworzona jest do pracy z człowiekiem. Potrzebny jest właściciel zainteresowany szkoleniem psa. Malagos, może jak Szara przyniesie Ci sznurek, schowaj ten chowasz sznurek w ogrodzie, tak aby wiedziała, że chowasz, ale nie wiedziała gdzie. 10 minut szukania męczy bardziej niż godzinny spacer.2 points
-
2 points
-
Pięknisty wieczór, popatrzcie tylko jak mnie Kraków przywitał, o tu, o to: Po czym zostałam ślicznie przywitana chóralnym śpiewem psiaków, ha! :) Potem dostałam papu - na pierwsze był makaron z miski, o taaaaki pysny, na drugie była marchewka, a na deser dereniowa nalewka, pysneee taaakie2 points
-
Četka [Czetka] to po chorwacku szczotka. I tak właśnie dałam na imię maleńkiej sunieczce, która dziś do nas zawitała, bo szorstka jest jak szczoteczka :) Malutka została dwa tygodnie temu wyrzucona z samochodu pod przydrożnym zajazdem. Wspaniałomyślnie - nie w szczerym polu, nie przywiązana w lesie - przy takim barze to i jeść dostanie, a może ktoś ją weźmie?... Wczoraj znajoma zatrzymała się w tym właśnie zajeździe, od razu zwróciła uwagę na małą, wychudzoną psinę z podkulonym ogonkiem, nieśmiało próbującą się do kogoś "przytulić". Właściciel zajazdu powiedział, że tkwi tu od dwóch tygodni. Na parę dni zniknęła i znów się pojawiła. "Będę musiał się jej pozbyć" - powiedział właściciel i oczywistym się stało, że nie można było psiny tam zostawić. Bez pomysłu co dalej, p. Iwona wzięła ją pod pachę i wróciła do domu. Niestety, jej kot bardzo stresowo reaguje na wszelkie zmiany i dziś rano już był problem, choć Malutka na koty w ogóle nie reaguje. Pozostała opcja schronu albo... telefonu do mnie ;)1 point
-
Pojawił się znikąd,nagle jak to z bezdomnymi psami bywa.Koczuje nie wiem gdzie,widziałam jak spał na trawniku na naszym osiedlu.Widuję go z samochodu w rożnych miejscach, błaka się po miejscowsci.Jest mały-długości jamnika,niewiele wyższy.Krótkonozny krzywołapek:)może urodą nie powala ale serce ma gorące...mimo ze zachowuje dystans do ludzi to można powiedzieć,że się zaprzyjaźniliśmy.Na mój widok biegnie ile sił w tych krótkich łapkach, odprowadza mnie do przedszkola gdy idę po córkę,czeka pod drzwiami a potem idzie z nami do parku na spacer.Kiedy się do niego zagada podskakuje i poszczekuje wesoło.W parku rozbawiony nosi patyczki, którymi sam się bawi.A potem my wracamy do domu a on zostaje za bramą.Posiedzi,smutnie popatrzy i odchodzi żeby znów wrocic.Codziennie go karmię, poję,głaszcze...z początku myslalam, ze przychodzi do naszych suk bo 2 z 3 miały akurat cieczkę ale cieczka minela a psiak błaka się nadal.Wczoraj wyjezdzajac do pracy zobaczyłam go takiego przemoknietego w ulewie.Ma śliczne, białe ząbki wiec sądzę ze jest młody.Lubi inne psy i dzieci.Ma niestety wadę, która stawia go tu na wiejskiej ulicy w sporym niebezpieczeństwie-goni rowery i samochody.Potrafi biec za wielkimi ciężarówkami.Nie mam pomysłu jak mu pomoc,moja gmina ma umowę z Wojtyszkami wiec wzbraniam się z zgłoszeniem go jako bezdomnego...oto Niemój vel Cziki.Piesek jest w województwie łodzkim.Nie liczę na to ze znajdzie dom na dogomanii ale nigdy nie wiadomo...1 point
-
Romanek w depresji po wyjeździe swojej łóżkowej partnerki :( Usiata ciągle makaron z marchewką wsuwała ;) i długo gadała z Halinką (wieczór szczerości), więc dowiedziała się wielu rzeczy. Co do chirurga plastycznego...Halinka bardzo narzeka na swoją talię i chce zdecydować się na liposukcję. Dziś dałam pić Romankowi ;)1 point
-
A jaki stąd wniosek? Nie obawiać się odległych adopcji ;).1 point
-
Jeśli Szara trafi do Krakowa, zobowiązuję się zapewnić jej nowym właścicielom nieodpłatne zajęcia ze szkoleniowcem - co najmniej przez pięć godzin.1 point
-
A tu, o tu, Wam zapodam moją najlepszą pamiątkę z tego pobytu w Krakowie i okolicach :D Wczoraj byliśmy na wycieczce poza miastem :) i fotka o tu, o to:1 point
-
Z wyglądu nawet bardzo, a także do mojej b.tymczasowiczki (Gandzi) Charakter zresztą taki sam, jak Gandzi, czyli Liskowy, ale z pgromną dozą niezależności tak, jak Tinusia. Mam filmik z Czesiem, jeszcze ciepły: https://www.youtube.com/watch?v=uVbouAFAs5U Dziękujemy za pieniążki i za zgodę na przesunięcie deklaracji na Liska. Mam nadzieję, że właściciele Murzynia będą cierpliwi. Nawet bardzo. Kto wie, jak wyglądało jego poprzednie życie...1 point
-
Czesio do mamusi podobny :) Nie było mnie jakiś czas na dogo a tu takie zmiany, oby Murzynek nie znudził się państwu, bardzo się tego boję. Zanim tu zajrzałam zrobiłam przelew, więc poszła stała dla Murzynka 20 i 20 dla reszty, ale przecież przyda się każdy grosik. Jakby co, to moja stała po Murzynku może iść na Liska jeśli się nazbiera na hotelik. Elficzkowa, dużo zdrowia Ci życzę.1 point
-
Pies dla aktywnych, jak na prawdziwego ONka przystało :). Jak będzie miał owczarkowy dom, to i w bloku może mieszkać, bo mieszkanie to dla aktywnego psa, większa buda.1 point
-
1 point
-
Boziu................Bogusiu padłam z wrażenia. Bardzo, bardzo serdecznie Wam dziękuję za przeogromną pomoc dla Dudusia. Kochane jesteście :). Nie wiem jak mam dziękować. Dla Anuli Dla Bogusik1 point
-
Nie wiem czy tylko ja mam takie problemy z dostaniem się na dogo... :/ Ale dziś się udało i taki smutny tytuł zastałam... Już wpłacam zaległe deklaracje. Szariczku biedaku... Zdrowia życzę!1 point
-
1 point
-
Popieram to, co napisała Sowa. Praca z ONkiem, to sama radość. Ba, gdybym była młodsza.......;) Malagosku, tak samo mnie przywitała Randą, jak po nią przyjechałam po 2 tygodniach do pierwszego DS. Teraz ma wspaniały dom w Warszawie. Będzie dobrze, trafi na swoich. A Ty się kuruj i zdrowiej :))1 point
-
Wet mówił że kastracja ok. 180 zł. Skarbnikiem rzeczywiście wybrałam się w samodzielnych wyborach :) o deklarowiczach z początku wątku myślałm wczoraj ale jakoś mnie ta Zulka tak rozbiła że nie miałam siły :( i jeszcze nie dziękowalam Nadziejce za poranny telefon o mimronku. Dzięki Ewa :) Problem z Ronisiem odnośnie Dudusia w zasadzie nie istnieje. Chłopaki bawią się razem, Roniś nie pozwala wejść Dudusiowi na kanapę. Ale z kanapą to normalne :) Gorzej bo jak zwykle znaczą obaj :( Najwyżej będę szukać dla siebie tymczasu :) Może ktoś mnie przyjmie. Na karmę i weta będę miała :)1 point
-
1 point
-
1 point
-
Wystarczy cebulę rozkroić i zostawić połówkę na wierzchu i już są. O pomidorze nie wspomnę. Ja mam jeden pomysł na wszystko - elektryczka.1 point
-
Widzę, że nie jestem osamotniona w niechęci do fb, nie cierpię tego magla i bazaru dla idiotów w jednym. Przez fb zamierają wszystkie sensowne fora zrzeszające ludzi o podobnych zainteresowaniach a nie ekshibicjonistów kochających się w selfie, lajkach i hejtach. Przecież przedszkolaki mądrzej się bawią.1 point
-
o jejku aż mi się słabo zrobiło jak przeczytałam ,że Szariczek taki chory , trzymam z całych sił kciuki za niego , tyle nieszczęść1 point
-
aaa...edytować nadal można, choć komunikat występuje, że coś tam. Olać go, cofnąć się o stronę ( na przykład ) i wrócić. Okazuje się, że post jest zedytowany. Co do dublii. .. chyba cierpliwość ćwiczyć każą - jak jest " zapisywanie" nie klikać, tylko zerknąć czy nasz post nie widnieje czasem już w dyskusji ;-) a zawartość poprzedniego? pomysłu nie mam, więc ręcznie go usuwam :)1 point
-
A juści, Hendro, tak, tak - dzień uśmiechu czcimy od samego ranka :D I zachęcamy do świętowania naszych wrogów - i znanych, i nieznanych :D W każdym razie, w Krakowie jest fajnie i przyjemnie, i ludzie tacy przyjaźni od samego rana :) Impreza zapowiada się przednie, pościmy od wczoraj, a jutro wybieramy się na wycieczkę poza miasto :) Miłego dzionka życzę wszystkim :)1 point
-
1 point
-
To nie był dom dla Szarej. Ona jak każda ONka, musi być z człowiekiem i mieć zajęcie. Jak nie jadła, to widać, że tęskniła za Wami. Dobrze, że ma gdzie wrócić i poczekać na ten właściwy dom.1 point
-
Dziewczyny,wybaczcie,ze obok tematu.. Piszecie,że na dogo są usterki,wlasciwie utrudniają jakąkolwiek komunikację,wyszukanie wątkow,postow itp.Na dobra sprawę można tylko dodawać posty,na dodatek one się dublują.Wygląda na to,że Dogo jedzie jak rozpędzony pociąg towarowy bez maszynisty,w końcu będzie duże bum!,ale kogo to obchodzi..Wczoraj napisalam posta pytając ,czy te usterki tylko u mnie,może przeglądarka?Posta wcięło.Nie ma.Poleciał w kosmos.Wniosek:"maszynista" jest,ale ma nas w...(tu dowolność wyboru miejsca naszego pobytu).Mnie mierzi takie podejście...I tylko psów szkoda... Magda.1 point
-
1 point
-
Powiem Ci szczerze, że jak na FB obserwuję ekshibicjonizm niektórych osób to żałość jest moim wiodącym odczuciem... Co prawda, zawsze mi zwyczajnie żal dowartościowujących się ludzi, co wynika z ich niskiej samooceny, ale do licha, to podobno - są ludzie dorośli... żal.pl się kłania, i żadne "trudne dzieciństwo" tego nie usprawiedliwi... i tylko widać na portalu - gołym okiem - mechanizmy manipulacji...fuj... Dlatego też, spadam sobie poczytać, to zdecydowanie lepsze :) dobranoc :)1 point
-
Może nareszcie da nodze się zagoić. Bazarek z kwiatkami zakończony. Ergo dostanie 50 zł. z utargu na tym bazarku. Proszę o numer konta na które mogę przelać kaskę.1 point
-
Dobrze, że nie rusza, oby mu się nie przypomniało już, że coś tam można majstrować ;)1 point
-
Zobaczcie ...to jest Fado, dzikie psie dziecko, które znalazłam na polu, kiedy był w zasadzie na granicy życia i śmierci głodowej. Poraniony, zapchlony i konajacy z głodu, no i dziki. To było w lutym tego roku. Aktualnie mieszka w Warszawie ze swoja rodzina, i sami zobaczcie jaki jest teraz. Śpioch łózkowo-kanapowy, miziak i słodziak zapatrzony w swoją Agatę i Alexa, zakochany w nich bez pamięci ....a oni w Nim. Moze i Sonia kiedyś tak sie otworzy jak Fado, albo przynajmniej w połowie i będzie miałą swoich kochających i mądrych ludzi. Oto fb Fado vel Portosa. Kto nie wierzy niech przeczyta. https://www.facebook.com/events/257107374621451/1 point
-
Nadziejko, dorobiłam ogłoszenia na tych portalach gdzie wcześniejsze ogłoszenie usunęłam. Pozostałe ogłoszenia są na takich portalach że nie mogę ich teraz ani usunąć, ani edytować więc będą wisieć tak długo aż nie wygasną. https://www.olx.pl/oferta/krabus-wiekszy-pies-ma-trzy-i-pol-lapki-i-szuka-domu-z-ogrodem-CID103-IDhRzjw.html http://alegratka.pl/ogloszenie/krabus-wiekszy-pies-ma-trzy-i-pol-lapki-28041073.html http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/KRABUS-wiekszy-pies,-ma-trzy-i-pol-lapki-i-szuka-domu-z-ogrodem-id143517.html http://www.morusek.pl/ogloszenie/327046/KRABUs-wiekszy-pies-ma-trzy-i-pol-lapki-i-szuka-domu-z-ogrodem/#.V-4Yg8nak2M http://www.doadopcji.pl/ogloszenie/327046/KRABUs-wiekszy-pies-ma-trzy-i-pol-lapki-i-szuka-domu-z-ogrodem/ http://warszawa.lento.pl/krabus-wiekszy-pies-ma-trzy-i-pol-lapki,4816190.html http://www.e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/90347/krabus-wiekszy-pies--ma-trzy-i-pol-lapki-i-szuka-domu-z-ogrodem/ jest jeszcze nowe gumtree ale na razie nieaktywne- poszło do sprawdzenia.1 point
-
1 point