Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/17/16 in all areas

  1. Powtórzę się. Jesteście bardzo dzielne. Robicie tyle ile możecie ,a nawet więcej. Najłatwiej jest siedzieć przed kompem i wyrażać swoje myśli pod wpływem emocji. Mam nadzieję ,że one już opadły i kolejne wpisy oraz propozycje będą konstruktywne. Wpłacę jednorazowo 100 zł ,a przeznaczycie je na co uznacie za stosowne. Bardzo się cieszę ,że sunia jest radosna. Myślę ,że jej lżej w brzuszku. Sądzę ,że ona już miała wiele razy szczeniaki i rozstawała się z nimi w różny sposób. Zastanawiam się też czy łapanie jej na siłę jest teraz konieczne , jeżeli jej samopoczucie jest dobre. Czy nie lepiej ją oswajać i złapać w czasie, kiedy sterylka będzie możliwa bez ryzyka.
    2 points
  2. 2 points
  3. Gość niby swoje prawa ma, ale jest tylko gościem w domu gospodarza i wszelkie zachowania wykraczające poza przyjęte w tym domu normy są niedopuszczalne. Takie słowa na temat Semisia są delikatnie mówiąc bardzo nietaktowne, wiedząc jak bardzo kochacie to swoje Słoneczko. A Semiś jest naj naj najpiękniejszy i nic tego nie zmieni!!!
    2 points
  4. Jak to dobrze, że jest takie miejsce, gdzie każdy mnie doskonale rozumie:) Generalnie powinno po mnie spływać co mówi teściowa, ale jednak boli i nic na to nie poradzę. Gdyby to byl ktokolwiek inny z rodziny, mogłabym pomóc się spakować i wyprowadzić, ale matki Jacka niestety nie mogę:( Na szczęście jutro wylatuje do domu:) Semik nic sobie nie robi z jej gadania i jak dla mnie pięknieje w oczach:)
    2 points
  5. Dobrze, że Pola nie musi czekać w takiej długiej kolejce po obiadek :)
    2 points
  6. Włazi menda wszędzie :/ Już nawet psie legowisko próbuje przejąć :D I Lumpka drapak też ;)
    1 point
  7. Niestety nie mogę pomóc jako doradca, bo nigdy nie łapałam psów do klatki. Z transportem w tej chwili też nie, bo nie mogę się na razie ruszyć, dopóki wakacje się nie skończą i nie odpadnie mi parę psiowych obowiązków rodzinnych, ale na początku września wpłacę dla suczynki 100 zł
    1 point
  8. "Specjalistką" od łapania psów do klatki jest Mysza2. Ma duże doświadczenie i sukcesy. Napisz do niej. Na pewno coś doradzi.
    1 point
  9. i ja tez doczytalam teraz o matko ziemio nasza bidunia przebidunia sunienka ...qaz serce peka stokroc ale cud sie dzieje dzieje sie ze podchodzi ze jest mamunia bidna serce w trwodze o te wszystkie bidunki od Nadziejkow jednorazowe beda ale narazie malo ...pr o num konta matko jedyno poryczalalm jak czytam wszystko niechaj sie spelni najlepsze dla psiaczkow i dla Was dziewczyny w gore serca i sily abyscie mialy stokroc
    1 point
  10. Jeśli ktoś jest przeciw temu, co robimy - niech po prostu tu nie wchodzi. Ale pozwólcie nam pomagać tak, jak umiemy i możemy. Jesteśmy na miejscu, więc umiemy ocenić sytuację. Same nie podejmujemy decyzję, po pierwsze - Wy wiecie dokładnie wszystko, co się dzieje, również to, co nam się nie udaje, a przecież wcale nie musiałybyśmy opisywać, że np. nic nie załatwiłyśmy w gminie. Ale chcemy być wobec Was fair, byście mogli ocenić czy chcecie pomóc, czy nie. Po drugie - analizujemy wszystkie opcje, które przyjdą nam na myśl i to nie same, ale w porozumieniu z doświadczonymi ludźmi: lek.wet., ludźmi z różnych psich i kocich fundacji, osób które w adopcjach siedzą kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. To nie jest nasze widzi mi się, ale dokładnie przemyślane decyzje. Możecie nam zaufać, że wybieramy najlepszą opcję albo patrzeć z boku i krytykować. Decyzja należy do Was. I pozwólcie, że na tym zakończę dyskusję. Macie dostęp do tego, co robimy, bo nie ukrywamy nic. Kto chce pomóc, pomoże. Kto nie, to trudno - nie tylko te psiaki są w potrzebie. Szukamy transportu z Lublina do nas (albo chociaż do Zamościa) dla klatki. Sunię trzeba łapać z miłością, a nie brutalnie. Tylko klatka zagwarantuje nam sukces, a że Agniesiulka ją załatwiła (ha! a jednak coś robimy, a nie tylko jesteśmy mordercami szczeniąt!), mamy pozwolenie i pełne poparcie właściciela to ją wykorzystamy :). Byłyśmy dzisiaj u psiaczków. Byłyśmy pewne, że sunia nie przyjdzie, że będzie miała traumę. A ona... po chwili przyszła w podskokach, machając do nas wesoło ogonem. Nie kojarzy nas źle, ale z jedzeniem. Jadła bardzo blisko, żywo reagowała na nasze miłe słowa. Najedzona, wesoło oszczekiwała wraz z innymi psami ludzi po drugiej stronie ulicy. Potem pobiegła tam, gdzie zawsze się wyleguje, a nie tam, gdzie miała szczenięta. Oczywiście, priorytetem jest ją złapać - ale tego nie zrobimy bez klatki. Napisałam do paru osób w sprawie transportu, mam nadzieję że ktoś się odezwie lada moment. Chcemy ją złapać jak najszybciej, ale już bez metod pana hycla. Innym psiakom również dopisywał humor. Murzynek się łasił o nas, ocierał niczym kot. Jak dłużej nie dawałam mu jedzenia to siadał albo warował, albo trącał łapką. Kiedy odchodziłyśmy, on szedł za nami. Ślicznie przychodzi na zawołanie, jest cały cudowny. Ja mu majstrowałam przy ogonie, a on nic sobie z tego nie robił. Lisek dzisiaj również wyjadał mi prawie z widelca, prawie bo troszkę się peszył, ale ładnie towarzyszył, nie bał się gwałtownych ruchów. Tylko czasem odskoczył, ale tak to ślicznie na mnie reaguje. Trochę peszył się przy elficzkowej, bo ją mniej zna, ale tak to naprawdę psiak właściwie do zabrania na już. O dziwo, Rudy też robi postępy. :) Na mój widok się ucieszył, machał ogonem, podszedł kawałek i obserwował. Oczywiście blisko nie podejdzie, ale już coraz bliżej nas siedzi i się przygląda. A najważniejsze, nie ma już przerażonych oczu. Żal go, że jeszcze się tak boi, ale wierzę, że za niedługo i on będzie jadł przy nas. Co do deklaracji stałych dla Murzynka to zgłosiły się: jaguska - 20zł ja - 10zł *Magda* (wiem, że ogólnie zgodziłaś się wysyłać na psiaki, ale czy mogę troszkę przeznaczyć na karmę, a troszkę na hotelik dla Murzynka? Jak tak, to możesz sprecyzować kwotę? :) ) elficzkowa oraz jej siostra Mam nadzieję, że o nikim nie zapomniałam. Jednak jak widzicie, na razie to za mało :(. U Murki faktycznie teraz są kolejki. Jednak jeśli jesteście na TAK (by pomóc Murzynkowi), to zaklepię miejsce w kolejce.
    1 point
  11. raczej hoteliki pod czarną gwiazdą i inne pdt. Znam wiele dobrych schronisk, gdzie działa prężnie wolontariat. Psy są zadbane, leczone i wyadoptowywane na bieżąco. Czasami wolę, żeby pies był w schronisku, niż w jakimś nieznanym pdt, w klatce, garażu czy piwnicy.
    1 point
  12. Witam Jeszcze raz wszystkim dziękujemy za Lakusia. Cieszymy się że pieniążki sprawiedliwie podzielone:) I mamy nadzieję że te słodziaki znajdą wkrótce dla siebie kochający dom :) Pozdrawiamy serdecznie Asia i Arek oraz dzieciaki :)
    1 point
  13. To ci Karolcia,łakomczuszek ale nie dziwię się jej,sama bym się też poczęstowała kotlecikami.Karolci po tym co przeszła należał się wspaniały domek i ma go.Cudowna Karolcia i cudowny domek,to jest to.
    1 point
  14. Nasze skarby jak pięknie zakudłaczone . Buziale wielkie dla cięciunia .
    1 point
  15. Moją pomoc finansową macie nadal. Może nie co miesiąc w takiej samej kwocie, ale pomogę jak tylko będę mogła. Niestety, jestem od Was jakieś 1500km, więc tylko tak mogę Was wspierać ;) Co do samego "podobania się" Waszego działania, to bądźmy szczerzy: każda osoba na tym forum jest dogomaniakiem i chciałaby, żeby wszystkie te psy miały ciepły dom, pełną miskę i swojego człowieka ;) Niestety, trzeba być też realistą! I pomimo tego, że żal tego co się stało, to bardzo dobrze wiemy, że szanse na znalezienie domu tym szczylkom były małe :/
    1 point
  16. mdk8 prosze Cie teraz juz nie jest czas Wyobrazam sobie jak sie czuja osoby ktore widzialy te maluchy a yeraz wiedza ze nie zyja Moglas odezwac sie wczoraj albo wczesniej Prosze, naprawde bardzo Cie prosze Ja tez w nocy nie moglan zadnac a jak zasnelam to snily mi sie te wlasnie psy- chociaz tylko o nich przeczytalam Nawet nie chce myslec jak czuje sie Tys i Elficzkowa:( Teraz nagle wszyscy maja inne opcje, po fakcie latwiej jest prawda?
    1 point
  17. Szkoda ze nikt wczesniej nie odezwal sie w sprawie ratowania szczeniakow Teraz gromy spadaja a wczesniej bylo milczenie- mdk8 dlaczego dopiero teraz? Ja cala noc myslalam jak uratowac maluchy i nic rozsadnego nie wymyslilam Kazda opcja byla tak samo zla Nawet zabranie suni z malymi do gminnego kojca nie bylo ratunkiem Ona-sunia zwariuje w zamknieciu! Obstawiam ze i tak odrzucilaby maluchy Przykro bardzo przykro ale czasem nie ma po prostu nie ma idealnego rozwiazania
    1 point
  18. TAK, Semiś jest N A J P I Ę K N I E J S Z Y !!!! Buziaki dla naszego Bohatera i życzenia dobrego dnia dla całej Cudnej Rodzinki!!!!!!!
    1 point
  19. dzięki dziewczynki :) - ja to taka mało komputerowa jestem
    1 point
  20. Nadrabiamy z mężem i Lolusiem wakacyjne zaległości. Dzisiejsza mała wycieczka na pobliski Dębowiec. Półtorej godz. w jedną stronę, podobnie z powrotem , inną drogą . Pętla polami i lasem, trochę w górę, trochę w dół...Lolo w powrotnej drodze był tak padnięty , że odpięłam go ze smyczki. I co? I nic ;-)
    1 point
  21. Ja też w tek większości:) A wpadam, żeby jeszcze sobie spojrzeć na bezpiecznego Fifulca:)
    1 point
  22. Nie zawsze Ninuś, Azunia i Kubuś siedzą w hotelu i żadnych telefonów:(
    1 point
  23. Jestem na zaproszenie Livki. Dziękuję. Postaram się śledzić wątek. Będę wspierać mentalnie. I suni zmiana imienia się szykuje, widziałam ekstra bazarek.
    1 point
  24. Sarunia, dobrze mówisz: one są u siebie. Jak komuś się nie podoba, to nie musi mnie odwiedzać. Koniec i kropka. Dlaczego ktoś ma mi narzucać, jak ja chcę żyć i jakie i ile zwierząt ma ze mną mieszkać., Nic nikomu do tego!!!! Ewuś, nie daj się !!!! Semiku, trzymaj się chłopie na przekór wszystkim, którzy głupoty gadają !!!
    1 point
  25. Ewuniu, i współczuję Ci i podziwiam Cię - nie wiem, czy starczyłoby mi cierpliwości na słuchanie takich "stary, wygląda brzydko i biednie i trzeba go uśpić" herezji... Ja też czasami wymiękam, jak słyszę "masz 6 psów, zwariowałaś?" , ale nie muszę znosić takich i podobnych komentarzy u siebie w domu! A jeżeli (rzadko, ale się zdarza) przychodzi ktoś, komu przeszkadza, że Maluchy na dzień dobry wpełzają na kolana, chcą rozdawać buziaki, to mówię, niby żartem: sorrki, ale oni są u siebie i witają Cię całą ich miłością, a Ty musisz poświęcić się tych kilka minut i to jakoś znieść.... Jakoś to przełykają i nawet wracają ;) .... Ewuniu, ściskaj Maluchy i trzymaj fason!!! Powodzenia Kochana!!!! Buziaki!!!
    1 point
  26. Nie mam pojęcia....czekamy na mari23....napewno mamy na fakturę czerwcową
    1 point
  27. Dał mu całusa, ale nie zdążyłam tego złapać:) Myślę, że będziemy niedługo próbować zapoznawać Albina z jakąś suczką (na razie na smyczy oczywiście), bo nadal nie przejawia żadnej agresji do psów (do suczki, na którą szczekał z boksu na filmiku, teraz macha ogonem:) ).
    1 point
  28. Timon szwędaczek, który jest dzięki stowarzyszeniu u mnie od 2014r pozdrawia wszystkie ciocie ( ma nową fryzurę)
    1 point
  29. Biedne psiaki. Nie ma co z nimi zrobić. Najgorzej jak przyjdzie zima. Tyś , nie dawaj może jeść z głębokiej puszki. zdarzały się przypadki,że pies otworzył kufę w puszce i już nie mógł jej wyjąć . W przypadku któregoś z tych psów byłby to po prostu dramat.
    1 point
  30. Zapraszam na nowy bazarek:
    1 point
  31. Moja kochana Lilusia! Nareszcie w domu!!!
    1 point
  32. Zapraszam na wielki bazarek wyprzedażowy, ponad 600 fantów:
    1 point
  33. Jesteśmy bardzo dumni z naszej Kirusi :)
    1 point
  34. Jaś to bardzo sprawny, zwinny i silny chłopak :)
    1 point
  35. Byłam dziś u Jasia. Spójrzcie jaki piękniś z niego :)
    1 point
  36. 1 point
×
×
  • Create New...