Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/17/16 in all areas
-
Powtórzę się. Jesteście bardzo dzielne. Robicie tyle ile możecie ,a nawet więcej. Najłatwiej jest siedzieć przed kompem i wyrażać swoje myśli pod wpływem emocji. Mam nadzieję ,że one już opadły i kolejne wpisy oraz propozycje będą konstruktywne. Wpłacę jednorazowo 100 zł ,a przeznaczycie je na co uznacie za stosowne. Bardzo się cieszę ,że sunia jest radosna. Myślę ,że jej lżej w brzuszku. Sądzę ,że ona już miała wiele razy szczeniaki i rozstawała się z nimi w różny sposób. Zastanawiam się też czy łapanie jej na siłę jest teraz konieczne , jeżeli jej samopoczucie jest dobre. Czy nie lepiej ją oswajać i złapać w czasie, kiedy sterylka będzie możliwa bez ryzyka.2 points
-
Gość niby swoje prawa ma, ale jest tylko gościem w domu gospodarza i wszelkie zachowania wykraczające poza przyjęte w tym domu normy są niedopuszczalne. Takie słowa na temat Semisia są delikatnie mówiąc bardzo nietaktowne, wiedząc jak bardzo kochacie to swoje Słoneczko. A Semiś jest naj naj najpiękniejszy i nic tego nie zmieni!!!2 points
-
Jak to dobrze, że jest takie miejsce, gdzie każdy mnie doskonale rozumie:) Generalnie powinno po mnie spływać co mówi teściowa, ale jednak boli i nic na to nie poradzę. Gdyby to byl ktokolwiek inny z rodziny, mogłabym pomóc się spakować i wyprowadzić, ale matki Jacka niestety nie mogę:( Na szczęście jutro wylatuje do domu:) Semik nic sobie nie robi z jej gadania i jak dla mnie pięknieje w oczach:)2 points
-
2 points
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
i ja tez doczytalam teraz o matko ziemio nasza bidunia przebidunia sunienka ...qaz serce peka stokroc ale cud sie dzieje dzieje sie ze podchodzi ze jest mamunia bidna serce w trwodze o te wszystkie bidunki od Nadziejkow jednorazowe beda ale narazie malo ...pr o num konta matko jedyno poryczalalm jak czytam wszystko niechaj sie spelni najlepsze dla psiaczkow i dla Was dziewczyny w gore serca i sily abyscie mialy stokroc1 point
-
Jeśli ktoś jest przeciw temu, co robimy - niech po prostu tu nie wchodzi. Ale pozwólcie nam pomagać tak, jak umiemy i możemy. Jesteśmy na miejscu, więc umiemy ocenić sytuację. Same nie podejmujemy decyzję, po pierwsze - Wy wiecie dokładnie wszystko, co się dzieje, również to, co nam się nie udaje, a przecież wcale nie musiałybyśmy opisywać, że np. nic nie załatwiłyśmy w gminie. Ale chcemy być wobec Was fair, byście mogli ocenić czy chcecie pomóc, czy nie. Po drugie - analizujemy wszystkie opcje, które przyjdą nam na myśl i to nie same, ale w porozumieniu z doświadczonymi ludźmi: lek.wet., ludźmi z różnych psich i kocich fundacji, osób które w adopcjach siedzą kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. To nie jest nasze widzi mi się, ale dokładnie przemyślane decyzje. Możecie nam zaufać, że wybieramy najlepszą opcję albo patrzeć z boku i krytykować. Decyzja należy do Was. I pozwólcie, że na tym zakończę dyskusję. Macie dostęp do tego, co robimy, bo nie ukrywamy nic. Kto chce pomóc, pomoże. Kto nie, to trudno - nie tylko te psiaki są w potrzebie. Szukamy transportu z Lublina do nas (albo chociaż do Zamościa) dla klatki. Sunię trzeba łapać z miłością, a nie brutalnie. Tylko klatka zagwarantuje nam sukces, a że Agniesiulka ją załatwiła (ha! a jednak coś robimy, a nie tylko jesteśmy mordercami szczeniąt!), mamy pozwolenie i pełne poparcie właściciela to ją wykorzystamy :). Byłyśmy dzisiaj u psiaczków. Byłyśmy pewne, że sunia nie przyjdzie, że będzie miała traumę. A ona... po chwili przyszła w podskokach, machając do nas wesoło ogonem. Nie kojarzy nas źle, ale z jedzeniem. Jadła bardzo blisko, żywo reagowała na nasze miłe słowa. Najedzona, wesoło oszczekiwała wraz z innymi psami ludzi po drugiej stronie ulicy. Potem pobiegła tam, gdzie zawsze się wyleguje, a nie tam, gdzie miała szczenięta. Oczywiście, priorytetem jest ją złapać - ale tego nie zrobimy bez klatki. Napisałam do paru osób w sprawie transportu, mam nadzieję że ktoś się odezwie lada moment. Chcemy ją złapać jak najszybciej, ale już bez metod pana hycla. Innym psiakom również dopisywał humor. Murzynek się łasił o nas, ocierał niczym kot. Jak dłużej nie dawałam mu jedzenia to siadał albo warował, albo trącał łapką. Kiedy odchodziłyśmy, on szedł za nami. Ślicznie przychodzi na zawołanie, jest cały cudowny. Ja mu majstrowałam przy ogonie, a on nic sobie z tego nie robił. Lisek dzisiaj również wyjadał mi prawie z widelca, prawie bo troszkę się peszył, ale ładnie towarzyszył, nie bał się gwałtownych ruchów. Tylko czasem odskoczył, ale tak to ślicznie na mnie reaguje. Trochę peszył się przy elficzkowej, bo ją mniej zna, ale tak to naprawdę psiak właściwie do zabrania na już. O dziwo, Rudy też robi postępy. :) Na mój widok się ucieszył, machał ogonem, podszedł kawałek i obserwował. Oczywiście blisko nie podejdzie, ale już coraz bliżej nas siedzi i się przygląda. A najważniejsze, nie ma już przerażonych oczu. Żal go, że jeszcze się tak boi, ale wierzę, że za niedługo i on będzie jadł przy nas. Co do deklaracji stałych dla Murzynka to zgłosiły się: jaguska - 20zł ja - 10zł *Magda* (wiem, że ogólnie zgodziłaś się wysyłać na psiaki, ale czy mogę troszkę przeznaczyć na karmę, a troszkę na hotelik dla Murzynka? Jak tak, to możesz sprecyzować kwotę? :) ) elficzkowa oraz jej siostra Mam nadzieję, że o nikim nie zapomniałam. Jednak jak widzicie, na razie to za mało :(. U Murki faktycznie teraz są kolejki. Jednak jeśli jesteście na TAK (by pomóc Murzynkowi), to zaklepię miejsce w kolejce.1 point
-
1 point
-
Witam Jeszcze raz wszystkim dziękujemy za Lakusia. Cieszymy się że pieniążki sprawiedliwie podzielone:) I mamy nadzieję że te słodziaki znajdą wkrótce dla siebie kochający dom :) Pozdrawiamy serdecznie Asia i Arek oraz dzieciaki :)1 point
-
To ci Karolcia,łakomczuszek ale nie dziwię się jej,sama bym się też poczęstowała kotlecikami.Karolci po tym co przeszła należał się wspaniały domek i ma go.Cudowna Karolcia i cudowny domek,to jest to.1 point
-
Nasze skarby jak pięknie zakudłaczone . Buziale wielkie dla cięciunia .1 point
-
1 point
-
Moją pomoc finansową macie nadal. Może nie co miesiąc w takiej samej kwocie, ale pomogę jak tylko będę mogła. Niestety, jestem od Was jakieś 1500km, więc tylko tak mogę Was wspierać ;) Co do samego "podobania się" Waszego działania, to bądźmy szczerzy: każda osoba na tym forum jest dogomaniakiem i chciałaby, żeby wszystkie te psy miały ciepły dom, pełną miskę i swojego człowieka ;) Niestety, trzeba być też realistą! I pomimo tego, że żal tego co się stało, to bardzo dobrze wiemy, że szanse na znalezienie domu tym szczylkom były małe :/1 point
-
1 point
-
mdk8 prosze Cie teraz juz nie jest czas Wyobrazam sobie jak sie czuja osoby ktore widzialy te maluchy a yeraz wiedza ze nie zyja Moglas odezwac sie wczoraj albo wczesniej Prosze, naprawde bardzo Cie prosze Ja tez w nocy nie moglan zadnac a jak zasnelam to snily mi sie te wlasnie psy- chociaz tylko o nich przeczytalam Nawet nie chce myslec jak czuje sie Tys i Elficzkowa:( Teraz nagle wszyscy maja inne opcje, po fakcie latwiej jest prawda?1 point
-
Szkoda ze nikt wczesniej nie odezwal sie w sprawie ratowania szczeniakow Teraz gromy spadaja a wczesniej bylo milczenie- mdk8 dlaczego dopiero teraz? Ja cala noc myslalam jak uratowac maluchy i nic rozsadnego nie wymyslilam Kazda opcja byla tak samo zla Nawet zabranie suni z malymi do gminnego kojca nie bylo ratunkiem Ona-sunia zwariuje w zamknieciu! Obstawiam ze i tak odrzucilaby maluchy Przykro bardzo przykro ale czasem nie ma po prostu nie ma idealnego rozwiazania1 point
-
TAK, Semiś jest N A J P I Ę K N I E J S Z Y !!!! Buziaki dla naszego Bohatera i życzenia dobrego dnia dla całej Cudnej Rodzinki!!!!!!!1 point
-
1 point
-
dzięki dziewczynki :) - ja to taka mało komputerowa jestem1 point
-
Nadrabiamy z mężem i Lolusiem wakacyjne zaległości. Dzisiejsza mała wycieczka na pobliski Dębowiec. Półtorej godz. w jedną stronę, podobnie z powrotem , inną drogą . Pętla polami i lasem, trochę w górę, trochę w dół...Lolo w powrotnej drodze był tak padnięty , że odpięłam go ze smyczki. I co? I nic ;-)1 point
-
Ja też w tek większości:) A wpadam, żeby jeszcze sobie spojrzeć na bezpiecznego Fifulca:)1 point
-
Nie zawsze Ninuś, Azunia i Kubuś siedzą w hotelu i żadnych telefonów:(1 point
-
Księżniczka na ziarnku grochu1 point
-
Sarunia, dobrze mówisz: one są u siebie. Jak komuś się nie podoba, to nie musi mnie odwiedzać. Koniec i kropka. Dlaczego ktoś ma mi narzucać, jak ja chcę żyć i jakie i ile zwierząt ma ze mną mieszkać., Nic nikomu do tego!!!! Ewuś, nie daj się !!!! Semiku, trzymaj się chłopie na przekór wszystkim, którzy głupoty gadają !!!1 point
-
1 point
-
Ewuniu, i współczuję Ci i podziwiam Cię - nie wiem, czy starczyłoby mi cierpliwości na słuchanie takich "stary, wygląda brzydko i biednie i trzeba go uśpić" herezji... Ja też czasami wymiękam, jak słyszę "masz 6 psów, zwariowałaś?" , ale nie muszę znosić takich i podobnych komentarzy u siebie w domu! A jeżeli (rzadko, ale się zdarza) przychodzi ktoś, komu przeszkadza, że Maluchy na dzień dobry wpełzają na kolana, chcą rozdawać buziaki, to mówię, niby żartem: sorrki, ale oni są u siebie i witają Cię całą ich miłością, a Ty musisz poświęcić się tych kilka minut i to jakoś znieść.... Jakoś to przełykają i nawet wracają ;) .... Ewuniu, ściskaj Maluchy i trzymaj fason!!! Powodzenia Kochana!!!! Buziaki!!!1 point
-
Nie mam pojęcia....czekamy na mari23....napewno mamy na fakturę czerwcową1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point