Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/25/16 in all areas
-
Gabuniu mogę się tylko podpisać pod tym co dziewczyny tak ładnie napisały i w czym jest sedno. Tylko egoista przedłuża bezsensowne czyjeś cierpienie, bo wygodniej i łatwiej nie podejmować decyzji. Ten kto potrafi kochać nie myśli jak sobie oszczędzić cierpienia, tylko drugiej istocie. Dałaś dom Tuptkowi wiedząc przez co będziesz musiała przejść w niedługim czasie, Niewiele osób na to stać I za to Cię podziwiamy. Tuptek tam sobie z góry patrzy i nie chce żebyś miała poczucie winy i żebyś rozpaczała.2 points
-
AgaG, dzięki wielkie za te 10 lat Zahirka...Zahirku, ....biegaj spokojnie po łąkach za TM...1 point
-
No i po wizycie :) Kapselek stanął na wysokości zadania i zaprezentował się pięknie :) miły,sympatyczny Pan Przylepa ;) Państwo bardzo sympatyczni :) Mają sobie wszystko przemyśleć i dać znać :) tak więc czekamy :) Jeśli adopcja dojdzie do skutku nasz Kapselek zamieszka w Chorzowie :)1 point
-
Ergo dziś pierwszy dzień bez kołnierza, łapa nie rozlizana:)1 point
-
Zgredzio ogolnie do pieskow jest raczej przyjazny. Macha ogonkiem, ale bywa ze tez warczy przy tym, wiec wole uwazac. Przy suczce odmlodnial o kilka lat. Ogonek do gory, wysoko, wielkie zainteresowanie i nawet lapki jakby lepsze. Ale to nie trwalo dlugo. A lapki sa bardzo biedne... Przykro patrzec, jak on chodzi, zatacza sie, nawet upada. Nie tylko tylnia lapka, mam wrazenie, ze przednie tez go bola. W ogole niepokoi wiele spraw. Wczoraj zjadl ladnie wszystko co dostal, jeszcze byla dokladka. Po wieczornym spacerze wyraznie dawal do zrozumienia, ze czeka na jedzonko. Dzisiejszy obiad, to nawet nie pol porcji tego co wczoraj, pije tez niewiele. Albo meczy go ten upal, albo zle sie czuje. I jeszcze jedno. Gdy wczoraj wieczorem zgasilam lampke, co chwile wstawal i krecil sie w kolko. Wstawalam, tulilam, glaskalam, kladl sie, a za chwile znowu tuptal. i tak wiele razy... Kilka razy kaszlal (dostaje leki na serduszko). Jest chyba calkowicie gluchy, nawet jak klaszcze, nie reaguje. Bardzo jest biedniusi.1 point
-
Miałam dzisiaj pierwszy i to sensowny telefon w sprawie DT. Pani dzwoniła z Zamościa. Brzmiała bardzo rozsądnie, przedstawiłam jej wszystko, jak jest... Niestety, to mieszkanie w bloku, więc jest trudniej. Obawiamy się obie, że sunia może dziabnąć, gdy będzie pod ścianą. Do tego nagle wyrwana z dotąd znanego miejsca, obolała... i w środku miasta... i ona, dzikusek... Spokój swoją drogą, ale przecież z takim psem w bloku trzeba wychodzić na dwór na smyczce i w szeleczkach, toniełatwe zadanie dla psa żyjącego obok ludzi. Pani obiecała przeanalizować za i przeciw i oddzwonić. Jest gotowa na pracę z suczką, czego dowodem jest to, że chciała ją odwiedzić kilka razy w tym miejscu i ją oswajać. Ale myślała, że sunia jest w Zamościu, tak to się skomplikowało... No i ten blok. Są to dwie trudności, które trzeba przemyśleć. Na razie więc mamy małe światełko w tunelu, ale ledwo się tlące... Oczywiście do Pani trzeba by zorganizować transport oraz ją wspierać w DT. Oprócz karmy, szeleczek i radą. Nie rozmawiałam jeszcze o warunkach tymczasowania, ale uważałam, że to nie czas i miejsce. Niech Pani na spokojnie się zastanowi. Potem będę się martwić skąd naw szystko brac pieniądze... i męczyć gminę... i łapać sunię. Pani mocno przejęła się losem suni, chciałaby dac jej szansę (strasznie się przejęła, że potem sunia miałaby wrócić do siebie), ale jednak podchodzimy do tego rozsądnie. Potrzebne sa kciuki za dobrą decyzję.1 point
-
1 point
-
1 point
-
jak pojadę na PA to mogę wyrwać :D Ale nieskromnie powiem że jeszcze z paru domków mogłabym powyrywać :D1 point
-
Maurycy jak pączek w maśle ! Wygląda pięknie i dostojnie. Dobrze, ze został u Ciebie Joasiu. Alpinkę pamiętam. Miała dużo szczęścia, bo dosyć szybko znalazła cudowny dom ! Kochane ślicznoty !!!1 point
-
Dziewczynki mnóstwo dobrych myśli i kciuków potrzebne :) oby to był ten jeden jedyny i wymarzony dom :)1 point
-
Aleee fajne foty. :) Ale i psiur fajny :) Takie foty to dają napęd na pewno ANECIK by kolejnym pomagać :)1 point
-
Z calych sil zacisniete!!!!1 point
-
Dostałam info od Emiś, że pani Patrycja jest umówiona w hoteliku dzisiaj wieczorem. Prosimy o kciuki za Kapselka, oby się zaprezentował jak najlepiej1 point
-
Niesamowite !!! Cudowny psiulek. Hrabia na salonach i na wywczasach. Lepiej nie mógł trafić. I to dzięki komu ? ANECIK !!!1 point
-
A gdzie dokładnie to spotkanie i kiedy? Może też mi się uda w końcu gada uściskać.1 point
-
1 point
-
ależ super wieści :) dzwonię do Emiś ale na razie nie odbiera. Spróbuję za pół godzinki :)1 point
-
Ataku nie było do tej pory, Boguś jest grzeczny, śpi na łózku, nie warczy jak ktoś sie na nim wierci, nie zaczepia psów. Jedyne co to dobrze, by mu było zdjąć kamień nazębny1 point
-
elik- to jest osoba chętna na adopcję:) tylko podejrzewam, że najpierw chce pieska poznać nim podejmie ostateczną decyzję:) Szkoda, że tu nie ma dziewczyn, bo pani Patrycja już mi nie odpisała i nie wiem, czy ustaliła coś z hotelikiem????? KCIUKI nie zaszkodzą;)1 point
-
Ale uczta dla ducha takie zdjęcia:):):) Natalko mam rozwiązanie :):) Ty z Sarunią na łożko, a Konrad z Fleczerkiem na kanapę:):) Poszewki zlikwidować i już. A tak na poważnie to super pasiaki mają u Was i bardzo fajna z nich parka:) A Fleczer boski w tej pozycji na trzecim zdjęciu Musimy Was sklonować i będzie super domek dla kolejnej bidy:) Serdecznie pozdrawiamy:)1 point
-
Bardzo bym chciała pomoc przy spacerach. Psy jak są wybiegane, są spokojne. A tak szczekają i stwarzają napięcie. I albo z nimi chodzę a pracuję w nocy i jestem nerwowa z niewyspania. Albo z nimi nie chodzę, mają podwórko do dyspozycji i jestem nerwowa bo szczekają bez sensu i czuję się wobec nich winna. Znajoma obiecała pomoc w zorganizowaniu wolontariuszy. Mam jej wysłać zdjęcie psów, żeby było widać jakie są.1 point
-
Może trzeba dać ogłoszenie, że potrzebni są wolontariusze?1 point
-
Tolu, miałaś rację, Auris trafiła do RAJU !1 point
-
Zapiszę sobie wątek. Tysia, podziwiam Twoją determinację w walce o te psiaki. Też uważam, ze priorytetem jest sterylka suczek i kastracja. Podeślij mi nr konta. Wpłacę trochę grosza na ten cel. Czy nikt się nie odezwał z ogłoszeń w spr. DT? Może na tych ogłoszeniach, które rozwiesiłaś, napisać, że za wynagrodzeniem? Moze będzie większy odzew.1 point
-
taką dostałam wiadomośc:) Dzień dobry, czy można we wtorek ok godz 17 podjechać do Sarnowa poznac pieska, wziąć na spacer? Pozdrawiam Patrycja Zablokuj użytkownika pozwoliłam sobie odpisać, bo nie wiem czy Martika lub Emiź tu zajrzą, że spotkanie jest jak najbardziej możliwe tylko prosze jeszcze zadzwonić pod numer 664 768 580 bezpośrednio do hoteliku by ustalić szczegóły:) trzymam kciuki!1 point
-
1 point
-
1 point
-
Bez zbadania psa nikt Ci tego nie powie. Jeśli okaże się, że objawy mogą wskazywać na poważny problem i istnieje ryzyko podłoża neurologicznego to niewykluczone, że będzie to przesłanka do wykonania rezonansu magnetycznego głowy. Poza tym podstawowa kontrola okulistyczna, czyli badanie oftalmoskopem. Od tego warto byłoby zacząć, ale takie badanie powinien wykonać wet biegły w okulistyce.1 point
-
Jeżeli te objawy zdarzają się nieregularnie to należy raczej obstawiać problemy neurologiczne - być może dotyczące np. nawracającego stanu zapalnego nerwu zawiadującego zwieraczem źrenicy albo mającego źródło głębiej, w mózgu. Bez specjalistycznej diagnostyki nie ma możliwości znalezienia przyczyny - w tej sprawie powinien się wypowiedzieć wet biegły w okulistyce / neurologii.1 point
-
1 point
-
Ok , będę kombinować . Rozumiem , że spotkanie na obrzeżach Wrocławia ?1 point
-
Bogumilku zaglada ciotka z wielkimi pozdrowieniami lada dzien juz bedzie Olenka1 point
-
W sobotę w ramach przygotowań do badania ERG Remik był na badaniach krwi (morfologia i podstawowa biochemia), które wyszły bardzo dobrze. Przy okazji został zaszczepiony, a także doktor obejrzał Remika wzdłuż i wszerz, pod kątem wygryzania się. Jeszcze nie wiemy, czy i na co to może być alergia. Remik dostał do łykania VetoSkin. Zobaczymy, czy przestanie się wygryzać i czy skóra przestanie go swędzieć. W poniedziałek byliśmy na badaniu ERG. Wynik ERG potwierdził wcześniejsze przypuszczenia. Niestety na lewe oko Remik już nie widzi, w najlepszym razie odróżnia tylko jasność od ciemności. Na prawe oko widzi, ale w ok. 67%. Aby zapobiec dalszej utracie wzroku Remik bierze od wtorku suplement - Ocu-Glo. Za 3 miesiące kontrolne ERG, aby sprawdzić, czy ten lek chorobę Remika zatrzymuje/spowalnia. Jakkolwiek te wyniki brzmią Remik nadal jest wesołym pieszczochem Remikiem. Po jednodniowej senności spowodowanej narkozą, odzyskał już siły. I czeka na nowy dom. Co do kosztów badań to wpiszę je w 2 poście - rozliczeniowym - a zdjęcia faktur zamieszczę w weekend. Bardzo dziękujemy za wsparcie i trzymajcie teraz przez 3 miesiące (i nie tylko) kciuki. Żeby Remikowe leki były skuteczne. A i może jakaś miła rodzina się w międzyczasie odnajdzie :)1 point
-
Otrzymałam pieniądze z bazarku od Poker 75 zł i dopłatę z bazarku od Gusiaczka 4 zł. Bardzo dziękuję, wpisałam w rozliczenie. Pani Ania z rodziną i psiakami wczasuje się nad morzem. Skradłam zdjęcie z fb1 point
-
Nie ma to jak malowanie z zwierzakami w domu.Właśnie mam malowanie kuchni, a jak to onegdaj bywało to w domu centralny punkt, wszystkie drogi prowadzą przez kuchnię. Żeby malowanie nie było nudne, małe koty wlazły do worka z zeskrobaną farbą roznosząc jego zawartość. Bulimka i Leon za wszelką cenę chcieli zjadać zeskrobaną farbę i byli zawiedzeni, że im nie pozwalam. Emilka niechcący weszła w kuwetę z farbą robiąc potem żółte plamy na podłodze, Bulimka nie była gorsza tylko jej łapki robiły ślady na kostce przed domem. Do tego jedno z kociąt nie wiem dlaczego ma żółte łatki. Cormac i Leon mają nowe białe łatki bo dziwnym trafem nie zmieścili się w drzwiach wycierając świeżo malowaną futrynę, farba miała być szybkoschnąca i zgadza się na dożej sierści zasycha bardzo szybko.Poprawki będą na futrynie jak chłopcy pójdą spać. Dobrze, że choć dorosłe koty i Bugi na wszelki nie kręcili się po mieszkaniu.1 point
-
1 point
-
Dziś byłam ze swoimi dzieciakami w odwiedzinach w Psiej Chacie. Kilka słów o Krabulcu: Krab wariatuńcio. Domaga się głasków, a jak ich nie dostaje to szczeka, albo podgryza (najczęściej w pupę ;) ) Bardzo dobrze sobie radzi w protezie. Jest grzeczny przy jej zakładaniu - generalnie psy przy Pawle są bardzo grzeczne :) Krab to mistrz zamieszania - do innych samców wyrywny, potrafi wszczynać awantury. Wszędzie go pełno. Fajną rzecz dziś zobaczyłam. Krab bardzo kocha wodę. Ma takie duże wiaderko, w którym jest zawsze świeża woda do picia. Krab potrafi cały łeb do tego wiaderka włożyć oraz przednie łapy. Ma przy tym dużo frajdy :) Generalnie łobuz kochany1 point
-
na wizycie u doktora w zeszłą niedzielę gdy Dieselek kichnął dr Mirkowski z jego wydzieliny z nosa pobranej na szkiełko zrobił takie antidotum na grzyby -płyn do picia przez 4 dnia, metoda taka stosowana jest przez pediatrów kilka zdjęć Dieselka z 02 lipca adresatka z Światowego Dnia Psa , Ralfik dostał taką zieloną1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point