Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/08/16 in all areas
-
Tak jak Beata Pisze...Bruni pożarł drzwi w mieszkaniu mojej siostry co najlepsze wynajmowanym, więc to był mój najdroższy wyjazd do Strzelina hahaha.Ogólnie Bruni jest grzeczny nie sprawia żadnych problemów. Ma apetyt, super extra dogaduje się z Niną. Zjada wszystkie owoce jakie mu się da i podobnie z warzywami :) Jest leczony zapalenie oskrzeli już ponad dwa tyg niestety nie ma super efektów. Zdj RTG zrobione więc przynajmniej mamy pewność że to nie serducho. Okazało się tez że ten gagatek niedowidzi :) Wiosna! :) Zakochańce <32 points
-
Włochate termoforki są najskuteczniejsze :). (Przeczytałam ostatni wpis na Jędrusiowym blogu i zapragnęłam obejrzeć "Syna Szawła" (choć do takich filmów muszę mieć odpowiedni nastrój) - mądry, wrażliwy Chłopak z Waszego Jędrka!).2 points
-
Dzisiaj mam dostać wyczekiwane fanty z Holandii od Mariusza PP. To będzie znów fajny bazarek, chyba już 4 albo nawet 5 odsłona ;) BAZAR GOTOWY2 points
-
[IMG]http://i49.tinypic.com/htzbkz.jpg[/IMG] Tę ślicznotę jola_li przytargała z Mazur. To kolejny psiak, który trafił do rodziny, która tak naprawdę nie powinna mieć żadnego psa:shake: Mała ma na imię Sara, ale całkiem to do niej nie pasuje i na nie nie reaguje. Pasuje do niej [B]Hopka[/B], bo skacze jak pchełka - z czterech łapek w górę, prosto na... kolanka:evil_lol: Malizna ma pewnie ok. 5-6 miesięcy, bo właśnie wymienia ząbki. Waży może ze 2 kg - góra! Taki yorczek na długich nożynkach. Za jedzenie odda absolutnie wszystko, więc pewnikiem niedługo proporcje nieco się... wyrównają:diabloti: Na szczęście, marny początek żywota nie odbił się na Hopce negatywnie. Ma co prawda swoje małe straszki (głównie boi się dotyku "od góry"), ale ogólnie jest pogodnym, rozbrykanym i wiecznie gotowym do zabawy psiątkiem. No i wieeeeeelką przytulanką:loveu: Bardzo się pilnuje, przybiega jak strzała na każde zawołanie. Z moim stadkiem dogadała się bardzo szybko. Obawiała się nieco Lili (nawet na nią poszczekiwała), ale gdy Lili traciła zainteresowanie Nowicjuszką, ta sama za nią biegła i próbowała jednak podtrzymać znajomość. Na Piękną Helenę (kicię) najpierw zareagowała całkowitą obojętnością, a potem próbowała gonić, żeby też się włączyła do zabawy. Odwołana - natychmiast odpuszczała. Przypilnowana, zachowuje czystość. Nie jest też zawołanym szkodnikiem, choć interesują ją wszelkie frędzelki, rogi poduszek, no i kapcie:razz: W czwartek pojedziemy do Doktora na przegląd techniczny, potwierdzimy wiek, opracujemy plan i... ogłosimy casting na domek;)1 point
-
Stęskniłam się bardzo, mam nadzieję, że Loluś też i przyjedzie :) Loluś w samolocie :) autko też ma :)1 point
-
Skoro nie masz płotu, a psy są na zewnątrz, to rozwiązaniem jest duży kojec. Siatka i słupki są stosunkowo tanie a resztę można zrobić we własnym zakresie. Nie oduczysz psów ganiać po polach skoro mają taką możliwość. Myśliwi mogą je zastrzelić lub mogą Ci zarzucić, że psy zagryzły jakąś zwierzynę i wtedy zapłacisz więcej niż koszt budowy kojca. Mogą też zaatakować kogoś i będziesz miała duży problem. Zachowujesz się bardzo nieodpowiedzialnie. Po co brałaś psy skoro nie możesz zapewnić im bezpieczeństwa?1 point
-
Heniutek Pięknooki ! Co On ma w tych oczach ? Patrzy takim wzrokiem jakby wszystko o człowieku wiedział.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
O! właśnie tak !!!! :) będę to i sobie powtarzać, bo coś mnie jednak w żołądku ściska :( :(1 point
-
Dzięki Alu :-) Wczoraj założyliśmy alarm i monitoring w domu Rodziców. Oczywiście hieny już mnie nawiedzały - miałam pytanie czy nie sprzedaję Taty kolekcji (właściwie to tuż po śmierci), kolejne były o dom. Trudno ludziom zrozumieć, że nie sprzedaję. Dom początkowo chcieliśmy podremontować i wynająć ale jak sobie wczoraj posiedzieliśmy w ogrodzie, to deko zmieniliśmy zdanie i oboje łamiemy się by zmienić (tak czy inaczej) ogrzewanie na gazowe i mieć dom na weekendy i wypady w lecie. Ogólnie mnie brzydzą pytania głównie o rzeczy. Jednakże miałam też okazję poznać przyjaciół i "przyjaciół" i bez żalu kilka znajomości pokończyć. Aktualnie leczę się z zapalenia płuc, które zafundowałam sobie przez przeziębienie przeziębienia - nie miałam czasu nawet na lekarza a jak się okazuje Tabcin nie leczy zapalenia oskrzeli ;-) Staramy się żyć normalnie. Aga nareszcie wróciła do szkoły i już łapie dobre oceny. We wtorek rusza do Instytutu Węgierskiego na film Chłopcy z Placu Broni, pod koniec miesiąca wyjeżdża na zieloną szkołę w okolice Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego ale oglądać go nie będzie - budżet nie przewiduje tej atrakcji za 12 zł. Będą za to mieć wycieczkę w drodze powrotnej do Warszawy, do Świebodzina, gdzie cytat: "dzieci zobaczą za darmo postać Chrystusa w formie posągu"... komentować nie będę ;-)1 point
-
Ten jakże szczery uśmiech powinien Was uspokoić - MUSI być dobrze! :)1 point
-
Myślę, że nie może. Nie tylko wyżeł, ale każdy inny pies nie może mieszkać w kojcu. Bo tam nie mieszka człowiek, a pies powinien mieszkać z człowiekiem, gdyż taka jego psia uroda jest. Zatem wyjście jest takie: zamieszkać z psem w kojcu, albo dać sobie teraz na wstrzymanie z psem, dorosnąć, a potem spłodzić syna, zasadzić drzewo, zbudować dom z ogrodzeniem i zamieszkać tam razem z łyżwem... przepraszam - z wyżłem, nie oglądając się już na nielubienie rodziców. A do tego czasu grać na ukulele. Bez psa. PS. Bou, co Ty wypisujesz?1 point
-
Tolka, oni nie mają na koncie żadnych zaginięć, a przecież nasza Wenka bardzo przyjazna i nie bardzo płochliwa, więc nie w głowie jej ucieczki ;) Będzie dobrze!1 point
-
To faktycznie teraz jest wielki problem skoro właściciele teraz nie chcą oddać psa :( Ta bezsilność :/ Ale się Almie Pańciostwo znalazło :D Leoś widać szczęśliwy :) Zdrowia życzę! Nie rozumiem ludzi, którym pies do niczego nie jest potrzebny, nie dbają o niego, nie stać ich na niego, a jednak musi u nich być i swoje w życiu odcierpieć :(1 point
-
1 point
-
Napisałabym coś więcej, ale nie moge przestać się śmiać :D Tak sypiają grzeczne pieski:1 point
-
1 point
-
Pamiętam jak przyjechał do nas Irys z Wojtyszek - ledwo się toczył, bo w kojcu tylko leżał i jadł jakieś świństwo, a po kilku tygodniach wysmuklił się pięknie. Mam nadzieję, że z Karolcią będzie podobnie. Ciężko wchodzi jej sucha karma, mieszam jej z mokrą, aby w ogóle chciała ruszyć. Zatem nie jest jakaś żarta, a to dobry znak. A tak piliśmy z mężem poranną kawę na słoneczku w towarzystwie "małej czarnej" :)1 point
-
Pozdrawiam Was serdecznie, za Atoska trzymam kciuki. Jesteś wspaniała, dzielna, pełna miłości i fajnego poczucia humoru. Myślę, że dajesz całą siebie, to dla Atosa cud , że trafił na Ciebie. Z ogromną przyjemnością wpadam tutaj, pomimo niestety niezbyt dobrych wieści, wieje tu troską i ciepłem. To lubię. :)1 point
-
fotki tak rozczulające, że aż "oczy się pocą".....1 point
-
1 point
-
Dawno mnie tu nie było. Podziwiam Marlene i Karmen, za olbrzymie postepy jakie poczynila w tak krotkim czasie. Co do nowego domu, to i ciesze sie i martwie. Sama nie wiem, co bardziej.1 point
-
wodny piesek Ralfik wodołaz z cała gromadką1 point
-
Wiecie, co, mnie tak naprawdę niewiele jest potrzeba do szczęścia. Widok tych uśmiechniętych pyszczków, Jacek obok i jest super:)1 point
-
XIV. Daisy Żółta dziewuszka urodzona 14.10.2013 oddana, bo była niegrzeczna... Adoptowana 10.08.2015 z Stowarzyszenia Dogi Adopcje. Skleja nasze serca po odejściu od nas Saby, jest lekiem na wielką pustkę. Nasza kochana zołza!1 point