Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/29/16 in all areas

  1. Dziekuje:)W wielkiej tajemnicy przyjade:)Ostatnio moj Jacek powiedzial"zeby nie pies to bys pewnie nie przyjechala:) Dla niewtajemniczonych;)Moj syn Jacus mieszka na Ursynowie:)))))))))))))))))))))))))))))
    2 points
  2. Niekoniecznie. Zdarza mu się posikiwać jak się ekscytuje. Jak się cieszy też.
    1 point
  3. Miała szelki i obrożę. Szelki zdjęliśmy, bo dla psa w boksie praktyczniejsza jest obroża i nie ma zagrożenia, że zostanie pożarta:) Kaśka się bardzo ośmieliła, jest wesoła, ma dużo energii, ogromny apetyt. Kontakt z człowiekiem jest dla niej niezmiernie ważny. Już biega bez smyczy i niemal cały czas łazi przy człowieku, prawie przy samej nodze. Z psami nadal bardzo fajnie, tylko na większe osobniki szczeka. Jest wielkim pieszczochem i zaczęła być zazdrosna o inne psy - kiedy się chce pogłaskać któregoś, Kaśka momentalnie podłazi pod ręce i "mimochodem" odpycha go swoich ciałkiem:) Zaczyna już wszystkie potrzeby załatwiać poza boksem. Trochę się zaczęła za bardzo cieszyć jak się ją wypuszcza z boksu - obskakuje z ogromnym impetem. Ale wystarczy stać spokojnie z rękami opuszczonymi i poczekać aż jej ta pierwsza radość minie i jest ok:) Próbowała jej uczyć siad, ale póki co ni w ząb nie kapuje o co chodzi:)
    1 point
  4. Sarunia, masz rację. Dzień bez odwiedzin u Ewuni i Jej Rodzinki, to dzień stracony.
    1 point
  5. Aż się cieple robi na sercu, jak się do Was zagląda Ewuniu !!!!!!!!!! Wspaniały spacerek, cudne zdjęcia - można się naprawdę tutaj ogrzać ciepłem, miłością - ogólnie sielanką!!!!!!!!!!! Buziaki Kochani - powodzenia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    1 point
  6. Odmiana Rokusia jest wrecz niewiarygodna!!! Bardzo, bardzo ciesze sie z Wami :)
    1 point
  7. Ogromnie się cieszę, życzę dużo miłości w nowym domu! Dziękuję anecik i wszystkim, którzy pomogli Hopci w rozpoczęciu nowego życia!
    1 point
  8. Dzięki kiyoshi - nasz zmasowany atak przyniósł oczekiwany efekt w przypadku Melby :) Bilet będzie potrzebował trochę socjalizacji, ale tu liczę na Pawła i hotelik w papryczkowie ;) konfirm - z Radys Bilet będzie ósmy :)
    1 point
  9. A moje cieszą się, że nie zapewniam im takich atrakcji :D Marta, to nawet ja dodałam na dogo fotki, a Ty nie? Wstydziłabyś się.
    1 point
  10. O matko kochana xd szatana masz w domu :P opętany kot xd
    1 point
  11. Wyróżniłam Snikersa na Warszawę. Oby ktoś go wypatrzył... EDIT: Link do wyróżnionego ogłoszenia: http://olx.pl/oferta/rodzinny-lagodny-pies-CID103-IDeK707.html
    1 point
  12. Kochana Maszeńka <3 Jednak moja miłość do mamutów chyba nigdy nie wygaśnie.
    1 point
  13. Jeśli dobrze wszystko pójdzie, to w czwartek przyjedzie do nas Bilet - przestraszone psie dziecko.
    1 point
  14. Piękności, a z braciszkiem wyglądają jak stare, dobre małżeństwo :)
    1 point
  15. Ja pierniczę, skąd takie kałmuki się biorą? Anetko, przelałam dla Polci 86,25 z bazarku Proszę potwierdź, jak pieniążki dotrą
    1 point
  16. Już nie trzeba trzymać. Arielka ma DOM. Mało tego Arielka jest już w swoim domku. cudnym, wspaniałym, ciepłym domku. mamcia to Pani weterynarz więc opiekę weterynaryjną będzie miała na co dzień. Mam nawet kilka zdjęć - zaraz wrzucę :)
    1 point
  17. Wplacilam troche, prosze polowe jako deklaracje a polowe jako bonus.
    1 point
  18. Mam wszystkie wpłaty z mojego bazarku. Bardzo dziękuję. Uzbierałyśmy 136,50 zł. Dokładam do 140 zł i dzielimy 60% na Morelkę czyli 84 zł i 40% na Hopcię czyli 56 zł Wpisuję w rozliczenia dziewczyn
    1 point
  19. No to teraz leczenie i będzie dobrze. Zawsze jednak lepiej być czujnym niż coś przeoczyć.
    1 point
  20. Witajcie po Świętach:) Bardzo dziękujemy za życzenia! Jakoś wyszliśmy na prostą i po gorszym momencie, Semik znowu czuje się dobrze. Na spacerze pokrzykuje na rozbawione towarzystwo, pilnuje porządku w stadzie i coraz częściej podbiega uśmiechnięty do Rokusia, który przyjmuje te gesty przyjaźni z zadowoleniem:) Dwaj starsi panowie ustalają rytm naszego dnia, spacerów i życia ogólnie, ale dobrze nam z tym:) A tak leniwie spacerowaliśmy w niedzielę: Mieliśy ambicje, żeby złapać na jednym zdjęciu wszystkie nasze psiaki:
    1 point
  21. Misie są fajne dopóki się ich nie ogoli :) potem są jeszcze fajniejsze :v ja miałam święta fryzjerskie - wszystkie pieski mam nowe :p
    1 point
  22. Psy jedzą tłuste wieprzowe odpadki z rzeźni i nie wychodzą nigdy poza boksy. Stąd otyłość.
    1 point
  23. ogólnie jest super ,mega pozytywny ,w niedzielę byliśmy w lesie nieopodal strzelnicy LOKu , za 1szym razem wystraszył się strzału , był troszkę niepewny , ale potem się wyciszył , zajął patykami i tropoieniem zwierzątek , bo tego jeszcze troszkę jest u nas , na szczęście . Spotkaliśmy też 3 letniego ASTa , przecudnej urody , troszkę poszaleli ....najśmieszniejsze , to jest to , ze mały woli towarzystwo dużych psów tak na szybko
    1 point
  24. Nie mówcie na nią Smutaska. To ją stygmatyzuje. Jest fajną , trochę zamyśloną sunią.
    1 point
  25. Może więc ma zapalenie krtani, skoro przełyk drożny. Już prawie po świętach, mam nadzieję, że jutrzejsza wizyta u weta wszystko wyjaśni. Powodzenia.
    1 point
  26. Aniołek byłby :D Fot nie mam poza tym co na fb lub tu wrzucałam. A filmiki, to się z Iga robi tak. Boltos ogarnia temat, bądź tam ;)
    1 point
  27. Ewuniu, Tobie, Jackowi, Seminiowi, Barsuni, Peruszce i Rokusiowi życzymy
    1 point
  28. Madie, Tobie również wielkie dzięki za serce, czas i poświęcenie :) To dzięki Tobie suńka jest już bezpieczna. Bardzo się cieszę, że Cię poznałam osobiście, bo Takie pozytywnie zakręcone osoby to skarb i sól tej ziemi :) Wiele się też nie rozpiszę, bo trochę padam na pyszczydło po tej wyprawie. Ale mniej więcej wyglądało to tak, że po przyjeździe do Jeleniewa i zlokalizowaniu sklepu poszłyśmy zapytać o psa. Panie sklepowe powiedziały, że psa nie widziały od prawie tygodnia. Miny nam zrzedły, ale postanowiłyśmy wrócić parę kilometrów przed Jeleniewo, bo tam mignął nam jakiś czarno-biały piesek. Wróciłyśmy, ale to był miejscowy jakiś psinek na swoich włościach. Postanowiłyśmy pojechać jeszcze raz do Jeleniewa i pokręcić się trochę licząc, że może dopisze nam szczęście. Po paru rundkach, kiedy straciłyśmy nadzieję, kicający psinek się pojawił tuż przed nami! W te pędy zaparkowałysmy samochów i z jedzeniem ruszyłyśmy di psiny. Psina była nawet zainteresowana nami, ale z bezpiecznej odległosci. Nie będę pisać ile za nią po różnych krzakach i cmentarzach ganiałyśmy, ile wabiłyśmy - nic z tego! Kiedy myślałyśmy, że wrócimy tylko ze zdjęciem suni i wiadomością, że żyje, pojawił się mocno trunkowy pan, który zagadnięty, przyznał, że psa zna dobrze, pies do niego przychodzi, i w dodatku zachęcony nagrodą pieniężną, zadeklarwoł się, że psa zaraz nam przyniesie! I tak się stało :) Pies podszedł do niego i dał się wziąć rzeczywiście na ręce, a pan nam go przyniósł. Okazało się, że to sunia, łapa była złamana,bo psiama wpadła pod samochód :( Suńka przerażona na maxa dała sobie założyć obrożę, szelki i zapiąć smycz, ale o chodzeniu na smyczy nie było mowy - przerażenie i pies leży jak kamień, więc Madie psa wzięła w objęcia i zaniosła do samochodu, a uszczęliwiony dwoma stówami pan składał nam życzenia świąteczne kilka razy :D Psinka w podróży przerażona (pewnie pierwszy raz jechała samochodem i to od razu w tak długą podróż), ale pod kojącą dłonią Magie uspokoiła się i nawet trochę spała. Teraz w lecznicy bidulka sama, ale przynajmniej wszystkiego się dowiemy o niej. Będzie miała badania zwłaszcza w kierunku babeszjozy po tych ohydnych kleszczach! No i dowiemy się co z łapką, bo nie wygląda ona dobrze :( Madie zostawiła sporą sumę do dyspozycji w lecznicy, paliwem i kosztami złapania suni przez usłużnego pana podzieliłyśmy się po połowie. To na razie tyle, idę się upić z radości :D
    1 point
  29. Wszystkim Skarpetowiczom i sympatykom Skarpety Owczarkowej życzę ...
    1 point
  30. Zamiast robić ogłoszenia popracuj nad siostrą :)
    1 point
  31. Teraz ty naprawiasz ścianę. Może wtedy zrozumiesz, że Rozalindy miejsce jest W KOJCU. Ona jest niereformowalna!! PS oczywiście ze ja będę musiał ja naprawić, ale co popyskuję to moje....
    1 point
  32. Trzymam kciuki za brak "niespodzianek" po powrocie! Czy macie okna czyste, czy też nie do końca, życzę Wam na Święta radości i słońca!
    1 point
  33. Mattilu, bardzo Ci dziękuję, ale ogłoszenia będę robiła sama (żeby móc je co tydzień odnawiać). Jeśli panie podtrzymają chęć oddania Rokiego. Na razie się nie odzywają, a ja ich nie widuję. Z ostatniej rozmowy wynika, że jedna z pań jest przeciwna oddaniu go, co chyba mnie nie cieszy, bo to oznacza całe psie życie z krótkimi szarpanymi (z obu stron) spacerami. Rokiego wyraźnie ciągnie przestrzeń i towarzystwo innych psów. Niestety, tu tego mieć nie będzie :(... Z ostatniej chwili - Roki jednak szuka domu. Po Świętach ruszam z ogłoszeniami. Mattilu, Wspaniała Hopusiowa Rodzinko i Wszyscy Jej Przyjaciele - niech Wasze Święta spokojne i radosne będą!
    1 point
  34. Kochane dziewczyny z powodów losowo-wyborowych mamy na utrzymaniu w hotelach i w DT aż 5 psów: Perełkę, Gruszkę, Telesfora, Mojrę i częściowo Yumę. Yuma miała iść pod opiekę Ani B, ale z pewnych względów jej przeprowadzka do Krakowa się odwlekła. To prawie 1000 zł opłat hotelowych plus wydatki na weta i karmę (dt). Niestety zbiórki na wydarzeniach nie pokrywają wydatków :( Czy ktoś mógłby zrobić na dogo bazarek na te psiaki? Fanty jakoś zbierzemy i dostarczymy. czy któryś z tych piesków ma swój wątek na dogomanii?? bo...z tego co się orientuje na dogo można zbierać pieniążdze (też z bazarków) tylko na psy które mają swoje wątki (jeśli się myle, przepraszam za zamieszanie) Jeśli jest wątek chociaż jednego- to wystarczy. Ja mogę za darmo i z pełnym zaangażowaniem obiecać ogłoszenia dla tej gromady- bardzo często odnawiane i stale monitorowane- jeśli byłyby potrzebne, wystarczy słowo:)
    1 point
  35. Dzięki za zainteresowanie. Juz czwarty post mi zżera. Napiszę krótko: Kazik kocha bardziej swojego Pana (męska przyjaźń):angryy:, mnie czasem też "z łaski na uciechę' okaże szczyptę uczucia. Ale gdy się zbiera na burzę- to mnie siada na kolanach:evil_lol:. Kocham mojego "Cymbała" i "Chrońdupka"(to pieszczotliwe przezwiska). Kazik pozdrawia wszystkich, którzy Go lubią!
    1 point
  36. Kaziul je wszystkiego po troszku. Jest bardzo wybredny. Mleczka dajemy bardzo mało (moim kotom bezdomnym tez nie daję- choć je lubią). Ale wisienki i winogrono po prostu UWIELBIA! Poza tym jest PRZEKOCHANYM SŁODZIAKIEM lubiącym wszystkich ludzi i wszystkie psy! Pozdrawiamy![quote name='lilk_a']twaróg i kefir jak najbardziej pożądane , co do mleka , jeżeli go toleruje to też może pić całkiem spokojnie , owoce , jeżeli lubi i te pestkowe może jeść do oporu , jednak potem trzeba się liczyć z trochę luźniejszą kupką :)[/QUOTE]
    1 point
  37. Kaziul je tak znikome ilości tych produktów, że mu nie zaszkodzą. Poza tym to, że nie 'działałam" na dogo i mam w związku z tym mniej postów- nie znaczy, że mam mniej doświadczenia w opiece nad zwierzętami. Dziękuje wszak za dobre rady. Pozdrawiamy z Kazikiem [quote name='inga.mm']Dobrze, że Kazio nie jest świadomy tego co sie wokół niego dzieje. Wspaniały pies, wspaniała walka o niego i kiepskie zakończenie. Dajcie już spokój. To nikomu nie służy. Kama, powstrzymaj swoje komentarze na temat lecznicy czy innych osób, bo to jest szkalowanie karalne. Co do żywienia psów z mojego doświadczenia, chudy twarożek - tak, w umiarkowanych ilościach, mleko - nie, bo rozwalnia. Czasem daje jako nagrodę odrobinę kefiru lub jogurtu. Wiśni i innych pestkowych - nie, natomiast jabłuszka, banany - tak, jeśli nie będą zatykały wypróżniania.[/QUOTE]
    1 point
  38. Dzięki "hebanowa' Nikt nie jest do końca zły, tak, jak nikt nie jest do końca dobry. "Azylowi" i Sforze trafiła się "złota kura', którą chciały maksymalnie wykorzystać. I mozliwe, że pieniądze zgromadzone na Kazia poszłyby na inne psiaki. Możliwe.... Ale sposób pozyskania tych pieniędzy i traktowania tego psa tak BEZ SERCA burzy moją krew do dzisiaj. Najbardziej wyrzucam sobie fakt, że pozwoliłam sobą manipulować i pozwalałam na to 'grzebanie" w ranie w celach pokazowych. I że chciałam się "odciąć" od tego procederu.....oddając Kazia. Codziennie Go za to przepraszam! Ale cieszę się, że miałam siłę do walki. Kazio miał robione wszelkie badania diagnostyczne w kierunku chorób trzustki i układy pokarmowego. Wszystko jest w normie. Oczywiście za jakis czas powtórzymy te badania. Kazik jest na karmie weterynaryjnej ale on jest przede wszystkim' nabiałowcem". I niestety, może coś robię źle ale daję mu na przekąskę: chudy, biały twarożek, mleczko, (za którym przepada) i gotowane mięsko. No i wszelkiego rodzaju owoce (miał nawet przez moment przezwisko: "Wisienka"). Nie chciałabym więcej się udzielać na tym wątku, bojąc się powrotu złych emocji, więc nie będę odpowiadać na atakujące mnie posty. Pozdrawiam wszystkich uczestników tego wątku (WYBACZYŁAM WSZYSTKIM DOGOMANIAKOM ATAKI NA MNIE).
    1 point
  39. Witam Wszystkie nowe wiadomości i zdjęcia (również pooperacyjne) są na Fb na moim i Kazia profilu Kazik miał operacje oczka- niestety było nie do uratowania. Wspaniały lekarz z Łodzi na nowo wymodelował mu powiekę i teraz Kaziowi nawet rzęski z powrotem rosną. Oczywiście nie muszę nadmieniać, że wszystko płacę ze swoich prywatnych pieniędzy. Kazika kochamy bardzo i on nas kocha. Nazywamy go "Chrońdupkiem" bo uwielbia wprost siadać doopką na kolanach. Jest to super niewygodna pozycja, przednie łapy mu wiszą ale on uparcie ją wybiera. Kocha wszystkie psy (tych dużych trochę sie boi, no cóż- wszak oko stracił przez innego psa!!!). Kocha wszystkich ludzi, choć nie jest wylewny- raczej ciekawski. Miśkę- swoja siostrzyczkę uwielbia z wzajemnością (to ta grubaska). Ma teraz nowego braciszka- OLBRZYMIEGO znajdę, któremu usiłujemy znaleźć dom ale z miernym skutkiem. Na temat sprawy sądowej- nie mogę się wypowiadać. A "Azyl"?, no cóż..... SZALEJE!!!! Przewidywałam, że jeszcze o tej organizacji usłyszymy.... i słychać ją bardzo głośno: 1. Z przeszkadzania w działaniu ŁTOnZ i nie tylko (wątek "Wielka Akcja ŁTOnZ") 2. Z promowania Wojtyszek[- wszak Lonio S.- to koleżka bardzo dobry). http://www.dogomania.pl/forum/threads/216850-Manifestacja-przeciwko-FABRYCE-PSÓW-w-WOJTYSZKACH-09-11-2011-Sieradz (ta przydługa wypowiedź podpisana AxxxxJxxxxx ) Poza tym, gdzie ja- tam ona, na wszystkich wątkach. I sieje ferment pod różnymi nickami.
    1 point
  40. Radziłam się prawnika. Z jego opinii jednoznacznie wynika, że od dnia 23 maja 2011r. jestem DOMEM STAŁYM dla Kazia. Z tej prostej przyczyny, że zostalo to UPUBLICZNIONE w drugim wydarzeniu Kazia. I z tej również przyczyny, że umowa na DOM TYMCZASOWY zawierała WIELE WAD: Umowy tej NIE PODPISAŁ NIKT Z FUNDACJI AZYL tylko lekarka (i ona i ja wiemy jakim nazwiskiem- nie swoim ). Umowa- była zwykłą kartką papieru, bez żadnej klauzuli, informacji, punktów. W tej fundacji tak się psy adoptuje: na telefon, do melin. W związku z powyższym Kazik jest mój.Nie interesują mnie jego "zarobione pieniądze", również te, które ja wpłaciłam. Zamierzam go leczyć za własne pieniądze i w tych lecznicach, które uznam za właściwe.
    1 point
  41. Kamo, trzymam kciuki za Kazia i za Ciebie. A fundacja powinna rozliczyc się na swojej stronie z każdej złotówki. Sprawa powinna byc wyjaśniona do końca, bo teraz to ucierpia tylko inne niewinne organizacje prozwierzece:-( Łatka zostanie przyczepiona:-(
    1 point
×
×
  • Create New...