Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/21/16 in all areas
-
Fajny jest ten hotelik. Rzeczywiście domowy. Bąbel zajął miejscówkę wyżej aby wszystko obserwować.2 points
-
Dobrze byłoby, gdyby Madie się zgodziła. Co Wy na to? Fotki z hoteliku od Pani Magdy z dzisiaj.2 points
-
Śpij spokojnie sunieczko i bądź szczęśliwa za TM. Podziw dla dziewczyn, które Cię ratowały i dały Ci trochę dobrych chwil na koniec2 points
-
Obszczekiwały sąsiada. Mimi oczywiście na kanapie - ma to w nosie. Obszczekwala z kanapy :D2 points
-
1 point
-
Belmondo brzydal czuje się bardzo dobrze, obciąża łapkę tą przy pogruchotanym stawie (?), tupta na 4 łapkach, sika, qpka bez problemu. 2 wetow powiedzialo, ze najgorzej to byłoby, gdyby było złamanie w spojenu łonowym i by tego nie ruszali tylko ruch do minimum. Ja się nie znam. nie wiem, czy Krzysiek wysłał to jeszcze do Poznania. Mały jest bardzo grzeczny, nie zalatwi się w klatce. Modiś wrócil w sobotę. Rusztowanie jakie ma na łapie przyprawia mnie o palpitacje serca :P W miarę gojenia/zrostów będą wyciągane po kolei te gwoździe czy co tam jest1 point
-
no teraz to andzia przegięłaś.1 point
-
Miszenko cudna przecudna kochana ...wierzyc ciezko i trudno i sercu ciezko bardzo bardzo zegnaj i badz szczesliwa Tam W Gwiazdenkach Co Dla Ciebie Droge Teraz Wskazuja Kiedys Wszyscy Tam Sie Spotkamy handziu straszno w sercu peka na miliony i dzis tez dowiedzialm po kolejnych badaniach ze i nasza skarbunia znow chora ....szukam sil szukam nadziei1 point
-
Bo Mimi to księżniczka , nie będzie się darła z plebsem.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Kaśka już u weta. Ma biegunkę, może trochę ze stresu, dostała już leki. Waży 40 kg:) Suńka jest bardzo przyjacielska i towarzyska, zapowiada się na bardzo fajne suczydło. TZowi gadała przez całą drogę i próbowała się przedostać do niego z bagażnika, coś tam pracowała przy kratce. Na smyczy chodzi ładnie, ale boi się wchodzić do samochodu, wchodzenia po schodach itd. Bardzo lubi inne psy:)1 point
-
1 point
-
Nie odzywałam się u suni, ale śledziłam ten wątek, każdy wpis, a dzisiaj od rana czekałam na wieści..... Ale nie takie, nie takie Miszeńko. Tak bardzo chciałam, żeby się jej udało, żeby jeszcze radośnie biegała, bawiła się, żeby jeszcze z nami została... Żal i strasznie, strasznie smutno1 point
-
O rany ale przykra wiadomość.Nie spodziewałam się takiej.Żegnaj przepiękna,biedna suniu,bądź szczęśliwa za TM. Tyle osób było z tobą myślami,widocznie tak musiało być.1 point
-
1 point
-
Eluś szczeniaczek już odebrany i pojechał prosto do lecznicy z Emiś. Jak tylko dostanę zdjęcia założę maleństwu wątek. Emilka stwierdziła że to maleństwo i z pewnością 3 miesięcy jeszcze nie ma. Jest uroczy :) :) :)1 point
-
Miszeńko, nie wiem co napisać Znowu powiał śmierci wiatr, Zdmuchnął piękną świecę. Choć nie chciała wcale zgasnąć, To jednak uległa. Nie ma siły na tą chwilę, Nie zna jej nikt z Nas. Cóż tu począć można, Gdy dosięga Nas. Znowu powiał chłodny wiatr, Dmucha ile sił. I choć mocny tli się knot, To nie wygra z Nim. Jedno tylko wiem na pewno, I w to wierzę wciąż. Tam po drugiej stronie lustra, Gdzie istnieje lepszy świat… …już nie wieje wiatr.1 point
-
Obszczekiwały sąsiada. Mimi oczywiście na kanapie - ma to w nosie. Obszczekwala z kanapy :D1 point
-
Wpłacę na bazarku imiennym 50 zł.1 point
-
Stowarzyszenie Help Animals 85 9589 0003 0007 2023 2000 0010 Adres: ul. Sienkiewicza 10A 55-320 Malczyce z dopiskiem: KSENIA a fanty są u Ladymonia już do niej piszę wpłat troszkę jest na pewno ja wpłaciłam + Aldrumki bazarek + wpłata od Henia i powinny wpłynąć deklarację poczekamy jak Mari poda wpływy na konto1 point
-
Jak pięknie, tak zacząć tydzień!!! sama radość! ...i to z wielu powodów! Ciocie jak się zagląda na Wasze wątki, to .... Świat nie jest taki zły!1 point
-
Mialam gdzie spać bo Mimi nie wpuściła żadnego na kanapę. Oprócz Ronisia rzecz jasna. Mogły chodzić koło kanapy ale wskoczyć już nie. Zapędy miała tylko Arielka. Florcia stała koło kanapy z 15 minut i ją głaskałam, Lady Cz. tylko podchodziła. Florka i Lady Cz. spały w legowiskach, Arielka na szybko skleconym spanku. Kota nie zjadły. Ale Pusia (Miastowa) jest bardzo spokojnym kotem i nawet Bossski Franio nie miał do niej żadnych uwag. Poszłam spać ok 3.00 - chciałam żeby się wygodnie wszyscy rozlokowali. Ale nie ...jedna łazi, potem następna, potem Mimi warczy - czyli któraś chciala wejśc, zaś inna łazi. Rano było 1 koo i jezioro sików na podłodze. Winnego niet. Puściliśmy na dwór - Lady Cz. bała się wyjść. Pozostałe dwie nawet nie bardzo chciały wrócić. Pospacerowały i przyszły. Śniadanko zjadły - trzeba zwracać uwagę na Lady bo Arielka wszystko wszystkim wyjada. Teraz śpią 3 sztuki pod moimi nogami Mimisia na kanapie, Czekoladka na kocyku - bardzo go polubiła widzę. Do 13 jestem potem straż przejmuje córka. Żadna nie wydała jeszcze dżwięku :)1 point
-
Nie wytrzymałam i w środku nocy zajrzałam . No, kamień z serca ! Wszyscy w komplecie, choć trochę zmęczeni i zdezorientowani nowym domem, który w żaden sposób nie przypomina schroniskowego boksu. Teraz będzie już z górki !1 point
-
Rozwinę krótko to, o czym pisała mimbr. Wchodząc na ten wątek miałam bardzo ograniczony czas w pracy. Rzuciłam okiem nie czytając wszystkiego porządnie i zadzwoniłam do Murki. Ona od początku powiedziała, że będzie trudno, bo nie ma miejsca. Po prostu. Wzruszyła sie jednak losem psa i postanowiła pomóc. Bąbel miałby mieszkać w klatce kennelowej do momentu zwolnienia się miejsca w hoteliku przez adopcję innego psa. Na tamten moment wedle mojego stanu wiedzy była to najlepsza opcja. Wczoraj rozmawiałam dość długo z mimbr, napomknęła coś o hotelu u Rexa i ze zdziwieniem stwierdziłam, że nie widziałam tego wpisu...Od słowa do słowa stwierdziłysmy, że skoro psiak może trafić do hoteliku wcześniej, że będzie to sprawdzone miejsce i że Murka nie będzie musiała kombinować, a cena jest ideantyczna? Nie było nad czym sie zastanawiać. Dziś pies został tam zawieziony, mimbr ma dobre zdanie o tym co zobaczyła. Teraz czekamy co wet powie.1 point
-
to może przynajmniej zapakuję???1 point
-
Inaczej być nie może!:) Olinek jest pod nasza opieką i będzie miał to od czego Gmina umywa ręce, bo zapewne taka biedna i nie ma na to funduszy....:( Czekam jeszcze na potwierdzenie wpłat za zakupione fanty z bazarku aby móc go rozliczyć.Olinek puki co jest zabezpieczony finansowo.1 point
-
Boguniu wiosennie odwiedzam z pozdrowieniami stokroc psinuniu cudny1 point
-
A ja wiem ze psiaczek jest grzeczny, był na spacerku i ładnie się załatwił, dzwoniłam do hoteliku bo mam tam psiaka i przy okazji wiem;)1 point
-
wpłacę grosik po wypłacie (konto poproszę), a jakby co to ślijcie do mnie fanty, jakoś ogarnę1 point
-
1 point
-
1 point
-
Jutro będzie miesiąc jak Kora zobaczyła coś innego niż schronisko... :)1 point
-
Jestem, żyję ( ledwo), ale jakoś funkcjonuję.Czytam wątek, jestem na bieżąco, chociaż nie piszę.Wciąż mam nowe tymczasy, nie dlatego, że o niczym innym nie marzę, ale tak się składa, że muszę.Mam dwie kotki od pani, która jest chora i to tak poważnie, że różnie być może.Jedna z kotek ma nowotwór i to nieoperacyjny, nie wiem, kiedy będę musiała podjąć tę najtrudniejszą decyzję.Kotka cudna, kochana, tańcząca w rytm muzyki.Ma na imię Jagusia.Płaci za błąd człowieka, została późno wysterylizowana, a kiedy pojawiły się guzy nie zoperowano jej tak jak powinno się było zrobić.Druga kotka jest zdrowa, cudowna, szukamy jej domku, ktoś będzie miał skarb nie kota.Codziennie chodzę do domowego kota, który zamieszkał w piwnicy po Hannibalu.To na innym osiedlu, trochę dla mnie męczące, zwłaszcza, że mam jeszcze bezdomniaki, do których codziennie jeżdżę na rowerze.Kocurek Gabryś, złapany na klatkę-łapkę miał trafić pod opiekę kogoś innego, ale jak zwykle zostałam z problemem sama.Udało mi się go oswoić, na szczęście.Mieszkał na hali targowej koło szemranej speluny.Jest dorosły, ale malutki, miał być kotką, taką informację dostałam.Każdy nowy tymczas to bieganie do weta, było już i tak, że dwa koty jednocześnie były w lecznicowym szpitalu.Siada mi już kręgosłup, bo noszenie kota do lecznicy, do której mam kawałek jest mimo wszystko dla mnie obciążające.Koleżanka ( ludka) bardzo mi pomaga, ogłasza moje koty i jest bardzo skuteczna w tym działaniu, za co jestem jej ogromnie wdzięczna.W ciągu trzech miesięcy aż osiem kotów znalazło fajne domki, ale ekspediowanie ich zajmuje mi też trochę czasu.Muszę poprosić o wizyty PA, wiszę godzinami na telefonie, kompletuję wyprawkę, ale niech tak będzie, bo domki to rzecz bezcenna.Oprócz tego muszę normalnie żyć, karmię koty, sprzątam kuwety, próbuję wszystko ogarnąć. Jest mi bardzo źle, ze świadomością, że nie mam czasu robić bazarku dla Ergo.Trochę fantów mam, ale trzeba wszystko obfocić, opisać, muszę mieć chwilę, aby to zrobić. Dzięki za troskę o mnie, to bardzo miłe. Od lewej: Filip. kot mieszkający w piwnicy, umierająca Jagusia, Perełka, której pani odchodzi i cudny Gabryś spod knajpy.To tylko część kotów, które mam pod opieką.1 point
-
Ostatnia noc w schronisku nasza bezimienna - jutro śpimy na kanapie w salonie. Będziemy się pewnie gnieść w szósteczkę ale koniec z tymi kratami1 point
-
1 point
-
Ja też się gubię tyle dobrego i szybko się dzieję. Wpłaciłam obiecaną stówkę.1 point
-
Ktoś wie co się dzieje z p. Ewą? Nie odzywa się tu wcale. Może ktoś na miau zobaczy. Aby nie jakieś nieszczęście, choroba, albo co? Niepokoję się.1 point
-
Polinka, malutka - jaka radosna, uśmiechnięta Zdjęcia takie radosne, na tym z TZ widać rozmiary Polinki - bardzo filigranowa z niej dziewczynka. Na filmikach POla swoim zachowaniem bardzo przypomina mi zamojską Tusię - Tusia tez na poczatku bardzo bała sie męzczyzn, tez była taka nieśmiałowska w pierwszych kontaktach. Kochane - jak Was doskonale rozumiem, ze zaglądacie, ale nie zawsze jest czas na napisanie paru słów - mam tak samo, a teraz nawet przyznaję, ze nie ogarniam wątków zamojskich psów - trzeba chyba wymyśleć podręczna instrukcję obsługi - byłoby łatwiej1 point
-
ech niestety ....ale wierzę że w końcu ktoś zakocha się w naszym Kapselku i da mu miłośc oraz najlepszy z najlepszych domków na świecie :) Nie może byc inaczej :)1 point
-
Naprawdę wspaniałe wieści i wspaniały prezent ! :)1 point
-
Z wiadomości finansowych to ja też mam bardzo dobrą :) Otóż, Frodo otrzymał prezent z bazarku Kamy202 i cancer43, całe 500 zł !!! Dziewczyny, bardzo Wam dziękuję w imieniu Froda :) To dla nas prawdziwy ratunek :) O Frodziaku pamiętała też Magda, czyli prywatnie moja siostra, Frodo otrzymał od niej 55 zł Dzięki!!! Oczywiście wszystko wpisałam już w rozliczenie. Do opłacenia hoteliku za ostatni miesiąc brakuje już tylko 79 zł ale co to jest przy takim minusie jak ostatnio :) Dzięki Wam wszystkim, tym którzy biorą udział w bazarkach, którzy tutaj zaglądają i którzy nam kibicują wciąż dajemy z Frodem radę, za co jesteśmy Wam ogromnie wdzięczni. Do szczęścia brakuje jeszcze tylko jednego: wymarzonego, tego jedynego domu, ale mam nadzieję, że Wasze ciepłe myśli i zaciśnięte kciuki sprowadzą w końcu do nas ten DOM :) Dziękuję, że jesteście.1 point
-
Dzięki Ciociu, przydadzą się na pewno, kiedy na horyzoncie ponownie pojawi się domek, bo niestety, tym razem domek znowu przepadł bez wieści :(1 point
-
Objawiam się ponownie, tym razem mam dobre wieści :) Z bazarków moich dla Froda uzbierałam kwotę 209,1 zł :) Jak tylko dostanę dane do przelewu to z radością wysyłam! :) Oczywiście będę też bardzo prosiła o potwierdzenie na bazarkach jak już pieniądze wpłyną.1 point
-
Możesz wręcz wieszać i ściągać i znowu wieszać i tak w kółko :)1 point
-
1 point