Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/16/16 in all areas
-
Henio w swoim pokoju (odziedziczył go po bracie) ma balkon także monitoring na osiedle również należy do jego hobby (zaraz obok jedzenia):)2 points
-
Ooo cenna porada!:) Dzisiaj Henio mnie mocno zaskoczył. To chyba słońce tak zadziałało :D Z racji dobrej pogody był na spacerze rano z mamą, w południe z bratem i koło 16 tej ze mną. Cały dzień merda ogonem, ''zaczepia'' dzieci na osiedlu i ciągnie do małych psów. Jak przyszłam do niego po pracy cieszył się jak szczeniak i nawet na mnie skoczył na przywitanie:) Kiedy siadłam na fotelu chciał mi się władować na kolana żeby go głaskać. Generalnie na każdym kroku domaga się głaskania:) Przyniosłam mu dzisiaj leciutki, suszony świński ryjek. Tak mu to zasmakowało, że rozprawił się z nim w 5 minut. Powoli poznajemy prawdziwego Henia, nawet oczy ma inne, takie radośniejsze:) Henio pozdrawia wszystkie ciocie!:)2 points
-
Taki, jakiś jestem ciut wystraszony. Bo co oni ze mną znowu robić będą. Jakbym miała cień nadziei, że Franek go nie zagnębi, to bym sobie go wzięła na odchuchanie, a może by się zastał...1 point
-
1 point
-
Arielki oczka są hipnotajzing ;) jakby jej ktoś szkła kontaktowe założył :) nie mogę się napatrzec :) :) :)1 point
-
1 point
-
Popluć i wytrzeć, to trochę mało na brudne nogi, - trzeba umyć i nie ma że boli :v1 point
-
Uwielbiam Maszę i uwielbiam Wasze wypady - są tak mi mocno bliskie :)1 point
-
1 point
-
:D :D :D A cóż to za osoba? Arielka i Czekoladka zostaną przywiezione do mnie w tą niedzielę 20.03 przez Pana z Zabrza, który jednak się odezwał. W sobotę dostarczę mu klatki dla psiaków i odbiorę 2 gwiazdy w niedzielę ok. 22. Uważałam że szkoda jest jechać po 1 psiaka czyli Czekoladkę do mnie na BDT taki kawał drogi więc skoro u Murki na razie nie ma miejsca, a szafirka też daleko i nie dam rady opłacić drogi dla Arielki aż do szafirki, więc znalazłam hotelik u Kasi Przystał - koszt 10 zł/dzień. Wiem że Dziewczyny z dogo mają tam psiaki, przejrzałam wątki 6 psiaków dogomaniackich które tam w tej chwili przebywają i uznałam że ze spokojnym sercem mogę powierzyć Kasi naszą Arielkę. Umówiona jestem na przewóz do Kasi na wtorek, ale jeśli okazałoby się że jest bardzo dobry, zainteresowany Arielką domek to może się okazać że nie będę miała okazji poznać Kasi :) Havanko osoba zainteresowana Arielką mogłaby zadzwonić do mnie już 21 wieczorem bo 22 rano jechalibyśmy do hoteliku.1 point
-
Pacze,pacze i nie wierze.Ewus to nie ten sam pies.:)1 point
-
....nooo.....ja też .... zaniemówiłam!1 point
-
1 point
-
Może ja napiszę jak wygląda sytuacja i co się dzieje z chłopakiem :) 1. Chwilowo nie będzie kastrowany i nie jest to decyzja moja czy hotelu a weterynarza. Zrobiliśmy badanie krwi i wyszły kłopoty z wątrobą. Zalecenie weta jest takie żeby najpierw podleczyć i dopiero wtedy kastrować, więc Cygan dostaje lek na wątrobę. Za kilka tygodni mamy powtórzyć badanie i wtedy zdecydujemy co dalej. Sytuacja z wątrobą nie jest aż tak dramatyczna żeby podejrzewać np. nowotwór, raczej jest to skutek permanentnego niedożywienia i karmienia byle czym przez te kilka lat jego życia. Trzeba jednak mieć pewność, że wątroba się regeneruje, a nie jest poważnie uszkodzona. 2. Zadzwonił pan, który zauważył Cygana w ogłoszeniach. Poszukuje psa dla rodziców, którzy stracili w ciągu ostatnich miesięcy dwa swoje stare psy. Psy odeszły z przyczyn naturalnych, ze starości. Obydwa były przygarniętymi bezdomniakami i były w tej rodzinie od wielu lat. Generalnie zarówno u rodziców jak i pana, który dzwonił, psy były zawsze. W czasie wizyty zapoznawczej pan i Cygan przypadli sobie do gustu. Teoretycznie wygląda to obiecująco, ale... Wierzę intuicji Pawła, że coś jest nie do końca OK, bo jego zdaniem coś 'nie zaiskrzyło". Poza tym Cygan mieszkałby w budzie z dostępem do domu. może to dla niego nie byłoby najgorsze, ale w zimie miałby ograniczony kontakt z opiekunami, bo wtedy rodzina mieszka w innym domu, oddalonym od domu letniego o ok. 1,5 km. O psy dbali w zimie również, a w silne mrozy psy mogły się schronić w domu. To ani mnie ani Pawłowi się nie podoba - Cygan jest psem bardzo pro ludzkim i zdecydowanie wolelibyśmy żeby był z opiekunami zawsze. Tak więc raczej nie będzie to TEN dom, ale dla spokoju sumienia poprosiłam żeby skierniewickie wolontariuszki odwiedziły potencjalny dom czyli rodziców pana. Paweł twierdzi, że dziewczyny są bardzo rygorystyczne, więc ich opinia będzie dla mnie wiążąca. 3. Cygan ma dużo ogłoszeń, zaktualizowałam mu zdjęcia i coś się ruszyło. Mam też jeszcze jeden pomysł, ale na razie za wcześnie żeby coś na ten temat pisać, bo na razie to jest tylko pomysł... Myślę, że do końca tygodnia będę wiedziała czy ma szanse na realizację.1 point
-
Rokus jest bardzo samodzielny, dlatego trzeba go bardzo pilnować, żeby sobie gdzieś nie potruchtał:) Całe stadko poszlo napić sie zimnej wody:)1 point
-
Mam kilka krótkich filmików. Przy 4 ogonkach latających luzem trudno jest nagrac jeden długi, bo musze na bieżąco sprawdzać, gdzie jest cale stado. Chcialam jednak pokazać Wam jaki fajny i zadowolony jest na spacerach Rokuś:)1 point
-
A na tym filmiku wyraźnie widać jak przebiega poznanie z nowym psem. Semi idzie w jego kierunku, ale staje i przed niego wychodzi sprawdzić "nowego" Peruszka. Dopiero chwilkę potem Semik idzie się przywitać. To ostatnio częsta strategia. Peruszka chroni Semika przed ewentualnym kiepskim przyjęciem. Wzrusza mnie to bardzo.1 point
-
Semuś często lubi iść za mną. Tu widać, jak czeka aż ja ruszę:)1 point
-
Mam kilka krótkich filmików, ale one pokazują jak zachowuje się Semik na spacerach:1 point
-
1 point
-
A ja to tak czekam i czekam, kiedy malagos powie, że Amisia zostaje ;)1 point
-
Witajcie kochane! Rozdawałam od rana polubienia i zabrakło mi dla Ciebie Anica:) Co to za limit 10 reputacji:-) Rokuś ganial dzisiaj jak szalony na spacerze. Mam jakieś filmiki, wgram później. W pewnym momencie ruszyl tak, że musiałam za nim gonić i złapać go za obrożę, bo się zagapił i rwał do przodu. Wczoraj wieczorem Jacek zaczął nową zabawę z Rokusiem. Pies był przeszczęśliwy i potem długo jeszcze łapał Jacka za rękę, żeby jeszcze się bawić. Ja przyznam, że mogę go tulić, całować prosto w mokry nosek, po puszczku, ale bałabym się dawać mu rękę do podgryzania, żeby zawyczajnie nie pomylił jej ze sznurkiem. Jacek wywijał rękę na wszystkie strony, a Rokuś mial za zadanie złapać ją w zęby. Łapał bardzo delikatnie i natychmiast odpuszczal czekając na kolejny ruch Jacka. Doskonale wiedział, że to zabawa i co ma zrobić. Potem położył się w nogach Jacka i kiedy on zaczął go drapać po uszku, aż odpłynął z rozkoszy. Wywrócił oczka aż się pokazały białka i trwał w bezruchu. Jacek powiedział, że jeśli tak wygląda i zachowuje sie pies, który ma przed sobą rychłe odejście, to on każdemu życzy takiego samopoczucia. Apetyt ma rewelacyjny. Poprawił się wyraźnie, oczka bardziej ożywione i częściej sie uśmiecha. A jak nas wita kiedy wracamy do domu:) Jak stęskniony pies, który zawsze z nami mieszkał i który nie może sie doczekać naszego powrotu. Ze wszystkimi psami uskutecznia dzikie tańce w przedpokoju (no chyba, że śpi tak mocno, że budzi go dopiero dotknięcie, wtedy tańczy w pokoju). Popuszcza przy tym z radości:-) Doskonale nauczył się, że po porannym spacerze my idziemy do pracy, ale zostawiamy coś dobrego do zjedzenie. Po wieczornym spacerze wpada do domu i ze wszystkimi pędzi do kuchni, bo tam zawsze coś maleńkiego na ząbek da sie wyżebrać na koniec dnia. Pcha się do łazienki nawet jak idę się kąpać i sprawdza, czy nie dałoby rady namówić mnie na dodatkowe głaskanie. Wdrapuje się już sam do samochodu, po wyjściu z niego w garażu biegnie do naszej klatki, potem do windy, żeby na koniec stać przy drzwiach i domagać się wpuszczenia. Okupuje wszystkie posłanka, lubi tak jak Semik je zmieniać. Uwielbia kołderki, podusie i zaczął już tak jak wszystkie moje psiaki układac je sobie po swojemu do spania. Nie śpi na kanapie, jak nas nie ma - to rezerwuje sobie tylko na czas naszej obecności. Lubi wyglądać przez balkon i sądzę, że jak się zrobi cieplej, to będzie tam spędzal ze wszystkimi ogonkami dużo czasu na posłankach. Ale żeby nie było tak idealnie... szczeka strasznie glośno jak ktoś dzwoni do drzwi. Nawet jeśli to dzwonek na oglądanym przez nas filmie - szczeka i pędzi do drzwi pilnując wejścia do domu. Uciszyć można go przez zabranie go spod drzwi do nas do pokoju i zabawę. Zaryzykowałabym stwierdzenie, że jest z nami bardzo szczęśliwy i wie, że jest kochany:)1 point
-
Fajnie jest na dogo - zawsze fajne nagrody - piesek albo kotek :)1 point
-
Ja zawsze tłumaczę że w ratowanie psa bylo zaangażowanych dużo osób i przynajmniej w pierwszym okresie po adopcji będą zainteresowane jego losem.1 point
-
1 point
-
Z czasem wchłonie wszystkie nowości , poczuje że to ostatni już jego dom i będzie dobrze. :)1 point
-
Calkiem mysle,ze jeszcze nie... Wciaz boi sie np. jak gwaltowniej niedaleko auto ruszy albo ktos na spcerze kolo niego przebiegnie. W domu juz jest u siebie ale poza nim jeszcze pewnosc siebie jest zacjwiana. Wypuszcza sie na dluga smycz ale jak tylko uslyszy cos czego nie umie zidentyfikowac przybiega i idzie przy nodze. Ale facetow z naszej rodzint juz akceptuje, podchodzi sie glaskac tylko trzeba uwazac jak np. tata go glaska cos mowi i sie zasmieje albo powie cos glosniej to Henio włacza wsteczny :P1 point
-
tak też właśnie myślę, że sensu nie ma kota przestawiać. Z marketami mam dokładnie to samo, z tym że u mnie to większość po prostu :D Myślę że też zależy od regionu, niektóre supermarkety zaczynają skupować lokalnie i niekiedy na ogromny plus wychodzi. A z Beniem znowu utrapienie, bo od wczoraj stawia takie kropelki, trochę śluzu wydalił. Swoją drogą poprzednia skończyła mu się po brązowym ryżu, zwyczajnie nie miałam w domu wystarczajaco białego i zmieszałam. Ma objawy biegunki jelita grubego, bardziej się napina niż robi i te stolce są małe, nawet bardzo. Poza tym jest wesoły jak szczygieł. Ja mniej bo nie mam pojęcia co o tym sądzić. Odwodniony nie jest, cała sprawa trwa od wczoraj. Nie będę go ciągać do weta od razu, poczekam, może się ustabilizuje, może to jakieś resztki... Strasznie się tym przejmuję, może dlatego że nie mam doświadczenia w tej kwestii, boję się że jest ciężko chory :( Mimo że zachowuje się normalnie, przytył, sierść mu błyszczy... Nie mam pojęcia jak z nim postepować już.1 point
-
1 point
-
Wstałem sobie spokojnie dzisiaj rano a tam NIESPODZIANKA wszędzie biało i puchato. Uwielbiam śnieg, można się w nim tarzać i biegać super jest. Nie rozumiem czemu duża cały czas narzekała. Niestety po południu zauważyłem, że białe puchate robi się coraz bardziej mokre a to mi się już przestało podobać, nie lubię wody brrry deszcz jest okropny. Ale może jutro rano znowu będzie biało? Oby.. Wasz Bajo1 point
-
Nie było mnie 3 tygodnie. Nie wiem czy się stęskniliscie i czy moje pisanie w ogóle ma sens ale powracam do tego , bo człowiek musi robić swoje , cokolwiek się dzieje. Przez ten czas kiedy mnie nie było zdarzyło sie wiele, złego i dobrego. Nie będę do tego wracać. Przynajmniej nie do wszystkiego. Idziemy dalej, może silniejsi? Podziele się z wami dobra nowina, ze wygrałam plebiscyt Gala dobrych serc. To ja , wasza Wielka! Tu z Kinga moja kochaną: A tu statuetka: Tak sobie pomyślałam ze będzie wam miło, jak się podzielę. To taki sukces wieloosobowej pracy. Jestesmy czytani i inwigilowani. Strasznie brzydkie nas istoty sledzą. Gdyby kobiety wyglądały jak te dwie istoty - ludzkość by wyginęła. Jak je widzę, często sie zastanawiam , jak one sie odnalazły. Ani kawałka twarzy, ani figury. NajgorszA jednak ta zawiść, zazdrość o sukcesy innych. Zżera je od dawna. Zatruwa życie. Łażą, szpiegują, skarżą, nawet zdjęcia mi robią, mi i mojemu dziecku. Pedofilia normalnie. Mozna to skarzyć normalnie. Syf. Wstyd. Smród.1 point
-
I ja tez dziekuje.Bardzo,bardzo ten psiak lezy mi na sercu.1 point
-
Oj Alfa, nie rób ze mnie takiego potwora :-) Ja też siedzę jak na szpilkach, troszkę mnie żołądek z nerwów boli :-/1 point
-
1 point
-
Bardzo ,bardzo! bo świat jest piękniejszy, dzięki takim ludziom jak Ty!!! ... u Ciebie nawet się tak bardzo nie wściekam, na pańcię Odiego...na synową ,która nie chce Rokiego... Smutno tylko jest bardzo!... i pytanie? co ci ludzie mają w miejscu gdzie powinno być serce???... ( to silniejsze ode mnie! )... i niestety mój emocjonalny charakterek....życzy im tego samego! ...ni mniej!...ni więcej!!! ...1 point
-
"sunia z GMO" wciąż u wetki, ma wybity staw barkowy, do tego bardzo bojaźliwa jest, więc nie pojechała do schroniska ( nasza gmina ma umowę z Uciechowem-Gilowem, więc to nie tragedia taki schron, a czasem lepiej, niż niejeden "domek" )1 point
-
1 point
-
Miło! zawsze swój ,ciągnie do swego!.. jakoś tak ,to miało być ...wiem, wiem! bo ja też1 point
-
Tak, Anico. Dlatego właśnie wciaż tu jestem. Miałam dziś zapytanie o Słupka. Poprosiłam o kontakt z Marysią.1 point
-
I Ciebie ,miło widzieć tutaj ... też tak mam!... te wątpliwości! ale wiem jedno! nie wolno nam się poddawać! NIE WOLNO! dla tych porzuconych, skrzywdzonych biedactw! .... bo kto? jak nie my!... czasem tak jak z Lonią ,trzeba czekać i dwa lata!...a czasem... nawet pięć-sześć wiem! smutne, ale jak kończy się w końcu sukcesem... to już nic się wtedy więcej nie liczy!1 point
-
Witaj Anico ! Miło Cię widzieć na watku Marysi. Niestety coraz bardziej mam wątpliwości, czy uda się znaleźć domy dla tych psiaczków. Tak długo już je ogłaszam i ...nic.1 point
-
No i ... nie mówiłam ,że Havanka jest .... NIEOCENIONA! to tak bez kadzenia! są takie wątki , gdzie spotykają się naprawdę wspaniałe ciocie i ... nawet jak człowiek ma chwilę zwątpienia... to po wizycie , zaraz wiedzą co ''mają robić''1 point
-
1 point
-
Maryniu, głaski dla wszystkich zostawiam a dla Ciebie wyrazy podziwu. 11 psów w domu i 3 w kojcu, plus Nora. Jesteś przedobra.1 point
-
Wieczorna Mimi A takie Mimronki mają duże legowisko :) Dobrze że my też się tam mieścimy. I nawet nie leżą na kanapie - pewnie byłoby za twardo. Opanowały poduchy :D1 point
-
X. Cormac - I miejsce Piękny dog płaszczowy. W listopadzie 2015 roku skończył 3 lata. Adoptowany jako szczenię. Uwielbia zabawy piłeczką i przytulanie się.1 point
-
IX. Leon - II miejsce Piękny, czarny chłopczyk. Urodzony 17.08.2013 r. Adoptowany 04.05.2014. Uroczy psotnik stworzony do kochania.1 point
-
Isabelle, większość dorosłych ludzi pracuje po 8 h i więcej dziennie takie czasy i co nie mogą mieć psa. Na to by wyglądało, że psa mogą mieć tylko emeryci albo jacyś potomkowie książąt chyba, bo tylko oni nie pracują. Jak człowiek wróci po 8 h pracy i sam sobie nawet nie gotuje a psu ma gotować. Na całym zachodzie Europy psy jedzą suchą karmę od lat i tylkow Polszy się utarło, że jak coś gotowe to zło. Autorka nigdzie nie podała, że chce karmić psa za 5 zł tylko podała, że pies nic nie chce jeść a ona już nie ma pomysłu co mu dawać a to chyba różnica, czytanie ze zroumieniem się kłania. Z tym znęcaniem się nad psem to wolne żarty, ludzie biją psy, przypalają to jest znęcanie i tym powinni się zajmować gorliwi obrońcy psów a nie tym, że dziewczyna ma problem z psem niejadkiem. Jestem wielkim miłośnikiem zwierząt mam psa i 3 koty wszystkie jedzą karmy z najwyższej półki i nie podoba mi się, że ktoś mnie wrzuca do jednego wora z ludżmi katującymi zwierzęta, no bo przecież ja się znęcam nad nimi, bo jedzą karmę a nie surowiznę. Może powinnam je oddać do schronu tam dostaną Chappi to odpiero będzie zdrowe jedzenie i odpowiednia opieka, skoro ludzie pracujący psów mieć nie mogą. Lepiej jak pies będzie wpieprzał Chappi i siedział za kratami niż dostawał karmę z półki premium i miał pracującego właściciela. Sorry za ironię, ale Ty Isabelle też jesteś bardzo ironiczna, więc odpowiadam ironią na ironię. Znam trochę obrońców zwierząt i mało kto jest tak takim ortodoksem jak niektórzy na tym forum. Niektórym się chyba naprawdę pomyliło znaczenie słowa znęcanie, bo wszystko pod to podpinają. Nadgorliwość gorsza od faszyzmu. Nie tędy droga, bo ja naprawdę chcę dobrze dla zwierząt a tacy ortodoksi tylko zniechęcają przeciętnego Kowalskiego zamiast go uświadamiać. Wmawiają mu, że jak pracuje, albo nie może kupować psu surowej jagnieciny to nie może mieć psa. To co z tymi psami, których jest multum trzeba zrobić skoro 90% społeczeństwa nie jest osobami odpowiednimi by posiadać psa- do schronu a schrony nie są z gumy nie jest i tak jak w UK do eutnazji po pewnym okresie pobytu w schronie, tego chcecie? Chyba nie. Myśleć trzeba długofalowo i brać pod uwagę różne konsekwencje pewnych zachowań a nie mieć klapy na oczach! Lepiej społeczeństwo uświadamiać by nie dawali karm z marketu, bo już każda inna karma z zoologa jest dla psa 100 razy lepsza.1 point