Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 11/06/15 in all areas

  1. A to dzisiejsze wieści od Pokrzywki, pozwolę sobie zacytować dosłownie maila od pokrzywkowej Pani :) I fotki: Myślę, że spokojnie mogę już zmienić tytuł wątku :D :)
    2 points
  2. ZAKŁADAM WĄTEK DWÓM KUDŁATYM SUNIOM,KTÓRE OBECNIE PRZEBYWAJĄ W ZAMOJSKIM SCHRONISKU.SUNIE SĄ MŁODE ALE W OPŁAKANYM STANIE!SĄ BRUDNE I MAJĄ OKROPNIE SKOŁTUNIONĄ ŚIERŚĆ.POSTANOWIŁYŚMY IM POMÓC I UMIEŚCIĆ W HOTELIKU U SZAFIRKI. KOCHANI,BARDZO PROSIMY O WSZELKĄ POMOC W FORMIE WPŁAT,BAZARKÓW,OGŁOSZEŃ. WIERZYMY W TO,ŻE WSPÓLNYMI SIŁAMI UDA NAM SIĘ JE URATOWAĆ! A TAK PISZE O NICH TOLA,KTÓRA WYPATRZYŁA SUNIE W SCHRONIE: Kudłaczki - mama i córcia; mama (ta ciemna) ma ok. 3 lat, córcia - ok. roku. Obie suczki już nie tak bojazliwe, jak poprzednio, bez problemu dawały się głaskać pracownikowi, brać na ręce. Poprzednim razem widziałam tylko wystającą z budy głowę tej młodszej, myślałam, ze jest cała jasna, a tu niespodzianka Ciemna sunia na zdjęciach wygląda na dużą, ale jest budowa podobna do Niko (drobniejsza). mamcia córcia....
    1 point
  3. Fajnie by było. Mimiśka jest jedynaczką pełną gębą, małą egoistka , która chce całą miłość dla siebie. Roni jest większą przytulanką , bo jest większy,
    1 point
  4. może uda mi się zrobić jutro/pojutrze a jak nie to podeślę sprzed kilku miesięcy - w letniej fryzurze :) Bernardko my również ściskamy bardzo mocno :)
    1 point
  5. https://www.youtube.com/watch?v=i5XGHvoYJaY Taki fajny psiak szuka przyjaciela. Zobaczcie, jak wiele potrafi i jak chętnie się uczy!
    1 point
  6. Wpłynęło 40 zł od sharki :) za XI i XII i 60 zł od Beta1 :) . Wpisuje w ostatnim poście rozl.
    1 point
  7. Wyglada na to ze UM wycofa sie z durnego pomysłu łączenia schroniska z PSZOK.Ale miejsca jeszcze nie mają. Protestowała podobno częsć radnych,fundacja i ludzie podpisując petycje.Mieleckie gazety,radio leliwa i radio Rzeszów tez nagłasniały problem Etuś ma sie dobrze,choc dzis w nocy spadła mi z łózka obie byłysmy niezle przestraszone.A do gipsu/jeszcze 4 tyg/, sie juz przyzwyczaiła i jak ma po nim przejsc/jak leze/,to przechodzi :)Wczesniej spała w legowisku,tuz obok łózka,teraz sie jej odmieniło i musimy sie zmiescic,ona, ja i ręka w gipsie.Oczywiscie nie spi"w nogach"jak to mówiono,tylko centralnie na środeczku,albo przytulona pleckami.A ja juz musze kombinować gdzie jest miejsce.I jeszcze przed pójsciem spać,urządza jakąś corride z kołdrą i poduszkami...czyli wsuwa głowę pod kołdre i walczy z nią na głowie,podrzuca,przeczołguje sie dowcipnisia.Mam potem kłopot z doprowadzeniem tego do porządku,ale nie zabraniam ,bo jest to bardzo widowiskowe i zabawne. No i łepuś Etusi siwieje,duzo białych włosków.Rok temu posiwiała pupa..
    1 point
  8. Wieści raczej dobre, a że tym, co dobre trzeba się dzielić, więc zaraz z przyjemnością będę robić "kopiuj-wklej" :) Lonieczka znalazła sobie nową zabawę-pod stołem w Jadalni leżała pilka do tenisa i Ona się teraz z nią nie rozstaje-kula,gryzie,mruczy,przenosi na swój fotel i pilnuje ją.Poza tym dogadała się z Milą i wspólnie obszczekują pieska sąsiada.Pchelka-nasza koteczka próbuje nawiązać z Lonią kontakt jaki ma z Napoleonem tzn .ocierają się o siebie,ale Lonia na te amory reaguje "lekkim podgryzankiem" Pchełki ,ale takim delikatniejszym,bez zbytniej agresji- kotka spokojnie odchodzi jakby ignorując to "maleństwo" - i dobrze bo to są pierwsze koty za płoty.Dzisiaj spała od 21 do 3,30 i wyszła spod kołdry więc wziąlem Ją na ręce i zaniosłem do picia w łazience ale Ona skierowała się na schody-aha myślę sobie Ty chcesz na spacerek,więc Ją ubrałem i Milą ,która też wstała poszliśmy na ogródek.Po powrocie położyliśmy się dalej ale obudził się Napi i zaczął mówić,że On też chce więc wstałem i wyniosłem Napiego i po 15 minutach wróciliśmy na górę. Patrzę a Niunia siedzi pod kołdrą ale łepek jej wystaje i kontroluje co się dzieje- no to mówię koniec spania idziemy pisać list do Pani Ani/bo już była póżna pora tj.4 -ta !Ale najpierw toaleta poranna,potem zniosłem N. i L. na dół,zrobiłem im "przekąskę" na ciepło jak zwylke zresztą -zjadły i już 1,5 godziny śpią obok mnie.Bardzo grzeczne stworzonka ,takie kochane -dbają bym doznał jak najwięcej życiowych wzruszeń od niepełnego świtu do póżnej nocy -hi,hi,hi !Dzisiaj będę gotował moim zwierzaczkom wątróbkę drobiową z ryżem - mam nadzieję,ze im będzie smakować !Wczoraj byliśmy z żonką blisko na badaniach, ale na zmianę - najpierw ja a po moim powrocie żonka.Jak mnie nie było to Lonieczka urzędowała w moim lóżku.Cieszę się,że się zaadoptowała,że czuje Naszą miłość i opiekę i jestem przekonany,że w Jej serduszku napewno pozostało miejsce zarezerwowane TYLKO dla Panci Ani !! I jeszcze wieści z dzisiaj: Dzisiaj obudziła nas Milenka- a teraz wszyscy ponownie śpią- oczywiście po małym śniadanku. Lonieczka dzisiaj odtańczyła "taniec godowy" przed Napoleonem -on był bardzo zdziwiony co się dzieje,Lonieczka ślicznie postawiła uszka a potem capnęła Napkowi jedną chrupkę z miski i uciekła - hi hi ale podstęp dziewczyny !I -wczoraj ugotowałem Jej wątróbkę drobiową z ryżem ,marcheweczką młodą - jak ona z apetytem zjadła i oczywiście prosiła o więcej.Serce mi się kraje jak muszę Jej odmówić ale to dla Jej zdrowia ! Przy kolacji mojej /psiaczki dostają zawsze pierwsi,żeby miały pełne brzuszki / Niunia siada pod stołem po mojej lewej stronie przy nogach a Napi z Milenką po prawej i czekają co im wpadnie do dzioba.Wczoraj Niuni wpadło trochę jajeczka na twardo bo Napek z Milą wolą coś konkretniejszego/są do tego przyzwyczajeni / i po rzuceniu hasła " Nic już nie ma " wszyscy odchodzą !Takie to porządne stworaczki-sama radość !
    1 point
  9. Rozliczyłam bazarek ( rozliczenie w pierwszym poście ), wyszło 146, 70 zł ( razem z przelewem od WIGA z poprzedniego bazarku).Wpłata od ulvhedinn nie wpłynęla, nie mogłam się z nią skontaktować.Zaokrągliłam sumę do 150 zł i taką to przelałam na konto AgaG.Proszę o potwierdzenie wpłaty na wątku bazarkowym.Raz jeszcze wszystkim dziękuję.
    1 point
  10. Mam nadzieję, że dom okaże się ok i Bryś tam zostanie.. Za identyfikator nic nie będę liczyć, bo dostałam sporą ilość w prezencie od cioci inka33 :)
    1 point
  11. Bardzo dobra wiadomość dla wszystkich, a przede wszystkim dla Brysia :) TZ Murki nie raz już zawoził pieski do domów,mam nadzieję,że tym razem Bryś też nie wróci z nim do hoteliku :) Trzymam kciuki!
    1 point
  12. Kochani,wreszcie dogo ruszyło i mogłam założyć wątek dwóm kudłatym suniom.Serdecznie zapraszam do zaglądania i wszelkiej pomocy. http://www.dogomania.com/forum/topic/333804-dwie-kud%C5%82ate-sunie-z-zamo%C5%9Bcia-potrzebuj%C4%85-pomocy/
    1 point
  13. Wypadła dobrze, szukam transportu do Będzina. Adibmama, bardzo dziękuję za wizytę.
    1 point
  14. Dziękujęmy Gusiaczek :) - wpłynęły pie niażki na wyróźnienie ogłoszeń dla Tofisi.
    1 point
  15. na konto cioci polecialo 75 zł z mojego bazarku :http://www.dogomania.com/forum/topic/333602-zakonczonyrozliczam-bazarek-nas-frodziaka-i-czupurka/page-17 jakby co i pieniazki dotra poprosze o potwierdzenie na watku
    1 point
  16. 1 point
  17. Ala, jak się obrobię ze swoimi tymczasami pomogę Wam coś wziąć. Nie obiecuję, że wiele bo TŻ chce mi urwać głowę przy samym tyłku, ale jednak. Warunkiem jest, żeby 4 kociaki znalazły domy bo bez tego ani rusz...
    1 point
  18. ala przede wszystkim bardzo wątpię, że u pani Ewy jest jakiekolwiek miejsce. :( jeśli by się znalazło w każdym razie coś rozsądnego z mała liczbą psów, bo takie staruszki wymagaja spokoju i opieki to postaram się wesprzeć finansowo. Żałuję, że nie mam jak pomóc w sensie adopcji. Znowu mamy 5 psów, wszystkie bardzo schorowane i to jest absolutne maksimum możliwości.
    1 point
  19. Dzięki Murko za podsumowanie, ja zaczynam się już gubić w tych rozliczeniach. Cieszę się,że Jeżynka ma już dom :) Wczoraj dowiedziałam się,że " jest psem idealnym",takim, o jakim "dom" marzył :). Pociesza mnie też fakt,że kolejna kotka znalazła dom, oczywiście w okolicy Warszawy,co wiązało się ze zorganizowaniem transportu i to w niedzielę 1 listopada. Udało się jednak i kicia grzeje doopkę w domku :) O tej kotce piszę: Wczoraj dom w Zamościu znalazł też ten przystojniak: Trzeba go jeszcze tylko wykastrować. Na domy czekają natomiast: Czarny,ok. 4 miesięczny kocurek podrzucony do kudlatej Ok. półroczna kicia z działek,gdzie została sama,bo inne koty wytruto lub w inny sposób się ich pozbyto: Dwie ok.5 miesięczne kotki z bloku (aktualnie w mojej łazience od kilku tygodni):
    1 point
  20. zagladam na wateczek i ja
    1 point
  21. Super, to trzymam kciuki. Jakby co to ja jestem z Tomaszowa i będę mogła ich potem sprawdzić, po adopcji. ;) Bo do wizyt przed/a to ja się średnio nadaję, nie czuję się na siłach, by je przeprowadzać i nie lubię decydować (dlatego tak mocno mnie boli, gdy ktoś prosi o wizytę w tym rejonie). Jednak piszę - jakby co, to będę mogła ich sprawdzić po adopcji.
    1 point
  22. Jest szansa na domek dla Brysia. Dzisiaj zgłosili się Państwo zainteresowani adpopcją innego pieska, ale on się nie nadaje do kotów. Przesłałam Państwu stronę hoteliku i spodobał się im Bryś. Są zdecydowani go zaadoptować. To dom z ogrodem w okolicy Tomaszowa Lubelskiego. Jest tam 8 kotów (ludzie im podrzucają) i Państwu zależy na piesku, który nie będzie wobec nich agresywny, który będzie trochę biegał po ogrodzie, trochę szczekał, ale będzie też spał w domu. W planach też są spacery poza posesję. Teren jest ogrodzony. Okolice są kiepskie jeśli chodzi o znalezienie osoby do wizyty, więc wyszliśmy z propozycją, że TZ weźmie Brysia i DORĘ po drodze i pojadą tam. Jeśli dom okaże się ok, to podpiszą umowę i Bryś zostanie. Ludzie wydają się bardzo mili, prozwierzęcy. Ale nie wiem jak to będzie wyglądać na miejscu. Wyjazd z Brysiem zaplanowany jest na niedzielę.
    1 point
  23. Teoś jedzie dopiero w następny weekend, a dziś byłam z nim w mieście :p jest genialny! zero wstydu - grzeczny, u weta anioł miziak całuśnik - cudny! Mało na zawał nie zeszłam jak stałam z Teosiem przy recepcji a z gabinetu wybiegł samiec husky bez smyczy :o ale szok i zero spinki - chyba obaj byli też zszokowani, a Teoś wystraszony obcym miejscem i miastem i w ogóle, ale dumnam bardzo z niego :) coraz mniej się boję tej adopcji - będzie dobrze :D
    1 point
  24. 1 point
  25. Zaglądam do Bietki, piękna dziewczyna. :)
    1 point
  26. Frodziaczku zagladam z mnostwem pozdrowieonek i kciukow bazarrus czyni ciocia Norkowa
    1 point
  27. Tola,zarezerwuj te dwa kudłaczki.Będziemy je wyciągać do Hoteliku.Czy sunie są już wysterylizowane?
    1 point
  28. Dziwne te psy, im starsze tym mlodsze :P Prosic mozesz, ale kiedy sie doprosisz to nie wiem... 3:) No! I to cale zycie cykajaca fotki kompaktem, bo sie nigdy lustra nie dorobie :P
    1 point
  29. dzięki, zaraz obejrzę. A tymczasem pokazujemy się. Tak sobie śpimy obok łóżka pańci. Czy ktoś czegoś od nas chciał? Spać nie dają.
    1 point
  30. Witaj Frodziaku w ten ponury dzień.Nie lubię listopada-Ty pewnie też piesku.. E/W/R
    1 point
  31. Nelcia pozdrawia:) Uśmiechnięta jak zawsze:) z naszą Lilu tworzą niezły duet:)
    1 point
  32. Dla formalności - również się zgadzam. Mari regularnie płaci deklaracje - rozliczenie uzupełnione. Proszę o numer konta - od razu zaznaczam, że postaram się o jak najszybszy przelew, ale przez kilka będę rzadko zaglądać - mam jakieś zapalenie spojówek czy inne cuda więc unikam komputera. Ustawię sobie powiadomienie na telefonie i jak dostanę wiadomość to zajrzę.
    1 point
  33. Wariacje:) nie ma problemów z dogadywaniem się Nelci z innymi psiakami, zarówno z sukami jak i psami. Widać na załączonym obrazku:) pozdrawiamy:)
    1 point
  34. Rozliczenie: Stan konta na 17 września wynosił -506,70 zł Wpłaty: +20 zł RIVER +20 zł anciaahk +15 zł agusiazet +400 zł baster i lusi (darowizna od p.Mirki) +200 zł halcia +10 zł Dark Lord Razem: +158,30 zł Koszty: -360 zł hotelowanie -25 zł odrobaczenie Razem: -385 zł +158,30 zł - 385 zł = -226,70 zł Stan konta na 17 październik wynosi -226,70 zł. Od teraz Lorek przechodzi na BDT, tzn. nie liczymy hotelowania.
    1 point
  35. U nas na szczescie raczej nie ma psow wypuszczanych samopas z blokow. Sa takie tylko dwa, dobrze mi juz znane, oba spokojniutkie, raczej zagrozenia same w sobie nie stanowia. Co innego, ze i dla psa to bezpieczne nie jest... A tam to co innego, psy widac, ze nie bezdomniaki, po prostu same zapewniaja sobie spacery, do tej pory tez wiekszosc z nich byla bezproblemowa, co najwyzej ktorys nie chcial zrozumiec, ze joja nie chce sie z nim bawic. W naszym przybadku bardzo sie na niej to nie odbilo, w wiekszosci sytuacji na psy reaguje tak jak wczesniej (czyli bardzo roznie :P Ale juz po tamtym ataku nie raz przywitala sie z psem czy nawet bawila), boi sie jedynie psow przechodzacych przez ulice... No i jak juz pisalam nie czula sie pewnie na tych spacerach po okolicy. Co innego ja :P Poczatkowo panikowalam strasznie przy kazdym kontakcie z innym psem. Jesli chodzi o te latajace luzem bez wlasciciela to byla tragedia z mojej strony, zdarzalo mi sie brac joje na rece i generalnie robilam wszystko by tylko zwiekszyc miedzy nami odleglosc :P Dosc szybko ogarnelam, ze w sumie tylko pogarszam sprawe i joji tym nie pomagam wiec po prostu zrezygnowalam ze spacerow, zostawiajac tylko ogrod i wszelkie wyjscia w bardziej cywilizowane miejsca. Spieta poczatkowo bylam tez dosc mocno w przypadku spotkan z psami, ktore byly na smyczy lub chociaz mialy wlasciciela tuz obok. Na szczescie obie zrobilysmy juz spore postepy od tego czasu :P Zdjecia beda, obiecuje! Moze jeszcze dzisiaj, ale tego juz nie obiecuje xd No wiadomo, ze druga ty, w koncu juz dawno odkrylysmy swoje zagubione pokrewienstwo :cool1: Pracowite? Tak bym tego nie nazwala :P Ale na pewno dosc mocno zajete :D Ooooooooo Trojmiasto? Zapraszam! :D Nie wiem czy gaz by tu pomogl. Na pewno jest to jakies rozwiazanie, ale w tej sytuacji sobie tego jakos nie wyobrazam. No i na pewno ucierpiala by na tym i joja, w koncu jej pysk byl praktycznie obok pyska tamtego... Szczerze to teraz zaczelam sie zastanawiac jak skutecznie rozdzielic (chociaz nie wiem czy rozdzielenie to odpowiednie okreslenie do tego przypadku) psy w takiej konkretnej sytuacji. Niby zdarzalo mi sie rozdzielac walczace psy w schronisku, ale to jednak zdecydowanie inna sytuacja, nawet gdy tez byla spora roznica wielkosci. zawsze jednak oba psy zostawaly na ziemi i mialy mozliwosc obrony i wzglednie latwo bylo je rozdzielic. A tu? Tamten pies (nie byl jakis wielki, do kolana nawet nie siegal, aczkolwiek byl dosc masywny) chwyta w pysk Joje, ktora wisi w powietrzu i w sumie jest wielkosci glowy tamtego. Bronic sie probowala, ale tamten raczej sie nie przejal jej szczypnieciami. Serio nie wiem jak w takiej sytuacji powinno sie zachowac (jak ja nawet nie wiem co ja zrobilam wtedy hahah, pamietam ze staralam sie nie ciagnac za smycz, bo byla na obrozy, a szyja jednak delikatna...), jak uwolnic takiego szczura, tak by jednoczesnie bylo to jak najbardziej bezpieczne dla wszystkich... kurde, moze jakis superbohater przylecial, pomogl, po czym wymazal mi pamiec i dlatego nie mam o tym zielonego pojecia? hahahha :P Ty uzywasz gazu? Masz, korzystalas kiedys?
    1 point
  36.   Nie do końca jest tak.Dam przykład: Znajomy poszedł do schroniska po psa. Chodząc wzdłuż boxów w pewnym momencie usłyszał żałosny jęk, odwrócił się.Jedno spojrzenie i przykląkł przy siatce.Pies i on się do siebie wtulili.Pies skomlała a on dorosły, twardy facet płakał jak bóbr.Po załatwieniu formalności opuścili obaj schronisko.I co, pies się okazał 8-letnim ONkiem. Cudownie ułożonym,czystym, posłusznym. Czytając to wielu będzie się dziwić,że ktoś zaadoptował starego 8 letniego psa, bez rodowodu, bez wiedzy o jego przeszłości.Nawet nie wiecie jakie "perły" są w schroniskach.
    1 point
  37. Raczej nie powinna budzić, jest sucha i taka sprasowana, właśnie dlatego te krokiety łatwo się łamią i kruszą.
    1 point
×
×
  • Create New...