Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/23/15 in Posts
-
Interpretacja obowiazującego prawa w/g Kancelarii Prawnej Lachowicz&Kapelski: W dniu 1.1.2012r. weszło w życie nowe brzmienie art. 33a ust. 3 ustawy: „Dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego może podjąć działania zapobiegające wałęsaniu się psów na terenie obwodu poprzez: 1) pouczenie właściciela psa o obowiązku sprawowania kontroli nad zwierzęciem; 2) odłowienie psa i dostarczenie go właścicielowi, a jeżeli ustalenie tej osoby nie jest możliwe dostarczenie do schroniska dla zwierząt; odłowienie i dostarczenie psa odbywa się na koszt właściciela.” Aktualna treść art. 33a w zasadzie w ogóle uniemożliwia strzelanie do psów, wprowadzając nowe rozwiązania wobec „wałęsających się” zwierząt. art. 6 ust. 1 pkt 5 ustawy: „Zabrania się zabijania zwierząt, z wyjątkiem: (…) usuwania osobników bezpośrednio zagrażających ludziom lub innym zwierzętom, jeżeli nie jest możliwy inny sposób usunięcia zagrożenia (…) Sytuacje opisane w art. 6, są nadzwyczajne i jako takie powinny być traktowane przez organy wymiaru sprawiedliwości, właścicieli psów i samych myśliwych („prawa” do strzelania do psów nie wolno rozszerzać). Zastrzelenie psa musi być (i taka jest intencja ustawodawcy) czymś absolutnie wyjątkowym i – co do zasady – karygodnym. Trzeba pamiętać, że czyn taki dokonany wbrew przepisom ustawy, stanowi przestępstwo (Art. 35. Ustawy: „Kto zabija, uśmierca zwierzę albo dokonuje uboju zwierzęcia z naruszeniem przepisów art. 6 ust. 1, art. 33 lub art. 34 ust. 1-4 podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”). Nie ulega wtpliwości, że w tym przypadku, sprawcą był zwykły zwyrodniały śmieć i właścicielka poniosła niewspółmiernie wysoką "karę" za swoją beztroskę. W dodatku jeden z psów został skatowany, a to już przechodzi ludzkie pojęcie !3 points
-
to nie wiem co to za mysliwi w takim razie :D nikt nie wycofuje psa z polowan bo nie wytrzymal presji kilka razy i ruszyl za zwierzyna. oczywiscie co innego gdy pies ciagle daje noge, tu sie z toba zgodze ;) ja mysle ze tej kobiecie do ogarniecia mozgu by wystarczyla koniecznosc zaplaty duzej sumy pienieznej + dosadne wytlumaczenie dlaczego puszczanie luzem jej psow jest zle. zwykle jak ktos musi zaplacic tysiaka kary to znajduje rozum. i oczywiscie zgadzam sie z wami ze sie kobieta popisala zupelnym brakiem wyobrazni i moim zdaniem jak najbardziej sluszne byloby ukaranie jej mandatem, ale z tego co widze to komentarze skupiaja sie na dokopaniu jej bez jakiejkolwiek refleksji nt tego ze jakis zwyrodnialec sobie lata po lesie z pewnie nielegalnie posiadana bronia i urzadza masakre psom ktore postepuja zgodnie ze swoim instynktem. i co do rzeczy ma to ze te psy juz wczesniej puszczala luzem? to jakby to byl pierwszy raz kiedy daly dyla za sarna i ktos by te psy skatowal to wtedy mozna by bylo zrozumiec oburzenie, czy jak? swoja droga to ta kobieta pewnie najzwyczajniej w swiecie nie pomyslala ze jej psy moga cos sarnie zrobic, uznala jak jakies 90 % wlascicieli ganiajacych psow ze sarna da rade zwiac, ze jest szybsza, ze pies zawsze wraca albo nie znika z pola widzenia itd. I wlasnie dla takich ludzi przewidziane sa okreslone kary ktore maja miedzy innymi szybko wychowac delikwenta i uswiadomic mu rzeczy o ktorych istnieniu nie mial pojecia. zreszta nawet tu na forum jakis czas temu ktos sie przyznal ze jego pies goni za sarnami i nie widzi w tym nic zlego i dopiero po pojezdzie ktory otrzymal skumal ze sarna to tez zwierze ktore jak najbardziej jest smiertelne. no i zal mi jej troche ze dostala tak porzadna lekcje, bo bolu po stracie psow ktore pewnie kochala cala soba nic jej nie wynagrodzi, nawet znalezienie tego typa. z drugiej strony teraz pewnie bedzie trzymac kolejne zwierzaki na smyczach/linkach w lesie. i co do strzelania- nie wiem jakie zasady panuja w polskim myslistwie, ale nie jest normalne naszpikowanie psa srutem. podejrzewam ze psu sie pogoni odechcialo jak dostal pierwszy strzal, a z tego co pisza w tych artykulach to on troche tego srutu w sobie mial3 points
-
wlascicielka psów na swoim profilu na facebooku wyraznie napisala ze jeden pies zostal potraktowany srutem i znaleziony tego samego dnia juz martwy (samiec), a drugiego (suczke) znaleziono dopiero kolejnego dnia tez martwego ze sladami skatowania (bez postrzelenia). czyli ktos sobie polowanko ze znecaniem urzadzil, skoro psy nie lezaly w bliskiej odleglosci od siebie dla mnie akurat mniejsze znaczenie ma to ze te psy daly noge bo prawo przewiduje odpowiednie rozwiazania na takie sytuacje. bardziej mnie rozwala to jak ludzie moga pisac ze "dobrze jej tak bylo tych psow nie puszczac" dajacy tym samym przyzwolenie na katowanie badz co badz bezbronnych zwierzat. tacy ludzie moim zdaniem sa o wiele gorsi od tych ktorzy puszczaja psy uznajac w swej lekkomyslnosci ze sarna zwieje i przezyje (zwykle zwiewa i zyje sobie dalej, przypadki zawalow serca wcale nie sa czeste tylko rozdmuchiwane przez ludzi na forach "bo ktos kiedys tak powiedzial") co do psow w transie gonienia i kwestii zabicia dopadnietej ofiary- duza czesc psow goni dla samego gonienia, w momencie gdy sarna sie zatrzyma wiekszosc psow odpusci albo ograniczy sie do oszczekania z pewnej odleglosci, nie jest zatem powiedziane ze by ja rozszarpaly zwlaszcza ze takich akcji nie mialy na swoim koncie z tego co twierdzi wlascicielka. nie zmienia to oczywiscie faktu ze pozwalanie psom na gonienie zwierzyny jest szczytem bezmyslnosci. pol biedy jesli wynika to po prostu z braku wiedzy i uznania ze zwierze i tak ucieknie, gorzej gdy jest to najzwyczajniej w swiecie szczucie psa.2 points
-
Eksmisja ???? Nie wazne ze nie ma sunia szczescia wazna kasa . Kasa kasa kasa .....w dupie z psami ....kasa kasa1 point
-
1 point
-
1 point
-
Podobają mi się zdjęcia Bertusi z kotem...Bo tak powinno być-każdy pies ma swojego kota.... E/W/R1 point
-
Kochana ciociu Magolek - dzięki za dobre słowo bo buduje , ale WSPANIALI to jesteśmy wszyscy, którzy wspierają Nescę. Izunia - bo odpowiedziała na prośbę Pani, że sunia w śmietniku, mimo że Białogonki zajmują Jej wszelki dostępny czas i ma wystarczające urwanie głowy Nieoceniona Martynka - miała najgorsze zadanie - nauczyć Nesię, że kontakt z człowiekiem nie boli, a wręcz przeciwnie i pokazać Nesi jak wygląda życie z człowiekiem Kamilka - wspierająca Martynkę i pomagająca w opiece nad Nesią, gdy tylko było to możliwe Pani Aneta - siostra Izuni - znalazła czas, którego nie ma, żeby dowieźć Nesię do Radomia Nutusia - za przepiękną treść ogłoszenia, która okazała się być skuteczna Olena - za sponsorowanie ogłoszeń Nesi, w efekcie których Pani Danusia chce adoptować Nesiulę Ciocie obecne na tym wątku, przesyłające dobrą energię i tym samym wzmacniające Nesię Nesia, że jest dzielna i już potrafi troszkę zaufać człowiekowi Pani Danusia, która z setek ogłoszeń psiaków do adopcji wybrała właśnie Nesię i po Nią przyjedzie z bratem w sobotę I to jest właśnie WSPANIAŁE!!! Dziękuję Wam wszystkim w imieniu Nesi, bo wspólnie udało się uratować Jej istnienie (no to się rozpisałam :P)1 point
-
Czi-czi, wersje zdarzenia na facebooku właścicielki psów ewoluują - tak się składa, że śledzę sprawę od momentu umieszczenia ogłoszenia o zaginięciu psów (jeszcze nie było wiadomo o ich śmierci). Z początku było info że znaleziono samca - zastrzelonego. Potem, długo potem, znaleziono sukę, też zastrzeloną, i od momentu ogłoszenia tego zaczęły się opowieści o skatowaniu itd. Przedtem ich nie było. Nieważne w sumie, ja oczywiście uważam że nawet za gonienie zwierzyny pies - żaden pies - nie powinien mieć kary śmierci, a tak to często w Polsce de facto wygląda. Mnie chodzi o coś innego. To tak, jak rąbną komuś psa sprzed sklepu, nierozwaga i bezmyślność i niestety wina właściciela, ale reaguje on, po dziecinnemu, hasłami że "nie wolno odwiązywać psów spod sklepów" i tak dalej. Nie wolno, ale powszechnie wiadomo że tak się dzieje, nie wszyscy ludzie mijający nas na ulicy są uczciwi - więc naprawdę lepiej nie testować "czy ja i mój pies mamy dzisiaj szczęście?". Jasne, że gdyby człowiek wiedział, że się przewróci, to by się położył... ale naprawdę czasem granice ludzkiej beztroski są zatrważające. Warto przeanalizować ostatnie wypadki postrzelenia czy zastrzelenia psów. A to psiak należący do "obrończyni zwierzątek" który wyszedł wieczorem, a ranny przyczołgał się rano - i nikt się nawet nie zorientował że psa cała noc nie było. A to foksik co to był miły i mało szczekał, zastrzelony gdy biegał sobie kompletnie poza posesją. I tak dalej. Świrów nie brakuje, niekoniecznie są to myśliwi ogarnięci manią odstrzału kłusujących psów i kotów (a niestety takich też trochę w łowieckiej braci jest). Wystarczy kretyn z wiatrówką. Wystawianie własnego psa na strzał nieOK. Skoro te psy zajmowały się pogoniami za zwierzyną, to, jeśli już koniecznie musiały biegać wolno, powinny mieć obroże elektryczne, a kobieta pilota. I tyle. Jest równoznaczny, oczywiście. Tylko niektórych psów nie stać, żeby zrealizować pełen łańcuch łowieckich zachowań. Niemniej nawet całkowita, z pozoru, ciapa i niemota może pewnego dnia nieźle zaskoczyć właściciela (i zajączka, niestety).1 point
-
dlatego mysle ze co innego jak mysliwy strzela do psa w ruchu i go "niechcacy" zabije a co innego gdy pies oberwal, zaprzestal pogoni a mysliwy jeszcze w niego pakuje kolejne kule :/ no chyba ze pies jest w takim stanie ze trzeba go dobic..... nie wiem jak bylo w tym przypadku, zreszta to pewnie nie byl mysliwy/lesniczy tylko rzeczywiscie jakis klusownik ja moje psy puszczam w lesie luzem, ale prawda jest taka ze dobrze nad nimi panuje i dwa z nich sa kompletnie wyprane z popedu lupu (choc za pilka lataja ze hej). moje psy maja zreszta staly kontakt ze zwierzyna i to tez moim zdaniem ma duze znaczenie- wiedza co to za zwierz, wiedza jak sie zachowuje i wiedza ze gonic nie wolno wiec maja w dupie przechadzajace sie sarny czy dziki. jakby jednak ktoremus cos do lba strzelilo i popedzil za zwierzyna a ktos by mi go odstrzelil to bym zrobila wszystko co w moich silach zeby typowi uprzykrzyc zycie postepowaniami dziewczyna moze narobic komus niezlego gnoju bo te psy byly rasowe, przedstawialy wiec pewna wartosc i spokojnie moglaby ugrac niezla sume odszkodowania i zadoscuczynienia w sadzie1 point
-
Przeciez wiosna hotelikuje zwierzeta od lat! wiec skad te 2 lata no i jak sie ma do tego wczesniejsza oferta bezplatnego i dozywotniego pobytu Kseni za sfinansowanie kojca?!!!!!Na marginesie: czy w minionych latach wiosna dzialala na czarno? Ta podwyzka nie trzyma sie kupy, pani wiosno. Kiedy wczesniej proponowalam hotelik u Murki nie "zatrudniajacy" rzecznika do wypowiedzi na dogo/Mari nie bierz do siebie, w sumie dzieki Tobie wiadomo cos o Kseni/, a sama Murka/na moja prosbe/ zajrzala tutaj z propozycja - to co sie dzialo? Ktos moze przypomniec? Ja pamietam .... Proponuje powrocic do tematu , ale czy dla Murki bedzie nadal aktualny??????1 point
-
Wszystkie psiaczki, które dostałam od Marysi "przeredagowane" i posłane dalej ;)1 point
-
spike zachowujesz się niegrzecznie. pisanie rzeczy typu " to jest pomieszanie z poplątaniem" jest krytyką wypowiedzi, a pisanie: "jesteś głupia", to ocena osoby jako takiej. możesz tak sobie myśleć dowoli, ale pohamuj język w miejscu publicznym. To nie forum gazeta.pl dogomania to nie jakiś tam mityczny twór, tylko ludzie i to oni tworzą klimat. nie podoba ci się ten klimat,a bierzesz aktywny udział w jego tworzeniu. Mozna się kłócić i spierać na argumenty, nawet i głupie, można argumenty albo zachowanie wyśmiewać, ba, mozna kogoś mega obrazic i upokorzyć będąc wciąż kulturalnym.1 point
-
Śledzę wątek Brysia od początku, ale się nie odzywam, bo nie mam jak pomóc. Tylko te kciuki...1 point
-
Jestem w stałym kontakcie z Kasią, Nie pisałam tu dość dawno, bo u Perełki wszystko bez zmian czyli super!!! Maleńka kocha wszystkich domowników, ale najbardziej Kasię. Z Foksikiem pełna zgoda, Perła liże go po pyszczku, bawią się i szaleją razem. Mimo wielu zabawek najlepsza według psiaków jest piłka, którą kupiłam Perełce i dałam jej, by miała coś z DT. Perełka ani raz nie leżała na swoim posłanku, preferuje kanapy i fotele!!! Kasia znalazła w sklepie cudne ubranko dla Małej (wieczory i ranki są już chłodne), ale nie było rozmiaru, więc musi poszukać odpowiedniego. Mam obiecane nowe foteczki w weekend.1 point
-
Po pierwsze - nie ma kolizji, bo wykonanie normy prawa miejscowego nie powoduje naruszenia normy ustawowej, ani nie uniemożliwia czy utrudnia jej wykonania. Po drugie - poseł Suski ukończył ogrodnictwo, więc czy jest dobrym autorytetem w dziedzinie prawa? Po trzecie - zapis w akcie prawa miejscowego co do trzymania psa na smyczy JEST jak najbardziej zgodny z prawem, bo - jeszcze raz - "Regulamin określa szczegółowe zasady [...] utrzymania czystości i porządku na terenie gminy dotyczące obowiązków osób utrzymujących zwierzęta domowe, mających na celu ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku". I tego w przytoczonym przez Ciebie artykule nikt nie podważa. Chcieć zmiany to nie to samo co krzyczenie "bezprawie!". A jeżeli są co do tego wątpliwości - czemu jeszcze nie wniesiono skargi na przekroczenie upoważnienia ustawowego? Byłoby super, gdyby prawo było bardziej pro-psie i gdyby funkcjonariusze wiedzieli, jaką wykładnię przepisu zastosować, a nie każdy sobie interpretuje inaczej. Niestety, prawo mamy w dużej części nieprecyzyjne, wszędzie są spory w doktrynie, a nasz ustawodawca nie jest do końca racjonalny. I tak jak Ty nie wierzysz we wszystko, co tu ktoś napisze (i może słusznie), ja też nie biorę na ślepo wszystkiego, co akurat powie jakiś pan poseł. Ale trzymam kciuki, żeby coś udało się zrobić w kierunku normalniejszego traktowania właścicieli psów. Jak pokazał ostatnio NSA w sprawie tabliczek z zakazem wyprowadzania psów - można.1 point
-
Sylwio czy mogłabyś napisać ile mamy do zapłaty tzn. wszystkie wydatki związane z operacją Ninki ? 1000 zł - operacja tyle na razie wiemy, ale jakieś dodatkowe badania czy inne koszty ? Potencjalny DS chciał się dołożyć - jak to wygląda w praktyce ? Mamy trochę uciułanych pieniążków na koncie Ninki, dwa bazarki się rozliczają ... stąd moje pytania :)1 point
-
Nie trzeba być bywalcem polowań, żeby mieć trochę oleju w głowie i wiedzieć co pies myśliwego powinien umieć. Jednak tak się składa, że mam w rodzinie myśliwego, a wraz z nim, dwóch moich braci jeździ na polowania. Więc wyobraź sobie, że pojęcie o psach myśliwych jakieś mam! Owszem, spindoli, ale ta pani sam przyznaje, że te psy to robiły niejednokrotnie. I nie goniły tylko podwórkowych koteczków, ale dzikie zwierze. Jednak dalej wyprowadzała je do lasu i pozwalała na gonienie saren. I to jest niedopuszczalne! Znieczulica tej kobiety odnośnie innych zwierząt, a teraz lament, że jej psy nie żyją. Dlaczego nie żyją? Dlatego, że ona doprowadziła swoim brakiem wyobraźni do tej tragedii. Psów jest mi szkoda i to bardzo. Tym bardziej, że były rasy, którą uwielbiam. Ale kobiety nie jest mi szkoda.1 point
-
zeby lesniczy mogl sobie napitalac z broni tez musza byc spelnione odpowiednie warunki. nie sledze sprawy ale czy ustalono tego lesniczego? czy moze ktos sobie nielegalnie biega po lesie z bronia czy tez nielegalnie tej broni uzywa? porownanie z dzieckiem jest jak najbardziej na miejscu bogu dzieki ze nie mamy w polsce lawy przysieglych. nikt nie ma prawa sobie na hurra strzelac do psow czy innych zwierzat. zawsze jest to obwarowane pewnymi regulami. wlascicielka powinna zarobic mandat za puszczanie psow luzem w lesie, a co do typa ktory psy zabil powinno sie toczyc postepowanie zeby wyjasnic czy rzeczywiscie byly podstawy do podjecia tak drastycznych krokow EDIT. doczytalam na profilu tej dziewczyny ze jeden pies zostal potraktowany srutem a drugi skatowany. no rzeczywiscie, jesli to zrobil lesniczy to czas pomyslec o wprowadzeniu jakichs szczegolowych testow psychicznych1 point
-
„Osoba, która to zrobiła, skrzywdziła niczemu winne zwierzęta. Odebrano mi wszystko!” – napisała na Facebooku Nikola Pilarska. – „Błagam o pomoc mieszkańców Turkowic i Cisewa. Wiem, że to nie myśliwy a kłusownik, więc sprawa jest bardziej skomplikowana i bez pomocy lokalnych mieszkańców nie uda mi się odnaleźć tego, pożal się, Boże, 'człowieka'. Błagam, pomóżcie, następnym razem to może być Wasz ukochany, czworonożny przyjaciel”. Nawet jeśli to był kłusownik, a nie myśliwy, to nie zmienia to faktu, że ta pani jest winni temu co się stało. Szkoda psów, ale jeśli ktoś nie potrafi zapanować nad pogonią za innymi zwierzętami, to psa w lesie/łące puszczać nie powinien. Zresztą ta pani pisze też "Nawet gdy goniły kota i wreszcie go dogoniły, to tylko się z nim bawiły, bo nie wiedziały, co innego mogłyby z nim zrobić" I jeśli te psy, goniąc kota, wpadłyby pod auto, to co, winny jest kierowca? A ten goniony kot czy sarna, to co, miały radość z tego, że są gonione przez 2 około 40 kilogramowe psy?! Jak można myśleć tylko o swoich psach, a cały inny świat zwierząt mieć w 4 literach?! Te psy w ogóle nie były nauczone olewania innych zwierząt, bo sama ta pani przyznaje, że nie raz goniły za zwierzyną czy kotami. I ich śmierć jest niestety tylko i wyłącznie winą tej pani. Dobrze ułożony pies nie poleci! A przede wszystkim psy myśliwych, bo gdyby poleciały, to więcej już na polowanie nie pojadą. Zresztą, normalnego kanapowca, jak się chce, to też idzie nauczyć niegonienia zwierzyny. Moja suka będą szczeniakiem pogoniła 2-3 zająca. I na chwilę obecną jest przy zającach sarnach czy kotach odwoływalna w 100%. Owszem, postawi uszy, widzę, że jej postawa świadczy o gotowości do pogoni, ale wystarczy moje "nie wolno!" i pies nie goni.1 point
-
Danusiu kochana nie lekceważ zapalenia płuc, to bardzo podstępna i niebezpieczna choroba :( Wydaje się, że przy osiągnięciach medycyny to betka, ale to tylko pozory. Mnie dwa lata temu nieomal wykończyła. Leż, łykaj leki i zostaw na razie problemy innych. Wrócisz do nich, jak wyzdrowiejesz. Teraz Ty, to Twój priorytet ! Zdrowiej ! :)1 point
-
Prawda jest taka, że ta pani nawet nie widziała nic złego w tym gonieniu zwierzyny (pisze że takie rzeczy się zdarzały, ale "psy wracały po kilku minutach" itd). Słowem: kochamy zwierzątka, ale ta miłość nie obejmuje sarenki czy zająca, tylko nasze psy. A że stało się, jak się stało...? Przykre bardzo, ale istnieje nauka zwana wiktymologią i niestety się w tym przypadku sprawdza.1 point
-
1 point
-
Dziewczynki pamietac i caly czas mysle o Brysiaczku tez jestem teraz [o 11 godz pracy ledwie ledwie na bazareczki przypelzalam pozapraszam jutro ale dop pozno w nocy pozdrawiam sciskam teraz zaprosze serduszka Marudke sonek6665, Bgre , jolantine Bogusik a juz rozsylalam w styczniu bidunia Brysiunia widze ze ciocia Bogusik i Elisabeta juz sa na wateczku pozdrawiam sciskam kciuki za troszenke wysle znow cegielenke1 point
-
Tak, to prawda najprawdziwsza, ale wiadomo wyżej czego nie podskoczym Nam zależy, by wybyła do DS i na pewno doczekamy dnia, w którym ktoś ją wypatrzy i pokocha1 point
-
Milusia...bardzo podobna do Meli, gdy stoją obok siebie, rozbawione, uśmiechnięte, jak siostry ;) Róża lubi przesiadywać na kolanach, wykorzystuje każdą okazję...Mela obserwuje...Dziś Róża zaatakowała kolan, Melcia długo nie myśląc hyc i też siedzi. Pierwszy raz wskoczyła! Dobrze że fotel duży i obie się mieszczą... zadowolone z siebie ;)1 point
-
Rozumiem, Perełko, że pani Danuta, widząc Cię po raz pierwszy, w rozmowie stwierdziła, że ma psa od pani Basi, tak? I przypadkiem wyszło, że to ta sama pani Basia? Ojej, jaki zbieg okoliczności... A nachodzenie kogokolwiek bez uprzedniego zaproszenia jest, co najmniej, niegrzeczne.1 point
-
Też to zauważyłam. Pawie pióra były dużo wcześniej dostępne na angielskiej stronie. Może któreś play with dots? Fiolet albo bordo?1 point
-
Dzisiejsza informacja o wynikach badań Paputka: nerki działają poprawnie, prostata też działa poprawnie, jest infekcja ale Paput dostaje już na nią leki. Jest coraz lepiej :) :) :) :) A na jeszcze większą poprawę humoru wrzucam filmik pt. Głasków nigdy dość! :) https://www.youtube.com/watch?v=PxPOYgaZibY&feature=youtu.be1 point
-
1 point
-
1 point
-
Wspaniale, że u Kaja wszystko ok. Nasz przystojniak bogatszy o 1016,65 z konta Selmy, która już bryka w DS. Bardzo dziękujemy, czekam na scan paragonów, żeby wszystko uregulować1 point
-
Perełko1, bardzo Cię proszę, zostaw w spokoju Panią Iki i nie nachodź jej. Ika była u mnie w bdt, ewu zrobiła wizytę pa i pomogła w transporcie. Nie kwestionuję Twojej wiedzy i doświadczenia, ale nie potrzebujemy w tej chwili pośredników. To miło, że martwisz się o Ikę, ale pozwól, że o problemach Iki bedziemy rozmawiać bezpośrednio z Panią. Pani jest starsza osobą i nie musi brać udziału w dogomaniackich przepychankach.1 point
-
... dzisiaj zadzwonię! Nutusiu, żebyś wiedziała jak ona pomaga... na różnych frontach! ( nie czuję się upoważniona do opowiadania ;)) i dlatego ,czasem przepada!... to kobieta Anioł! w żywej postaci1 point
-
1 point
-
Ja się też ogromnie cieszę,że trafiła do domku wg.swoich potrzeb.Jest śliczna na tle przyrody i taka swobodna.1 point
-
Boguś był dziś na ostatnim zastrzyku, wszystko jest dobrze. Kastracja za około trzy tygodnie. Dostał też coś na odporność;). Boguś jest idealnym psem do podróży samochodem, od razu się kładzie i spokojnie dojeżdża do celu. Dodatkowo dziś zostawiony sam w domu, nie szczekał(!), a to już coś.1 point
-
A ja mocno zaciskam kciuki - może tym razem się uda .....1 point
-
Zaciskam kciuki, Bazarek dla suniek: http://www.dogomania.com/forum/topic/333383-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bci-dla-2-zapomnianych-smutnych-suczek/?p=165655491 point
-
Selma zdziwiła się, że może odejść ode mnie dalej niż na 2 metry. Najpierw chodziła spokojnie, potem troszkę podbiegła to tu to tam i wyglądała na zachwyconą. Kolejnym razem wyszła już z innymi psiakami i zaczęła ganiać z nimi i biegać za piłką. Podczas biegu Selma używa 4 łap, jeśli stoi, to na 3 łapach. Rana ładnie się goi, Selma się nią nie interesuje. Rana cięta po pierwszej operacji ładnie zarasta już sierścią. Psinka biega za piłką i przynosi ją :) Wczoraj otrzymałam pieniążki 250 zł, dziękuję.1 point
-
Szafirko bardzo proszę,przy umieszczaniu paragonów,napisz zawsze jaki jest koszt ogólny . Po podliczeniu wyszło: 139.09zł.Zaraz przeleję pieniążki.1 point
-
[B]sasha[/B], skąd wiesz, że glejak zrodził sie właśnie podczas immunoterapii a nie wcześniej? Czy to jest pewne, że to ona była przyczyna powstania nowotworu? Podpytuję, bo moja suka tez właśnie rozpoczęła immunoterapie swoistą. Wiem, że czasami mogą pojawic się problemy (np, wstrząs anafilaktyczny). Dostałam do postudiowania broszurę, zanim zdecydowałam się na terapię.1 point