Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/10/15 in all areas

  1. Witam wszystkich. Tak jak obiecywałam melduje się na stronie Filipka. To do naszego domu trafił ten kudłaczek. Spieszę donieść, że Filip już się chyba zaaklimatyzował. Poznał już dom i czuje się w nim dobrze. Coraz odważniej się po nim porusza. Wczoraj po raz pierwszy został kilka godzin sam i nie było żadnych problemów. Nie szczeka, nie wyje w zasadzie jeszcze nie wydał z siebie żadnego głosu. Ktoś kto nazwał go w schronisku "dzikusem" nie wiedział co mówi. Pani Hania ma rację. To po prostu aniołek. I straszny pieszczoch. Bardzo lubi głaskanie i coraz odważniej się go domaga. Nieco niepewnie czuje się chyba jeszcze na spacerach ale i tu jest poprawa bo coraz częściej idzie z dumnie podniesionym ogonem. Dotychczas ogonek raczej podkulał. Chciałabym podziękować wszystkim dzięki którym ten psiak dostał szansę na lepsze życie i ze swojej strony obiecuję, że postaram się żeby to psie życie było naprawdę dobre. W załączeniu kilka zdjęć. Pozdrawiam
    4 points
  2. :) Aguś to przesuwamy na grudzień, podtrzymuję wszytsko :) Gdyby brakło na szczepienia, bo pełne zakaźne, to chyba droższe trochę, to się deklaruję :)
    2 points
  3. No to już :) Miałam 4 lata, kiedy moi rodzice się rozwodzili, ale postanowili raz jeszcze spróbować się pogodzić. Było lato, więc wzięli namiot, mnie i pojechaliśmy nad jezioro na Mazury. Oczywiście godzenie się polegało na zażartych kłótniach i wzajemnych pretensjach. Rodzice tak byli zajęci sobą, że w ogóle na mnie nie zwracali uwagi. Jezioro było piękne, a z brzegu dość daleko prowadził pomost, na którym najczęściej się bawiłam. Oczywiście sama. Pewnego razu z pomostu do wody wpadł mój ukochany miś. Woda była bardzo czysta i przejrzysta. Z pomostu widziałam, jak miś leży na dnie. Wydawało mi się, że to blisko i spróbowałam rączką sięgnąć do niego. Niestety, było tam już bardzo głęboko. Wychylając się po misia, straciłam równowagę i wpadłam do wody. Nikt tego nie zauważył. Topiłam się. Nagle, nie wiadomo skąd, pojawił się ogromny czarny dog. To był całkiem obcy pies. Wskoczył do wody, złapał mnie za bluzkę i wyciągnął na brzeg. Nic mi się w zasadzie nie stało. Trochę się opiłam wody. Ale gdyby nie ten pies, nie byłoby mnie z Wami teraz. Od tamtej pory zawsze w chwilach zagrożenia widzę nie twarze ojca czy matki - widzę wielki, kochany łeb, który spieszy mi na pomoc. Tak więc mam za co być wdzięczna dogom...
    2 points
  4. MIMISIA [url=http://emotikona.pl/emotikony/][/url] Z Ronim nadal z Ronim Mimi na pierwszym planie Obrabianie kosteczki Świetna Trójca :D
    2 points
  5. Ago mam dla Ciebie 100 szt. Ergo. Ale jak pamiętasz umówiłyśmy się na ten weekend - niedzielę. Bo w zeszły zmienialiście panele :)
    2 points
  6. Tak Anecik, to jest cos i to ze my mamy NAS tez :)
    1 point
  7. Bedziemy sie cieszyc ze sie ucieszysz z tej propozycji nie Do odrzucenia :)
    1 point
  8. No proszę! Tylko przez chwilkę mnie nie ma a tu już decyzje zapadają :P Strasznie się cieszę, że sunia z ulicy się odnalazła ,że będzie miała szansę na normalne życie :) Bazarek imienny mogę zrobić tylko dajcie mi znać kiedy :) Tak będzie dzięki wieso :D Tylko teraz "dogadujemy" się kiedy będzie można je odebrać :)
    1 point
  9. Jak na razie to nic nie załatwiłam! :( gabinet zamknięty! czyli całą noc ,znowu będę czuwała, dobrze ,że jutro jedziemy na zastrzyk to będę się dopytywać ,gdzie kupić ubranko i cieszę się ,że jutro lekarz zobaczy ten brzuszek, bo ja nawet boję się tam zajrzeć!... a do tego jeszcze nie bardzo nawet potrafię powiedzieć o tej metodzie szycia( albo nie szycia pooperacyjnego) nikt z kim rozmawiam nie słyszał ?? nawet nie mogę poczytać w necie , na czym polega fenomem tej metody!? i czy taki jest?... nie zawsze jestem przekonana do tych najnowszych osiągnięć( obojętnie w jakiej dziedzinie ,nieraz później "bomba" że się nie sprawdziły!) Taksunia bryka, jakby nie była operowana :) muszę się nieźle nagimnastykować( dosłownie) żeby ją przypilnować! ...
    1 point
  10. Aniu, o Ceres nie wiemy nic :-( ale ja nigdy nie zapominam... Potrafię tak długo dłubać, aż dotrę do prawdy. Nie odpuszczam nigdy i w tym temacie również. Na razie muszę uzbroić się w cierpliwość, ale czasem warto. Jeśli ktoś życzy sobie szczegóły mój meil [email protected], tel 696 474 509. Wszystkie pomysły mile widziane. A pani z pseudohodowli nie odpuszczę nigdy. Za mojego psa, za Agatke i wszystkie inne psy,które tam były.
    1 point
  11. Skoro ta jest na ulicy jestem za tym, by ją zabrać, Ja niestety mogę wspomóc tylko skromnym bazarkiem
    1 point
  12. Kolejny kudłaczek do zabrania. Tym bardziej, ze bezdomna, ale z dużą szansą na dom, jeśli się o nią odpowiednio zadba. Jestem jak najbardziej za !
    1 point
  13. No to książkowy tymczas-kupa w domu już była, futryna obgryziona :)
    1 point
  14. O, Anecik tu Cie znalazlam, jaki nieziemski Bubel wypatrzylas.....
    1 point
  15. Zapraszamy trzeciego lejca nawet na dłużej, może Aleś zakumpluje się z Bubelkiem bo Lolcio bardzo zachłanny jeśli chodzi o względy togusi. Ten zielony smok to Aleś ?
    1 point
  16. Bertusia coraz piekniejsza i coraz bardziej radosna :)
    1 point
  17. Dziękuję w imieniu kolejnego zamojskiego kudłaczka, moja wdzięczność jest ogromna; mam nadzieję, ze znajdzie równie cudowny dom jak ten Nikusia i Filipka :) Fajnie :) Tak - to wielkie szczęście :) To była bardzo dobra decyzja o pomocy tym bidulom - oba psiaki zostały zabrane jednego dnia, oba znalazły bardzo szybko wspaniałe rodziny :)
    1 point
  18. pewnie sama nie wierzy w to co jej się przytrafiło to grzeczna jest żeby jej nie wyrzucili na ten śmietnik znowu
    1 point
  19. Sorki za offtop,ale może jakiś psiak akurat bedzie w potrzebie. Rusza nowa fundacja Ostatnia Przystań przeznaczona dla psów starszych czy śmertelnie chorych, Zapraszam na wątek: http://www.dogomania.com/forum/topic/149150-ostatnia-przystań-miejsce-dla-tych-starszych-i-śmiertelnie-chorych/
    1 point
  20. Misia, ujęcie nożne spokojnie może rywalizować z Szałem Podkowińskiego :)
    1 point
  21. Tynia ma stabilny stan oczek, doktor pozwolił, aby nastepna wizyta była pod koniec roku, o ile oczywiscie nie zacznie się coś dziać. Kartę wizyty prześlę w wolnej chwili. Bardzo dziękuję Oli Kl, która zawiozła Tynię, zapłaciła za wizytę i nie chce zwrotu oraz zostawiła 50 zł. Tak więc mar. gajko Twoja oferta chyba się przesunie na grudzień :) Pani Ewa uwaza, że dobrze by te 50 zł przezanczyć na szczepienia, których sunia nie miała, a w tej sytuacji mogłyby być. Ja też uważam, że najwyższa pora
    1 point
  22. Witam serdecznie nową Panią Filipka :) Jak miło,że mamy tu wieści i zdjęcia z pierwszej ręki :) Ależ mamy szczęście,że domki Filipka i Paputka/Pszenicznego dają nam tyle radości wstawiając zdjęcia i relacje z aklimatyzacji piesiów :)
    1 point
  23. Wydaje mi się, że norwegi 45 będą za małe. Gi mocno wchodziły w pachy.
    1 point
  24. Aniu, cieszę się, że u Was lepiej!!! Też jestem zwolennikiem sterylizacji i kastracji, czego dowodem jest to, że u mnie cała SZÓSTKA jest "czyściutka"!!! I nikt mi nie wmówi, że te zabiegi to "okaleczanie"!!! Że Taksunia zaczyna jeść, i że już Ją boli coraz mniej... Ja akurat jestem zwolennikiem podawania leków przeciwbólowych, bo uważam, że właśnie po to są, żeby Pacjent nie cierpiał!!! Bo dlaczego ma cierpieć, skoro nie musi?! I dotyczy to i naszych czworonożnych Przyjaciół i Ludzi.. I lekarze, których spotkałam w czasie choroby i odchodzenia mojej Mamusi((*)) byli dokładnie tego samego zdania!!! Leki przeciwbólowe są po to, żeby je stosować, żeby Pacjenci nie cierpieli!!! My od ub. tygodnia też systematycznie odwiedzamy gabinet vet... Korunia nam niedomaga... Aneczko, zostawiam dla Was moc najlepszych myśli i ciepło przytulam!!!!
    1 point
  25. Vikuniu żegnaj . Bądź szczęśliwa po Tamtej Stronie i biegaj zdrowa z pieseczkami, które wcześniej odeszły. Czas z Moniką był najszczęśliwszy w Twoim życiu. Moniko, bardzo mi przykro i żal
    1 point
  26. I jeszcze trochę :) Może coś skapnie? Jeszcze trochę cała zabawka Śpiem :D I nie śpiem :) A tu ja (znaczy Franek), mój pan (znaczy tymczasowy), Roni i Mimiśka. Ta na końcu to mnie nie bardzo lubi :( Daje mi bęcki. Ten przed nią też powarkuje :( Ale nie dam się :D
    1 point
  27. Teraz,jak już wiemy,że Filipek zostaje w swoim domku,chcemy pomóc następnej bidzie.Jest to piesek z dłuższą sierścią około 4 letni,przebywa w Schronisku w Zamościu.Szafirka wyraziła zgodę na przyjęcie biedaka. Bardzo proszę o podtrzymanie deklaracji tj.przeniesienie deklaracji z Filipka na Srebrnego(nazwałam go tak tymczasowo,ponieważ tak jak Tola napisała,ma dużo srebrnej sierści).Potrzebujemy także pomocy w szukaniu transportu,to jest sprawa priorytetowa teraz.Bardzo proszę o pomoc. Oto Srebrny,smutny,niewielki brudny,zapewne z masą kołtunów piesek.Będzie miał coś swojego tj.wątek bo w tej chwili nie ma nic. Bardzo proszę,nie odchodźcie wraz z Filipkiem,pomóżcie Srebrnemu,niech on też opuści Schronisko i dostanie szansę na normalne życie.
    1 point
  28. Wszystko zależy tak naprawdę od ciebie. Ja z doświadczenia mogę powiedzieć, że nasz york załatwiał się na gazety i bardzo ciężko było go nauczyć załatwiania się na dworze. U Pestki podłożyłam podkład na kilka pierwszych dni i później zupełnie je wyeliminowałam, miałam trochę kłopotów przejściowych z brudzeniem kanapy, ale obecnie, w wieku 5mc, załatwia się ładnie na dworze, a jeżeli nie trzyma podczas mojej nieobecności to wie, że zrobić siku może na balkonie. Miałam nawet lekki problem z dwudniowym rozwolnieniem to z uporem maniaka budziła mnie w nocy zamiast iść i narobić na podłogę. Jeżeli zdzierżysz chwilowe zanieczyszczenia w domu to z mojej strony polecam brak gazet/podkładów, bo pies wtedy szybciej łapie ideę załatwiania się na trawie. Jeżeli pies załatwia się na podkład, a potem nagle każe się mu załatwić na trawie to może nie wiedzieć o co chodzi, bo przecież załatwiał się na podkład i było ok.
    1 point
  29. W razie potrzeby - ja też jestem otwarta na temat kosztów transportu. :)
    1 point
  30. Ależ cudna fotorelacja :) Wzroku oderwać nie mogłam. Cudne te psiaki, pomimo swoich gabarytów.
    1 point
  31. Franio na dobranoc Tu z Ronisiem Tu stała trasa biegowa. Niezdecydowany - w którą stronę się udać??? I byłoby na tyle. Więcej nie chce mi się załadować :(
    1 point
  32. Oooo... to już duży sukces : Nesca w Usiatkowym łożu ;) Mnie cieszy najbardziej to że mała utrzymuje czystośc i nie niszczy :) Martynka powiedziała że Nesca jak dotąd była najgrzeczniejszym jej tymczasowym psiakiem :) Nieustająco trzymam kciuki :)
    1 point
  33. A kto to mówił ? Kastracja zarówno suki jak i psa niesie zarówno plusy jak i wiele minusów także i zdrowotnych. Dlatego jestem przeciwna kastracji suk bo te dwa tygodnie dwa razy w roku można przetrzymać/ Psy o ile nie są uciażliwe w swoim samczym charakterze też bym nie kastrowała. Jednak te które mają zbyt uciązliwe zachowanie ze znaczeniem terenu, ucieczkami , niuchający non stop, z agresją tak zalecałabym ze względu że korzyści są wyższe niż te negatywy. Pies strachliwy jak wyzej . Nie patrzę na to tylko czy jego poped do niuchania jest słaby czy duży. Umacnianie psa to już inna praca i lepiej się umacnia psa który potrafi skupić się na człowieku niż taki który ma nos w trawie i cały czas szufluje
    1 point
  34. Oczywiście Allu przedstawię wszystkich, tylko trochę czasu mi zabrakło i dużo się w adopcjach działo. Dzis przytocze tylko słowa wstępne jakie napisałam do albumu "Album. Wystawa. Wsomnienia> Wsilków 2015" "Tym, które były z nami, są i będą, bo to dzięki nim - Dogom wszystko się zaczęło. One nauczyły mnie pokory i rozumenj miłości oraz czerpania radości z życia "tu i teraz", radowania się ze zwykłych drobnostek i zapamiętywania szczęśliwych chwil. Żyzie jest zbyt krótkie, by trownić je na smutek, złośc, gorycz. Lepiej wypełniać je dobrocią i miłością oraz otwartością na innych" Myślę, że pod tymi słowami podpisze się niejedna z nas, a może nawet wszystkie. Cóż jeszcze mogę dodać, tytlko tyle, że dogi w pewnym sensie towarzyszą mi przez całe życie, bo jak tylko siegne pamięcią wstecz to już jako małe dziecko podziwiałam te piękne olbrzymy na ulicy oboki bloku w którym mieszkałam, było ich 5. Już wtedy postanowiłam, że ja będę takie miała. Potem gdy moje koleżanki marzyły, że zostaną księżniczkami, ja pod wpływem filmu "Elza z afrykańskiego buszu" marzyłam, że wyjadę do afrykańskiej dzungli i będę ratowała lwy. Wyjechałam do lasu, bo mieszkam na skraju rezerwatu i ratuję dogi, mam w domu trzy, a przecież to takie troche niewyrośnięte lwięta. W sumie to nie ja szukałam dogów to one mnie znalazły, bo Greald może jeszcze przyadek, ale już Tosiu świadomie adoptowany, potem Cormiś, Leoś......do tego jes co jakis czas ogromny pies w snach, teraz dziękl pomocy w interpretacji m. in. Alli, wiem, ze ten pies to dog i że jest to mój opiekun. Tak dogi to moja miłość, pasja, życie, przeznaczenie i tyle Postaram się przedstawić swoje stado w najbliższym czasie
    1 point
  35. Po rozmowie z Bogusik zdecydowałyśmy pomóc srebrnemu psiakowi ze Schroniska.Jest wolne miejsce po Filipku u szafirki w Nowej Soli.Niech psiak jak najszybciej opuści Schronisko.Będziemy szukać transportu.Mam nadzieję,że Tola i kto żyw pomoże.
    1 point
  36. I każda zajęła swoją część łóżka :)
    1 point
  37. I już wie, do czego służy wyrko :D
    1 point
  38. a toto co upchałaś Mattilu, bo watek tez zgubiłam, a lubie czytać , bo fajnie piszesz :D
    1 point
  39. No, mogłaś jeszcze zaproponować dopłatę 1000 zł i że będziesz dojeżdżać i na spacery z nią wychodzić ;)
    1 point
  40. Kochani, relacjonuję zdawkowo co się dzieje dalej: Paputek już powoli się oswaja, zdarza mu się merdać ogonkiem, na spacerach podnosi już trochę ogon z pozycji "smętnej" do "zaciekawionej". Załatwia się bez problemu, ma apetyt, po mieszkaniu nie chodzi jeszcze swobodnie, wstydzioszy się, ale na posłanku chyba mu dobrze. Gadam z nim dużo, zaczyna powoli się ośmielać na dawanie łapki i coraz śmielej reaguje na "chodź". Jest najlepszym psiakiem pod słońcem. Poprosiłam znajomą fotograf, by zrobiła nam z nim zdjęcie jak już troszkę się oswoi, chciałabym zamieścić na facebooku zdjęcia psa "przed" i "po", z tekstem zachęcającym do adopcji schroniszczaków lub chociaż wsparciem Fundacji. Myślę, że wiele jest osób, które obawiają się, że pieski ze schronu sa obciążone traumą, że człowiek "nieobyty" nie będzie potrafił sobie z nimi poradzić itd.. w końcu sama się tego obawiałam. Czy mogę użyć któregoś z Waszych zdjęć z pierwszych odwiedzin u naszego pieska? Dziękujemy razem z Dominikiem i Paputkiem za wszystkie dobre słowa!
    1 point
  41. Zefir, dla przyjaciół Ciapuch:) Dziadek który tylko by się tulił, miział, kiział:) Niestety jak poczuł się pewniej to zdarzyło mu się zaburczeć na kolegów, na razie kikou nic nie pisała więc mam nadzieje,że nie zjadł żadnego dziaduszka mikruska... [URL=http://s913.photobucket.com/user/dkm_wally/media/bazar%20romek/dodatkowe/_20150907_084211_zpsf6fsvi55.jpg.html][/URL] [URL=http://s913.photobucket.com/user/dkm_wally/media/bazar%20romek/dodatkowe/_20150907_084339_zpsikqwz9ab.jpg.html][/URL]
    1 point
  42. agat21 maluszki dziękują za wpłatę !!!
    1 point
  43. aaaaaaa to dopiero wtorek bączek pozdrawia ! :*
    1 point
×
×
  • Create New...