Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/30/15 in all areas
-
To może ja pierwsza. Psiak będzie mieszkał na Starym Żoliborzu razem z parą młodych ludzi. Pani pracuje w domu więc psiak będzie mógł spokojnie przystosować się do życia w dużym mieście. Ludzie świadomi bo od roku przygotowywali się do przygarnięcia psa. Państwo wybierają się po Pszenicznego do Murki. Wszystkie szczegóły dograją z Martą' Na pierwszy rzut oka to jeden z lepszych domów jaki sprawdzałam..4 points
-
4 points
-
A ja mam niespodziankę: Malwinka nazywa się Misia i została Katowiczanką:) Jest cudownym , grzecznym psiakiem:) Przedwczoraj byłam z Jej Panią w schronie , który Malwinka bez żalu opuściła. Tyle czasu ją ogłaszałam , strasznie mnie to martwiło ale wreszcie zaświeciło słońce dla tej cudnej malizny. Powodzenia malutka:)2 points
-
Jest jeszcze adoptowany Kajtuś, który wychowany w takim domu, uważa że jest dogiem :)2 points
-
Pierwszy dzień kwesty za nami. Było bardzo fajnie, bo odwiedziła nas i pomagała kwestować piękność nad pięknościami - Kira: Wrzuć grosik, to dam buziaka: Miała jeszcze swego ochroniarza :)2 points
-
Dla wszystkich ciotek- prawdziwe oblicze Mijki ;)1 point
-
No nie wiem co napisac.......musze ochlonac.....1 point
-
co do biochemii krwi wydaje mi się że nastapił błąd w przepisywaniu wyników,wydaję mi się że glukoza powinna być 71 mg/dl.a kreatynina 1,87 mg/dl (a jest na odwrót).nie wiem czy tez nie nastąpił błąd w przepisywaniu wyników z moczu-brakuje bardzo ważnej rzeczy jakim jest cieżar własciwy moczu-on poniekąd pokazuje czy nerki sa "w potrzebie"czy sbie radzą jeszcze(podwyższona wtedy kreatynina może świadczyć o odwodnieniu psa). po za tym prócz ph moczu które faktycznie jest zasadowe i może świadczyc o infekcji jest nieżle(cały czas przypuszczam że nastąpił bład przepisywaniu wyników biochemicznych glukozy i kreatyniny) encorton może prowadzic do zwiększonego pragnienia i łaknienia(b.często),na wątrobe oczywiście możesz podawać cokolwiek,nie zaszkodzisz ani sercu ani niczemu innemu,sercu też nie szkodzi encorton.ale jeśli pies dużo siusia spytaj weta czy mozesz podawac potas i w jakiej dawce. ornityl jest lekim na wątrobę nie odstawiaj antybiotyku bez badania moczu,jeśli wydzie że niedoleczony to kontynujesz antybiotykoterapię aż wynik kolejny bedzie poprawny1 point
-
gmina się zgodziła, bo działka była "bezpańska" czyli gminna właśnie i my jedyni, którzy o dzierżawę poprosili, a teraz okazało się, że jeszcze co niektórzy by chcieli i "dlaczego nie oni dostali".... mam strasznego doła od kilku dni :( może lepiej o psich sprawach: zamieniłam sobie, jak ten stryjek z przysłowia ;) spokojną, grzeczną, wielką szczeniaczkę, która domek znalazła:[attachment=16554:Zdjęcie2596.jpg] na zdjęciu z nowym panem na małą, bardzo żywotną i wciąż rozrabiającą szczeniaczkę :[attachment=16555:Zdjęcie2599.jpg][attachment=16556:Zdjęcie2600.jpg][attachment=16558:Zdjęcie2602.jpg] Oczywiście malunia już pod troskliwą opieką Kasi nauczyła się chodzić po schodach, straszny łobuz z niej. Sunia oddana przez pijaka, była brudna i z milionem pcheł w puchatej sierści...1 point
-
[url=http://emotikona.pl/emotikony/][/url] Jo37 - bardzo dziękujemy za wizytę [url=http://emotikona.pl/emotikony/][/url] Ciesze się od chwili, kiedy do mnie zadzwoniłaś :) Pani bardzo podobała mi się w rozmowie tel, ale trzeba było poczekać na potwierdzenie :) Rozmawiałam już z przyszłą pańcia Pszenicznego, cieszy się razem z nami i dziękuje wszystkim za okazane zaufanie :) Jak wszystko uda się załatwić, to rodzina przyjedzie po psiaka w następny poniedziałek. Pszeniczny dostanie dużo miłości :) Będą zdjęcia, informacje, powiedziałam pani o dogomanii, Jo37 chyba też :) A ja mam juz emotikonki - Maciek777 podesłał mi link :) http://emotikona.pl/emotikony/?page=01 point
-
Misia wszystkich porządku nauczy :). Jak mój Felek zjadał ze smakiem słuchawki, to po pewnym czasie szanowna rodzinka załapała i nauczyła się odkładać we właściwe miejsce, a mojego ględzenia słuchać wcześniej nie chcieli :). A co do butów w krzakach, to Feluś był (bo teraz już tego nie robi) wynoszenia butów (szczególnie gości) do ogrodu i chowania...Ile razy wieczorem z latarką zaiwaniałam po krzakach,żeby gościa boso lub w jednym bucie nie wypuszczać...1 point
-
Zapraszam http://www.dogomania.com/forum/topic/148554-ciuszkica%C5%82a-masa-i-kilka-innych-rzeczy-sda-2109-20godz/1 point
-
Hej ! trafiłam i do Was Zdjęcia wakacyjne super.Pieseł widać,ze szczęśliwy a na zdj. na 2 łapach bardzo ładnie mu talie widać :) W nazwie galerii nie pomogę-nie moje zdolnośći ;) mam tylko nadzieję,że jak zmienisz to i tak Cię znajdziemy1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Wszyscy czekją na nowe informacje z kwesty, więc dopóki Alla sie nie odezwie, nie chcę zabierać jej przywileju pierszeństwa w informowaniu to odsłonię trochę kulisy naszego życia. Pomagamy dogom i często prosimy Was o wsparcie, ale nie robimy tego z wygodnictwa. Każda z nas z chęcią wzięłaby do domu kolejną biedę tylko same jesteśmy już zapsieni i nie tylko i nie możemy sobie pozowlić na przyagrnięcie kolejnego bo ani domy, ani czas ani też nasze portfele nie są z gumy. Nasi rezydenci też czasami są dość terytorialni i nie akcptują zbyt przyjaźnie nowych czworonogów. Przedstawianie zacznę od Alli To Filpek, Tomik i Ala1 point
-
Naleciało już tej wody Toguniu? Boć to nawet czytać straszno...1 point
-
Kira miała nawet osobistego ochroniarza, żeby nikt puszeczki na datki nie zabrał :)1 point
-
1 point
-
Pięknie wszystko widać jak na dłoni :) Bogusiu ja zawsze zwracam uwagę osobie prowadzącej na takim wątku. Przecież jeśli chcę jakiemuś psiakowi pomóc to chcę widzieć jasno na białym jak się u niego sprawy finansowe mają.1 point
-
Toguniu buziaki , miziaki i przytulaki proszę wypłacić . Dziękuję .1 point
-
Milagros dziekuje, zachary juz piszę1 point
-
1 point
-
U psów z mojej ekipy suszone szprotki dobrze się sprawdzają. I jeszcze gęsie serca (ale je trzeba pokroić na mniejsze kawałki): http://www.e-pies.eu/drob/936-serca-gesi-200g.html Gotowane żołądki albo serca drobiowe. I jeszcze, my regularnie zmieniamy, nigdy nie używamy tych samych dłuższy czas. Rada Dance_macabre, aktywizacja jedzonka - też fajna sprawa, zwłaszcza, że o ile dobrze pamiętam, Twoja Shiba lubi ganiać szarpak. Chodzi o to, że sposób podawania jedzenia ma znaczenie. Jeśli jest jednostajny, statyczny, zawsze trwa tyle samo czasu i sprowadza się do podania 1 kawałka i nie ma żadnego kontrastu między Twoim zachowaniem i ekspresją w fazie ćwiczenia i w fazie nagradzania, to taka nagroda się psu szybko znudzi. Jeśli jesteś anglojęzyczna i nie szkoda Ci 50 dolków, polecam Ci filmik Advanced Concepts in Motivation with Michael Ellis : http://leerburg.com/228.htm Zakładasz konto, logujesz się, wybierasz wariant "buy streaming" i płacisz kartą (bezpośrednio albo via paypal). Dostęp do filmiku jest albo nieograniczony albo na rok, nie pamiętam. Mi się bardzo podobał. Kawałek tłumaczenia na zachętę ;) „Turning your reward into an event” – uczyń z nagradzania wydarzenie, interakcję między przewodnikiem a psem z udziałem przedmiotu, który stanowi nagrodę (zamiast biernego podawania psu przedmiotu będącego nagrodą). Początkowy etap treningu (foundation training) – kształtowanie atrakcyjności różnych rodzajów nagród / pragnienia nagród w oczach psa (creating a desire). W ujęciu tradycyjnym, nagrody są postrzegane jako rzeczy, które dajemy naszemu psu (jedzenie, piłka, gryzak). I to one (te przedmioty) są traktowane jako clue tematu, zamiast WYDARZENIA z ich udziałem. Powinniśmy spojrzeć na nagrodę jako nagradzanie, a więc coś co się dzieje. Coś co się dzieje pomiędzy psem a przewodnikiem, o zróżnicowanym czasie trwania i intensywności. W tym ujęciu mniejszą wagę przywiązujemy do przedmiotu, którego używamy, a większą do sposobu w jaki go używamy. Np. mogę używać jedzenia w bardzo podobny sposób, w jaki używam zabawki.1 point
-
Zdjęcia z dzisiaj ,jeszcze gorące :) Obecnie trwają jeszcze dwa bazarki dla Lunki,jeden już zakończony :) orierntacyjne rozliczenie tych trzech bazarków oscyluje w granicach 1000 zł ! Marticzko jesteś WIELKA :) kolejny mój bazarek będzie na Fb,we właściwym czasie wkleję link,będzie można także licytować z dogo :) sam koszt ewentualnego podanie komórek macierzystych-jeżeli Luna zostanie zakwalifikowana to 1500 zł do tego dochodzi koszt diagnostyki i sterylizacji suni .Więc orientacyjnia kwota potrzebna Lunce to ponad 2000 zł :(1 point
-
Na zdjatku naliczylam 6 serduszek lapeczek sciskam za wszystkie sciskam1 point
-
Tak ma słonności do kradzieży,ale tylko jak nikt nie widzi raz ukradła mi cały obiad czyli 1,5kg karkówki surowej z blatu stołu sama nie dała radę taką ilość mięsa zjeść to dzieliła się z resztą mojego psiego towarzystwa Drugi raz była mądrzejsza, bo przed świętami uraczyła się pieczystym leżały na desce różne rodzaje mięsiwa,ale ona ma dobre serduszko i zjadła tylko kilogramową karkówkę, boczki i schaby zostawiła dla nas. Śmiejemy się z mężem ,że sprawdza jak dobrze gotuję,ale tak na poważnie to musze się bardzo pilnować bo mam kuchenkę indukcyjną i już ze trzy razy podgrzała mi zupę . Potrafi też otwierać drzwi i wypuszczać całe psie towarzystwo do ogrodu Ja to mówię, że u nas w domu z powodzeniem rządzi nie mąż nie ja tylko Diana.1 point
-
A jak nie będzie wyglądał tak jak na zdjęciu ? Domyślam się, że poszukujesz szczeniaka, więc nie masz pewności, że jak dorośnie będzie wyglądał właśnie tak, bo cockapoo to nic innego jak mieszaniec, a w przypadku mieszańców psy z jednego miotu mogą się od siebie różnić wyglądem. I co to za pomysł z wyborem rasy po zdjęciu, a co z charakterem danej rasy ? Jeżeli tej osobie, która chce psa, zależy na psie rasowym to może niech poczyta o rasach, jeżeli nie zależy na psie rasowym to proponuję poszukać małego kudłatego psa do adopcji, zabrać do fryzjera i cocapoo jak znalazł.1 point
-
Mogą, ale nie muszą? I naprawdę na 100 procent mogę ropomaciczem się nie martwic? Czytałam też o zakażeniu dróg moczowych. Może przez to że leki nic nie dały to zapalenie się pogłębiło i stąd te złe wyniki. Przypomniało mi się, co powiedziała weterynarz. "Że ropomacicze lubi się tak rozkręcać". I ja nie mogę tego pojąć dlaczego tak powiedziała. Jeżeli ten śluz miałby oznaczać ropomacicze, to wydaje mi się, że w usg byłoby coś widać i krew też nie byłaby wzorcowa. Więc ja nie wiem skąd miałby być ten śluz. Ona ewidentnie miała zapalenie pęcherza, było widoczne. A przecież chyba weterynarz nie jest głupia i ślepa i widziała dokładnie co bada. Akurat badania wykonywała inna, bo one są tam na zmianę. Okazało się jeszcze, że oba psy mają na końcu uszu jakieś strupki i muchy aż nad nimi latają.1 point
-
A twoja też kradnie wszystko co się da zeżreć?......Dzisiaj Kojot został przyłapany na zżeraniu mi melonów ze szklarni...kończył patroszyć wielkiego tylko fragment skórki został bo nie zdążył dojeść... Uduszę dziada-nie dość że sama nie spróbowałam nawet tej odmiany to może mi na nasiona nie dojrzeć mały który został wyżej na kracie... Wszystko musze zamykać albo pilnować a rezydowanie w domu jest już na porządku dziennym-dzisiaj rano Sojkę wypchnął z łóżka.... Dobrze tylko że kur nie gania,przychodzą sąsiedzkie robić mi burdel przy gnojowniku ale ani Lukas ani Kojot nawet nie patrzą w ich stronę. Na wsi to bezcenne-inaczej już dawno by je pewnie ktoś otruł.........1 point
-
Koty z każdym dniem ładniejsze...boczki zaokrąglają się, sierść czysta, mniej zmierzwiona, włos bardziej nastroszony/puszysty. Koty podchodzą do ręki, już wszystkie mogę dotknąć, pogłaskać - a jak się przy tym ślinią, mruczą ;)... Z maluszków, czekoladowy jest w lepszej kondycji...odważniejszy, sam melduje się na kolana, ociera, mruczy...gdy dorośnie będzie ładnie umaszczonym, pięknym kocurem. Drugi kocurek wymaga dłuższego leczenia, na uszach prześwity/łyse plamy, z oczu wydzielina... W poniedziałek wieziemy kocura na kastrację i przy okazji zaopatrzymy się w leki...leczymy kompleksowo całą rodzinkę. Wszystko uzgodnione...dostałam zielone światło od szefowej KOTKOWA. KOTKOWO pokrywa w 100% koszt zabiegów i leczenia kociego kataru u całej rodzinki (leczenie tylko 2 maluchów nie ma sensu gdy pozostałe koty chore) Bardzo dziękujemy...1 point
-
1 point
-
Zeby nie szukać po wątku końcowe rozliczenie Tośka: WPŁYWY Wpłaty stałe: Anula 10 zł (VII) - 10 zł (VIII) Bogusik 10 zł (VII) - 10 zł (VIII) Tola 10 zł (VII) - 10 zł (VIII) Havanka 10 zł (VII) - 10 zł (VIII) Wieso 50 zł (VII) - 200 zł (VIII) teresa118 35 zł (VIII) elficzkowa 5 zł (VII) - 5 zł (VIII) Na dzień 08.08 stan deklaracji stałych 375 zł Wpłaty jednorazowe: Fegelle 5 zł (wpłata 21.07) Ania Gucio 10 zł (wpłata 22.07) Znajomi wieso 150 zł (wpłata 22.07) AgusiaP 10 zł (wpłata 24.07) Poker 13 zł (wpłata 22.07) Tianku 10 zł (wpłata 07.08) Na dzień 08.08 stan wpłat jednorazowych 198 zł Bazarek imienny oraz cegiełkowy: 222 zł 375 +198 +222 Razem na dzień 08.08 stan 795 zł WYDATKI na dzień 10.08 - 40 zł - koszt paliwa wizyta PA dla rytki2 na dzień 10.08 pozostało 755 zł Koszty u Murki -225 zł hotelowanie (22.07-20.08) - 4 zł odrobaczenie II - 29 zł szczepienie na wirusówki wraz z dojazdem weta -163 zł transport do Strykowa k. Łodzi Razem: 421 zł Wpłaty: 200 zł DS 421 zł - 200 zł = 221 zł Wpłata za Tośka do Murki wynosi 221zł. na dzień 28.08 pozostało 534 zł Dziękujemy :)1 point
-
Bazarek dla SBM: http://www.dogomania.com/forum/topic/148519-ubranka-dziecięce-książki-interaktywna-gra-dla-psa-i-inne-dla-sbm-do-60915r Zapraszam :)1 point
-
Ale ten Norek jest pracowity!!! Tyle nakręcił sianka! :) Dzielny pies! A ptaszka za cholerę nie ma w tej kosmei! Musicie być w zmowie z Daną i Muszkieterami! :)1 point
-
No i summa summarum - fajna koopa to jest to ! ;)1 point
-
Jeszcze otrucia brakowało :( Z tego co piszesz, otrucie jest całkiem prawdopodobne. Ludzie posuną się do wszystkiego dla kilku złotych :/ Ale michu :D Oby jej nie odnaleźli, choć z drugiej strony skoro chcą to i tak wezmą innego psa. Prawo jest bezsilne :( Takie fotogeniczne,a zdjęć nie lubią :) Gratuluję :) Jak dobrze, że w ogóle gmina się na to zgodziła :) No tak, na takiej powierzchni nawet tanie rzeczy pustoszą kieszeń :unsure:1 point
-
[URL=http://www.tinypic.pl/ug772eles0s7][/URL] [URL=http://www.tinypic.pl/xu4adohp5oqk][/URL] [URL=http://www.tinypic.pl/8vftdac113cp][/URL] [URL=http://www.tinypic.pl/w1nxx3e1i17u][/URL]1 point
-
1 point
-
1 point
-
Zagladam z pozdrowieniami dla Mari i stadka :)1 point
-
Bazarek dla stada u mari23 http://www.dogomania.com/forum/topic/148413-pora-dzierga%C4%87-w%C5%82%C3%B3czki-dla-tymczas%C3%B3w-mari23-do-2908g22/?p=163468231 point
-
Zdjęcie zmienione, na 4 :)1 point
-
No to Niko spaceruje już pewnie po swoim terenie :) Po 12 Państwo i nasz snupciu ruszyli do domu. Niko na tylnim siedzeniu w nowych szelkach przypięty, a obok zapas wody na wycieczkowe postoje. Wzruszenie Pani Beaty było ogromne, kiedy puszczony ode mnie Nikuś pobiegł z radością do nowych właścicieli i zaczął się tulić. Po chwili nowa rodzinka poszła na pierwszy krótki spacerek. Siedzieliśmy dłuższą chwilę w ogrodzie, a Niko nie odstępował nas wszystkich na krok, nawet nie chciał się iść bawić z Selmą, co przecież uwielbiał. Do auta wskoczył bez wahania. Wszystko na Nikosia w nowym domu czeka - posłanie, jedzonko, miski. Jestem przekonana, że nowi właściciele szybko zakochają się w swoim nowym przyjacielu, a sam Niko jeszcze szybciej to zrobi :) Imię nie będzie mu zmienione. Fotki oczywiście są :)1 point
-
Też polewałam wodą, ale moim się nie podobało bardzo i uciekały. Zakupiłam w Makro basenik dmuchany dla dzieci i postawiłam w ogrodzie. Efekt: stałam jak jeleń z parówkami w baseniku i usiłowałam zachęcić...Klapa... Nie chciały włazić. Jak ja je wsadzałam, to uciekały...Mokre ręczniki są ok. Czasem ciągną te ręczniki za sobą i wyglądają wtedy jak bokserzy po walce :)1 point
-
Ja myślę, że osoby, które tam są najlepiej wiedzą co robić - skoro pani Monika nawet dwa razy dziennie "odwiedza" Henia to najlepiej wie co robić - pozwólmy jej działać i trzymajmy kciuki, aby ten mały głuptasek dał sobie pomóc1 point
-
Kochani, wiem, że wszyscy chcą dobrze, ale czasem można więcej zaszkodzić niż pomóc. Tzw panowie fachowcy z już tam bywali, efekty były tylko takie, że Henio nawet do Moniki przez długi czas nie przychodził. Nieszczęście zawsze może się stać, ale nie chcielibyśmy się do niego przyczynić. Pozwólmy Monice dalej budować zaufanie. Kolejne nieudane próby, znowu spowodują wycofanie, które odrabiać trzeba miesiącami. Bou, masz na myśli Sedalin, uwierz mi, mamy trochę doświadczenia z jego stosowaniem. W tym miejscu i przy takim psiaku jak Henio, naprawdę można tylko zaszkodzić.1 point