Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/10/15 in all areas
-
Zostawiam ślad ;) obecności :D na wątku Karmelita :). Ludzie niestety mają predylekcję do traktowania innych istot bez szacunku. Czasem spotykamy się na przykład ze zdziwieniem ze strony ludzi, kiedy się spieszymy do domu na spacer z naszymi pieskami. To co, nie wytrzymają ? Wytrzymałyby pewnie, tylko dlaczego mamy im fundować taki brak komfortu ? Dla naszej wygody ? A gdzie komfort psiaków ? Zabawne jest też pytanie o częstotliwość wyjścia z pieskami. Niektórzy ludzie myślą, że dwa spacery dziennie psiakom wystarczą... Pytam wtedy wprost, czy sami korzystają z toalety tylko dwa razy dziennie. Wczucie się zmienia zasadniczo :D optykę. A co do myślenia i czucia, to gdzieś :rolleyes: to kiedyś wyczytałam: "Tak długo, jak długo ludzie będą myśleli, że zwierzęta nie czują, tak długo zwierzęta będą czuły, że ludzie - nie myślą". Mizianko dla Karmelka :).3 points
-
"Dlaczego ludzie tak nisko cenią psią świadomość? I psy, i koty wiedzą więcej, niż pomieściłaby niejedna ludzka głowa. Tyle,że dla ich ważne jest zupełnie co innego niż dla ludzi. Co jest ważne dla psa? Przede wszystkim to, by nim pozostać. Człowiek wymusił na psie milion zachowań obcych jego gatunkowi. Uwiązał przy budzie, zamknął w boksie lub przedpokoju. Zabronił spać tam, gdzie śpią inni członkowie rodziny, ograniczył kontakty z innymi psami. Jestem psem, a mimo to akceptuję i szanuję różne ludzkie dziwactwa. A człowiek uważa mnie za głupka." - tak pisał jamnik Bolek w książce D. Sumińskiej. Mądrość w najczystszej postaci! :)2 points
-
Jak ten czas szybko leci. Pozdrowienie dla wszystkich weteranów :) od Pinki - 13 lat2 points
-
1 point
-
Zmieniłam trochę treść mojej deklaracji zanim ukazała się Twój wpis :) Mam nadzieję że ten "nowy" brzmi lepiej :) Bo bazarki mogę robić też co 2-3 miesiące i wtedy Zulka mniej by pieniążków dostała...a tak ma pewną stówkę co miesiąc:) Gabi kochana podeślij mi dane do wpłat bo cioteczka Smyku chce już wpłacić pieniążki za swoje rzeczy :) Nie, nie Basiu...tym bardziej, że mój zięć od 1.07 w Gliwicach pracuje a pod koniec miesiąca przeprowadza się tam córka z synkiem i jak ja bym Ci na ulicy w oczy spojrzała? ;)1 point
-
Kochana b-b dziękujemy za taką wspaniałą ofertę i za bazarek, który ruszył!!! Ewu, mamy 135,- stałych deklaracji, nie jest źle. Ja też za chwilę ruszę z bazarkiem (50%) utargu dla Zulki. Duni szkoda, ale trzeba mierzyć siły na zamiary. Dunia będzie następna do pomocy, a teraz musimy skupić się na Zulce, żeby trafiła do Szafirki, a potem do wspaniałego DS (lub wcześniej do sunnynight) Na pewno Basiu nie zostawimy Cię i nie pozwolimy, byś musiała dopłacać brakującą kwotę1 point
-
ale cudaaaaaaa ojej ale cudaa Reniuska no cudenka miodzik sciskam za Wazse zdrowko ogromnie Tofinka przecudna iskiereczkai Nino wielki ciudny1 point
-
oj nieszczęśliwe Alusiowe łapki dziś wbił sobie kolec na spacerze bo w krzakach musiał wąchać . Aluś energie ma tylko duży z niego leń ale jak pojawi się Felek to jest szaleństwo1 point
-
Rozmawiałam dziś z p.Stasią.Tomi przytył,ciągle jest głodny (to ponoć norma w Cushingu) .Swoja dzienną porcję jedzenia ma podzieloną na pięć części .Dostaje Vetoryl w dawce 30mg ,pod koniec lipca ,lub na początku sierpnia trzeba powtórzyć testy ,żeby sprawdzić czy ta dawka jest odpowiednia. Tomi się bardzo zmienił,to teraz pogodny ,chodzący krok w krok za opiekunką chłopak,ogonek cały czas rozmerdany .Mam obiecane zdjęcia1 point
-
Dla Tomisia by się przydało BDT.W tej chwili koszt utrzymania jest spory,Hotelik,karma,wet i Vetoryl.Trzeba pamiętać o tym,że co jakiś czas musi być przeprowadzone badanie,czy dawka Vetorylu jest właściwa.1 point
-
Super wieści Aga :) Oby tylko sędzia okazał się człowiekiem1 point
-
Pompon pozdrawia z nowego domku :) moja koleżanka go zaadoptowała i wczoraj do niej przyjechał :) mieszka teraz w Warszawie :) i powoli uczy się wszystkiego, a przede wszystkim zaufania do człowieka, a idzie mu coraz lepiej :) A tak wyglądał:1 point
-
A pewnie, że miło i o psach spod huty też. :) Ja dziś też coś poopowiadam :) Pamiętacie tego psa, o którym wspominałam na wątku Ergusia, odebranym przeze mnie interwencyjnie z policją w styczniu. Był bity i straszony. właściciel deklarował, że cytuję"będzie go napieralał, ile bedzie chciał" Kundelek zapomniał już o tym koszmarze, po półrocznym pobycie w dt, pojechał do nowego domu :)W poniedziałek właśnie podpisałam umowę adopcyjną. a osoba, która się nad nim znęcała ma sprawę w sądzie. Wkrótce rozprawa.1 point
-
Renatko, jak będę w Krakowie to możemy się umówić i zrobię kochanej Tofince trochu zdjęć. Co prawda fotograf ze mnie nie renomowany, ale myślę, że uda się nam zrobić trochu zdjęć.1 point
-
Lonia to wyjątkowy zmarzlaczek. Dopiero przy temp. powyżej 30 stopni, nie zagrzebywała sie w kocyk i spała "na golasa"...Dziś już musiala być przykryta. A jeszcze nad ranem przutula się całym rozgrzanym ciałkiem - rozkosz... Ogłoszenia wciąż ma, bo stale je odświeżam. Jednak od czasu Pani Wilmy nikt nie dzwoni.1 point
-
Niczego nie przeziębiają.Gorsze jest przegrzewanie , bo powoduje zmniejszoną płodność.1 point
-
Szyszka coraz bardziej zaprzyjaźnia się z Kreską, bo ta ostatnia oczywiście nie ustaje w stosowaniu swojej "terapii" :D Wczoraj już nawet były pierwsze próby zabawy! A dziś rano bardzo żałowałam, że nie mam czasu i aparatu pod ręką, bo siedziały na kuchennym chodniczku jak "pod linijkę" - łepki w tę samą stronę, ogonki też :)1 point
-
Jak miło widzieć Tofinkę ogromne postępy zrobiła co ogromnie cieszy, a Nino to kawał Przystojniaka jest! :) Pozdrawiam1 point
-
1 point
-
Mufinko, śliczności słodkie buziaki przesyłam i od jutra będziemy walczyć1 point
-
Trochę dodałam słów do tekstu Nutusi :) KEJCIU, bardzo dziękuję za ogłoszenia! Za poprzednie i bieżące :) Może tym razem ktoś zauważy naszą Amiśkę, bo kolejka potrzebowskich stale rośnie...1 point
-
1 point
-
Skoro Nelcia tak odmłodniała to ja też chcę do Gabi choćby na miesiąc ;)1 point
-
Marzena, kradnę ostatnie zdjęcie na fb ;) 18 lipca zawozimy Reksa do hoteliku Tymczasik pod Częstochową :)1 point
-
Nelcia to łobuz nad łobuzy. Na dworze podszczekuje, szaleje z Kajunią. Jest zazdrosna o Kajunię i Melcię, bawi się pluszakami, uwielbia wylegiwać się na kanapie. Drugie imię Nelusi to Cukiereczek!!!1 point
-
1 point
-
1 point
-
Z każdym dniem Tofinka czuje się coraz śmielej :). Oczywiście leży na dywaniku Nina :). I jeszcze taka fotka choć troszkę mało wyraźna, ale Tofi nie przepada za robieniem zdjęć.1 point
-
1 point
-
Najważniejsza jest jednoznaczna diagnoza. Wtedy człowiek godzi się z losem i przedsiębierze odpowiednie środki. Tak jak jest, nie może dalej być, moim zdaniem... Jeśli Dieguś nie będzie chodził, trzeba pomyśleć o wózku, dalej go rehabilitować i mieć plan ;)1 point
-
Ode mnie poszło 108 zł z bazarku.Rozliczenie w pierwszym poście na wątku bazarkowym.Dziękuję.1 point
-
Mój pies i kot Emil nie przyjmują tego do wiadomości... Próbuję je buddyzować na wszelkie sposoby, ale słabe mam wyniki.1 point
-
U nas około 2 w nocy był prawie tajfun.Nie mogłam domknąć uchylnego okna.Wicher wpychał je do wnętrza ,a je nie miałam siły ,zeby je zamknąć.Musiałam całą sobą się zaprzeć. Potem grzmiało, lało, padał grad jak groch. Biedny Dolarek drugi raz w życiu wskoczył do łóżka ze strachu. Karmelito i Loczka nie przeżywały za mocno. Myślałam,że pęknę dziś ze śmiechu z łobuza. Dał mi znać wzrokiem ,że chce jeść, więc mu nasypałam do miski chrupki. Żeby 2 pozostałe psy nie czuły się skrzywdzone, dostały smaczki.Karmelito poznał po hałasie co się święci, przerwał konsumpcję i tez przybiegł.Więc mu dałam jego porcję. Wziął do pysia, podszedł do michy i nie wiedział co robić, jeść czy zająć się smaczkiem.Stał i dumał.W końcu włożył smak do miski i jadł chrupki ,a na koniec zjadł deser. I niech kto powie ,że psy nie myślą.1 point
-
Ponieważ nie mam dostępu do informacji na temat schroniskowych psiaków, nie wiem o ich adopcjach, nie jestem na bieżąco (co przy takiej ilości ogłoszeń jest konieczne, by móc to ogarnąć) - jestem zmuszona, siłą rzeczy do zaprzestania ogłaszania psów. Jest mi ich bardzo szkoda.... Od przeszło 4 lat ogłaszałam je wszystkie - trudności z dostępem do informacji jednak ciągle się pogłębiały. Jedynymi osobami, które z lepszym lub gorszym skutkiem próbowały ze mną współdziałać były Agata Jastrzębska i Sara. No i Beatka na priv :) Stwierdziłam, że tak dłużej być nie może (po wielkiej walce stoczonej sama ze sobą) i że nie będę prosić, żebrać i nachalnie się dopominać wszystkiego, co mi w ogłaszaniu psów potrzebne. Przyszedł czas, że mam już dość rzucania pytań na wiatr oraz kopania po FB i www schroniska w poszukiwaniu newsów - czy jakiś pies umarł lub czy został adoptowany... To zdecydowanie powinno działać w odwrotnym kierunku. Poświęciłam całą masę czasu, energii i właściwie fragment KAŻDEGO dnia od czterech lat ogłoszeniom. Lecz to nie ja jestem odpowiedzialna za te psiaki, nie ja obliczam co roku współczynnik adopcyjności... :/ Robiłam te ogłoszenia na potrzebę schroniska i zwierzaków. Jednak wygląda to obecnie zupełnie tak, jakbym potrzebę ogłaszania psów widziała tylko ja, natomiast schronisko i wolontariusze, którzy są blisko psów, mieli to - brzydko mówiąc - w głębokim poważaniu... I ogłaszałabym psiule dalej nie dbając o to - niestety, stało się to po prostu technicznie niemożliwe. Nie mam z kim współpracować. Ufam, że będziecie ogłaszać je nadal. Mam wielką nadzieję, że znajdziecie kogoś, kto mnie zastąpi a kto będzie bliżej informacji, bardziej zorientowany i będzie to robił lepiej. Bowiem te wysokie współczynniki adopcyjności w ostatnich latach nie wzięły się znikąd :) Psiaki w schronisku bez ogłoszeń to spory problem, każdy z nich powinien mieć ogłoszenia. Do tej pory ze wszystkich sił starałam się by tak było. Na chwilę obecną - wszystkie ogłoszenia ogłaszanych 141 psów zdjęłam z 17 stron adopcyjnych. Jeśli nikt oprócz mnie nie robił ogłoszeń - psy ich nie mają. Pozdrawiam Was wszystkich bardzo, bardzo serdecznie. To tyle ode mnie w tym wątku.... Beatko, Agatko, Saro, megi007, Atkaaaa - bardzo Wam dziękuję.1 point
-
1 point
-
Ja w takich razach mówię "Pies jest pod opieką Fundacji i to ona musi zadecydować, komu psa odda" , cokolwiek to znaczy (nawet nazwy nie wymieniam, bo nie należę do żadnej :) sama Fundacja to słowo klucz) - i zyskuje się trochę czasu na ewentualne inne zgłoszenia. Tu jest jeszcze czas na decyzję, bo sterylizacja.1 point
-
Pani zależy na tym, żeby Nelcia trafiła do nich jak najszybciej i to w sumie rozumiem, tylko, gdy Gabrysia, zaproponowała, że po sterylce Nelcia mogłaby do nich jechać, a oni sobie sami ją zaszczepią pani zaczęła kręcić nosem i że w sumie po co wirusówki, jak wystarczy szczepienie na wściekliznę. Anecik ile razy słyszałyśmy, że Państwo wszystką wiedzą, z wszystkiego zdają sobie sprawę a potem wychodzi całkiem inaczej. Ludzie, oczywiście na szczęście nie wszyscy mówią to co chcemy usłyszeć, są mili, sympatyczni a jak pies im nie pasuje i chcą go oddać wychodzi szydło z worka... Dla mnie najlepszym przykładem jest Fifi, Państwo nie mogli się jej doczekać, więc sami po nią pojechali. Potem okazało się, że Fifi była trzymana w piwnicy a jak uciekła, nawet w tych poszukiwaniach nie pomogą... Nie piszę tego absolutnie odnośnie Państwa, nie rozmawiałam z nimi, ale życie nauczyło mnie, że jak są wątpliwości lepiej nie ryzykować i poczekać na inny domek. Skoro Gabrysia ma te wątpliwości lepiej dać szansę Nelusi na lepszy domek.1 point
-
Miły ślad. A Karmelito normalnie.Drze japę na dzwonek przy furtce do spółki z Loczką i Dolarka mi popsują. Je dobrze, koopa dobrze, gula na podgardlu ciut mniejsza. Pieszczoch wielki nadal. Wczoraj myślałam ,że zaliże 9.miesięczną wnusię.Nawet dzielnie zniósł jej " pieszczoty" Musiał się chować z dziećmi, bo je uwielbia. W ogóle lubi ludzi. Ciągle boi się brania na ręce i wtedy udaje ,że chce ugryźć ,ale ja mam w nosie jego strachy i przestaje kłapać kłami. Nie wrzeszczy już w niebo głosy przy dotyku, nawet łapy daje wytrzeć. Mamy wieczorem ubaw, bo oboje z Loczką polubili to samo legowisko. Jak sunia pierwsza zajmie miejscówkę, to Karmel stoi przy niej i patrzy błagalnym wzrokiem . Czasem mu ustępuje ,a czasem Karmelcio musi się położyć na innym legowisku. Ogólnie psiuchy wnoszą do życia wiele radości. Ludzie , którzy nie mają futrzaków nawet nie wiedzą ile tracą.1 point
-
Wydaje z siebie bulgot jak lawa z krateru wulkanu. Mam nadzieję ,ze kastracja pomoże. Czyżby bulgotał jajami ?1 point