Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/18/15 in all areas

  1. Wiecie co? Czytam i nie mogę uwierzyć. Zastanawiaja mnie dwie rzeczy: Po pierwsze jak ktoś wszedł w posiadanie pitów Makili? (Bo jak inaczej wiarygodnie oszacowac dochód?) I po drugie jak można namawiać, by nie spłacic długu?! Najczystsza postac złośliwości i zawiści w dogomaniackim wydaniu. Dług to rzecz święta. Jesli jest dług u Makili, to znaczy - zwyczajnie - że dziewczyna nie dostała pieniędzy, które jej się należą. Są jej i już. A ile ma i czy zarabia 10 czy 100 tys miesięcznie nie ma tu nic do rzeczy. Deklaruje 20 zl jednorazowo dorzutki do tego, co będziecie zbierać na pokrycie długu. Dlaczego? Bo tak jest uczciwie i doceniam honorowych Deklarowiczów. Prosze o numer konta.
    2 points
  2. więc tak jak mówiłem - różnie z tym "zdrowym rozsądkiem" jest. i każdy uważa że to jego jest "zdrowy". jak widzę mój pies już "awansował" do rangi bestii która rzuca się na ludzi i torby z żarciem im wyrywa :) ja mam takie samo podejście jak aśka (i parę innych osó :cool1:. mój pies generalnie zajmuje się swoimi sprawami. ale jak czasami mu się zdarzy obwąchać człowieka albo torbę albo jak podejdzie do jakiegoś przechodzącego człowieka i próbuje wysępić jedzenie to go po prostu odwołuję i tyle. wrzaski i afery że "psa się powinno kontrolować" podnoszone przez niektórych na tym forum na wieść o takiej sytuacji uważam za przejaw histerii jakiejś. a pozwalam go obcym ludziom karmić dlatego żeby był w stosunku do ludzi przyjazny, żeby był do nich przyzwyczajony. on nigdzie przecież nie chodzi sam więc nie obawiam się że ktoś go nakarmi jedzeniem z trutką a absolutnie nie zgadzam się z tym że pies "powinien zachowywać dystans" do obcych. ja uważam wręcz przeciwnie - pies trzymany w mieście musi lubić ludzi, musi mieć z nimi przyjazne skojarzenia i dlatego jak ktoś chce go głaskać, jak ktoś chce mu dać coś do żarcia to pozwalam na to. czasami dzieciaki podchodzą to sam im daje smakołyki zeby dały pieskowi. i w ten sposób mój pies jest spokojny, przyjazny i nieagresywny. autentycznie jak widzę wiele osób jak traktują swoje psy i jakie są tego skutki to naprawdę ręce mi opadają i współczuję i tym psom i tym ludziom. mam takie dwa przykłady w najbliższym sąsiedztwie. duże psiaki, w typie owczarka niemieckiego. psy już są dorosłe, jeszcze rok temu wyrywały się do mojego psa z radością, chcąc się bawić. ale właściciele tego nie chcieli i trzymali je na smyczy (jeden z nich) i na lince tak z 5 metrów (drugi). niedawno spotkałem ich na spacerze - teraz już wyrywają się z warczeniem i wyraźnymi oznakami agresji. niestety, pies izolowany od ludzi i innych psów "dziczeje", robi się nerwowy, agresywny albo lękliwy. a głupie babsko od jednego z tych psiaków jeszcze mordę na mnie darło choć mój pies zupełnie spokojnie sobie szedł wąchając drzewka, tyle że bez smyczy. ta jakaś idiotyczna moda żeby psa koniecznie trzymać na uwięzi nie bacząc na skutki jakie to ze sobą niesie jest dla mnie niezrozumiała zupełnie. i jakieś niedorzeczne poczucie wyższości głupków uważających że taka smycz rozwiązuje wszystko i stawia ich w pozycji "tego który ma racje bo ma psa na smyczy" też. przypomnę jeszcze (nie wiem czy ktos zna/pamieta moj temat o tym) że mój pies został raz w zyciu ugryziony i to wlasnie przez suke trzymana przez wlascicielke na smyczy. mój pies też był wtedy na smyczy (która cale szczescie puscilem i uciekł, inaczej bylby pogryziony mocniej) a tamta suka byla tak agresywna ze z odleglosci może z 15-20 metrow wyrwala sie wlascicielce, podbiegla i uzarla mojego lobuza w bok. byla narkoza, szycie i temu podobne atrakcje. i ja na pewno bardziej obawiam sie spotkac duzego psa wyrywajacego sie wlascicielowi ktory go trzyma na smyczy niz swobodnie biegajacego i wąchającego krzaki. tymczasem wiele osób (niestety takze i tutaj) łatwiej wybaczy gdy agresywny pies wyrwie smycz z ręki i ugryzie (bo to przecież "wypadek" niezawiniony) niż to że biegający swobodnie do kogoś tylko podbiegnie a już nie daj boże skoczy i ubrudzi (bo to "brak kontroli nad psem"). o ile można taki głupi punkt widzenia zrozumieć u ludzi przypadkowych którzy mogą nie wiedzieć jak istotna dla zachowania psa jest prawidłowa socjalizacja to trudno mi zrozumieć to u ludzi wychowujących psy.
    2 points
  3. Bryka, szlaje to sie obija :) Dobry pies będzie, ja tam w niego wierzę. Chce mu się, lubi czlowieka, słucha co sie mówi. Wyrobi sie chłopak i będzie OK.
    2 points
  4. Witam :)Czytam Was od jakiegos czasu i chyba czas przedstawić porządnie czworonoga. Miał być ze schronu, to na pewno. Szybka decyzja, że to już, bo dowiedzieliśmy się o ciąży, wiec uznałam ze nie ma co przedłużać i zachować ten czas na poznawanie, szkolenie i docieranie sie z psem. Jedni to krytykują a inni nie, przywyklam do komentarzy o decyzji w takim czasie :) Przeglądanie na stronie zdjęć psów, czytanie o nich... Jeden upatrzony, telefon- jednak nie, jamnik już znalazł dom.Czekam więc dalej. Dnia w którym mieliśmy jechać zajrzałam jeszcze raz na strone- jest On. Dodany tego samego dnia na strone, ale znajda wiec szukaja waściciela. Jedziemy. TŻ się uparł- ten i żaden inny. Ja tez sie zakochałam. Jego piski "zabierzcie mnie stad" i szczekanie blagalnym glosem. Po namowach, dali. U nas nie ma żadnych ankiet, rozmów przedadopcyjnych... Wracamy z psiakiem :):loveu::loveu::loveu: Zapatrzona byłam jak w obrazek, piekny czarny z przebłyskami brązu, białe ciapki na łapkach. Mój pierwszy pies bo rodzice zawsze byli na stanowcze nie bo nie. Ułożony, cichy, grzeczny, nauczony zalatwiania się na dworze. Tylko, żeby nie było, że pies idealny- w nocy lubi połazić i pomarudzić, że trzeba go przykryć bo chłodno no i zwykle sika sobie na przednie łapy :mad: Moi rodzice wrócili z wakacji a tu pies :D Zakochali sie tez, i tak planowana juz byla przeprowadzk, ale jak przyjezdzamy to bardziej sie ciesza na jego widok ;p Jak drapać to koniecznie po udzie, po czym podnosi noge jak do siku i trzeba drapac tez od strony wewnętrznej :D Koniecznie stopami- to fetyszysta. I tak oto z nami jest psiak. Gremlin, Sid, Nietoper, Ahmed terrorysta. [IMG]http://i.imgur.com/aNRx3sF.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/9i0CKqJ.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/1O4LNhm.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/04ZvTPV.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/eB1gilB.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/aEVB8RQ.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/L1q36oI.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/1NWZgiZ.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/ED4c3r1.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/cUgRU0P.jpg[/IMG]
    1 point
  5. I jak tam się miewacie kochani? Ciepło wam w tyłeczki? :) Jeśli tak to super, polecam następnym razem nie zabierac się za pomaganie. Szczeniaki lepiej miałyby na polu, gdzie żyłyby szczęśliwe. Juz dokładnie za chwilkę 4 rok minie odkąd psy są w schroniskowych boksach. Ale miejcie wywalone dalej. Nie pozdrawiam.
    1 point
  6. Maniu już u mnie, dziś był w salonie Spa , wykąpany i wyczesany. Teraz jest jeszcze piękniejszy. Jutro porobię foty.
    1 point
  7. Ergo zdecydowanie nie zaplata nóg i nie ma problemów z chodzeniem ani bieganiem. Tak jakby nic mu nie dolegało. Wet był u nas w innej sprawie, a za oględziny psów nigdy nie bierze pieniędzy :)
    1 point
  8. Pokażę wam Muche , przesłodka tez jest... nie kumam jak ten zwyrol mógł te biedaki trzymać w takich warunkach ;/ Mucha w przeciwieństwie do waszkowej malizny nie leży...wiecznie biega, lata, skacze...:P Wasia imie juz wymyśliłaś? :P
    1 point
  9. Nutusiu a podałaś już ,że z wyróżnieniem ,bo jesli nie to można poczekać na jakąś bidę. Szkoda mi strasznie tej Oneczki,ale ona jest już wyróżniona. To daj na Odysa wyróżnienie.
    1 point
  10. Kasuję Churchila i proszę o decyzję w sprawie wyróżnienia Grażyny. Jutro rano prześlę wszystko do Kasi - już działa jej internet! :)
    1 point
  11. matko jakie to dobre stworzonko jest - chciało jej się kupę to dreptała i pomrukiwała i odwracała główkę tak do tyłu - niemożebnie słodka!
    1 point
  12. na razie wstrzymajcie się z ogłaszaniem Churchilla. Najprawdopodobniej już w tą sobotę pojedzie do DT.
    1 point
  13. Popcorn już po, jest ok, twarda z niej sztuka - trudno było ją unarkozić:) bezpieczna odpoczywa w ciepełku. mamy nadzieję, że szybko dojdzie do siebie. Waży 18-19 kg, i cena zabiegu 300,00 zł, 160,00 finansowane przez Fundację KASTOR dzięki staraniom Florentyny.
    1 point
  14. Dzwonił znów Pan - informował, że wszystko ma juz zakupione dla Gwiazdki - obroża, smycz, karma, ciastka, posłanie:) Facet dostał "fioła" na punkcie naszej STAR:)
    1 point
  15. Droga Aska i Fibi, nie wiem czy dokładnie przeczytałaś.Ja nie pisałam o psie, który obojętnie mija napotkanych ludzi.Ja się odniosłam do sytuacji jakie przedstawił spike:kiedy jego pies podbiega do człowieka by go obwąchać czy wysępić żarcie. Owszem, uważam psa za pełnoprawnego członka społeczności, tak samo jak np dziecko. Ale nie pozwolę dziecku podchodzić do obcych ludzi, grzebać im w torbach czy wyrywać jedzenie. Tak samo nie pozwolę psu obwąchiwać obcych czy sępić jedzenie.
    1 point
  16. Czytam ten wątek i chwilami aż mi się wierzyć nie chce w to co czytam. Właściciele psów krzyczący wniebogłosy, że każdy pies w każdym miejscu - park, łąka - ma być na smyczy i w kagańcu. No może z wyjątkiem wybiegu dla psów, które prawdę mówiąc w ogóle są raczej bez sensu, nic psom nie dają i nie zaspokajają 90% ich potrzeb. Owszem są ludzie, którzy się boją psów podobnie jak ludzie, którzy się boją pająków oraz panicznie ptaków. I ani pająków, ani ptaków z tego powodu nie eksterminujemy. Co więcej, będąc sama arachnofobiczką, nie żądam wybicia wszystkich pająków. Przykro mi ale irracjonalne fobie są problemem ludzi, którzy je mają, a nie całego otoczenia. I nie można oczekiwać od całego świata, że będzie się dostosowywał do czyichś jednostkowych problemów psychicznych. Bez przesady. Psy są pełnoprawnymi członkami naszych rodzin, traktujemy je niejednokrotnie na równi z innymi domownikami i darzymy nie mniejszym uczuciem. Są częścią naszego społeczeństwa, tak jak inni ludzie, tak jak ich dzieci. I pora się z tym wreszcie pogodzić. Jeśli na przykład jakaś kobieta zostanie zgwałcona i ma potem zrozumiały uraz do spotykanych po ciemku na ulicy mężczyzn to zwykle nie żąda, żeby mężczyźni po zmroku nie wychodzili na ulicę chyba, że skuci łańcuchami. Niech więc osoba pogryziona kiedyś przez jakiegoś psa też nie żąda, żeby grzeczny, nieagresywny i nie interesujący się nią w ogóle pies nigdy jej nie minął w parku. Ja nie widzę żadnego powodu, żeby pies, który nie jest agresywny, jest grzeczny, nie zaczepia ludzi, nie skacze na nich i ani ludziom ani zwierzętom nie robi żadnej krzywdy miał chodzić na smyczy albo w kagańcu niezależnie od swojej wielkości. Co więcej takie traktowanie psa (ciągle kaganiec i krótka smycz) jest okrucieństwem. Jest niszczeniem jego zdrowia fizycznego i psychicznego. I nie będę na to swojego psa narażać tylko i wyłącznie dlatego, że ktoś ma fobię albo ktoś inny sobie nie życzy. Jeśli mój pies się komuś naprzykrza albo robi mu coś złego to co innego ale jeśli po prostu sobie chodzi, biega i się bawi to nikomu nic do tego. I kropka. A jeśli ktoś ma psa agresywnego i wie, że jak jakikolwiek pies podejdzie to ten go zagryzie to przykro mi ale niech nie chodzi w miejsca, które są popularne wśród psiarzy albo chodzi tam o piątej rano. A nie wymaga, żeby skoro on ma nieogarniętego, niezsocjalizowanego psa wszyscy którzy mają psy grzeczne i potrafiące się zachować dostosowali się do niego i poprzypinali je na łańcuch bo on musi tam paradować z agresorem. Ja miałam w swoim życiu dwa psy, które miały problemy z innymi psami i po prostu nie chodziłam z nimi w miejsca, gdzie inne psy biegają luzem jak parki czy łąki. Chodziłam po ulicach albo w miejsca odludne, żeby się wybiegał. Ot i cała filozofia.
    1 point
  17. Strasznie jestem ciekawa, co to za historia. A Jamniki z założenia są krwiożercze :D. Najdotkliwiej kąsają w nos ;)
    1 point
  18. Zwracam się z prośbą o pomoc w zakupie lekarstw dla Loli. Lola ma ok. 14 lat i jest mocno schorowana. Na dodatek w grudniu przeszła ciężką operację ratującą życie (skręt śledziony). Mimo sędziwego wieku sunia po operacji wróciła do nie najgorszej formy. Cytuję z wątku Loli "wykaz lekarstw", które sunia musi zażywać W tej chwili pilnie trzeba kupić propalin i agapurin. Bardzo proszę o przyznanie pomocy w kwocie 120 zł.
    1 point
  19. Pies ot tak sobie nie stanie się agresywny. Skoro ma jakiś kontakt z twoją rodziną to nie powinno być problemu. Psa nie przygotujesz do rozłąki, możesz co najwyżej przygotować do tego rodzinę, usiąść na spokojnie i omówić wszystkie kwestie. W sumie trochę dziwne, że reszta domowników tak chłodno traktuje psa, no ale ważne żeby miał zapewnione te spacery. W całej tej sytuacji nie pies będzie problemem, tylko to jak zachowa się rodzina pod twoją nieobecność.
    1 point
  20. chyba nie jest aż taka stara :D [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Mokka/100_1763.jpg.html][/URL] [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Mokka/100_1760.jpg.html][/URL] [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Mokka/100_1759.jpg.html][/URL] pięknotka :D [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Mokka/100_1758.jpg.html][/URL]
    1 point
  21. wrrr głupie dogo... wstawiłam foty i nie ma! no to jeszcze raz :D cudna Mokka :D [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Mokka/100_1757.jpg.html][/URL] [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Mokka/100_1756.jpg.html][/URL] [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Mokka/100_1755.jpg.html][/URL] [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Mokka/100_1754.jpg.html][/URL] [URL=http://smg.photobucket.com/user/malawaszka/media/Mokka/100_1753.jpg.html][/URL]
    1 point
  22. nowa dogomania umiera , wątki opuszczone , dawni użytkownicy zniechęceni , za dużo problemów , brak rozwiązań tętniące dawiej życiem forum odchodzi do lamusa czy o to chodziło twórcom ?
    1 point
  23. I dalej czekam na otwarcie drzwi. No,wreszcie,tu jest mi najlepiej,a pańcia zaraz mi umyje łezki.
    1 point
  24. A Miki szczęśliwy,że Sawana wróciła.
    1 point
  25. Idziemy do domciu bo zimno. No otwórz mi tą bramkę wreszcie! No, a drzwi kiedy mi otworzysz?
    1 point
  26. I już wracamy do domciu i wstąpiłyśmy jeszcze na łąkę.
    1 point
  27. Nutusia to daj Pani ze dwa swoje psy i będzie ok:):):):) Tylko mnie nie uduś...:)
    1 point
  28. No nie wiem czy się szykuje ale mam mnóstwo sierści w domu i w związku z tym postanowiłyśmy wybrać się do fryzjera.Sawania bardzo grzeczna była w Salonie. Tu w Salonie.
    1 point
  29. Dajcie jej zajęcie do jakiego jest stworzona: zacznijcie chodzić na zajęcia z tropienia. Pozwoli to psu pracować, czyli zmęczyć się, a jednocześnie nauczy koncentracji i skupienia uwagi na konkretnym celu. Bicie i karcenie psa nic nie pomoże. Niektóre szczeniaki po prostu są niesforne i trzeba konsekwentnie uczyć tego, czego od psa wymagamy. Jeśli trzeba pokazać 100 razy co wolno, a czego nie, to niestety pokazujemy 100 razy, a nawet i 101.
    1 point
  30. Psy się potrafią bardzo zmienić. Trzeba wziąć poprawkę, że Ergo do tej pory nie miał normalnego kontaktu ze światem i uczy się właściwie wszystkiego jak szczeniak. Ma ogromny plus, że łaknie kontaktu z człowiekiem, bardzo chętnie z nim pracuje, uczy się błyskawicznie. Więc jak trafi do odpowiednich ludzi, to będzie dla nich wielką pociechą :) Wczoraj zauważyłam u niego na biodrze małe zgrubienie, dzisiaj powiększyło się. Akurat był u nas dzisiaj wet i pokazałam mu to. Powiedział, że to jakiś odczyn (Ergo musiał się o coś uderzyć) i powinno samo zniknąć. Wystraszyłam się, że to jakiś guz... ale będę obserwować, miejmy nadzieję, że faktycznie zniknie.
    1 point
  31. zależy co kto ma na myśli mówiąc o zdrowym rozsądku. ja uważam że pies powinien móc sobie biegać swobodnie o ile nie stanowi zagrożenia i nie jest uciążliwy. ale są tacy którzy twierdzą że "w miejscach publicznych poza wyznaczonymi pies musi być na smyczy". i każdy z nas będzie twierdził że to on reprezentuje "zdrowy rozsądek". więc ten argument o zdrowym rozsądku to raczej ze sfery "pobożnych życzeń" jest. albo jak sobie idę z psem wolno biegającym i on podbiegnie do kogoś go powąchać albo spróbować wyłudzić coś do żarcia to jedna osoba się uśmiechnie, nawet go pogłaszcze a inna zrobi awanturę że "ona sobie nie życzy". ja nie mam wątpliwości kto tu "zdrowy rozsądek" reprezentuje ale na pewno znajdą się ludzie którzy zaraz będą smarować elaboraty jak to mój pies do nikogo podbiegać nie powinien i też będą uważali że "zdrowy rozsądek" to oni.
    1 point
  32. Cześć piesku!Wujek pomaszerował załatwiać różne sprawy to poleci grosik dla Ciebie... Tak,mam już w ręku dowód wpłaty więc nasz grosik szybciutko dotrze.. Będę zaglądać nie sposób nie zajrzeć do Ciebie przystojniaku..Xibalba-gdybyś robiła bazarek dla biedaka to odezwij się do mnie.Dostałam od koleżanki fajne breloczki byłyby jako gratisik dla ew.uczestników bazarku.. E/W/R
    1 point
  33. Pozdrawiam Frodo i dziękuję, Kasiu za obszerną informację. Masz rację, nie ma co zmieniać miejsca pobytu psiaka. Trzeba tylko cierpliwie czekać na domek :)
    1 point
  34. Hotelik, w którym przebywa Frodo to nie jakiś luksus niestety, po prostu psiaki mają swoje boksy a w nich budy, są wypuszczane na wybieg, ale to też hotelik do którego trafiają psiaki zgłoszone z terenu gminy, więc psinek jest sporo, czasem ok. 30, więc wiadomo, że przy takiej gromadzie nie jest możliwe poświęcenie wiele czasu każdemu z psiaków w sensie spacerów, zabawy czy nauki, mimo że hotel dla psów to jedyna działalność właścicieli i poświęcają mu 100% czasu. Mała gromadka psów przebywa w domu, ale to tylko te najbardziej potrzebujące. Poznałam jednak właścicieli, znam osoby, które też im zaufały jeśli chodzi o powierzenie zwierząt i wiem, że opiekunowie Frodzia z hoteliku mają ogromne serce dla zwierzaków i wierzę, że Frodo jest u nich bezpieczny. Choć jak pisałam, niestety przez większość czasu przebywa w boksie a to wiadomo nie są warunki o jakich dla niego marzę dlatego mam dwie opcje albo mieć nadzieję, że wkrótce znajdzie się domek dla psiaka albo pogodziwszy się z faktem, że potrwa to znacznie dłużej poszukać jakiegoś płatnego domu tymczasowego albo hoteliku domowego (choć nie wiem czy finansowo dałabym radę bo ceny takich hotelików to zwykle 400zł - 450 zł miesięcznie) no i trudno jest znaleźć coś w pobliżu a ja jednak wolałabym mieć Frodo w jakiejś bardziej osiągalnej odległości. No i najważniejsza kwestia, jak by na zmianę zareagował Frodo. To też biorę pod uwagę. Podaję informacje, hotelik znajduje się w Młynku koło Starachowic http://swietnafirma.pl/nFirma.aspx?id=2046795&s=w6vl37j&n=katarzyna-olszewska-hotel-dla-zwierzat I jeszcze http://www.brody.info.pl/inwestycje/1092-psy-adopcja-pieski.html Jak wspominałam, sam p. Artur sugerował, że byłoby fajnie gdyby Frodo trafił do jakiegoś domu tymczasowego, bo widać, że psiak stara się trzymać czystość w boksie i zawsze wiadomo łatwiej potem wyadoptować psa do domowych warunków jeśli dotychczas był w domu. No ale póki co jest jak jest. Liczę, że w miarę jak zrobi się wiosennie skończy się zastój z adopcjami i znajdzie się domek dla Frodo.
    1 point
  35. A skąd wniosek że suka "na pewno z pseudohodowli" - tzn. kupiliście ją "okazyjnie" i "bez papierów"? Szczerze mówiąc brzmi jak normalny, pełen temperamentu beagle :-) .
    1 point
  36. Tak się zastanawiam,czy nie można by jakiegoś cegiełkowego bazarku zrobić,żeby pomóc Sparcie i Troi? Zaznaczam,że nie znam zasad panujących na dogo,więc nie wiem czy w ich konkretnej sytuacji taka pomoc jest możliwa. Tak sobie wczoraj dumałam,że bazarek dla Gwiazdeczki się skończył,więc może Anula dała by radę. Jej cegiełkowy bazarek dla Gwiazdeczki pięknym wynikiem się zakończył.
    1 point
  37. W Bielsku Białej, kolejna jamnikowata staruszka... cycuchny powyciągane, wywalona jak zużyta zabawka... Nie chciała wyjść z budy, ale jak się przekonała że tym razem ręka człowieka to głaski i żarełko... To z nich zejść nie chciała.... http://www.schronisko.bielsko.biala.pl/8_32_2015.html I fotki "nieautoryzowane", nie powinno być ich, bo to kwarantanna xD
    1 point
  38. Marudko, elik i Wszyscy, którym zależało na Karlosie-po prostu, opuśćmy wątek. Są inne psy. Jest ich mnóstwo, potrzebują pomocy. Nie traćmy czasu, energii i zdrowia na bezcelową dyskusję :(. Wszystkie wątki są jawne. Kto będzie chciał zada sobie trud, przeczyta, zauważy czas i ton niektórych wypowiedzi... Przypomniała mi się teraz wypowiedź Władysława Bartoszewskiego; zapytany o to jak skomentuje fakt, że posądzono go o bycie agentem w trakcie pełnienia urzędu ministra spraw zagranicznych, odpowiedział: "kiedy pijak zwymiotuje na mnie w autobusie, to ja nie rozważam tego w kategoriach etycznych tylko estetycznych..."
    1 point
  39. To jak u mnie- Łazy na śląsku, a dojechać nie ma jak... :(
    1 point
×
×
  • Create New...