Bogusik Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Zaglądając na wątek Bertusia,bardzo się bałam by właśnie nie przeczytac takiej wiadomości...Tak mi tego maleństwa szkoda...Coś okropnego...Halbinko!Wszyscy wiemy,że robiłas wszystko co w Twojej mocy by malucha uratować...Trzymaj się cioteczko...! Quote
Sarunia-Niunia Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 ((**))((**))((**))((**))((**))((**)) .......................................................ŻEGNAJ BERTIE.............................................................................. Quote
marra Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Też dostałam tego smutnego smsa>( jeszcze na akcji rozmawiałyśmy o nim...żywym...a tu taka wiadomość. Bertie już nie cierpi i nic go nie boli, jak na takie maleństwo dużo bólu przeżył, zdecydowanie za dużo. Halbina dziękujemy że do końca oddałaś mu serducho. Quote
Gosiara Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 On już nie czuje,nie cierpi,ale Ty Halinko trzymaj się jakoś widziałam ile wkładałaś w tą walkę serca!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
ania shirley Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Los go zawiódł, ale nie do końca , bo miał Halinkę....:-(:-(:-( Quote
Gosiara Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Jego ostatnie zdjęcie z wczoraj,kiedy Halbina mi napisała że nie będzie hapy endu... Mały nie miał siły walczyć... Choroba zwyciężyła,wyję jak głupia.... Los jest niesprawiedliwy dla zwierzaków i ich opiekunów czy stałych czy tymczasowych bo przecież wszystkie zwierzaki są nasze.... Jedyne pocieszenie że nie umarł gdzieś w zimnie i głodzie tylko w ramionach swojej oddanej opiekunki!Która była z Nim do końca... Quote
Equus Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 strasznie mi przykro, a już wszystko szło w dobrym kierunku :( żegnaj maluszku... Quote
Poker Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 los bywa bezwzględny nawet dla takiego maluszka. Jemu już nic nie pomoże. Halbinko trzymaj się , zrboiłas co mogłaś ,a może i nawet więcej. Quote
Bärbel Odermatt-Maehler Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 Pomagam psom w potrzebie i chorym ponad 25 lat , ale ten przypadek z Bertim trafil mnie badzo gleboko.Dzisiaj rano opisalam ta historie dwom znajomym weterynarzom obaj stwierdzili ze rozdzielenie matki i szczeniaka bylo bardzo niemadra decyzja.Byly przeciez mozliwosci ulokowania tych zwierzakow razem.Ja mysle ze jezeli ktos zaklada na Dogomanii watek i prosi o pomoc to powinien akceptowac tez zdanie innych ktorzy chca pomoc.To jest przecierz publiczne forum i my wszyscy ktorzy tu jestesmy probujemy pomoc zwierzakom ,ktorym los nic nie oszczedzil.To jest przeciez normalne ze jezeli ktos angazuje sie w pomoc to chcialby wiedziec jak przebiegaja losy tego zwierzaka.Wielu ludzi zniecheca brak informacjii i ignorancja z jaka sie spotykaja probujac pomoc.Ja probowalam naprzyklad pomoc tez Lorce zaproponowalam przejecie kosztow leczenia i dlatego zadzwonilam do Klaudus ale niestety zostalam szybko zbyta. Calkiem inna sytuacja byla z Halbina ktora informowala bardzo czesto o wszystkim co sie dzieje.Dziekuje Ci Halbino za wszysko co robilas dla Bertiego. Quote
Klaudus__ Posted September 18, 2011 Author Posted September 18, 2011 Lora to był zupełnie inny przypadek - i nie została Pani zbyta - tylko zwyczajnie nie naciągnęłam Panią na pieniążki - bardzo przykre ,że teraz to tak Pani opisuje - ale cóż... Bardzo przykro się to czyta. Bo pomimo,że fakt - proponowała Pani pokrycie kosztów leczenia - to mogłam pisać,że tak ma Pani przelać ile się da - o to tu wszystkim chodzi? Wiedziałam,że szanse są znikome i zajmowałam się Lorą - jeźdźiłam po wetach i smarowałam ,dezynfekowałam ranę - wszystko 'na krechę'. Na dogo wchodziłam i wchodze jak tylko mam czas. Ale zajmowanie się psami nie polega tylko i wyłącznie na klikaniu na forum. Teraz sama spłacam długi które po Niej zostały. Zresztą jak po innych psach również. Ale to nie Lory wątek. Z tego co teraz wyczytałam wyszło to tak - jakbym źle życzyła Małemu - gdybym wiedziała,że jest chory - to zabrałabym Go jako małą kuleczkę do weta! A był w najlepszych rękach do jakich mógł trafić - Halbina podarowała Mu serce i opiekę. Miał ciepło i miłość. W chwili wykrycia choroby wszyscy stawaliśmy na glowach... Quote
TERESA BORCZ Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 szkoda maluszka, a jeszcze bardziej halbiny, wiem co to znaczy dla opiekunki takiej jak halbina ,jak wszelkie wysiłki czasem zawodzą, współczuje bardzo, tym bardziej że mogło się to zdarzyć u mnie bo była opcja że oboje z mama zawitaja tutaj/ Niestety nie da się uratowac wszystkich psiaków o które walczymy i takie przeżycia są nam dane od losu, ale załamań być nie może bo czekają inne! Mam na bieżąco wiadomości o Leneczce, podwiozłam ja do figu na trasę A4,ok godz 21,00 Lenka znalazła się w objęciach nowej przyjaciółki, która też wyjechała na jej spotkanie spory kawał drogi z Konina na trasę przejazdu figu/ Mam nadzieję że już się sobą cieszą bezpieczne w domowych pieleszach, figu powiedziała że sunia była bardzo grzeczna, spokojna i nie sprawiała żadnego kłopotu, to naprawdę fajna psiurka, będą miały z siebie pociechę i pani i Leneczka, pewno jutro sie pani pojawi i opisze swe wrażenia, u mnie była nie za długo a już sie do niej przywiązałam!! Nowa pani LENKI to super człowiek, zaoferowała podwieżć na trasę straszliwy przypadek Gucia z KONINA którego cioteczka figu mi podrzuci do ratowania, to pies rana i imię, już sie nie mogę doczekać aby mu jakoś ulżyć ! Klaudusku, czy macie jakąś pudelkę? mam dobry domek i poszukuję!! Quote
jofracy Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 w katowickim schronisku jest malutka pudelka 6 kg - http://www.dogomania.pl/threads/214290-Pudliczka-Zuzia-szuka-domu!?p=17595952#post17595952 Quote
lenka0901 Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Witam wszystkich, myślałam, że zamiesciłam zdjecie Leneczki na forum, ale wynika z tego, że nie potrafię tego zrobic, zatem zapraszam do mojego profilu do albumu, tam zobaczycie ŚLICZNOTKĘ w swoim legowisku, mam nadzieję, że szczęśliwą. Jest bardzo kooooochaaaaaana, milusińska i bardzo grzeczna. Jestem bardzo szcęśliwa, że ja wreszcie mam - warto było się o nią starać.Co jakiś czas będę zamieszczała informacje na forum, zatem do usłyszenia, pozdrawiam wszystkich. Quote
TERESA BORCZ Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 może pani poprosi o instrukcję super babki z konińskiego schronu, ja tez nie potrafie ale zawsze prosze o pomoc bliskie cioteczki o wstawienie fotek choćby z komórki przesłanych sms! Ogromnie się ciesze i wracam z info o szczepieniach jak szybko się da! Quote
ania shirley Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Lenka szcześliwa w swoim legowisku. Żeby wszystkie pieski tak świetnie trafiały! Powodzenia lenko0901!! I zaglądaj tu czesto! Quote
TERESA BORCZ Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 super, mamy LENKĘ, mniej będziemy tęsknić, bo jest gdzie zajrzeć!!!! LENKA wlasnie straciła Bertunia, to jego mama Quote
ihabe Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 biedny, slodki maluszku. Tak bardzo walczyłeś i Ty i Twoja tymczasowa opiekunka!!! To niesprawiedliwe, że przegraliście:-( smutek i żal pozostanie chyba na zawsze:-( Quote
lenka0901 Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Dzięki ania shirlej za duchowe wsparcie, również dziękuję Jasza za zamieszczenie zdjęcia Lenki ( może mały instruktaż? proszę:Help_2: )Z godziny na godzine okazuje się coraz cudowniejszym psiakiem, jest taka ufna ichetna do wszystkiego, rozumie duzo poleceń - więc nie mam z nia najmniejszych kłopotów. To tyle do usłyszenia. Quote
Nutusia Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Bertuś, tak mi przykro. Halbino, dziękujemy za taką determinację w walce o to małe życie. Bez Ciebie nie miałby żadnych szans! Leneczko - dużo szczęścia w nowym domu i w nowym życiu. Dobrze, że choć Ty nie wiesz o Bertim... To nie tak miało być:shake: Quote
Bogusik Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Miło widzieć Leneczkę na posłanku w nowym domku! Quote
Sarunia-Niunia Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Wszystkiego dobrego w nowym domku dla Lenki i Jej Pani:loveu::loveu::loveu:!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.