lenka0901 Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 no właśnie co z synkiem? czyżby powiększone węzły chłonne i złe wyniki krwi wskazywały na białaczkę??????? martwie sie o niego bardzo, czy ktoś wie coś na jego temat? Quote
ania shirley Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Co z pieskiem? Czemu nikt nie pisze? Quote
Gosiara Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Ja nic nie wiem...Halbina pewnie ma kocioł w pracy... Quote
Bogusik Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 No właśnie,i nadal nie ma żadnych wiadomości...Też mnie zmartwiły te złe wyniki... Quote
Klaudus__ Posted September 15, 2011 Author Posted September 15, 2011 Nie jest dobrze... Powiedzialabym nawet,że to jakiś koszmar... :bigcry: Maluszek znowu słaby - nie reaguje na leczenie... Leukocyty wynoszą 50000... ( Górna granica normy to 2000... :roll: ) Nie chcę myśleć o tym co podejrzewają, bo strasznie się czuję... Halbina jest załamana - dzisiaj na dogo na pewno Jej nie będzie, ma kupę swoich problemów, remont i dodatkowo podłamuje Ją nasz malec... Dziękuję Pani Halinko ,że jest Pani przy Nim... Że daje Pani radę sama z tym walczyć... Cioteczki módlcie, aby to nie był 'chłonniak' :bigcry::bigcry: Quote
ania shirley Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Nie! Nie może tak być! Taki kochany szczeniuś! Walcz! Quote
Klaudus__ Posted September 15, 2011 Author Posted September 15, 2011 ania shirley napisał(a):Nie! Nie może tak być! Taki kochany szczeniuś! Walcz! :placz::placz::placz: Quote
zuzlikowa Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 ...sie nawet nie odzywam ze strachu! Podnoszę i pokazuję, bo może tak choć pomogę malutkiemu! Quote
rita60 Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 O matko,a myslałam,że teraz moze byc tylko dobrze... Walcz kruszynko...... Quote
Kava Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 martwimy sie.... oby tylko mu sie udalo Quote
TERESA BORCZ Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 dzięki wpisowi Kavy dziś rano znalazłam nareszcie wątek LENKI, i ślicznego szczeniorka, dołączam się do grona trzymających kciuki i przesyłających dobre fluidy aby sie psiakowi udało, pocieszajace w tym koszmarze jest to że jest w najlepszych możliwych rękach wetów i opiekunki/ oby się udało, powiększenie węzłów chłonnych nie zawsze musi oznaczać najgorsze, występuje też w rozmaitych mocnych stanach zapalnych, a to co przeżyl to nie mało/ Miałam jakieś kłopoty z ORANGE (3 telefony u tego operatora, wiec utrudniony kontakt z Klaudus, wysłane 10 zdjeć poszło w kosmos, oprócz jednego, wyślę jeszcze raz/ LENKA jest u mnie i chciałam napisac o niej kilka słów aby przyszły domek wiedział jak dobry zrobili wybór/ Leneczka była dłużej niz planowano u naszej kochanej pani Jadzi , miała być tylko dzień , dwa i potem do mnie, pani Jadzia zachwycona LENECZKA przetrzymała ja prawie dwa tygodnie bezplatnie, uznała że sunia jest tak słodka i bezproblemowa , zajeła się nią jak własną, wykąpała i ostrzygła co trzeba, wykarmiona i zadbana przyjechała do mnie na bdt na ostateczną kąpiel w ekstra dermatologicznym szamponku, jak na damę przystało francuskim, pozostałości po problemie skórnym w postaci dwóch wyłysiały placuszków na grzbieciku po kąpielach i aplikowaniu mydełka oliwkowo laurowego, propolisu i oleju kokosowego z olejkiem z drzewa herbacianego znikły, pięknie porastają kudełkami , jest wyczesana, odpchlona i świetnie kluseczka wygląda, loczki jej pomału po strzyżeniu odrastaja i bedzie znów piękna puszystą kulką/ to o wyglądzie, ale najważniejszy jest jej charakter: nie ma w niej cienia agresji, wspaniale reaguje na inne psy, potrafiła domagać się rozbrajajaco zabawy od wielgachnego owczarka Timo, pokazując mu rozmaite akrobatyczne figury dla zachęty, ocenione zresztą przez pięknisia pozytywnie, bo odnosił się do niej superowo, bez agresji, w ogrodzie pani Jadzi było wzorowe/ Nieco poszczekiwała tylko jak zbliżał się Timo do jej miseczki, ale i to mineło jak się przyzwyczaiła że dobrego jadełka jest pod dostatkiem/ U mnie w domu jest sporo tymczasków no i warunki inne, bez ogrodu, ale i tu sie sprawdziła, siedzi w jednym pomieszczeniu z DROPSIKIEM, nieco zazdrosnym łobuziakiem ale oboje się pięknie tolerują, nie ma problemu, jest bardzo spokojna i śliczna, taki pulpecik/ Najważniejsze że zachowuje czystość, nigdy się jej nie zdarzyło nie dotrzymać czystości, pierwsza wychodzi na spacerek i bardzo się spieszy, ciagnąc nawet nieco, ale zrobi co trzeba i z wielką chęcią wraca do domku, rozumie wszystkie polecenia i wykonuje je bez ociągania, jest bardzo miłym przytulakiem o koralikowych ufnych oczach, /Zostaje w domu bez piszczenia, wycia i szczekania, czuje się u siebie juz po kilku godzinach, nie niszczy przedmiotów, najważniejsze nie korcą jej buty ani pantofle, nie ma problemu z grymaszeniem przy jedzeniu, je zarówno gotowane rosołki czy barszczyki z jarzynami, jak i makaronowo mięsne dania czy ryżowe, jak i suchą dobrą karme, nie daję jej nic w typie tych z tesko czy Biedronki, bo ma już pięknie uregulowane probiotykami jelita i szkoda to burzyć, będzie naprawdę piesią ideałem w każdym domu, chyba bardzo wiele przeszła bo docenia ogromnie to co ma teraz/ Koniecznie trzeba jednak zrobić te sterylkę, juz nie ze względu na zabezpieczenie przed nowym miotem, ale dla jej zdrowia, uniknie wielu chorób/ Mam parę zdjęć komórkowych, poproszę kogoś o wstawienie kilka ogrodowych i kilka domowych, Ona nie jest całkiem czarna, ale tak nieco przypruszona białymi kudełkami i ma przedziwny śliczny ogonek zakończony takim chwościkiem prostym w kolorze białym, piękny znak szczególny! Jest gotowa do wyjazdu do kochajacych ludzi, ale ja jak zwykle przeżyje następne rozstanie, już na to miejsce czeka następna bieda więc tylko to mnie pociesza! Jeśli są jeszcze jakies pytania odnośnie suni to chętnie odpowiem, jeszcz może zdążę zrobić mały test na koty/ Quote
ania shirley Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 TERESA BORCZ napisał(a): powiększenie węzłów chłonnych nie zawsze musi oznaczać najgorsze, występuje też w rozmaitych mocnych stanach zapalnych, a to co przeżyl to nie mało/ Oby tak było! A Lenka to ideał, a nie pies! Kiedy jedzie do domku? Quote
Kava Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Teresa dzieki wielkie za info o Pudlisi.... tak dlugo na to czekalismy.... ty jestes nie tylko doskonala terapeutka i rozumiejaca psie potrzeby i jezyk osoba,ale takze opisujesz znakomicie i ze szczegolami twoja prace i wrazenia. I za to jeszcze raz wielkie dzieki.... mnie to takze zawsze boli, kiedy pieski w krotkim czasie musza zmieniac domy i ludzi.... szczegolnie takie po przejsciach... a przy okazji zapytam jak tam ogonek Timka? Quote
TERESA BORCZ Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 ja przeżyłam już takie koszmarne powiększenia węzłów, wszystkich, i to bolesne , bardzo się bałam i myślałam o najgorszym , nawet testamencie to było w czasie wojny na Bliskim Wschodzie, a okazało się że było mocne wewnętrzne zapalenie i wyleczyłam się sama, więc marzę by szczeniorkowi niewinnemu też się udało, nie chce ingerować w metody dr Parczyka i FORMICI ale podałabym mu Lapacho z zielarskiej w kapsułkach, warto nie zaszkodzi absolutnie a może pomóc! Leneczka jest gotowa wpaść w objęcia nowej pani od już, ale może się uda transport z cioteczką Figu, w strone WARSZAWY nawet myslałam żeby pojechac z LENKĄ i odbic po drodze na Konin, jak nie bedzie wyjscia, z nią można jechać, wszystkim, to anioł nie pies! Timo to mo pierwszy przypadek z którym nie mogę sobie poradzić, miejsce okropne a schorzenie minimalne, prawie śmieszne,Timo nie daje nam szans, żadne zabezpieczenia nie pomagają tylko nieustanna obecność lub bieganie po GIERAŁTOWICKICH ścierniskach, co naprawimy w dzień on w nocy knoci, to jest nadzwyczajnie mądry i pomysłowy pies, dobrze że choć kocha też nadzwyczajnie więc choć w dzień poświęca nam i gnatkom wołowym całą uwagę poczytaj Kavo jego wątek, zobaczysz co z nim mamy, za to mam super program odchudzający, polecam takie onki co puszystszym cioteczkom, odchudzanie tanie i efektywne! Zrobimy z panią Jadzią wszystko by mu ten ogon uratować bo to pies nadzwyczjenej urody i charakteru no i przyjaciel LENECZKI z tego samego piekła/ Jak widzisz Kavo wszystko mu tymi jak to dziewczyny nazwały czarami marami, i wetki całkowicie się ze mną zgadzają dzis lub jutro będą wyniki i fotki ostatnie na jego wątku,pomoże je wstawic kociowa cioteczka z miau, wszystko super, tylko te cholerne 4 centymety ranki ogonowej nas wykończy, przytył juz ok 6 kg, skóra idealna! Quote
Kava Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 wiem, bo czytam na biezaco kochana Tereso, mimo tego dziekuje.. jakbys faktycznie byla w okolicach Konina to moze zawadzisz o Rokitno? tam siedzi taka mala bida, ktora ma do mnie przyjechac. Mala ma problemy skorne, z ktorymi nie mozna sie uporac... Quote
lenka0901 Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 :multi:Z ogromną niecierpliwością oczekuję przyjazdu Lenki do mnie tzn. do Konina. Było by cudownie, gdyby ta kochana psinka tak daleką podróż odbyła w towarzystwie znanej i oddanej jej osoby - dlatego bardzo serdecznie Panią zapraszam do obycia tej podróży i nie ukrywam, że z największą przyjemnością poznam tak ODDANĄ psim losom kobietę i opiekunkę. Miło mi będzie Panią gościć w moich skromnych progach. Do zobaczenie zatem.:multi::multi: Quote
Nutusia Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Ale fajnie! Lenko-człowieku, miałaś szczęście, że Cię Lenka-sunia na domek wybrała ;) A za Bertiego kciuki trzymam nieustająco i złych prognoz do wiadomości nie przyjmuję... Quote
Iljova Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 TERESA BORCZ napisał(a):, za to mam super program odchudzający, polecam takie onki co puszystszym cioteczkom, odchudzanie tanie i efektywne! Zapomniałaś dodać że bardzo przyjemne :-) Quote
Gosiara Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Pisałam smsy z Halbina nie jest dobrze,bardzo zle..Halbina na czas malowania dużego pokoju odłączyła laptopa dostęp do neta będzie miala jutro popołudniu i zda relacje prosimy o cierpliwość.. Quote
ania shirley Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Czekamy. Ale na ciut lepsze wieści. Quote
Gosiara Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Obawiam się że dobrych wieści nie dostaniemy ,mały jest bardzo słaby,nie reaguje na leki,ma osłabiona odporność....Wyniki są bardzo złe...Teraz trzeba czekać tylko na cud... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.