TERESA BORCZ Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Czy wzabrzu jest ktos kto zajmuje sie hirudoterapią?, ale wiem napewno ze zastosowanie mini dawki pijawek wspaniale ureguluje problemy z krwią, ale muszą być prawdziwe, lecznicze, 2 typy z setek znanych nie przerażajcie sie cioteczki, zabieg idealny i nie bolesny, a szybki i pewny/ już widzę jak sie podsmiewacie, ale taka metoda zaczyna być coraz szerzej stosowana! Spec jest w trzebnicy można zapytać mam namiar, ale i na śląsku musi ktos być! Jak tam maluszek? Quote
Bärbel Odermatt-Maehler Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Byloby moze najlepiej zawiesc Bertiego do kliniki Mlynarskich.Jezeli chodzi o koszty to ja je przejme. Quote
Iljova Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 TERESA BORCZ napisał(a):Czy wzabrzu jest ktos kto zajmuje sie hirudoterapią?, ale wiem napewno ze zastosowanie mini dawki pijawek wspaniale ureguluje problemy z krwią, ale muszą być prawdziwe, lecznicze, 2 typy z setek znanych nie przerażajcie sie cioteczki, zabieg idealny i nie bolesny, a szybki i pewny/ już widzę jak sie podsmiewacie, ale taka metoda zaczyna być coraz szerzej stosowana! Spec jest w trzebnicy można zapytać mam namiar, ale i na śląsku musi ktos być! Jak tam maluszek? Ja napewno się nie śmieje bo już jakiś czas temu oglądałam na ten temat w program to było niesamowite czego mogą dokonać pijawki, ale właśnie tylko wybrane gatunki jak napisałaś lecznicze. * Teresko chyba masz pełną skrzynkę a chciałam wysłać do Ciebie PW Quote
Energy Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Jeśli to bardzo ciężki stan to wątpię niestety w skuteczność pijawek:roll: Quote
Bärbel Odermatt-Maehler Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Z ostatnich wiadomosci wynika ze stan Bertiego jest powazny idlatego uwazam ze powinien trafic do kliniki.Tam bedzie mial szanse calodobowej opieki lekarskiej. Quote
Anula Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Bärbel Odermatt-Maehler napisał(a):Z ostatnich wiadomosci wynika ze stan Bertiego jest powazny idlatego uwazam ze powinien trafic do kliniki.Tam bedzie mial szanse calodobowej opieki lekarskiej. Ja też tak uważam dobra Klinika całodobowa i to na cito tym bardziej,że jest pomoc finansowa oferowana.Dziewczyny działajcie i to szybko póki mały jeszcze żyje! Quote
Bogusik Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 No właśnie!Nie ma żadnych wiadomości o maluszku... Quote
Vicky62 Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Nie ma na co czekać...koniecznie do kliniki, cioteczki która ma kontakt z DT maluszka ...działajcie póki czas Quote
TERESA BORCZ Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Mama małego jest pod moją opieką , pojedzie do domku stałego bardzo dobrego w niedzielę wieczorem chyba z naszą królową transportu,najpierw do warszawy a potem dalej/ szczeniorek o ile wiem jest pod doskonałĄ opieką równie dobrego weta jak w klinice Ąłynarskich z obojgiem mam wspaniałe doświadczenia, wywiazali sie doskonale z przypadków beznadziejnych, a psiaki po rozmaitych nowatorskich zabiegach biegajĄ szczęśliwe i zdrowe/wiem coś o tym bo czynnie uczestniczyłam w świetnie przeprowadzonym leczeniu w dwóch tragicznych przypadkach i ich rekonwalescencji/ jeśli jest super sponsor, którą witamy serdecznie !!!! Jak to miło że zawsze w najtragiczniejszych momentach wspierasz maluchy cioteczko!!!to trzeba jak najszybcieej zwielokrotnić wysiłki dla dobra małego/ ja zaproponowałam pijawki jako środek nie koniecznie do uzdrowienia totalnego malucha, ale do natychmiastowego i bezinwazyjnego rozrzedzenia tej zagęśzczonej i być może zatoksycznionej krwi, aby zapobiec skrzepom i niedotlenieniu organizmu, a co gorsze mózgu to nie zaszkodzi a pomoca może być wielką oczywiście żadnemu z tych wetów nie miałabym odwagi doradzać, ale takie metody mogą być całkiem poprostu zapomniane, więc skromnie z kącika dla dobra małego przypominam czasem stosuje różne takie niekonwencjonalne metody i nigdy mnie nie zawodzą, i sporo czworonogów dobrze na tym wyszło!teraz pędzę ratować konińskiego gucia który ma tylko imię, ból i niewiarygodne rany! Trzymam kciuki za dobre wiadomosci! Quote
Bärbel Odermatt-Maehler Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Chodzi o to ze w klinice jest mozliwosc natychmiastowej reakcji i nie traci sie czasu na dojazd do weterynarza.Poza tym maly powinien byc caly czas pod obserwacja.Jezeli Halbina pracuje to nie jest w stanie caly czas byc przy maluchu.Ja nie mam nic przeciwko lekarzom ktorzy opiekuja sie teraz Bertim ale w tej chwili potrzebuje ta psina stalej calodobowej opieki lekarza.Juz raz pomagalam Bertiemu i teraz tez nie zostawie go w potrzebie. Quote
TERESA BORCZ Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 dzwoniłam do Klaudus , jest w drodze do ds w Bielsku z psiakiem zaraz po powrocie i z drogi też bedzie się kontaktować z Halbiną, w sprawie tej superowej propozycji, narazie nie mogła się dodzwonić, TO RACJA CO KLINIKA TO KLINIKA WSZYSTKO NA MIEJSCU, może halbina wejdzie na wątek bo nie wie jeszcze o propozycji, Klaudus już powiedziałam Quote
Gosiara Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Próbowałam dodzwonić się do halbiny,ale nie odbiera.... Quote
Vicky62 Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 I co? nie odpisuje ... ciekawe jak maluch? Quote
Gosiara Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Trzeba czekać cierpliwie,Halbina kończy remont sprzątanie po nim jeszcze Jej dwa duże psy które muszą wychodzić na spacerki,tymczasy,chodzenie z maluszkiem codziennie do veta,akcja fundacyjna w Platanie i papiery z pracy.... Quote
ania shirley Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Dostałam smsa. Bertie ['] Biedna Halbina- tak o niego walczyła. Quote
Gosiara Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Nie chcę ale musze przekazać wszystkim tą smutną wiadomość:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( Bertuś zmęczony długą walką,zasnął...Już się nie obudzi.Już nie cierpi....:-(:-(:-( Do Halbiny nie piszcie jest załamana robiła ile sił tylko Jej było dane...Halbina napisała:"A ja....Nie mam na razie sił na kolejną walkę,z bezwzględnością ludzi i natury...Mam dość...Przepraszam jeśli macie wrażenie że zawiodłam..." Quote
Vicky62 Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Smutno ...nie wiem co napisać,żegnaj Bertusiu, nie dane ci było poznać życie :-( [*] Quote
Iljova Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Ja uważam że nie może się obwiniać tym co się stało że maluszek odszedł za TM. Dawała z siebie tak wiele żeby wygrać tę walkę, ale w życiu niestety nie każda walkę się wygrywa :-( Przekaż jej ode mnie żeby się trzymała i nie obwiniała. Quote
wapiszon Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Gosiara napisał(a):Nie chcę ale musze przekazać wszystkim tą smutną wiadomość:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( Bertuś zmęczony długą walką,zasnął...Już się nie obudzi.Już nie cierpi....:-(:-(:-( Do Halbiny nie piszcie jest załamana robiła ile sił tylko Jej było dane...Halbina napisała:"A ja....Nie mam na razie sił na kolejną walkę,z bezwzględnością ludzi i natury...Mam dość...Przepraszam jeśli macie wrażenie że zawiodłam..." Biedny Maluszek Liczyłam na cud :( :( :( Dziękuję Halbino, za wszystko co zrobiłaś, jesteś wspaniała ! Trzymaj się ..... Quote
Energy Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Bardzo mi przykro:-(:-(:-(biedny maluszek:( Quote
Bärbel Odermatt-Maehler Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Taki maly i tyle juz musial przejsc. Quote
rita60 Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Biedne psie dziecko.....:-(Halbinko dziekujemy...... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.