Jasza Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 Cudna mała.... Dobrze, że jej szukają... Quote
feliksik Posted September 1, 2011 Author Posted September 1, 2011 Jasza napisał(a):Cudna mała.... Dobrze, że jej szukają... zrobiłam jej cafe, tablicę!!! (dzięki za wskazówki Jasza) i ma wątek na dogo na zaginionych, ale jest taka śliczna, że czy ja wiem, czy ją ktoś odda jak znajdzie? NO ale z Paluszkiem została pomylona:evil_lol: - więc Paluch to trochę haszczak:cool3: Quote
feliksik Posted September 1, 2011 Author Posted September 1, 2011 i jeszcze z wieści Paluszkowych. Ostatnio daję już kotom jeść na meblach, bo nie mam gdzie, żeby Paluch im nie zjadł i jedzenie w dużych ilościach i tak było zjadane - no moje koty utuczone:evil_lol:, więc nic nie podejrzewałam. A tu dzisiaj nie zdążyłam wyjść z pokoju a Palunio łapkami na meble:crazyeye: i podskakuje - zaczęłam się pod nosem śmiać, że może sobie tak podskakiwać, przecież to wysoko i tak nie dostanie:eviltong:, a on nagle taki podskok zrobił, że znalazł się na meblach:crazyeye: i do miski szybko. Jak krzyknęłam to myślicie, że się przestraszył! wogóle:mad:, tylko pędu dostał i tak szybko zaczął jeść, że miski pospadały - tak żeby szybko zdążyć wszystko opędzlować, zanim dobiegnę:diabloti: Quote
Jasza Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 No proszę, a dopiero się dziwiłam, że Jaszka na stół po jedzenie wskakuje ! A Paluszek też taki krótkonożny, a daje radę ;-) Quote
Nutusia Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 Długość łapek nieważna - skoczność się liczy! :) Quote
togaa Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 Zmartwiłam się Haneczko tymi ewentualnymi poszukiwaniami właścicieli Paluszka, zwłaszcza ze sami nie szukają... Calkiem niedawno miałam taką historię, że po znalezionego szczeniula labka zglosił sie "właściciel" i mocno tego żałowałam. Na szczescie facet jak usłyszał o koniecznosci pokrycia kosztów wizyty wet. psiaka wiecej się nie odezwał.... Quote
feliksik Posted September 1, 2011 Author Posted September 1, 2011 Nutusia napisał(a):Długość łapek nieważna - skoczność się liczy! :) no i gdzie ta jego choroba - on całkowitą rekonwalescjencję przezył chyba:crazyeye: togaa napisał(a):Zmartwiłam się Haneczko tymi ewentualnymi poszukiwaniami właścicieli Paluszka, zwłaszcza ze sami nie szukają... Calkiem niedawno miałam taką historię, że po znalezionego szczeniula labka zglosił sie "właściciel" i mocno tego żałowałam. Na szczescie facet jak usłyszał o koniecznosci pokrycia kosztów wizyty wet. psiaka wiecej się nie odezwał.... gdyby co też zastosuję ten chwyt:evil_lol: Ja czasami jeszcze myślę, że starsi ludzie nie szukają w internecie, nie dają ogłoszeń - bo kiedyś się tego nie robiło (tak myślę) i nie znają dzisiejszych możliwości - np. jak moja babcia - nie wie co to internet, ale kocha zwierzaki i jej oddałabym każdego mojego tymczasa. Dlatego jeszcze zdecydowałam się powiesić te ogłoszenie Quote
feliksik Posted September 2, 2011 Author Posted September 2, 2011 wiecie co, mam od rana od 6.00 smsy od Pani, która uparła się, że chce mojego Paluszka, ale to nie właściciel, ale poprosiłam o szczegóły na telefon, bo może jakąś inną bidę mogę zaproponować, ale dalej były sms, więc zadzwoniłam sama. Ale aż mnie ścisnęło, że miałabym go oddać - no poprostu i tak bym nie mogła. Mieliście rację, niepotrzebnie rozwiesiłam plakaty, on jest już za długo u mnie. Ja nie wyobrażam sobie, jak inni dają radę, żeby oddać tymczasa, który jest u nich pare miesięcy. A Pani w sumie zapewniała mnie, że ratuje zwierzęta, że ostatnio nawet policję zawiadamiała, żeby wzięli psa do schroniska (to mnie jednak przytłoczyło), ale różne są sytuacje, no ale ona chce mojego Palucha i koniec:cool3: a ja go nie oddam:shake:. Nie wiem czy mam sprawdzać ten domek dla innego psa? Kurcze Pani sama nie dzwoniła tylko sms, wiem, że mieszka w bloku, miała 13 lat psa, ale zaraz mnie rozłączyło, bo siadła jej komórka, to sms puściła z innej, która też za chwilę jej siadła. a co do skoczności Palucha, to miski dla kotów już na lodówkę stoją, bo wszędzie włazi i wyjada wszystko Quote
ania shirley Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 Przepraszam, ale ta Pani chyba jest chora... Bałabym się dać jej psa. Chyba ,że da się lepiej poznać. A Paluszek porzucił karierę wojskową i zajął sie sportem:cool3:- będzie złoto w skoku wzwyz na następnej olimpiadzie:evil_lol:. Cieszę się, że nie zmienia domku:multi::multi:! Quote
Jasza Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 Haniu, nie wiem, ja mam jakieś niefajne odczucia, jak ktoś nie dzwoni w sprawie psa, tylko sms-uje... Chyba, że już się troszkę znamy i ustalamy szczegóły wizyty itp. Ale pierwszy kontakt - Pani powinna zadzwonić, porozmawiać...ja nie oddzwaniam ani nie odpisuje na sms-y. Uważam, że jak komuś zależy - to się postara nawiązać kontakt. Jak ja Miśkę zabrałam po operacji na "tymczas" to nie doszla nawet do etapu ogłaszania, bo była chora przez półtora tygodnia, a potem już stwierdzilam, że TAK DŁUGO...to jak mogę ją oddać??? ;-) Ciesze się, że Paluszek jest Twoim psem. Szczęściarz! Quote
zerduszko Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 Najdłużej miałam psa na tymczasie przez 5 miesięcy i oddałam z ulgą ;) Ale ja to zua kobieta jestem :diabloti: Obecnie choruję na drugiego kota, ale to oznaczałoby koniec tymczasów :shake: Quote
feliksik Posted September 2, 2011 Author Posted September 2, 2011 [quote name='zerduszko']Najdłużej miałam psa na tymczasie przez 5 miesięcy i oddałam z ulgą ;) Ale ja to zua kobieta jestem :diabloti: Obecnie choruję na drugiego kota, ale to oznaczałoby koniec tymczasów :shake:[/QUOTE] [B]zerduszko[/B] - chcesz kota!!! - moja sąsiadka ma dwa małe do oddania na już. [B]Jasza[/B], też te sms mnie wkurzyły i to że nie zadzwoniła. Masz rację - nie warto jak nie dzwonią. ok to odpuszczam sobie wogóle sprawdzenie domku. Mam doświadczenie tylko z kotkiem, którego wydałam i tamten domek mnie zachwycił od razu, więc tego się trzymam. A Palusia [U]tylko właścicielowi[/U] chciałam oddać - nie myślcie, że chciałam się go pozbyć. targały mną uczucia, że ktoś może tęsknić, ja za moim to bym wypłakała oczy i chciałabym, żeby mi go oddali, dlatego chciałam spróbować jeszcze raz tylko na innym osiedlu. Quote
zerduszko Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 Też mam kotkę do oddania, waham się czy jej nie zostawić ;) A z tym telefonem ciekawa sprawa, tyle psów szuka domu i nikt ich nie chce. A Ty nie chcesz oddać Paluszka i chętnego masz ;) Quote
Nutusia Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 Nie wiem jak Wy, ale ja sądziłam, że skoro Feliksik plakaty rozwiesza, to chce się pozbyć wstrętnego Palucha.:mad: Tak sobie mimo chodem rzuciła, że może u niej zostanie, myśmy się ucieszyły i teraz jej głupio:diabloti: Ech, Feliksik, Feliksik - co też Ty wypisujesz, Kobieto! :crazyeye::loveu: Co do sprawdzenia domku, to ja myślę, że zawsze warto. To trochę jak z tymi plakatami :razz: Ludzie są bardzo różni - czasem pierwsze wrażenie okazuje się baaaardzo mylne (w obie strony, niestety) Quote
feliksik Posted September 2, 2011 Author Posted September 2, 2011 [B]Nutusia[/B] - no w pierwszej chwili zamarłam nad twoim tekstem:-o, no ale wybrnęłaś dalej:evil_lol: Quote
Jasza Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 Nutusia, Ty książki powinnaś pisać!:eviltong::eviltong: No i w dalszym ciągu domagam się zdjęć Paluszka! :mad::mad::p Quote
feliksik Posted September 2, 2011 Author Posted September 2, 2011 obiecuję dzisiaj wieczorem go obfocić i wrzucić zdjęcia - myślałam, że udało mi się wybrnąć ze zdjęć zdjęciem pieknej husky:eviltong:, ale nie dałyście się przekonać:oops:. A tak wogóle to królewna wczoraj się odnalazła w innej miejscowości:loveu: Quote
Nutusia Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 O rany - kamień z serca! Dawaj zdjęcia Palunia, Zła Kobieto - najlepiej z wydaniem dzisiejszej gazety w zębach :) Quote
Jasza Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 :roflt::roflt::roflt::roflt:[quote name='Nutusia']O rany - kamień z serca! Dawaj zdjęcia Palunia, Zła Kobieto - najlepiej z wydaniem dzisiejszej gazety w zębach :)[/QUOTE] Quote
ania shirley Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 W czyich zębach??:razz: Chyba nie Palunia, bo on wszystko pożera??:cool3: Quote
Nutusia Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 Zajrzyjcie, Kochane... życie to jednak nie jest sprawiedliwe :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/203952-Tuli-i-jej-ludziom-zawali%C5%82-si%C4%99-%C5%9Bwiat-wszyscy-troje-bezdomni-szukamy-DS!?p=17560372#post17560372[/url] Quote
feliksik Posted September 3, 2011 Author Posted September 3, 2011 no już nie linczujcie - wrzucam zdjęcia: no co znowu zdjęcie mi robisz, ach... to rób portretowe - będzie do paszportu: nie chce mi się już leżeć tak spokojnie - ta ręka wydaje się do schrupania a teraz to ja się opalam - koniec sesji Quote
ania shirley Posted September 3, 2011 Posted September 3, 2011 Ale mu się trafiło! Szczęśliwy pies. Jeszcze 2-3 miesiace i będzie biały(od kąpania)! Śliczny jest! Quote
Sarunia-Niunia Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Oj Palusiu! Ty szczęściarzu! Masz taki fajowy domeczek i super Państwa!!! A śliczniusi jesteś, że hej!!! Quote
azalia Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Palusio to szczęściarz mały,no i dobrze należy się chłopakowi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.