Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Agnieszko,
ja nie zdążyłam nawet się zorientować, że zrobiłaś ogłoszenia a już miałam telefon i byłąm zdziwniona, że Pan mówi o FB:evil_lol:.

dzięki serdeczne!!!!!!

to kotka, boję się że ludzie będą chcieli do pseudo.

Zaraz dam zdjęcia na FB, bo widzę, że ludzie pytają

Posted

Wklej jeżeli możesz, powysyłałam zaproszenia do wszystkich "znajomych" na FB, ale zbyt wielu ich nie ma ;-)

Z takim maluszkiem , to tak jak ze szczeniakami - nigdy do końca nie wiadomo.
Trzeba by dom dobrze sprawdzić - najlepiej jeśli byłby blisko.

Posted

Jasza napisał(a):
Trzeba by dom dobrze sprawdzić - najlepiej jeśli byłby blisko.


no właśnie a dzwonił pan z Krakowa. W bloku, nie ma dzieci, ale kot będzie z nim jeździł do rodziców do domku - narazie powiedziałam, mże szukam włąścicieli i jak się nie znajdą to wtedy adopcja

Posted

jest kolejne zapytanie o koteczka, ale kochani, poznałam dzisiaj Panią, która pomaga bidom koteczkom i odchowuje je i znajduje im domy. Rozmawiałyśmy bardzo długo, pokazała mi zdjęcia swoich dwóch kotów, opowiedziała o historiach uratowanych, jest gdzieś w moim wieku, więc dobrze nam się rozmawiało. Mieszka z mężem w bloku, o kotach wie mnóstwo - poprostu kociara i zaproponowała mi, że zaopiekuje się kicią i zobaczymy może stanie się DS. mieszka niedaleko, więc miałąbym kicię pod okiem. Miałam obawy, ale jak wróciłam do domu i zobaczyłam, że kotek nic nie je i ciągle zastarszany przez Tofika - bojowca niestety, ciągle się trzęsie, a jak jest oddzielany w innym pomieszczeniu to płacze, więc musiałby być z nami, to podęłąm decyzję, że jednak zaufam Pani i przekażę koteczkę na DT do niej do odchowania zanim znajdzie się właściciel albo DS. Zaniosłam Koteczka do DT i jak widziałąm jak ze spokojem wtulił sięw nią i oczka zamknął to byłam już pewna, że to dobra decyzja. Razem poszukamy właściciela, każda decyzja będzie ze mną konsultowana a za pare dni pójdę odwiedzić kotkę.
Mam nadzieję, że mnie poprzecie, bo widząc jak kotek u mnie się trzęsie
z przerażenia - zrfesztą zobaczcie te oczka na zdęciu wystraszone, a na rękach Pani pełnia zadowolenia. Miał masowany brzuszek, nóżki i widać, że to uwielbia. Zaraz będę dzwonić jak poszło zadomowienie i poznanie z dwoma kotami rezydentami.
Na ogłoszenia odpowiadam, że szukamy narazie właściciela i proszę o kontakt w niedługim czasie, wtedy zadecydujemy.

I powiem wam hit, rok temu znalazłam potrąconą przez auto koteczkę i ją wyleczyłąm - została też u nas, ale po jakimś czasie niestety uciekła. ale miała charakterystyczne bioderka wystające po wypadku, więc było widać, że to ona. Szukaliśmy ale niestety nie znaleźliśmy i dzisiajm, jak rozmawiałam z moim DT koteczki przyszła Pani ze swoim kotem i jakiś znajomy mi się wydawał i powiedziałąm, że miałam takiego znajdę, ale miał wystające kosteczki w bioderkach i dotknęłam a tu dokłądnie te kosteczki - nie mogłam uwierzyć - wróciła do swojego domku wcześniejszego, a ja myślałam, że coś jej się stało. To cud

Posted

Ale fajnie Haniu!:loveu::loveu::loveu:
Widać tak los się układa pomyślnie czasami, że w trudnych momentach przynosi dobre rozwiązanie, takie, jakiego byśmy się nie spodziewali.
Życzę, żeby malutka się tam dobrze poczuła - a to już chyba nastąpiło ;-)
Będziesz z tą Panią w kontakcie - więc super.:loveu:
Bardzo, bardzo pozytywna historia.
Ta druga - z kotką którą uratowałaś i która uciekła - niesamowite..
I może to też jakiś znak - że tak właśnie miało być.

Posted

Jasza z twojej alegratki fajna pani się odezwała, co do kotka, ale narazie mały musi być ponownie przebadany przez weta, bo jakoś mało się rusza, ale za to ma apetyt. W DT czuje się dobrze, więc jestem spokojna. ale jakbyście mieli namiary na takie długowłose to dajcie linki to będę podsyłać, może inne znajdą domy też. widziałam na Miau, że Patmol też ta pisze i muszę do niej napisać, bo kurcze tam jak dla mnie mało przejrzyście jest i nie wiele mogę tam znaleźć

Posted

Do mnie też zadzwonila Pani.
Ma kota doroslego - dwuletniego - Main Coona.
Mieszka w domu z ogródkiem, ma też dożycę, a jej corka - dwa koty.
Powiedziała, że odezwie się w poniedziałek, bo może znajdzie się właściciel.
Maluszka bezpieczna - więc domki można spokojnie wybrać.
A Patmol też ma na DT małą kociczkę uratowaną przez Jej córkę, nazywa się Lajla:
http://www.dogomania.pl/threads/209771-3-miesięczna-wesoła-zabawna-Lajla-szuka-Domu-może-mieszkać-z-psem

Posted

[quote name='feliksik']Jasza z twojej alegratki fajna pani się odezwała, co do kotka, ale narazie mały musi być ponownie przebadany przez weta, bo jakoś mało się rusza, ale za to ma apetyt. W DT czuje się dobrze, więc jestem spokojna. ale jakbyście mieli namiary na takie długowłose to dajcie linki to będę podsyłać, może inne znajdą domy też. widziałam na Miau, że Patmol też ta pisze i muszę do niej napisać, bo kurcze tam jak dla mnie mało przejrzyście jest i nie wiele mogę tam znaleźć
Chyba widziałam dziś kocinę u weta :)

Posted

no i mam nowości:

- u weta to nie ja byłam - była Iza z DT - codziennie koteczek chodzi, bo faktycznie coś z nóżką było nie tak. Dostaje zastrzyki, DT przejęty - zerduszko super, że widziałaś kociczkę - i jak twoim okiem Pani z DT?

- druga nowość to ZNALAZŁ SIĘ WŁAŚCICIEL - prawdziwy, wierzcie mi,bo też miałam obawy, ale Pani powołała się na ogłosznie w którym nie było mowy o jego sierści ani o płci. Opisała go bardzo dobrze i okazało się że mieszka blisko mnie, więc jest to możliwe, że kotek do mnie trafił od nich. Musiał go ktoś przestraszyć, albo dopadł go jakiś pies, że z nóżką ma coś i popędził przed siebie i tak się znalazł u mnie.
Właściciele są "wiekowi", proszę nie brać do siebie tego stwierdzenia, myślę, że dlatego też zgodzili się, aby kotek został pod opieką DT, dla jego dobra. Dlatego też twierdzę, że to prawdziwi właściciele, bo inni by chcieli go za wszelką cenę, a oni zdecydowali, że lepiej mu w takim razie będzie tam gdzie ma taką opiekę (nie wpominałam im jeszcze wtedy o problemach z łapką). Poza tym Państwo okazali się rodzicami mojej koleżanki, więc wszystko wyjaśniono w miłej atmosferze.
Kotek prawdopodobnie zostaje już w DT na stałe.

Miałam 3 osoby z ogłoszeń, ale nie mam podobnych kociaków, żeby zaproponować - zerduszko ty na Miau chyba częściej bywasz - nie widziałaś tam takich długowłosych? Ten domek w pod Będzina naprawdę fajny i zastanawiam się Jasza, czy to nie ta sama Pani, co do mnie dzwoniła z alegratki. Muszę jej odpisać, ale chciałam polecić jej jakąś kicię.

Posted

Fajne wieści!
A może polecić tego kotka trzymiesięcznego o ktorym pisała Danavas na wątku Duni?
Tylko on nie jest długowlosy - ale piękny!

Posted

Jasza napisał(a):
Fajne wieści!
A może polecić tego kotka trzymiesięcznego o ktorym pisała Danavas na wątku Duni?
Tylko on nie jest długowlosy - ale piękny!


zaraz lecę na wątek, bo chyba tą wiadomość przegapiłam

Posted

Faktycznie Pani z DT przejęta. Ale widać, że kociak jest oczkiem w głowie. Była najprawdopodobniej z TZ, fajnie że ma męskie wsparcie. A kociak cudo :)

Niestety nie mam żadnych kociątek długowłosych na oku. Są buraski w Rybniku, ale krótkowłose.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...