Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='asiak_kasia']:roflt:
to tak jak w temacie u omry o maturze. Od czapy nagle się zjawić i sobie pojechać po ludziach. Ach ta intuicja :diabloti:
My jak się "zwoływaliśmy" to przynajmniej oficjalnie :eviltong:

Jaruś klatę ma calkiem calkiem, i kurde Amber wypaczyłaś mi gust, teraz czarny dobek wydaje mi się jakiś taki dziwny :evil_lol:
No i zacznij w końcu wychowywać tego psa, skoro mamy w jednym domku mieszkać :eviltong:[/QUOTE]

no właśnie masz 23 dni jeszcze, żeby mi Świniaka nie zżarł :shake::evil_lol:

Jezu jak ona go zobaczy to umrze ze strachu bo takiego bydlaka jeszcze nie widziała :lol:

Posted

[quote name='Okamia']no właśnie masz 23 dni jeszcze, żeby mi Świniaka nie zżarł :shake::evil_lol:

Jezu jak ona go zobaczy to umrze ze strachu bo takiego bydlaka jeszcze nie widziała :lol:[/QUOTE]

Pola się posika ze szczescia, jak ona tyle piesków zobaczy, bo ona wszystkie lofcia :loveu: i bedzie najszczesliwszym i najbardziej niegrzecznym psem na zlocie :evil_lol:

Posted

A ja teraz nie umiem powiedzieć, czy bardziej mi się podoba czarny dobek, czy czekolada... ale i tak wolę je u kogoś niż u siebie :evil_lol:
Wiem tylko, że te hamerykańskie jasne umaszczenia są paskudne, podobnie dobki w błękicie, od razu kojarzy mi się Resident Evil i psie zombie :shake:

Posted

Iii Jari nie jest taki wielki, on po prostu się zachowuje jak mysz na speedzie i stąd jest większość problemów :eviltong:

Brązowe wiadomo, że lepsze. Nie ma się nad czym zastanawiać ;)

Posted

[quote name='asiak_kasia']Pola się posika ze szczescia, jak ona tyle piesków zobaczy, bo ona wszystkie lofcia :loveu: i bedzie najszczesliwszym i najbardziej niegrzecznym psem na zlocie :evil_lol:[/QUOTE]

Ja chyba plecak wezmę bo Świń ze strachu będzie chciała na rączki jak tyle psów zobaczy :evil_lol:

Posted

[quote name='FredziaFredzia']Cortina zwiała? Na tych krótkich nóżkach? :lol:[/QUOTE]
Och, ona jest taka nieposłuszna :eviltong:

[quote name='Beatrx']piszesz, że długotrwała mechaniczna metoda stosowana na Twoim psie spowodowałaby ogryzienie głowy osobie metodę tą stosującą, a sama długotrwale kolce stosujesz. nie mówię tu o tym, że twój pies chodzi non stop na kolcach na napiętej smyczy tylko o tym, że ciągle te kolce ma i ciągle tych korekt wymaga, więc coś tu jest nie halo.

ja bym pracę z nim zaczęła od zapewnienia mu ruchu i zajęcia odpowiedniego dla jego rasy i temperamentu, bo bez zaspokojenia podstawowych psich potrzeb nie pójdzie się do przodu w pracy. i ja suk seterów w domu nie trzymam, mam za to pełnojajecznego ONka, który też jest psem dominującym i dzięki pracy z nim mogę bez kolców i kagańca łazić z nim w tłumie ludzi i wiem, ze nikomu krzywdy nie zrobi. wiem, że zaraz padnie argument, ze pies psu nierówny i na pewno mój ONek ma charakter zbliżony do suki gordona, ale prawda jest taka, że co z nim przeszłam to moje i z pewnością wylądowałby w końcu na kolcach i musiałby non stop chodzić w kagańcu, gdybym się nim porządnie nie zajęła i przede wszystkim nie zapewniła porządnego zajęcia.[/QUOTE]
Nie chce mi się odp. na chamstwie, bo to już melodia przeszłości, ale skąd założenie, że nie dostarczam mojemu psu odpowiedniej dawki ruchu i zajęcia? :eviltong:

Widać za mało zdjęć wstawiam, powinnam nagrywać filmy z każdego spaceru - co robimy i ile czasu :evil_lol: Nikt nie bierze też pod uwagę, że doberman to meeega dynamit i się w nocy regeneruje 100%. Tego psa się nie da zmęczyć tak, żeby następnego dnia nie chciał robić tego samego, tak wiec nie da się utrzymać stanu zmęczenia przez 24h :p Kiedyś też trzeba np. pójść do pracy albo odpocząć po jedzeniu :eviltong: Tak więc poranne wyjście z nabuzowanym dynamitem bez kolców i kagańca...? Życzę powodzenia... nie mam zamiaru iść do więzienia :diabloti:

I skoro piesek na kolcach nie wylądował, to mniemam, że problemy nie były aż tak wielkie, albo masz siłę utrzymać 40 kg psa na zwykłej obroży. Nie widzę w tym też sensu wielkiego. Kolce są demonizowane jak nie wiem co... Teraz widzę nawet kaganiec to zło. Co nastepne, flexi? :eviltong:

A opory przed zakładaniem kagańca mnie śmieszą wybitnie, tak jakby pieskom się ryjki kaleczyły od nich czy co? Co trzeba mieć pod kopułą, żeby ryzykować mandat (albo i gorzej, jak zajdzie sytuacja "on nigdy...") bo nam się nie chce kawałka szmaty (już nie mówie o metalu!) wsadzić do kieszeni przed wyjściem z domu? Ja kocham kaganiec, uważam, że to wynalazek, który jest zdecydowanie niedoceniany i wielka szkoda, że jest tak demonizowany, bo mógłby zaoszczędzić ludziom i psom wielu codziennych nieprzyjemności... Jariemu np. blizny na karku, no ale "on przecież nigdy..." :diabloti:

Posted

No wiem, ale tylko czekać, aż zajmie miejsce na podium "wydarzeń dnia" w 7548 stronicowej dyspucie JAK BARDZO jest złe :evil_lol:

Posted

Ja pamiętam jak jakiś facet (hydraulik czy cuś:diabloti:) opowiadał o bokserze, który przez 8 lat nigdy nikogo i nagle bez przyczyny( przynajmniej wyraźnej) rzucił się na człowieka.

Posted

[quote name='Amber']Widocznie miał za mało ruchu i zajęcia odpowiedniego dla jego rasy i temperamentu :evil_lol:[/QUOTE]

To tak jak Jetsan, który niedawno chciał zjeść ONka :diabloti:

Posted

I czym tu się chwalisz? Za 2 lata i 3 miesiące a_niusia przytoczy ci to w formie, że Jetsan ZJADŁ tego ONka :evil_lol:

Posted

[quote name='Amber']I czym tu się chwalisz? Za 2 lata i 3 miesiące a_niusia przytoczy ci to w formie, że Jetsan ZJADŁ tego ONka :evil_lol:[/QUOTE]

A mógł go zjeść, jednego ujadacza na osiedlu mniej :evil_lol:

Ej, to Jetsana chciał zjeść ONek... moje szczeniątko nabrało urazu, tylko nie zapamiętał dokładnie, który to Onek chciał go zjeść i mści się na całej rasie :evil_lol: Jak był młodszy to bał się podejść do ONka, mimo że to był jeszcze młody psiak, który bał się Jetsana jeszcze bardziej :lol:

Posted

Jetsan jest bardzo źle wychowany. Powinien usiąść, zdjąć kapelusz z głowy i zaproponować temu ONkowi partyjkę szachów jak to robią prawdziwi dżentelmeni.

Posted

[quote name='natija']no lepiej sie nie oddzywac,bo zawsze sie ktos znajdzie,kto bedzie lepiej od nas wiedzial,jak to z naszymi psami jest,jakie one biedne,a my glupie:roll:[/QUOTE]
Ja tam nie mam zamiaru siedzieć cicho :loveu: najwięcej kłamią ci najbardziej idealni i nie raz i nie dwa można się było o tym na dogo przekonać :eviltong:

Posted

[quote name='Amber']Jetsan jest bardzo źle wychowany. Powinien usiąść, zdjąć kapelusz z głowy i zaproponować temu ONkowi partyjkę szachów jak to robią prawdziwi dżentelmeni.[/QUOTE]

Jest bardzo źle wychowany, to jest moja totalna porażka wychowawcza :shake: Muszę zacząć nosić ze sobą szachy na spacer :)

[quote name='WATACHA']I kolacja z głowy :)[/QUOTE]

O tak :D

Posted

Jest bardzo źle wychowany, to jest moja totalna porażka wychowawcza :shake: Muszę zacząć nosić ze sobą szachy na spacer :smile:

Może zacznij nosić też karty to zaczniesz mamonę do domu przynosić, z nielegalnych partyjek pokera :lol:

Posted

Ja to nie mam takich problemów:niewiem:, bo jestem zaje.....:loveu: i mam zaje..... psy:loveu: i tyczasowiczki, które do mnie przyjeżdżają też "na dzień dobry" są zaje....., bo w końcu przyjechały do mnie :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...