kalyna Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 [quote name='Amber']Wygląda na to, że tak http://www.rybnik.com.pl/ogloszenia,praca-dla-milosnika-psow-od-zaraz,ogl7-16-1-116687.html :lol: Ale dobrze płacą :evil_lol: praca dla studenta jak znalazł :eviltong: Quote
Amber Posted May 21, 2013 Author Posted May 21, 2013 Co nie? :lol: Ja nawet mam doświadczenie, wiem jak powinien się zachowywać doberman... Na pewno na castingu byłabym najlepsza! :razz: :evil_lol: Btw mam swój wątek to pomarudzę bo mi wolno :eviltong: Odchudzania dzień kolejny... Niestety nie tak dobry jak wczorajszy... Na śniadanie pół kanapki z serem i pomidorem... Pół, bo drugą połowę porwał ze stołu Jari :lol: Ale dostał ścierą w łeb za to. Potem lunch na który niestety nie mam wpływu, bo jest to zestaw układany przez restaurację - dziś makaron z sosem pomidorowym i szynką ;) No i na kolację 2 małe krokiety z mięsem (też nie bardzo dietetyczne, ale nie chciałam żeby się zmarnowały :eviltong:) + talerz truskawek na deser. Waga poranna - 49 kg, nieźle. Oby jutro było tak samo dobrze ;). W każdym razie mam nadzieję, że odchudzanie pójdzie mi lepiej niż rzucanie palenia :evil_lol: Quote
Migori Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 Że się tak zapytam, jaki jest Twój wzrost ? Wagę masz bardzo fajną. Też jestem w trakcie zrzucania sadła. Odstawiłam węglowodany i biegam. Czekam na efekty :eviltong: Niestety miewam napady głodu, a wtedy myśleć nawet nie potrafię. Quote
Amber Posted May 21, 2013 Author Posted May 21, 2013 Oooo Migori, witam, dawno cię nie czytałam ;) Nawet zastanawiałam się co tam ostatnio się dzieje z Borą z klubu sraluchów? :lol: Mam 168 albo 169, zależy czy jestem bardzo pijana podczas mierzenia :evil_lol: Przytyłam 1. po tabletach anty 2. mniej się ruszam, więcej wożę dupsko samochodem 3. mam zbyt dobrą włoską restaurację przy firmie :evil_lol: Znalazłam stary pasek (którego zresztą szukałam przez całą zimę, a był w rybaczkach :evil_lol:) i ledwo się zapinam na dalszą dziurę niż zazwyczaj... więc odchudzania nastał czas. Stosuję zasadę mniej żreć, słodycze i czipsy zastąpić owocami i warzywami, białe pieczywo ciemnym, no i wywalić fastfoody wszelakie... I to chyba wszystko. Nie mam maniery picia słodkich napojów, więc ten problem mam z głowy. Chcę dojść do momentu zapięcia się w ten cholerny pasek, nie wiem ile to ma być kg, niech i będzie 46 i żeby mi się boczki przestały wylewać ze spodni :lol: Teraz się czuje po prostu grubo i fatalnie :shake: Może ktoś jeszcze się odchudza... Albo chce zacząć? ;) Quote
kalyna Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 Amber napisał(a):Może ktoś jeszcze się odchudza... Albo chce zacząć? ;) Ja, ale mi to w drugą stronę idzie :angryy: Ale mam postanowienie i poszłam w ćwiczenia.. dieta nie daje rezultatów, bo jak ogłaszam, że się odchudzam to potem, a zjedz to, a kupimy to, a to gril, a to cuś... buuu.... lepiej siedzieć cicho... Ale też właśnie postawiłam na owoce między posiłkami, a na śniadanie i kolację dużo warzyw i ciemne pieczywo... zamiast soków, a co gorsza gazowanych napoi to zwykła woda.. ale jedzenie o późnych porach mnie wykańcza... Zrobiłam mini siłownię w domu i za pół roku napiszę, czy to coś pomogło :roflt: Quote
Migori Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 Oooo Migori, witam, dawno cię nie czytałam ;-) Nawet zastanawiałam się co tam ostatnio się dzieje z Borą z klubu sraluchów? :lol: A siemanko:) U nas jak zawsze :) srakowato-jako-tako :evil_lol: Mam 168 albo 169, zależy czy jestem bardzo pijana podczas mierzenia :evil_lol: A to ja jestem mała pchła - 160cm i ważę więcej od Ciebie :roll: Przytyłam 1. po tabletach anty 2. mniej się ruszam, więcej wożę dupsko samochodem 3. mam zbyt dobrą włoską restaurację przy firmie :evil_lol: Przytyłam z tych samych powodów. Tabletki napędziły mi apetyt i zaczęłam jeść, a właściwie podjadać. Potem zrobiłam prawko więc i zad wszędzie wożę , no i pracuję przy biurku, czyli mniej się ruszam. Do pracy jadę autem, staram się jeść jak należy, ale wracam do domu i wpieprzam jak małpa kit. Co ciekawe nie jem tłusto, nie objadam się słodyczami bo nie lubię, ale podjadam, co rusz jadaczką ruszam-to mnie chyba dobija. Odstawiłam węglowodany ( w każdym razie nie jem białego pieczywa) no i biegam. Nie chcę dużo i szybko chudnąć bo moich cycków zrobią się ogony bobra - także ekhm :p Też się czuję ciężko jakoś, otoczenie mówi mi, że gruba nie jestem... może i tak, ale ciężko mi się żyje. Sucza też poszła na dietę, będziemy się mobilizować. Quote
Lucky. Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 Ja się odchudzam. W sumie to nie jem słodyczy, białego pieczywa, fast foodów i przedewszystkim ćwiczenia. Bez tego chyba nic bym nie zdołała. Pewnie sporo osób stąd słyszało o Ewie Chodakowskiej. Z początku, nie byłam jakoś bardzo przekonana żeby ćwiczyć z nią, ale po włączeniu filmiku dodaje motywacji. Waże 45 kg przy 163 cm , nie wiem do ilu kg chcę zejść, ale pozbyć się boczków, to jest mój priorytet. Quote
Czekunia Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 (edited) Amber napisał(a):Może ktoś jeszcze się odchudza... Albo chce zacząć? ;)ja od miesiąca jestem na diecie;), mam 170cm wzrostu i kilka lat temu ważyłam tak jak Ty, potem dobiłam do 52, a jak zaczęłam pracę jako przedstawiciel handlowy to poleciało do 57:diabloti:, zawsze byłam typem sportowca, co to na dupie usiedzieć nie mógł, no ale wiadomo... praca po 10 godzin, zmęczenie robią swoje. W końcu patrząc na swoją wagę (mam tak samo jak Ty: wyglądam ok, tylko źle się z nią czuję, jak jakiś grubas:evil_lol:) zaczęłam jeść tyle, co kot napłakał. Trwało sobie to 3 lata, aż w końcu poszłam do dietetyczki, jak zobaczyła moje wyniki, które biorąc pod uwagę mój styl odżywiania się (w sumie to niejedzenia:eviltong:) byly zajebiaszcze, to złapała się za głowę i powiedziała, że muszę mieć extra geny. Ustawiła mi odpowiednią dietę, przede wszystkim 5 posiłków dziennie, ale odpowiednio zbilansowanych, wsio ważone, no i dużo ruchu. Coprawda wskaźnik BMI mam za niski (Ty to już w ogóle), ale przez miesiąc już schudłam ponad 1kg, no i co najważniejsze, zmieniłam trochę tłuszczyku na mięśnie:lol:. Przede mną drugi etap, efekty są mega, no i pozbyłam się tych znienawidzonych boczków:evil_lol:.Edit:Dziewczyny, wszystkie popełniałyśmy/popełniamy ten sam błąd. Podstawa odpowiedniej diety to: 5 posiłków dziennie, minimum 1,5l wody mineralnej, śniadanie powinno być największym posiłkiem w ciągu dnia, kolacja natomiast najmniejszym, warzywa (oprócz ziemniaków i roślin strączkowych) można jeść do oporu, no i przede wszystkim żadnego podjadania. Edited May 21, 2013 by Czekunia Quote
Luzia Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 [quote name='Amber']Ktoś chętny? http://www.joemonster.org/art/23427/Praca_dla_milosnika_psow_od_zaraz :lol: dobrze że trzeba udawać Maksa a nie na przykład Sonię :diabloti: [quote name='motyleqq']szkoda, że tak daleko :placz: :evil_lol: podzielam Twój ból :evil_lol: [quote name='Amber']Ale dostał ścierą w łeb za to. prawdziwy dogomaniak :loveu: Quote
Amber Posted May 21, 2013 Author Posted May 21, 2013 Wiedziałam, że jest nas więcej :multi: :) Taaa kto by pomyślał, że intensywna praca wcale nie pomaga zrzucić kg... Człowiek jest zmęczony, ale psychicznie, a fizycznie po prostu styrany... W końcu 6 godz. jazdy samochodem po centrum nie pomaga zrzucić kg, ale człek się czuje jakby wszedł na Rysy i z powrotem ;) Do tego mało snu, wieczorem ma się wszystkiego zwyczajnie dość. Kiedyś sobie o 18:00 jeździłam codziennie do lasu, teraz o tej godz. zastanawiam się czy iść spać czy jeszcze wytrzymam do wieczora :evil_lol: Na pewno mamy dobrze, bo mamy psy ;). To nam wymusza ruch tak czy siak, no chyba, że ktoś ma dom z ogrodem. Jakbym ja miała, to pewnie bym już palcem nie kwinęła, no ale tak to muszę iść wybiegać mój dynamit. Cały czas sobie mówię, że muszę się przyzwyczaić do nowego trybu dnia i w końcu poczuję się lepiej, ale jak będzie to nie wiem ;). Gruba nie jestem, ale jak pisałyście, czasem wystarczy kilka kg więcej i już się człowiek źle czuje sam ze sobą. Przyzwyczaiłam się do stałej wagi, do tej dziury w pasku :lol: i nie podoba mi się, że tracę kontrolę nad wagą, tym bardziej, że nigdy z tym problemów większych nie miałam. Ostatni raz to było w liceum, chyba 56 ważyłam, ale samo się rozwiązało - zakochanie, matura itp. schudłam kilkanaście kg i wagę tę trzymałam... do teraz ;) Dawniej myślałam, że nocne obżarstwo jest złe, ale teraz w nocy to ja śpię, a wcale nie jest lepiej, tylko gorzej :evil_lol: No nic, zobaczę jak będzie. Dla mnie to też nowa sytuacja z którą muszę sobie jakoś poradzić. Quote
Luzia Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 Ja miałam już 3 podejścia do odchudzania się ale zwątpiłam i dałam spokój ;) lubię jeść, nie czuję się ociężała, kondycję mam dobrą dlatego reszta mi wisi :) Quote
Amber Posted May 21, 2013 Author Posted May 21, 2013 Ja to nawet nie mogę przytyć, bo bym nie miała pieniędzy na nowe ciuchy :evil_lol: Choć już mnie dziś tata pocieszył, że mogę pożyczać ubrania od mamy, bo ona nosi M. Kochany ojczulek :loveu: :lol: Ale sam się odchudza i jak gdzieś idziemy to bierzemy 1 porcję na 2 osoby. Każde udaje przed drugim, że już tyyyyle zjadło, że nie może więcej i nikt nie chce zjeść ostatniego klopsika, makaronu bądź kopytka z talerza bo będzie, że zachłanny grubas z niego :evil_lol: Do tego tata bierze tabletki. Dziś się przyznał, że dobił do 4 dziennie i przynajmniej już nie tyje :evil_lol: Quote
Naklejka Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 A ja się cieszyłam jak przytyłam :lol: I przynajmniej umiem sobie jakieś ciuchy kupić, bo miewałam problemy z rozmiarami :P Quote
Amber Posted May 21, 2013 Author Posted May 21, 2013 Też miewałam problemy, już nawet nie z dostępnością, ale krojem. Jak np. t-shirt jest S albo XS to projektują je chyba dla krasnoludków, małe ale krótkie i szerokie. Moda na odkryte pępki się skończyła 10 lat temu, więc słabo :evil_lol: Także znalazłam firmy, które szyją ubrania dla długich i chudych i np. uwielbiam Abercrombie & Fitch. Niestety nie ma pełnowymiarowego sklepu w PL, ale czasem się uda coś wyhaczyć w outlecie albo na Allegro. No i przyjaciółka ze Stanów ma zawsze zamówienie jak przylatuje do kraju :lol: Quote
Unbelievable Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 ja się nie odchudzam, ale mam zamiar jeździć rowerem częściej ;) muszę zacząć własnemu psu dorównywać :evil_lol: Quote
motyleqq Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 Unbelievable napisał(a): muszę zacząć własnemu psu dorównywać :evil_lol: ciężka sprawa! :evil_lol: Quote
Rinuś Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 Unbelievable napisał(a):j muszę zacząć własnemu psu dorównywać :evil_lol: inteligencją? :diabloti: Quote
Czekunia Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 Ja może źle to ujęłam - nie odchudzam się tylko zaczęłam zdrowo się odżywiać:) i przede wszystkim regularnie. Wcześniej też żyłam w przekonaniu, że jak będę jeść jak wróbelek to na pewno schudnę:lol:. Tak jak piszesz, Amber, zmęczenie psychiczne, związane również jak się okazało z nieodpowiednim odżywianiem, dawało o sobie znać bardzo - ja swój dzień zaczynam o 5.30, bo o 6.30 już wyjeżdżam w trasę, a że teraz sezon (pracuję w branży FMCG), to pracy mam mnóstwo - wracam różnie między 16 a 17. No i zmęczona bywałam bardzo często, tak naprawdę o 20 to mogłam już iść spać:evil_lol:... A teraz - od miesiąca odżywiam się zgodnie z zaleceniami dietetyczki, waga spada, ciało robi się fajne, a nie galareta:diabloti:, a ja mam więcej sił na wszystko:eviltong:, żeby pójść na basen, na kije, pobiegać. Quote
Rinuś Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 Co to jest FMCG? :diabloti: a co dobrego jadasz np ? Quote
RPG Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 Ja tak miedzy wodke i zakaske dzisiaj . Jkaby ktos chcial wyleczyc swojego psa ze spondyzlozy to prosze poczytac moj FB https://www.facebook.com/floyd.foto?hc_location=timeline Mozna mnie pytac do woli , mozna tez pytac Dr Jerzego Kemilewa , ktory uratowal moje dziecko !!!!! Przyszlosc to komorki macierzyste , to przelom jak penicylina :) Nie macie pojecia jaka ja jestem szczesliwa , ze wszystko szybko sie jakos skonczylo i Gociu ma sie super , bez zadnych lekow przeciwzaplanych . Dodam , co nie do uwierzenia jest , ale jednak mozliwe , ze komorki dzialaja rowniez na dyspazje , znaczy pomagaja ! I prosze tylko nie posadzac mnie o pierdzielenie , bo ja to zrobilam Kotu i jest wsszystko ok , filmiki z Kotem sprzed i po podaniu komorek sa na fejsie w podanym linku , zdjec tez . No to wpadlam z newsem i lece dalej , buziaki dla Jareczka mojego ulubionego grubaska :):):):) Quote
Unbelievable Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 motyleqq napisał(a):ciężka sprawa! :evil_lol: no niestety... :diabloti: Rinuś napisał(a):inteligencją? :diabloti: inteligencją to jej na prawdę nie trudno dorównać... :evil_lol: Quote
Amber Posted May 22, 2013 Author Posted May 22, 2013 Ja nawet nie, że jem jak wróbelek, tylko po prostu nie jem słodyczy, fastfoodów i innych np. 3 kanapek z szynką pomiędzy obiadem, a kolacją :lol: 3 posiłki dziennie i tyle. Dziś na śniadanie 2 kanapki z serkiem i miodem. Potem na obiad udko kurczaka z ziemniakami i surówką i teraz... nie wiem, jeszcze się zastanowię nad kolacją ;). Waga poranna bez zmian, 49 kg :) [quote name='RPG']Ja tak miedzy wodke i zakaske dzisiaj . Jkaby ktos chcial wyleczyc swojego psa ze spondyzlozy to prosze poczytac moj FB https://www.facebook.com/floyd.foto?hc_location=timeline Mozna mnie pytac do woli , mozna tez pytac Dr Jerzego Kemilewa , ktory uratowal moje dziecko !!!!! Przyszlosc to komorki macierzyste , to przelom jak penicylina :) Nie macie pojecia jaka ja jestem szczesliwa , ze wszystko szybko sie jakos skonczylo i Gociu ma sie super , bez zadnych lekow przeciwzaplanych . Dodam , co nie do uwierzenia jest , ale jednak mozliwe , ze komorki dzialaja rowniez na dyspazje , znaczy pomagaja ! I prosze tylko nie posadzac mnie o pierdzielenie , bo ja to zrobilam Kotu i jest wsszystko ok , filmiki z Kotem sprzed i po podaniu komorek sa na fejsie w podanym linku , zdjec tez . No to wpadlam z newsem i lece dalej , buziaki dla Jareczka mojego ulubionego grubaska :):):):) Renuś wpadaj częściej, bo się z innego forum dowiedziałam co z Gociem (FB nie używam) i najpierw się zmartwiłam, ale teraz mogę powiedzieć, że się cieszę :) Taka terapia jest już na zawsze czy trzeba ją powtarzać? Oglądałam reportaż o komórkach macierzystych w TV, że potrafią zdziałać cuda. Mówili, że stosuje się ją też w leczeniu psów, ale mowa była o dysplazji chyba. To jest przełom i dla psów dotkniętych spondylozą jak widać, szansa na normalne życie. Quote
RPG Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 Amber napisał(a): Taka terapia jest już na zawsze czy trzeba ją powtarzać? Oglądałam reportaż o komórkach macierzystych w TV, że potrafią zdziałać cuda. Mówili, że stosuje się ją też w leczeniu psów, ale mowa była o dysplazji chyba. To jest przełom i dla psów dotkniętych spondylozą jak widać, szansa na normalne życie. Nie tzreba tego powtarzac . Widac , ze to naprawde dziala. Jesli widzialas filmiki , ktore wgralam to sobie wyobraz moja mine jak Kot sie zerwal 5 godzin po podaniu komorek i zaczal skakac jak kiedys , znaczy jak koziol. Teraz bylismy weekend nad morzem to co wyprawial przechodzi ludzkie pojecie , az sie boje myslec :) Jest bez tabletek , normalnie wstaje jak kiedys . On mial problem , zeby sie podniesc , ja tu nawet kiedys wspominalam u Ciebie , ze tego fresbee nie moge za duzo , bo ciezko mu po tym wstac , a to pewnie juz zaczynalo Go bolec .Na szczescie jestem czujna jak kazda matka i szybko zesmy sprawe zalatwili .Na sama mysl , ze bralby jeszcze niesterydy przeciwzapalne i przeciwbolowe robi mi sie slabo , bo trzustka i watroba jest tylko jedna , po jednej znaczy :) Na treningi nie wrocimy , ale nie bede ryzykowala zadnego przecizenia. Najbardziej poraza mnie w tym wszystkim to , ze weci zachowuja sie jakby o tym nie wiedzieli , no ale co sie dziwic , pacjenta stracili jak nie patrzec i to pewnie dlatego nie wspominaja ani slowem o tym. Ja sie dowiedzialam calkiem przypadkiem , bo pojechalam na zdjecia na trening do Bartka i przyjechala dziewczyna z Biallegostoku i tak od slowa ... Nie uwierzylam najpierw , wrocilam do domu , powiedxzialam Robertowi , ze jest taka opcja , zadzownilam do mojego weta , a On ze to pewnie tylko kasa w bloto .I zamknelam temat na jakies 3 dni . Pozniej mialam rozmowe z ta dziewczyna z Bialegostoku , Ania i tak zapytala czy mysle o tym i poprosilam o namiar na tego weta , ktory to robi To dr Kemilew , ten , ktory zalozyl Bank Krwi jako pierwszy w Polsce . Wazne , ze On te komorki izoluje a nie mnozy , tlumaczyl o co chodzi , ale ja ciemna kobieta to moze i malo zrozumialam . Bylismy u Niego ponad 3 godziny na konsultacji , Robert namyslil sie od razu , ja sie wahalam w myslach , ale wybor taki , ze albo padnie trzustka albo szansa . Opcje sa 2 . Mozna z wlasnego tluszczu a mozna alogeniczne komorki . Pierwsza opcja to narkoza przy podbraniu i zaraz drugi raz przy podaniu w miejsce chore . My dostalismy dzialke w zyle . Dziala to wolniej , bo ogolnie jakby , tak w uproszczeniu mowiac , ale jak widac efekt i tak jest powalajacy . Dla mnie wazne , ze Go nie boli , bo gdyby bylo inaczej to bym to widziala. Na narkozy 2 w takim krotkim odstepie czasu chyba bym miala problem , zeby sie zdecydowac . Mialabym duzy problem z tym i jest ryzyko , ze jak podaje sie w narkozie , miesnie rozluznione i mozna cos uszkodzic , to tez logiczne dla mnie bylo jak wet o tym mowil i dlatego jak doszlismy do porozumienia w kwestii sposobu to juz wiedzialam , ze robimy to jak najszybciej . 1 maja pojechalismy no i reszte juz Wiesz !!! ps.jak nie zjem czegos slodkiego chociaz raz dziennie to umieram , dzisiaj zjadlam paczka , a najbardziej lubie ptysie z tym obrzydliwym kremem takim bezowym jakby blee , ale 2 moge wtrzepac na raz i pozniej mam caly ryj w cukrze pudrze i wygladam juz jak niezla klaczka Quote
Amber Posted May 22, 2013 Author Posted May 22, 2013 Tak, widziałam filmiki (trochę mi czasu zajęło ogarnięcie gdzie one są - jak zresztą wszystko na FB :eviltong:), efekt jest spektakularny. Czy one działają tak dobrze we wszystkich przypadkach czy to zależy od przypadku i np. etapu choroby? Warto by o tym pisać jak najwięcej, choć zapewne cena zabiegu jest niemała... ale 2 moge wtrzepac na raz i pozniej mam caly ryj w cukrze pudrze i wygladam juz jak niezla klaczka :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.