Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kupiłam posłanie od Ewy & Duffla... No i jest problem... Nieopatrznie położyłam je w pokoju z TV i jamnice zwariowały :lol: Wygoniłam je do siebie to zaczęły piszczeć pod drzwiami, a jak je wypuściłam to galopem pobiegły się znowu położyć... :lol: Mam nadzieję, że jak je położę tam gdzie ma leżeć docelowo to odpuszczą i dadzą spać Jariemu :eviltong:









Posted

W sam raz dla jamnic.Mój jamnior musiałby mieć jeszcze kocyk w który się precyzyjnie sam owijał potrafił i godzinę narzucać na siebie jakąś szmatę żeby być caaalutki nakryty.:lol:

Posted

Mój jak nie dostał niczego do nakrycia to łaził i piszczał do skutku.W końcu matka się wkurzała i dawała mu jakiś sweter.Brał w zęby i dymał do koszyka się nakrywać.A rano zwykle robił za foke ,bo właził do rękawa:evil_lol:I sam nie umiał wyjść.
W sumie jak wlazł do rękawa to przynajmniej rano nie było gówna ani szczochów w przedpokoju:lol:

Posted

Żył 13lat i przez 13lat DZIEŃ w DZIEŃ ,NOC w NOC załatwiał się w domu.I to nie ,że nie potrafił wytrzymać czy za rzadko wychodził.On lał ot tak ,bo mu sie zachciało:evil_lol:Jak ktoś przyszedł do domu to szczekał CAŁY czas.Mój stary nauczył go załatwiać się na balkonie ,więc kiedyś mieliśmy gości Peny wylazł na balkon popatrzył na ludzi kucnął ,walnął kloca i poszedł szczekać dalej:evil_lol:
Dodam jeszcze ,że całe życie wyprowadzał się sam:diabloti:tzn.rano matka idąc do pracy wypuszczała go i wracał wieczorem :diabloti:

Posted

Aleks - ja miałam takiego YORKA w domu. M A S A K R A. Do tego pilnował mamy tak, że nie można było przejsć obok bo sie rzucał z zębami. Szkodnik jeden. Postrach sąsiadów - kąsacz pokostny.
WIOCHA jak nie wiem!

Jak suki sie ciekały po wsi - latał z tymi wszystkimi psami od budy, wsiowymi. Jeździliśmy z ojcem po polach szukać stada psów - on tam był zawsze. Nie wiem jak mu sie udało przeżyć wśród tych wszystkich kundli. Ważył całe 2,5kg.

Posted

Niee.Kiedyś znajoma matki chciała nim pokryć swoją jamniczkę to nie wiedział jak się do tego zabrać:evil_lol:On raczej łaził z nosem przy ziemi po osiedlu(nigdy dalej się nie wypuszczał)i w sumie tyle.A ja byłem dumny z psa(prawie lessie) który mnie wita jak wracam ze szkoły i jeszcze tak perfekcyjnie reagował na "bierz go":diabloti:Sposób na szybkie wybieganie Penego to było sczzucie go na moich kolegów i koleżanki na rowerach:lol:Musze zeskanować w końcu jego foty ,był bardzo ładnym psem,umięśnionym koksem.:loveu:Boż jak ja przeżyłem jego śmierć.Trzy tygodnie 39 stopni gorączki i ryk każdego dnia.A matka jeszcze nie chciała się zgodzić na kolejnego psa.W koncu poszliśmy "pooglądać" pieski w schronisku ,bo teraz miał być koniecznie kundel ,suczka:cool3:No i jest Kaja:evil_lol:

Posted

Karilka napisał(a):
Aleks - ja miałam takiego YORKA w domu. M A S A K R A. Do tego pilnował mamy tak, że nie można było przejsć obok bo sie rzucał z zębami. Szkodnik jeden. Postrach sąsiadów - kąsacz pokostny.
WIOCHA jak nie wiem!

Jak suki sie ciekały po wsi - latał z tymi wszystkimi psami od budy, wsiowymi. Jeździliśmy z ojcem po polach szukać stada psów - on tam był zawsze. Nie wiem jak mu sie udało przeżyć wśród tych wszystkich kundli. Ważył całe 2,5kg.


Karina a jak suka mojej ciotki niespełna 2kg york ustawia po kątach Kaje ,Lilkę i Lucasa?:lol:Wołamy na nią Napoleon:evil_lol:mała ,ale temperament i charyzmę ma przynajmniej dogo canario:evil_lol:

Posted

Dokładnie, nie wiem czy miałabym siłę na kolejnego jamnika. To jest pies, do którego mówisz "chodź, zobacz" a on spie..... w drugą stronę :evil_lol:

Posted

Jamniki perfekcyjnie reagują na jedną komende "No idziesz?Czy nie?":evil_lol:
Ale jamnik zeżre wszystko ,śpi ,zostaje grzecznie w domu ,sra i szcza gdzie stoi w sumie ideał.Dół pod baobab też wykopie:evil_lol:

Posted

Anegdotka z dziś... Idę sobie z psami i słyszę od dzieciaka tekst "oooo pieski, jeden mniejszy, drugi większy"... Wszystko by było w porządku, gdyby nie to, że szłam z Finką i Cortiną :evil_lol: Dobrze, że psy nie mają kompleksów na punkcie wagi :eviltong:

Ponadto stałam się nieco zgryźliwa po tym pogryzieniu. Na sralniku latała luzem pitbullka red nose i tak się średnio chciała odwołać, więc stanęłam i poczekałam, aż ją dziewczyna zapnie. Ona do mnie, że suka tylko by się bawić chciała, ale ja lodowatym głosem "nigdy nic nie wiadomo" :evil_lol: Wyszłam na ciemnogród i hejtera TTB ale, tamten AST też wyglądał niegroźnie :eviltong:

Posted (edited)

Amber napisał(a):
Mi to tam nie przeszkadza ;)

Wstawiam filmik - jak się wygrywa grupę, będąc dobermanem :lol: Z Łodzi, więc na czasie (inne pieski też są ;) )

O nawet Niufek jest :) Piękna Kora Kastylia Wichrowe Łąki :loveu: rotek i bokser też niczego sobie :loveu:

Edited by vege*

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...