Jump to content
Dogomania

Lucky.

Members
  • Content Count

    3,117
  • Joined

  • Last visited

About Lucky.

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 10/10/1996

Converted

  • Biography
    Homosapiens
  • Location
    Szczecin
  • Interests
    kynologia, fotografia
  • Occupation
    Uczennica

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Lucky.

    Obroże, szelki, smycze vol. 2

    a ja dzisiaj zrobiłam pranie obróżek i przy okazji zdjęcie naszej kolekcji.  marzy mi się jeszcze komplet od WarsawDog i hurtta, ale to poczeka.   
  2. Lucky.

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    Piękne zdjęcia, psy muszą być najszczęśliwsze mając takie tereny spacerowe!    Ja też powrócę do stawów. Nie boisz się, że on mu siądą nagle i będzie dużo mniej możliwości, żeby to naprawić niż teraz? To młody pies, więc strasznie źle to musi wpływać na jego zdrowie.  Rodzice byli przepadani i zdrowi? Los zawsze musi płatać figle... Dużo zdrowka dla Hiro! dla Maszy oczywiście też!
  3. Lucky.

    Zaflegmiony Cień z gòr

    Jakie on ma długie łapy! ♡
  4. Lucky.

    Zaflegmiony Cień z gòr

    Śliczny boksiu ♡ Bokser to taka moja daleka miłość, może kiedyś się zdecyduję :) Liczę na dużo zdjęć pregusa :)
  5. Lucky.

    Kostek - nie dobre to ale moje ;)

    Śliczna i urocza sunia. Widziałam, że kiedyś będziesz chciała mieć klepie, polska hodowla czy z zagranicy? Ja zakochałam się w tych psach, jednak, rozbieżność w wyglądzie jest bardzo duża,a w Pl mi sie nie podobają więc, zdecydowałam się na ozika :)
  6. Witamy się pierwszy raz. Bardzo przyjemnie czyta się waszą galerię.  Myślałam, że to ja mam walniętych sąsiadów, ale moi w porównaniu do Twoich to kosmos...  Nie da rady nigdzie zgłosić, tego wszystkiego co oni robią, to naprawdę musi uprzykrzać życie. 
  7. Lucky.

    Obroże, szelki, smycze vol. 2

    odkupiona na dogo, ale strasznie żaluję, że to 40, a nie 45... 
  8. Lucky.

    Obroże, szelki, smycze vol. 2

    U mnie furkidz blakną i dosyć szybko nie wyglądają jak te nowe, to jednak bawełna, a Megi nie jest psem niszczącym czy brudzącym. 
  9. Lucky.

    Obroże, szelki, smycze vol. 2

    Przecież w tym czymś pies nie może dyszeć, czy tylko ja mam takie wrażenie?
  10. Lucky.

    Obroże, szelki, smycze vol. 2

    Widzę, że nie ja tylko odwiedziłam dzisiaj tkmaxx. Kupilam dwie smycze, rogzette przepinana i paint paw, ktora ma 180 cm i jiz jest moja ulubiona smycza. Jest leciutka i dluga. Do tego pół zacisk paws blue on zebra Lke. Na razie nie mam szczylka, wiec nie mam co pokazywać. :D
  11. Lucky.

    Obroże, szelki, smycze vol. 2

    Musze lecieć do tkmaxx w szczecinie, czy coś fajnego jest :)
  12. Lucky.

    Obroże, szelki, smycze vol. 2

    dawno nie było mnie na dogo, więc powracam ze zdjęciami Megi w biedronkowych obrożach.  popadłam w zakupowy szał, oczekując na szczeniaka i zamawiam ile wlezie, a myślałam, że już mi przeszło.   nie bardzo widać obroży w tym futrze, ale mogę powiedzieć, że biedronka naprawdę się postarała. kolory są super, smycz jest miękka i fajna w dotyku, w sumie porównywalna do hamiltona, jedynym minusem jest to, że obroża ma tylko 1,5 cm szerokości :<   
  13. Lucky.

    Dogozlot 2015! Bobolin 22.08-29.08.2015 ;)

    [quote name='omry']No to ja sobie Adke zaklepuje do domku i jej tżta też :cool3: Jakby protestowała to jej nie słuchajcie, bo ona jest jeszcze młoda i nie wie, czego chce :evil_lol:[/QUOTE] Jesteśmy na Was skazani :shake: Jak jest właśnie z psami na zlocie? Paula mnie straszyła "to Ty nie boisz się brać Megi na zlot?", ale chyba z warczącym na podchodzące psy burkiem, które jej nie podpasują, da rade jechac?
  14. Lucky.

    Dogozlot 2015! Bobolin 22.08-29.08.2015 ;)

    Mi też jest obojętny termin zlotu, trzeba wziąć pod uwagę, że w lipcu mogą być upały, a w sierpniu jesień, ale chyba nic nam w niczym nie przeszkodzi :)
  15. Lucky.

    Megi i Zuzka - moje Duo Fruo . ;)

    Powróciłam na chwilkę, pochwalić się wyjazdem nad morze. W końcu mam parę zdjęć z zenita, bo te z aparatu są jeszcze nienaruszone. Pogoda średnio nam dopisała, rano słońce, pobudka o 7.30, niestety nie udało nam się wyjść domku wcześniej niż 12-13... wieczorem czekała na nas burza, ale nie mam co narzekać. Megi oczywiście bała się fal, więc w miarę dbrego humoru moczyła łapy przy brzegu, kopała dziury w wielkiej piaskownicy zwanej plażą, jednak jej najlepszym zajęciem było zakopywanie piłki, a przy okazji naszego koca. Drugiego dnia, Megi wykazała się swoim brakiem mózgu, jedząc piasek, wieczorem już odkryliśmy skutki uboczne czyli wymiotowanie. Prawdę mówiąc zlekceważyłam to, myśląc, że po prostu gorzej się poczuła, jednak następnego dnia rano, psa nie było. Spała. wymiotowała, nie piła, jak wychodziła na dwór kładła się i nie ruszała, miała głodówkę, w planach mieliśmy wrócic nastepnego dnia, lecz z rana obudzil sie moj staruch z burczacym brzuchem skory do zabawy. Pojechaliśmy tylko na pięć dni. ponieważ na weekend musiałam wrócić do pracy, pomimo tego był to najlepszy wyjazd. [IMG]http://i61.tinypic.com/vndtdw.jpg[/IMG] [IMG]http://i60.tinypic.com/x0w8cj.jpg[/IMG] [IMG]http://i59.tinypic.com/2s8oemf.jpg[/IMG] [IMG]http://i59.tinypic.com/2zsmhar.jpg[/IMG]
×