Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Okamia napisał(a):
Zamieszkaj bliżej to Ci pożyczę :evil_lol: TZta brat ma wszystkie :diabloti:
A ja się zastanawiam czy sobie nie pograć w Rock Banda i sąsiadów TZta nie poterroryzować moim pięknym śpiewem :loveu::evil_lol:


My jak posiadaliśmy WII mieliśmy cały zestaw Band Hero się to zwało, była perkusja, gitarka i mikrofonik. Ale wtedy były imprezy zacne :diabloti: Dobrze, że my na wsi mieszkamy, bo bywało głośno :loveu:

Posted

asiak_kasia napisał(a):
My jak posiadaliśmy WII mieliśmy cały zestaw Band Hero się to zwało, była perkusja, gitarka i mikrofonik. Ale wtedy były imprezy zacne :diabloti: Dobrze, że my na wsi mieszkamy, bo bywało głośno :loveu:


No to Rock Band to jest coś takiego właśnie 2 gitarki, perka i mikrofon i można grać :evil_lol: Z tego typu gier jest jeszcze Guitar Hero. My zawsze grupowo gramy np w sylwestra czy inne imprezy. Impreza zacna a i tak najlepiej jest kiedy jeden kolega za dużo wypije i fałszuje aż uszy bolą :evil_lol: Na grupowe imprezy fajny jest też Buzz! (taki quiz) :diabloti:

Posted

[quote name='Okamia']No to Rock Band to jest coś takiego właśnie 2 gitarki, perka i mikrofon i można grać :evil_lol: Z tego typu gier jest jeszcze Guitar Hero. My zawsze grupowo gramy np w sylwestra czy inne imprezy. Impreza zacna a i tak najlepiej jest kiedy jeden kolega za dużo wypije i fałszuje aż uszy bolą :evil_lol: Na grupowe imprezy fajny jest też Buzz! (taki quiz) :diabloti:

My podobnie jak Obama teraz gramy w planszówki, i to jest lepsiejsza zabawa niz wszelakie konsole, skrable to wiadomo, ale oprócz tego gramy w ryzyko, rummikuba, czarne historie( to jest hicior :evil_lol:). Ogólnie polecam sobie zajrzec tutaj http://www.rebel.pl/

Posted

Okamia napisał(a):
Zamieszkaj bliżej to Ci pożyczę :evil_lol: TZta brat ma wszystkie :diabloti:


aaa no to super :evil_lol: u mnie w okolicy nie ma takiego maniaka :shake:

Posted

[quote name='asiak_kasia']dzien doberek kolezanki fotoblożanki

za radą Amberowej poszłam grać w GRĘ i położyłam się o 3. Musiałam wstac bo przyjechał kurier. Nie do mnie, ale czy przesyłkę odbiorę. Nosz kurde w mordkę misia kłapouszka, obudził mnie dziad NIE w mojej sprawie. Następnym razem psem poszczuje

Gra się zajefajnie, szczególnie, że za oknem znowu pada ten biały syf. To ten tego zameldowałam, że zyję-ide grać
Ja uwielbiam jak do mnie dzwonią np. z banku albo tmobile i mnie budzą tym samym... Nie jestem dla nich miła wtedy. A są tak zajebiście natrętni, że potrafią dzwonić później przez 2 tyg. 4x dziennie. Najlepsze jest zdecydowanie to, że mam tak bardzo w zadzie co mają mi do zaoferowania, że bardziej się nie da :loveu:

Bank poza tym jest czasem przezabawny wysyłając mi smsy o treści, że mam dług na -1,20 zł, a dzień później, że coś im się pomyliło i przepraszają :diabloti: Nie mówiąc o tym, że pierwsze co robię to z rozwianym włosem i drżącymi rękami lecę na konto aby uregulować zabójczy debet 1,20 zł :evil_lol:

No i mieszkając na parterze doświadczam też wszelkich tego "zalet", a więc gdy przychodzi ktoś na klatkę i chce się dostać do budynku to zawsze dzwoni do mnie :p A są to: kurierzy, roznosiciele ulotek, pani sprzątaczka, świadowie jehowy, kominarze, akwizytorzy, gazownicy, hydraulicy, elektrycy itp. itd. wszystko leci do mnie bo mam guzik od domofonu na szczycie listy :cool3: Psy są przeszczęśliwe zawsze tak samo jak ja :loveu: :evil_lol:

A co do ciebie asiuniu_kasiuniu to jestem z ciebie bardzo, bardzo dumna, że z takim poświęceniem grasz w GRE :loveu: Tak czymaj :multi:

[quote name='Vectra']dzień dobry robaczki toffane skoro tak wszyscy się witają , to ja TEŻ

[quote name='Rinuś']dzień dobry
Dzień dobry dziubaski! :loveu: Jaki ruch od rana :cool3: Akurat ja dzień witałam w gigantycznym korku na trasie jadąc na uczelnie by się okazało, że jechałam na darmo i musze jechać jeszcze raz po południu :loveu:

[quote name='motyleqq']Amber a Ty też się tak ładnie przebierzesz i zrobisz sobie fociaczkę ze swoim lanserskim, kopiowanym dobkiem? :loveu:
[quote name='asiak_kasia']oooo! Zrób zrób! to będzie hit fotoblozków
Nie mam takich fajnych ciuchów :eviltong: Serio, niektóre laski od cosplaya są totalnie walnięte ;). Nie wiem czy to hobby czy niespełniony modeling ale muszą przeznaczać na to trochę kaski i czasu wolnego, żeby robić takie foty:

http://i.imgur.com/va1JB.jpg

http://img.photobucket.com/albums/v173/misspeez/IMG_1647.jpg

http://cdn.uproxx.com/wp-content/uploads/2011/11/cosplay-lara-croft-4.jpg

http://fc09.deviantart.net/fs71/i/2011/090/0/4/lara_croft__wetsuit_by_lena_lara-d3cvszx.jpg

http://th07.deviantart.net/fs70/PRE/f/2011/003/8/9/tomb_raider_underworld__hang_by_xtremejenn-d36dkbm.jpg

A takie to asiak_kasia możesz zrobić jak ci nóżka wróci do stanu używalności :evil_lol:

http://i1230.photobucket.com/albums/ee481/Athora-x/DSCF7836cgylogo.jpg

Wam musi wystarczyć mój "cosplay" pod Biedro :evil_lol: No chyba, że kiedyś pojadę do Vectry, bo on ma fajny las i brzozy. Tam zawisnę głową w dół na gałęzi i będę "strzelać" do krwiożerczych piczbuli na dole. Jak widzicie poprzeczka jest ustawiona wysoko, ale piczbuli jeszcze nie widziałam :evil_lol:

[quote name='WATACHA']To pewnie te wszystkie biedne dobermany niepracujące co to już się do niczego nie nadają
http://i.imgur.com/nBnmdal.jpg

Z tym kontrolowaniem właścicieli po adopcjach psów to rzeczywiście czasem jest niezła jatka.Sama miałam 5 tymczasowych piesków i wiadomo, że człowiek się martwi, bo różne historie się zdarzają, ale bez przesady.Wstyd by mi było tak bezpodstawnie ludzi terroryzować.

Tuńczyk ma dużo rtęci więc, żeby Was brzuszki nie bolały z nadmiaru ;-).
Ja jestem nudna gram w pasjansa, albo w szachy ;-).Kiedyś mnie ponosiło jeździłam samochodami i ganiałam się z policją, to był czad:evil_lol:
To chyba by trzeba było naprawdę dużo zjeść tego tuńczyka, żeby zatruć się rtęcią ;)

[quote name='Rinuś']ja się czaję na Resident Evil, ale ta cena ponad 200zł na razie mnie przerasta :evil_lol:
Ach gry na konsole i ich ceny :eviltong:

[quote name='Okamia']Zamieszkaj bliżej to Ci pożyczę TZta brat ma wszystkie
A ja się zastanawiam czy sobie nie pograć w Rock Banda i sąsiadów TZta nie poterroryzować moim pięknym śpiewem :loveu::evil_lol:
Ja tam nie potrzebuje do śpiewania żadnych tego typu :eviltong: Dziś w korku darłam ryja z radiem tak, że się ludziska obok paczyły, ale miałam to gdzieś :evil_lol: Nudno jest, to co mam robić? :niewiem:

Posted

a tu znowu GRA:mad: ja na Was wszystkich doniosę na PwP co Wy tu wyprawiacie, zamiast psie bidy ratować... Lary Krofty:diabloti: się zachciało... i może jeszcze braty Pit-y macie w domu nie wysłane, co?:crazyeye:

Posted

Bo GRA na to zasługuje :loveu: Ja z mojom śpiem pod poduszkom :evil_lol:

Poza tym mam rasowe psy, więc nie mogę kondli do domu sprowadzać coby się nie pozarażały jakimś parchem. Moje tylko na kanapie, Royal Canin i spacerki :loveu: :eviltong: Idealna fotoblożanka ze mnie, idealna! :jumpie:

Posted

Amber napisał(a):
Bo GRA na to zasługuje :loveu: Ja z mojom śpiem pod poduszkom :evil_lol:

Poza tym mam rasowe psy, więc nie mogę kondli do domu sprowadzać coby się nie pozarażały jakimś parchem. Moje tylko na kanapie, Royal Canin i spacerki :loveu: :eviltong: Idealna fotoblożanka ze mnie, idealna! :jumpie:


wcale nie! Z psami nie pracujesz! One nie majom zajeńcia, marnujesz potencjał swojego psa! Wyrodna jesteś :diabloti:

Posted

jak to nie majom?:crazyeye: a siedzienie pod drzwiami i piszczenie na siku to nie zajęcie? a trącanie ryjkiem z prośbą o spacer? a smętne wlepianie ócz w pańcię zagraną? to są ćwiczenia psychologiczne! wyższe stadium rozwoju psa:evil_lol:

Posted

Próbowałam z nimi pracować, ale mają problem z pisaniem na klawiaturze nie mówiąc o tym, że zawsze się do pracy spóźniały, bo je policja łapała, że jak kto "pies za kółkiem" i spędzały godziny na komisariacie, bo nikt nie wiedział czy psy mogą czy nie mogą prowadzić.

No i w końcu sobie daliśmy spokój... A praca w domu ich nie satysfakcjonuje... W ogóle drażliwy to temat, cały czas słyszę, że nie mogą się do końca spełniać zawodowo i są ograniczane. Tak więc wiesz, praca z nimi to niełatwa sprawa, choć oczywiście inni mają psy, które są dyrektorami banku... A przynajmniej mówią, że awans tuż tuż :eviltong:

Posted

Tessi&Tola napisał(a):
jak to nie majom?:crazyeye: a siedzienie pod drzwiami i piszczenie na siku to nie zajęcie? a trącanie ryjkiem z prośbą o spacer? a smętne wlepianie ócz w pańcię zagraną? to są ćwiczenia psychologiczne! wyższe stadium rozwoju psa:evil_lol:


to nie jest praca! Profesjonalna praca z psem to tylko IPO! I frizbi ale na zawodach. Nic wiecej się nie liczy. Przykro mi. :diabloti:

Posted

asiak_kasia napisał(a):
to nie jest praca! Profesjonalna praca z psem to tylko IPO! I frizbi ale na zawodach. Nic wiecej się nie liczy. Przykro mi. :diabloti:


zawsze mnie pociesza, gdy mi tem przypominasz... znów sobie uświadomiłam, że moja praca to tak naprawdę nie jest praca... a kundle siedzą przy bramie i odpoczywają... i zastanawiają się czasem w przypływie refleksji - co to jest frizbi:crazyeye: albo jakby to było gdyby Amber nam dała prowadzić:evil_lol:
a ja chyba powiem mojemu, że rzucam tę robotę... bo tak naprawdę to wolę IPO :multi:

Posted

[quote name='Tessi&Tola']zawsze mnie pociesza, gdy mi tem przypominasz... znów sobie uświadomiłam, że moja praca to tak naprawdę nie jest praca... a kundle siedzą przy bramie i odpoczywają... i zastanawiają się czasem w przypływie refleksji - co to jest frizbi:crazyeye: albo jakby to było gdyby Amber nam dała prowadzić:evil_lol:
a ja chyba powiem mojemu, że rzucam tę robotę... bo tak naprawdę to wolę IPO :multi:

ja tam wolę jednak siedziec przy biurku niz latac za pozorantem :evil_lol: Chociaż jakby godziwie płacili, to był była miszczem IPO frizbi i pewnie jeszcze kilku dziedzinach :razz:

Amber a kto miał lepsze wyniki Jari czy Cortina? Bo się zastanawiam jak jamnice sięgały do pedałów w tym Twoim samochodzie :diabloti:

Posted

ja już mam dość siedzenia na tyłku, wolę latać za pozorantem... a gdyby był niczego sobie, to mogę i ugryźć:evil_lol: praca na świeżym powietrzu, to samo zdrowie... tylko czy Mój na to pójdzie:niewiem:

Posted

Tessi&Tola napisał(a):
ja już mam dość siedzenia na tyłku, wolę latać za pozorantem... a gdyby był niczego sobie, to mogę i ugryźć:evil_lol: praca na świeżym powietrzu, to samo zdrowie... tylko czy Mój na to pójdzie:niewiem:


powiedz, że jeżeli się nie zgodzi, to zabija Twój potencjał do pracy i musisz go sprzedać.:evil_lol: Amber bedzie miała kilka rad zaczerpniętych z forum miłośników dobermanków :cool3:

Posted

o tak tak - sprzedać to dobry pomysł:evil_lol: może mi starczy na pizzę:eviltong:
aaa... to na forum miłośników dobermanów sprzedają facetów i kupują za to psy? czy że jak?:roll:

Posted

Tessi&Tola napisał(a):
o tak tak - sprzedać to dobry pomysł:evil_lol: może mi starczy na pizzę:eviltong:
aaa... to na forum miłośników dobermanów sprzedają facetów i kupują za to psy? czy że jak?:roll:


sprzedaja psy, które zabijaja pasję we włascicielu, potem kupują nowego i się chwalą na forum, czy jakos tak. Oczywiście z poklaskiem innych "miłosników" :roll:

Posted

aaa no to sprytnie... ale taka opcja mnie nie interesuje, ale gdyby było jakieś forum gdzie można sprzedać starego i marudnego TZ-ta to już inna sprawa... chyba byłyby takie dni, że byłabym stałym bywalcem:evil_lol:
a moje psy nie zabijają mojej pasji - ja za to mam ochotę zabić je czasem za kilka ich pasji:diabloti:

Posted

Sprzedają stare psy i kupują nowe, "lepsze" :loveu: Bo przecież po co trzymać darmozjada co się nie nadaje na jipjo? :diabloti: Jeszcze ci sprzedający są tacy ambitni i mają takie osiągnięcia szkoleniowe... Kupują 7 mc suki z hodowli eksterierowej i się dziwią, że do poważnego sportu się nie nadają :p

Natomiast ja nie zasługuje na dobermana, bo go trzymam na kanapie, a nie PRACUJE z nim. Powinnam zostać przy jamnikach. Które, uwaga, też są rasą użytkową. Ale doberman to nie jamnik, paaanie, to jak porównywać Multiplę do Ferrari :evil_lol: Dobermany muszą pracować, ale jamniki już nie. Taka sytuacja :eviltong: (To się już z dogo dowiedziałam :lol:)

Posted

[quote name='Amber']Sprzedają stare psy i kupują nowe, "lepsze" :loveu: Bo przecież po co trzymać darmozjada co się nie nadaje na jipjo? :diabloti: Jeszcze ci sprzedający są tacy ambitni i mają takie osiągnięcia szkoleniowe... Kupują 7 mc suki z hodowli eksterierowej i się dziwią, że do poważnego sportu się nie nadają :p

Natomiast ja nie zasługuje na dobermana, bo go trzymam na kanapie, a nie PRACUJE z nim. Powinnam zostać przy jamnikach. Które, uwaga, też są rasą użytkową. Ale doberman to nie jamnik, paaanie, to jak porównywać Multiplę do Ferrari :evil_lol: Dobermany muszą pracować, ale jamniki już nie. Taka sytuacja :eviltong: (To się już z dogo dowiedziałam :lol:)

Dogo uczy i wychowuje :loveu:
btw wątek o myślistwie tez zacny :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...