Jump to content
Dogomania

Utyta boksia - Lisie Jamy!!! Zostaję tu na zawsze! - Dziękujemy wszystkim!!!


Recommended Posts

  • Replies 340
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cza cza cza:D:D:D:D:D::D:D
Podróż-pychol, nochal, łapy, kuper-na moich kolanach na zmianę. trochę snu, trochę zabawy-gryzła mnie po dłoniach jak szczeniak, trochę lizawki, a właściwie bardzo dużo trochę.
Za gardło mnie ścisneło jak wyszłyśmy siusiu, a ona z przerażeniem na auto patrzyła, siknęła i pędem do auta-mało mnie nie przewróciła tak za smycz ciągnęła, wbiegła do auta i zaraz umościła zadek na moich kolanach.
Obwąchała podwórko, dom a potem wszedł wilk-miłość!
Tłuką się tu po podłodze, ledwo już żyją, ale jeszcze choć łapami się zaczepiają-zero agresji, zero dominacji, piją wodę jednoczesnie z miski:D
Wiem, że trzeba trzymać się zasad jeszcze jakiś czas, ale jestem pewna, że to była wspaniała decyzja:DD::DD:D::D:D
P Jolu, P Rafale-dziękuję za miłe powitanie, pączusie i herbatkę:*

Posted

Hura!!!!! Abrusia w domu :cunao::cunao::cunao::cunao::laola::laola::laola::drink1::chlup::knajpa:
Wszystko się udało!!! Powodzenia dla Was Kochani :cunao::cunao::cunao:

Posted

Niesamowite! Ogromnie dziękuję wszystkim osobom zaangażowanym w pomoc tej suni. Szczerze powiedziawszy nie sądziłam że uda się cokolwiek zdziałać. A tu istne CUDA!!!!

Posted

ewab napisał(a):
Tak się cieszę. Onga czekamy na dalsze relacje:)



Dalsze relacje:
Noc spokojna z hektolitrami wody i sikami;), ano spacerek, siuśku, kupka i zabawa z Wodzem. Potem...starcie w kuchni...Nie przy miskach, zwyczajnie w kuchni, ale poza jej obszarek-ok. Wiem, że będę musiała je zamykać cokolwiek robiąc w kuchni-Abra skacze, opiera łapki na blat a Wódz się wścieka no i...
Mysza jakby wiedziała już, że to jej dom-rozdaje buziaki i pcha się do głaskania-oszczędnie to robimy, bo nie chcemy, by Wódz był zazdrosny. Na wszystko przyjdzie czas:)

Posted

Spacery są boskie...hihihi. Wódz przestał ciągnąć na smyczy a Abra drze jak szalona:D Najfajniej jest jak biegają luzem po podwórku-przewracanki, gonitwy, podgryzanki. Mam nadzieję, że nic już tego nie zepsuje:D
Z ciężkim sercem idę do pracy...Pieski oczywiście będą rozdzielone. Oj to będzie trudne 4 godz....Trzymajcie kciuki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...