Kapsel Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Abrusia wymęczona, że ho ho. Na tym drugim zdjątku to..... jakiś romans się szykuje, czy co???:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
onga Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Się kochają:) Ale tylko psychicznie:D A faktycznie to brykanie po lesie czy łące daje im nieźle popalić...na jakieś 30 minut:P Jejuuuu jak ja kocham te swoje śmierdziuszki:) Quote
onga Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 No to jesteśmy po wizycie szkoleniowca:D Będzie czad:D Za tydzień pan nas przetrzepie czy zadanie domowe odrobione. Hhihihih - drżyjcie brzydalskie psiory :diabloti: albo nasze nerwy ;) No muszę przyznać, że Ruda pojętna jest bardzo, świetnie jej idzie chodzenie przy nodze wraz ze zwrotami, siad to już dawno opanowany, praca nad dominacją, nad nie rzucaniem się na miskę z żarciem:) Chętna jest do pracy i to już 90% sukcesu. Quote
onga Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Nie do końca jestem pewna czy Abra to suka...Kosmitka? Quote
jostel5 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Piękne fotki!:) A psiuchy to-widać!:)- bardzo zgrany duet!:) Quote
Viris Posted April 10, 2011 Author Posted April 10, 2011 Cudownie :) Ogromnie dziękujemy za wszystko ;* Quote
onga Posted April 11, 2011 Posted April 11, 2011 Viris napisał(a):Cudownie :) Ogromnie dziękujemy za wszystko ;* O nie nie nie nie!!! Dziękuję to ja:) Bo to ja dostaję mlaski od tego skarba:) Wczoraj mieliśmy godziny strachu...Jak zwykle poszliśmy na spacer do lasu i Abra się zgubiła....Nawet Wódz nie umiał jej znaleźć. Myślałam, że zedrę gardło...Od jakiegoś czasu mam wrażenie, że Abra niedosłyszy - musimy to sprawdzić. Darek pojechał odstawić córkę do domu i zabrać auto terenowe by wjechać wszędzie gdzie się nie da, a ja łaziłam i się darłam. I zobaczyłam jakaś rudą dupeczkę między drzewami, więc gwizd i krzyki, ale nic...pobiegłam w tamtym kierunku. Jak mnie faflun zobaczył to się mało o drzewa nie zabił, ale się bała....a ja chyba jeszcze bardziej....Dobrze, że się udało. Tylko teraz martwię się jak to będzie na kolejnym spacerze...ehhhh Quote
onga Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 Chciałam zauważyć, że ktoś mnie zrobił w bambuko...Abra to miała być bokserka, czy tam w typie boksera...a ja mam wodołaza zmieszanego z wilczakiem:cool1: Do zagryzania i "gadania" już przywykłam, a dziś.... Spacer do jeziorka....miał być szybki, aha...szybki...jak się dranie wody dorwały i patyków i wyławiania i przytapiania i nurkowania i brykania, taplania, skakania, prychania wodą....A może to kaczki?hmmmm jutro zabiorę aparat!!! Quote
onga Posted April 24, 2011 Posted April 24, 2011 To coś co tylko kawałkiem jest widoczne prawie na brzegu rzeki to nurkująca kaczka....jakiś duży gatunek i dość fafluniasty... Quote
jostel5 Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 Zdjęcia mnie nieustająco wzruszają,a komentarze-śmieszą!:) Abra jest piekna i szczęśliwa ,a jej kochaś ;) też pewnie zadowolony z obrotu rzeczy....;)! Jeszcze,jeszcze...:) Quote
Viris Posted April 30, 2011 Author Posted April 30, 2011 Świetne harce nad wodą, pozdrawiamy Abrę - wodołaza ;D Quote
onga Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 Spanie synchroniczne Chyba nie mam gdzie spać... Love me, love me, say that you love me... I love you.... Quote
jostel5 Posted May 5, 2011 Posted May 5, 2011 Jak jakiś komiks o miłości ogląda się te fotki...:) Świetne!:) Quote
onga Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 U nas smutniasto troszkę...Abra rozcięła nie wiemy na czym tak mocno opuszkę, że było szycie :( Udało się bez narkozy-dzielna dziewczynka wytrzymała znieczulenie miejscowe i trzymanie moje i Taty. Ehhh...niech jak najszybciej się goi, bo bida ma zakaz brykania. A co to za niebrykający boksio? Wódz chodzi i jej buziaki rozdaje i ciągle obwąchuje kołnierz, mysza straciła apetyt...ehh martwię się, bo antybiotyk bierze, ale acidolak daję, żeby choć troszkę żoładeczek osłonić :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.