Jump to content
Dogomania

Utyta boksia - Lisie Jamy!!! Zostaję tu na zawsze! - Dziękujemy wszystkim!!!


Recommended Posts

Posted

Bardzo się cieszę z tak udanej adopcji. Nowa rodzina suczki jest świetna, czuła .
Zyczę Wam wiele radości z sunieczki.... i żeby to był jej ostatni, kochający dom.

  • Replies 340
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

onga napisał(a):
Zjedzone drzwi+wywalone wszystko z szafy i zrobione świetne piętrowe legowisko:D


I to tylko przez cztery godziny??? :crazyeye::crazyeye::crazyeye::placz::placz::placz:

Posted

Mizianie, lizanie i ogólna wariacja. Psiaki się pięknie bawią, zgrzyty przy misce i blacie kuchennym rozwiązane-Abra emigruje do wiatrołapu. Jak nie ma Wodza to asystuje i próbuje zrozumieć co jest złego w dawaniu łap na blat i próbie zjedzenia wszystkiego;)
Kochana jest. A my szczęśliwi. Świetnie się bawi z Julcią i chrześnica Wiktorią. Mocno była zestresowana jak przyszedł kolega:( On jest wysoki i dobrze zbudowany i ona była spanikowana...Strasznie mi jej szkoda było. Jego zresztą też, bo on uwielbia psiaki. Abra nawet burczała :D
Wiem, że musi się oswoić. Ona i tak bosko szybko załapała kto tu mieszka i kto ją kocha.
Z kotami miała kontakt tylko tak z metra, z obu stron wielkie zainteresowanie.
Teraz właśnie po szaleństwach podwórkowych padły obydwa-Wódz w dziurze pod kominkiem(nawiew), Abra na jego cieplutkim posłaniu:)
Wszystko tak cudownie a ja mam takie nerwy, że w końcu mam szansę mieć figurę modelki...

Posted

E spać to śpią na jednym:D I to warstwowo;) Koty jeszcze odseparowane. W nocy Wódz spał w klatce, a Abra na jego posłaniu ( chyba już wspólnym). Już postępy-dziś szykowałam im jedzenie w kuchni, oboje czekali siedząc-zero agresji, Abra wie, że je w wiatrołapie, więc jak widzi miskę to od razu tam pędzi. Bardzo pojętna z niej dziewczynka. Byliśmy dziś rano na smyczowych spacerach i już o wiele lepiej idzie. Siku ciągle w domu...Nawet po nocy sie kupal zdarzył...A tam mam mopa dam radę;) A raz dwa mysza się nauczy. Postaram się zrobić zdjęcia dziś i coś podesłać:0 AAA jeszcze Abra dziś nie będzie sama, niestety córa chora i przyjeżdża moja mama, żeby z nią siedzieć. Więc dostanie gratis Abrę;) Będzie pewno tak do końca tygodnia.
:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

"A ten pies to z tych buldogów, tak? Ona jak złapie, to nigdy nie puści, i zagryźc dzieciaka może!" - teoria naszych wiejskich znajomych o bokserce Jessi :)
Onga, to masz teraz wesoło, w domu? he, he!

Posted

Ciesze się że wilkowi dziewczyna przypadła do gustu i ma z kim spalić niespożyta wilczakową energie :)
I dawaj te fotki ,najlepiej obu psiaków :)

Posted

Clio napisał(a):
Ciesze się że wilkowi dziewczyna przypadła do gustu i ma z kim spalić niespożyta wilczakową energie :)
I dawaj te fotki ,najlepiej obu psiaków :)

Taaaa. Obu psiaków....Tylko jak to zrobić? Za nic w świecie nie chcą grzecznie pozować:D

Posted

A kto powiedział , że to maja byc fotki grzecznie pozujących psiurów :lol:
Mogą być takie na których ,roznoszą Ci dom, skaczą po meblach i tarzają się w mące na środku kuchni :diabloti:

Posted

Eeee, wątek o szkodnikach oglądałam wczoraj. Mimo wszystko nie życzę żeby Onga miała aż taki sajgon. Co do siooo i kooo muszę powiedzieć, że moja po-kojcowa dziewczyna już ponad pół roku w pieleszach a i tak potrafi załatwić się w domu. Na szczęście preferuje płytki w łazience albo w korytarzu.

Viris nie zmieniasz tytułu?

Posted

Viris nie zmieniasz tytułu?[/QUOTE]

Abra mówi, żeby zmienić na: utyta boksia - Lisie Jamy!!! Zostaję tu na zawsze!

Wpyla jak szalona...Zajmują z wilkiem cała kanapę...Chyba kupimy drugą;)
O demolkach nie ma mowy-nadzór cały czas:D-zostało nam to po wilku:)

Posted

onga napisał(a):
A dziś bez sikuuuu:multi::multi::multi:

Oby tak dalej :smile::smile::smile:

Onga, prosimy o foty, foty, foty i relację na maila Fundacji. Chcemy przenieść dziewczynkę do działu W nowym domu!!! :p:p:p

Posted

Kapsel napisał(a):
Oby tak dalej :smile::smile::smile:

Onga, prosimy o foty, foty, foty i relację na maila Fundacji. Chcemy przenieść dziewczynkę do działu W nowym domu!!! :p:p:p

Jaka fundacja? jaki nowy dom? Przecież ten faflun jest z nami od zawsze!!!:evil_lol:
Znalazłam sobie kawałek miejsca na narożniku-na stopach leży wilk, pod ręką z pysiem na moim brzuchu-Abra....Uczucie bezcenne:cool1:

Posted

onga napisał(a):
A dziś bez sikuuuu:multi::multi::multi:

Nie ciesz, nie ciesz, zobaczymy co jutro będzie:)

Viris napisał(a):
Ewab, Onga oczywiście kochane już zmieniam. Po prostu nie wyrabiam z innymi psiakami które mam pod opieką, a doba ma tylko 24 h :)

Wprawiaj się. Zobaczymy co będzie jak ich 150 pod opieką będziesz miała.

Posted

ewab napisał(a):
Nie ciesz, nie ciesz, zobaczymy co jutro będzie:)


Wprawiaj się. Zobaczymy co będzie jak ich 150 pod opieką będziesz miała.



Ależ ja nie zamierzam mieć 150 psów pod opieką. Nie, patrząc na to jak to teraz wygląda. Dzwonię dzisiaj do wolontariuszy żeby nie karmili jednego z psiaków dzisiaj, bo czeka go długa podróż. I słyszę " to my go tylko troszkę nakarmimy"... no to ja wysiadam. Jeśli będę pomagać SAMA to będę tak pomagać jak to robię przez ostatnie lata, a nie tak żeby w ciągu roku wylądować w psychiatryku. Bo wtedy nie pomogę żadnemu zwierzęciu.

Posted

Kapsel napisał(a):
A co to jest, dzisiaj relacji brak???? :mad::mad::mad:

Heheheh bo dziś długo w pracy. Mysza grzecznie w nocy śpi, nie sika:p, nie kupczy:p Z Wodzem to taka miłość, że nawet nie marzyłam, że tak dobrze będzie tak szybciutko. Ona jest tu 4 dni a wydaje mi się jakby zawsze była. Moja mama ją pieści i mówi, że się jej wydaje jakby Onga wróciła....To bardzo bystra psica, grzeczna, wdzięczna i kochana. Wcina wszystko, włącznie z ogórkiem i jabłuszkiem, łagodna do Julci, całuśna, skoczna do wilka-on przy jej zwodach wymięka, nie jest w stanie jej dogonić. Nauczyła się siadać i dawać łapę. No i jak na łańcuchowego psa przystało - śpi na kanapie wywalona cycusiami do góry.
Jutro wybieramy się z wilkiem na szczepienie i bierzemy ją do oglądnięcia. Nic oczywiście się nie dzieje, ale chcemy, żeby wet popatrzył na brzusio, ocenił stopień zagojenia się itd.
Wczoraj przy kostce trochę na mnie warczała, ale wzięłam jej i oddałam, żeby wiedziała, że nie chcę jej zabrać.
No i co jeszcze - dyszy jak szalona...chyba mamy za ciepło w domu nawet dla boksinki:cool3:
AAA i ogląda bajki i reaguje na to co w tv. Jak brzmi dzwonek to ona leci do drzwi i szczeka, a wilk za nią z głupią miną - my nie mamy dzwonka hihihi

Posted

Wiedziałam, że wszystko dobrze się ułoży. :multi::multi::multi::multi:
Bardzo się cieszę i bardzo o foty prosimy!!! To jest dowód na to, że nie zmyślasz Onga nam :razz::razz::razz::razz:

Posted

Kapsel napisał(a):
Wiedziałam, że wszystko dobrze się ułoży. :multi::multi::multi::multi:
Bardzo się cieszę i bardzo o foty prosimy!!! To jest dowód na to, że nie zmyślasz Onga nam :razz::razz::razz::razz:


Zmyślam ile wlezie:D:D:D
Jak ktoś chce filmik z zagryzania się wzajemnego to wyślę na tel, bo w swoim tel mam i zdjęcia też ale nie mogę ich zrzucić na kompa, a aparat bez baterii...Mąż miał kupić,,,,no,,,


Dawać numerki na priv to podeślę zdjątko i filmik.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...