Edi100 Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 Anula napisał(a):Edi100 jesteś boska-stokrotne dzięki za pomoc-nie wiem jak się mam Tobie zrewanżować-uratowałaś mi życie bo już się zamartwiałam jak ja sobie poradzę z tymi badaniami ponieważ pędzić 200km aby zrobić tylko badanie to szok. Kochana, to Tobie pokłony!:) Podaje dane Lecznicy:) Lecznica ARKA Ul Grunwaldzka 22, telefon Całodobowy 076 8560978. Godzi otwarcia: Pon-pt 10.00 do 19.00, Sobota 10.00 do 14.00, Niedziela i święta 10.00 do 11.00 Pan Dr z wielkim sercem to Jacek Zarzecki tel 601506422 i Dr Danuta Pawłowska-Fiedkiewicz ( także chirurg) tel 600395117 Pani dr jest trochę "powsciągliwa" w uczuciach, ale jako wet jest dobra. Polecam Dr Zarzeckiego W lecznicy mają USG, RTG, Laboratorium i wszystko co potrzeba:) Cieszę się że mogę pomóc:) Quote
Anula Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 Edi100 napisał(a):Kochana, to Tobie pokłony!:) Podaje dane Lecznicy:) Lecznica ARKA Ul Grunwaldzka 22, telefon Całodobowy 076 8560978. Godzi otwarcia: Pon-pt 10.00 do 19.00, Sobota 10.00 do 14.00, Niedziela i święta 10.00 do 11.00 Pan Dr z wielkim sercem to Jacek Zarzecki tel 601506422 i Dr Danuta Pawłowska-Fiedkiewicz ( także chirurg) tel 600395117 Pani dr jest trochę "powsciągliwa" w uczuciach, ale jako wet jest dobra. Polecam Dr Zarzeckiego W lecznicy mają USG, RTG, Laboratorium i wszystko co potrzeba:) Cieszę się że mogę pomóc:) Jeszcze raz serdeczne dzięki-jak to dobrze,że napisałam na wątku o swoich obawach i mam już pomoc-dziękuję teraz mogę żyć. Quote
AgaiTheta Posted January 8, 2011 Author Posted January 8, 2011 Nic nowego, śpi sobie w izolatce. Ja dzisiaj nie byłam w schronisku, ale jestem w stałym kontakcie i wszystko jest ok. Quote
Edi100 Posted January 9, 2011 Posted January 9, 2011 Przychodzę w niedzielne odwiedzinki i zapraszam na bazarek dla kudłacza, który nie ma widoków na przyszłość:( http://www.dogomania.pl/threads/199834-Dla-wy%C5%82ysia%C5%82ego-chudego-sponiewieranego..-Co%C5%9B-dla-kobietek!-Do-20.01-ZAPRASZAMY!?p=16074865#post16074865 Quote
Poker Posted January 9, 2011 Posted January 9, 2011 a co a jej wyjazdem do DT? aktualny czy coś przegapiłam ? Quote
Edi100 Posted January 9, 2011 Posted January 9, 2011 Poker napisał(a):a co a jej wyjazdem do DT? aktualny czy coś przegapiłam ? Chyba aktualny:) Tylko transport chyba na koniec stycznia. No chyba że coś wcześniej się znajdzie. Quote
togaa Posted January 9, 2011 Posted January 9, 2011 No to nie zazdroszczę Anuli tego czekania.... Quote
Poker Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 togaa napisał(a):No to nie zazdroszczę Anuli tego czekania.... a ja nie zazdroszczę obu dziewczynom , mimo ze Ceceylka nie ma źle ale co we własnym domku , to we własnym. Quote
basia0607 Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 Byłam dzisiaj u Cecylki, szczekała chciała iść ze mną ale nie poszła. Goni nas interwencja za interwencją. Znajdujemy umęczone stworzenia i nie mamy gdzie ich zabrać, psychika już nie wytrzymuje. Dzisiaj była sarna pogryziona przez psy, sama przybiegła do ludzi..... odeszła, miała takie cudne oczy ! Dopiero teraz puszcza stres, łzy same lecą. Quote
Edi100 Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 [quote name='basia0607']Byłam dzisiaj u Cecylki, szczekała chciała iść ze mną ale nie poszła. Goni nas interwencja za interwencją. Znajdujemy umęczone stworzenia i nie mamy gdzie ich zabrać, psychika już nie wytrzymuje. Dzisiaj była sarna pogryziona przez psy, sama przybiegła do ludzi..... odeszła, miała takie cudne oczy ! Dopiero teraz puszcza stres, łzy same lecą. Basiu, co z tą sarną teraz?:( Znalazłam cos takiego http://www.cpz-trip.org.pl/kim_jestesmy. Może mają jakieś terenowe oddziały? Moze moga pomóc? Dzis jak szłam, a chodze tam codziennie widziałam samochód terenowy na poznańskiej rejestracji, było na nim "stowarzyszenia na rzecz ratowania dzikich zwierząt" Nie spisałam numeru:( Jutro to zrobię i podeślę Tobie. Quote
Anula Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 Basiu a nie ma wolontariuszy aby Cecylkę wyprowadzili chociaż raz dziennie-ja rozumiem,że przy tylu zwierzakach to trudne ale ona tak prosi.A jeżeli chodzi o wytrzymałość psychiczną to naprawdę trzeba mieć na wysokim poziomie ją-ja się przyznam do tego nie nadaję-a ta sarna-to tragedia. Quote
Anula Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 Aha - dzisiaj przelałam 200zł na Cecylkę.I wyczytałam,że przy Cushingu powinna być dieta wysokobiałkowa.Może ktoś wie jaka karma posiada dużą zawartość białka? Quote
AgaiTheta Posted January 10, 2011 Author Posted January 10, 2011 Edi100 - sarna nie przeżyła :( Anulka Cecylka wychodzi na spacery każdego dnia, dzisiaj Basia nie miała dla niej czasu, ale na spacerze była. Dziękuję Ci Anula za wpłatę, zaraz podliczymy finanse. Może jak pogoda troszkę odpuści to w weekend się wybierzemy. Tylko musicie zrozumieć nas, że jeżeli pogoda będzie taka jaka jest, to ja się nie wypuszczę w taką daleką drogę. Ostatnio wracając z Olsztyna wpadłyśmy w taki poślizg, że cudem chyba tylko żyjemy. W sobotę nasza wetka też wpadła w poślizg i samochód na złom, jej na szczęście się nic nie stało, ale nie ma co losu kusić. Wiem, że każdemu zależy, na tym aby Cecylka była jak najszybciej w domowych warunkach, ale to jest prawie 500 km w jedną stronę. Quote
AgaiTheta Posted January 10, 2011 Author Posted January 10, 2011 [quote name='AgaiTheta']Wpłaty 156,64 zł przeniesione od Pachcia♥ 20,00 zł 07.XII diana79 bazarek 63,00 zł 07.XII diana79 bazarek 7,00 zł 20.XII diana79 bazarek 20,00 zł 20.XII diana bazarek u Taks Wydatki 162,26 zł badanie 14.XII lab w Gietrzwałdzie Zostaje: 104,38 zł dnia 28,12,2010 Nie mam jeszcze faktury za ostanie badanie USG, na koniec miesiąca zawsze dostajemy. Rozliczenie 10.01.2011 Wpłaty: 20,00 zł 30.XII Mariola C. 200,00 zł 10.I Anula Wydatki: 0 zł Stan: 324,38 zł Za ostatnio badanie USG nie płaciliśmy, Pan Wet nie chciał :) Niebawem będziemy musieli kupić Vetoryl, muszę sprawdzić na ile dni jeszcze mamy. Dziękuje Wszystkim za wsparcie :) Quote
Edi100 Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 Przykro mi z powodu Sarenki:( [*] Co do drogi to jest ślizgawiaca:( Quote
basia0607 Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 Cecylka trochę się u nas rozuszała, to nie jest ta sama sunia, wylękniona, ciuchutka. Wie, że jest bezpieczna, kochana i chciała by być z nami cały czas. Nie może być psem biurowym ze względu na swoje bezpieczeństwo i na brak obserwacji. Quote
Anula Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 Kochane dziewczyny ja nie ponaglam,teraz też boję się jeździć.Wiem,że to szmat drogi i warunki beznadziejne.Zresztą i tak będę miała duszę na ramieniu jak będziecie wiozły Cecylkę.Aha - a nocleg będziecie miały zapewniony -nie puszczę Was w ten sam dzień - ani mowy niema. Quote
Poker Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 A może jakimś wyjściem byłoby spotkanie się na środku trasy? Wtedy obie strony miałyby do pokonania po 0k.500 km. Quote
basia0607 Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Poker napisał(a):A może jakimś wyjściem byłoby spotkanie się na środku trasy? Wtedy obie strony miałyby do pokonania po 0k.500 km. To by na pewno nam dużo ułatwiło. Quote
Anula Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 Pogoda się polepszyła a TZ miał dzisiaj wypadek cały bok przeorany samochodu przez Niemca.Na szczęście TZ cały a więc pomimo złych fluidów czekamy na Cecylkę i ślemy pozytywne fluidy. Quote
togaa Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Matko Jedyna !!!! Całe szczęście że tylko blacha, choc to i tak kłopot.... A co do Cecylki to ja sama przebieram nogami i wyobrażam sobie co Ty czujesz , Anulko !:razz: Quote
Anula Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Tak Basiu-ja też przebieram nogami.Chcę Cecylce bardzo pomóc,ale widzisz ta odległość o którą się obawiałam i pisałam-to hamuje całe przedsięwzięcie.Gdyby była bliżej nie byłoby sprawy,a zresztą zawsze wynajdę coś co jest trudne do zrealizowania i mam pod górkę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.