Anula Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Już cioteczki Cecylki nie odwiedzają,chyba zapomniały o cudeńku. Quote
lika1771 Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Odwiedzaja,czytaja i czekaja na wyjazd do domciu Quote
Edi100 Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Anula napisał(a):Już cioteczki Cecylki nie odwiedzają,chyba zapomniały o cudeńku. Nie zapomniały tylko dziś chcą odebrać psiaki tutaj:( http://www.dogomania.pl/threads/200880-%C5%BBmigr%C3%B3d-reaktywacja.-Stara-nadal-g%C5%82odzi-i-Morduj******!-(POTRZEBUJEMY-POMOCY-W-SOBOT%C4%98! Quote
diana79 Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 odwiedzamy i nie zapominamy tylko w milczeniu czekamy na wyjazd ślicznotki do domku :-) Quote
Anula Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 diana79 napisał(a):odwiedzamy i nie zapominamy tylko w milczeniu czekamy na wyjazd ślicznotki do domku :-) Na razie cisza w eterze,nie ma żadnych wiadomości odnośnie przyjazdu Cecylki do BDT.Czekamy. Quote
togaa Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Jak to ? Myslałam że jest w drodze...????:crazyeye: Quote
Poker Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Przecież miała jechać w tę sobotę . Coś się stało , a Ty anulko nic nie wiesz? Aga-Theta nie ma na wątku od tygodnia. Tyle psów czeka na DT ,a Twój się marnuje. Ja chyba bym poszukała już innego pieska. Chociażby właśnie od Edi ze Żmigrodu.Pomoc potrzebna natychmiast ,a jesteście stosunkowo niedaleko. Widocznie Cecylka nie wymaga ,aż tak pilnej pomocy , jeżeli sprawa się ciągnie tak długo. Quote
AgaiTheta Posted January 29, 2011 Author Posted January 29, 2011 Jedziemy dzisiaj, jedziemy!!! Wyjedziemy ok godz 14, bo tak w schronisku będzie nasza wetka, obejrzy jeszcze dokładnie Cecylkę, da mi wszystkie papiery i wyruszymy. Wprawdzie tak wyszło, że jadę sama, ale jedziemy - trudno. Nie było mnie, bo ogólnie jakaś zaganiana byłam. Właśnie wstałam, zaraz jadę po Cecylkę i wyruszamy. Ok godz 22 będziemy u Anuli. Quote
Anula Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Kochane cioteczki-huraaa!Cecylka dzisiaj będzie u mnie.Oby tylko szczęśliwie dojechały-czekam.Gotuję Cudeńkowi ryzik z kurczaczkiem i warzywkami bo na pewno przyjedzie głodna a Aga nie dostanie ryziku tylko coś bardziej ludzkiego.To dla mnie jest jeden z najszczęśliwszych dni w życiu,że mogę w jakiś chociaż sposób pomóc suni. Quote
diana79 Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 wspaniale, że już dziś jedzie :multi: szerokiej drogi :loveu: Quote
basia0607 Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Nie jadę z Agą, mam w domu 3 tyg. szczenię, które praktycznie już nie powinno żyć ale żyje i aż boję się cieszyć aby nie zapeszyć. Anula nie pozwól Agnieszce wracać od razu, bo ona zastawiła w domu swoja chorą sunię ( z kolegą bo mąż wyjechał ) i o noclegu nie chce słyszeć. Na dogo staramy się mniej wchodzić bo to staje się chore. W pracy psy, w domu psy, rodziny już mają dosyć. Zero znajomych bo goście zabierają czas, w gości sie nie chodzi bo szkoda czasu. Życie płynie od psa do psa. Quote
AgaiTheta Posted January 29, 2011 Author Posted January 29, 2011 Nie ma mowy o noclegu, bo po 1 - rano muszę podać Tajrze zastrzyk, a po 2 - w drodze powrotnej zabieram z Wrocławia psa do Gdańska. Papa, trzymajcie kciuki za bezpieczną drogę. Quote
malawaszka Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 AgaiTheta szerokiej i bezpiecznej drogi!!!!! Mocno ryzykowna podróż tak daleko w pojedynkę! Powodzenia :kciuki: Quote
lika1771 Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 malawaszka napisał(a):AgaiTheta szerokiej i bezpiecznej drogi!!!!! Mocno ryzykowna podróż tak daleko w pojedynkę! Powodzenia :kciuki: Powodzenia dziewczynki Quote
Anula Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Basiu a Ty nie wiedziałaś,że Aga zabiera z Wrocka piesia,mi nic nie mówiła-o kurcze rzeczywiście taki szmat drogi i jeszcze jazda nocą jest niebezpieczna bo mróz i droga może być oblodzona.Ja byłam przekonana,że dopiero pojedzie spokojnie rano. Quote
basia0607 Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Aga jedzie , do Wrocławia na te chwilę ma 230 km. Cecylka zachowuje się dobrze ale nadal pokasłuje. Skończyła antybiotyk i kaszle, kurcze... Nic nie wiem, że zabiera z Wrocławia psa, to musiało wyniknąć dzisiaj, Quote
Anula Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Nic nie wiem,że Cecylka brała antybiotyk czy była przeziębiona,czy też z innego powodu.To Aga jedzie najpierw do Wrocławia zabrać piesia czy odwrotnie? Quote
Poker Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Nie macie telefonu do niej? Juz dość późno , mam nadzieję ,że wszystko OK u dziewczyn. Aga naprawdę powinna choć chwilę się przespać.Nie wolno szarżować życiem. Quote
Anula Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Poker napisał(a):Nie macie telefonu do niej? Juz dość późno , mam nadzieję ,że wszystko OK u dziewczyn. Aga naprawdę powinna choć chwilę się przespać.Nie wolno szarżować życiem. Mam telefon do Agy ale nie chcę jej przeszkadzać w jeździe,napewno kontaktowała się z nią Basia pisała ,że ma 230km do Wrocławia.Będę namawiać Agę aby została na noc tylko nie wiem czy mi się to uda. Quote
Edi100 Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 To czekamy na bezpieczne dotarcie i trzymamy kciuki za dalszą podróż! Quote
Anula Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Edi100 napisał(a):To czekamy na bezpieczne dotarcie i trzymamy kciuki za dalszą podróż! Siedzę jak na szpilkach i czekam.Jak szczęśliwie dotrą dam znać. Quote
togaa Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Anulko, ja tez cały dzień z myślami o Was.:loveu: Mam nadzieje że Aga da sie namówić na spanko, jazda noca to nie żarty....... Quote
basia0607 Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Agnieszka ma do Wroclawia 40 km, jedzie się żle bo straszna mgła. Z Wroclawia bierze fundacyjną boksię. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.